Literatura piękna
Joseph Conrad
"Placówka postępu" to opowiadanie Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia. Opowiadanie opisuje losy dwóch białych, przebywających w placówce handlowej w głębi Afryki. Ich jedynym zadaniem jest pobieranie od miejscowych plemion kości słoniowej. Sytuacja komplikuje się, gdy jeden z ich podwładnych uznaje, że więcej tego materiału można pozyskać, handlując żywym towarem.
Placówka postępu. An Outpost of Progress
Joseph Conrad
W "Placówce postępu" (An Outpost of Progress) Joseph Conrad kreśli mroczną opowieść o izolacji, moralnym upadku i tragicznych konsekwencjach ludzkiej chciwości. Dostępna w edycji dwujęzycznej polsko-angielskiej, historia śledzi losy dwóch Europejczyków, Kayertsa i Carliera, którzy zostają oddelegowani do zarządzania placówką handlową w sercu afrykańskiej dżungli. Początkowo obaj mężczyźni widzą w swojej misji szansę na zdobycie bogactwa i sukcesu, jednak bezsensowność ich codziennych zadań oraz rosnąca izolacja stopniowo ich przytłaczają. Gdy miejscowy księgowy, Makola, proponuje wymianę niewolników na kość słoniową, początkowe oburzenie Kayertsa i Carliera ustępuje miejsca chciwości. Decyzja o zaangażowaniu się w handel ludźmi staje się punktem zwrotnym, który ostatecznie prowadzi do ich moralnego i fizycznego upadku. Z czasem, odizolowani i osłabieni przez choroby, Kayerts i Carlier stają się ofiarami własnych demonów. Błaha kłótnia o cukier przeradza się w gwałtowny konflikt, który kończy się śmiertelnym strzałem. Zdesperowany i złamany Kayerts, w obliczu zbliżającego się parowca firmy, decyduje się na desperacki krok, który przypieczętowuje tragiczny finał tej opowieści. Conrad w mistrzowski sposób ukazuje, jak kruchość ludzkiej psychiki, potęgowana przez izolację i moralne kompromisy, może prowadzić do nieuchronnej katastrofy. "Placówka postępu" to wyjątkowe studium upadku człowieka, które w edycji dwujęzycznej pozwala jeszcze głębiej zanurzyć się w literackim geniuszu autora.
Łeś Bełej
Ukraińska rzeczywistość może zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych czytelników i bywalców wschodniej części kontynentu. Teksty Bełeja stanowią próbę opisu tego wschodniosłowiańskiego tworu (w okresie pierwszego etapu wojny z Rosją 2014-2018). Plan naprawy Ukrainy to żywe odzwierciedlenie owej rzeczywistości w duchu realizmu absurdalnego. Co więcej, nie chodzi tu o absurdalność rzeczywistości, ale właśnie o realizm absurdu. Książka jest przeznaczona dla tych, którzy wciąż rozróżniają te dwa pojęcia. [O AUTORZE] Łeś Bełej - ukraiński poeta, prozaik, autor reportaży. Jest absolwentem Uniwersytetu Wrocławskiego (filologia angielska) i Użhorodzkiego (filologia ukraińska). Pracuje w Instytucie Językoznawstwa im. O. Potebni Ukraińskiej Akademii Nauk. *** Blurby Bełej operuje ostrym językiem, podsłuchanym na ukraińskich ulicach, bazarach i dworcach. Gdyby tę książkę napisał ktoś z Polski, mogłyby paść w jego stronę oskarżenia o antyukraińskość. Plan naprawy... obnaża przywary Ukrainy i zastanawiam się, czy autor częściej śmiał się, czy płakał, gdy je opisywał. Swoją drogą, czy w książce jest opisany plan naprawy Ukrainy? Szukałam go, ale nie znalazłam. Marta Jamróg Ta książka to wyrzyg, świadectwo frustracji wobec dysfunkcyjnej rzeczywistości z niedziałającymi prawami i korupcją. Leś Belej z krótkich, absurdystycznych scenek rodzajowych tworzy kalejdoskop ukazujący beznadzieję z jaką może codziennie zderzać się człowiek. Plan naprawy Ukrainy to dzika, gniewna proza, a zarazem precyzyjna satyra. Filip Matwiejczuk *** Aleksandra Brzuzy - literaturoznawczyni i filmoznawczyni, absolwentka kultury Rosji i Narodów Sąsiednich oraz filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim, obecnie doktorantka na Wydziale Filologicznym UJ. *** Maciej Piotrowski – z wykształcenia historyk i ukrainoznawca, z pasji animator kultury. Tłumacz literatury ukraińskiej, utworów m.in. Andrija Bondara, Wasyla Barki i Hryhorija Czubaja. Współtwórca spotkań literackich i portalu Rozstaje.art. *** Ziemowit Szczerek (ur. 1978) – dziennikarz i prozaik. Autor książek Siódemka, Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli tajna historia Słowian, Rzeczpospolita zwycięska. Alternatywna historia Polski, Tatuaż z tryzubem, Międzymorze. Podróże przez prawdziwą i wyobrażoną Europę Środkową, Siwy dym albo pięć cywilizowanych plemion, Via Carpatia. Podróże po Węgrzech i Basenie Karpackim, Cham z kulą w głowie, Kolejna alternatywna historia Polski, Wymyślone miasto Lwów. Laureat Paszportu „Polityki”. Tłumaczenie i wydanie tej książki zostało wsparte przez Unię Europejską w ramach programu House of Europe. - Porfiry Władlenowiczu! Teraz pokażę panu, co myślą o Rosji w Odessie. Mamy dwa filmiki stamtąd. - Spójrzmy na miasto-bohatera! - Dzień dobry! - Dobry. - Co pan myśli o Rosji? - Poszli won. Wojnę wypowiedzieli! Też mi bracia. Nienawidzę ruskich! To nie są ludzie, tylko zombie! Niech siedzą na swojej Syberii i niech do nas nie lezą, niedźwiedzie śmierdzące. Wódki nie ma. Sami wypijemy. - Dobry dzień! - Witam. - A co pan może powiedzieć o Rosji? - Co mogę powiedzieć? Jesteśmy braćmi przecież, jeden kraj, bez względu na to co kto mówi. Nikt i pod żadnym pozorem nas nie rozłączy. Nawet ci faszyści, którzy rozpoczęli wojnę domową w Danbasie... nigdy nie uda się nas rozdzielić. Mamy wspólny język rosyjski i wspólną wielką rosyjską kulturę! Proszę spojrzeć, to jest moja wstęga świętego Jerzego, ale muszę ją chować. To nic, wkrótce nas oswobodzą... - No widzisz, Iwanie, mówiłem, że nikt nas nie rozdzieli. I w Odessie są jeszcze ludzie, których ukraińska propaganda nie zdołała otumanić. A ten pierwszy filmik... to chyba ktoś z Prawego Sektora, ale nie rozumiem, dlaczego mówił po rosyjsku...
Planeta Hala. Opowieści z Hali Gąsienicowej
Beata Słama
Gdyby porównać Tatry do Układu Słonecznego, okazałoby się, że jedną z jego najważniejszych planet jest Hala Gąsienicowa. Zupełnie oddzielna, z niezwykłą atmosferą, stanowi szczególną część tatrzańskiego mikrokosmosu. Jeżeli chce się poznać historię chodzenia po Tatrach, warto zacząć właśnie tutaj: usiąść nad Czarnym Stawem, spojrzeć na szczyty wokół, sprawdzić, jakie szlaki tamtędy biegną. Hala łączy różne części Tatr nie tylko geograficznie, ale i symbolicznie, za sprawą dawnych anegdot, opisów z przewodników i opowieści. To także miejsce, w którym chyba każdemu nasuwa się pytanie: dla kogo dziś są góry? By spróbować na nie odpowiedzieć, Beata Słama wraca do czasów, kiedy w Tatry wybierała się jedynie garstka ciekawskich, a wszystko, co widzieli, było nowe. Do czasów zachwytów nad pięknem krajobrazu, góralskim folklorem, błękitem goryczki i fioletem krokusów. Nie mogło w tej opowieści zabraknąć Kazimierza Przerwy-Tetmajera, Mieczysława Karłowicza, Mariusza Zaruskiego czy Walerego Eljasza. Nie obyłoby się też bez opisów niezwykłych wycieczek Tytusa Chałubińskiego czy trudów wyprawy Bolesława Prusa. Planeta Hala to także historia miejsc, które stały się symbolami Tatr o wiele później, takich jak taborisko Rąbaniska, Murowaniec czy Betlejemka. I wreszcie to osobista historia samej autorki warszawianki, która wybrała Zakopane. Miałam to szczęście, że Hala Gąsienicowa była moim domem, i w głębi duszy czułam, że temu miejscu należy się ode mnie opowieść. Tatry to nie tylko ładne widoki, skały i rośliny; to miejsce, w którym ślad zostawiło wielu ludzi: ci, którzy je odkrywali i nadawali mu nazwy, dbali o nie lub przemierzali je w zachwycie. O nich też chciałam opowiedzieć. Mam nadzieję, że ukazanie się mojej książki będzie również okazją do porozmawiania o tym, co się dzieje w Tatrach dziś: tłumy, komercja, brak przemyślanej polityki ochrony przyrody. I o turystyce tatrzańskiej, która szczególnie w ostatnich latach bardzo się zmieniła: o konsumpcyjnym podejściu do gór, traktowaniu ich jak boiska, knajpy i miejsca do zarabiania pieniędzy, a nie miejsca cennego i unikatowego. Autorka
Plastikowe M3, czyli czeska pornografia
Petra Hůlová
Plastikowe M3, czyli czeska pornografia to proza, która z całego dorobku literackiego Petry Hůlovej wywołała największą burzę wśród krytyki. Autorka otrzymała za nią Nagrodę Jiřího Ortena (nagroda przyznawana autorom poniżej trzydziestego roku życia), na jej podstawie powstała sztuka teatralna Czeska pornografia (reż. Viktorie Čermáková). Książka ostro prowokuje i wkurza, bawi i zniecierpliwia, wywołuje mimowolne podniecenie i chęć wydania okrzyku „po co to?!”. Bohaterka – trzydziestoletnia praska prostytutka – w lekko postrzelonym monologu z wyjątkową fantazją słowotwórczą odkrywa tajemnice najstarszego zawodu świata. Bezwstydnie opisuje często fałszywą pieśń „wtykacza” (wagina) i „raszpli” (penis). A cały ten seks rozgrywa się w dekoracjach współczesnego digiświata, którego hipokryzję demaskuje równie namiętnie, jak nasze najskrytsze fantazje. Humor, ironia, barwne neologizmy charakteryzujące „te sprawy” i oryginalna narracja sprawiają, że Plastikowe M3... nie jest obsceniczną lekturą dla panów, ale świetną zabawą, choć już po pierwszych kilku stronach czytelnika zaczyna nurtować pytanie, czy autorka przypadkiem nie robi sobie z niego jaj... A Twoja raszpla / Twój wtykacz – jak się ma w digiświecie? Za przekład Plastikowego M3 na język polski tłumaczka książki, Julia Różewicz, otrzymała Nagrodę Literatury na Świecie 2013 w kategorii Nowa Twarz.
Constance Debré
[O KSIĄŻCE] Pierwsza z serii trzech powieści autorstwa Constance Debre, byłej adwokat, córki wysoko urodzonej baskijskiej modelki i francuskiego dziennikarza z rodziny od pokoleń należącej do politycznego establishmentu. Play boy to dziennik kobiety, która odchodzi od męża, od doniosłego zawodu, porzuca rodzinę, życie pod stałym adresem, która przekreśla rodowód. To dziennik kobiety, która wybiera kobiety, to dziennik maksymalnego wkurwienia, próba spisywania kolejnych etapów w odnajdywaniu siebie, lub odtwarzaniu siebie na nowo, próba spisywania swej egzystencjalnej tułaczki, miłosnych uniesień, seksualnych eksploracji i ponoszonych za wszystkie swoje wybory konsekwencji. Play boy to odzwierciedlanie życia w literaturze, jego rekonstrukcja poprzez literaturę, to nawet forma istnienia. Play boy jest jak skok w zimną wodę, to szok termiczny, który szybko zmienia się w ruch i krótkimi rozdziałami mknie niczym pociąg TGV. Znany magazyn kulturalny napisał, że to Masakra piłą łańcuchową w artykule z Wikipedii. Być może. To w każdym razie narodziny pisarki. Jej odrodzenie się w języku. A najlepsze jest to, że to dopiero początek. Play boy to bardzo bezpośrednia, minimalistyczna, aczkolwiek bardzo sugestywna narracja o rozpadzie małżeństwa, dojrzewaniu do ujawnienia swego homoseksualizmu, decyzji porzucenia intratnego zawodu adwokata i poświęceniu się pisarstwu, o odrzuceniu burżuazyjnego stylu życia. Constance Debre (ur. 1972) - była adwokat, jest francuską powieściopisarką, jedną z pierwszoplanowych przedstawicielek współczesnej autofikcji. Autorka tryptyku Play boy (2018, nagroda Prix de la Coupole), Love me tender (2020, nagroda Prix des Inrockuptibles) i Nom (2022). Autorka odchodzi od pisania w pierwszej osobie na czas powieści Offenses (2023) inspirowanej historią mężczyzny, którego broniła w procesie za morderstwo popełnione na sąsiadce.W powieści Protocoles (2026) autorka porusza temat kary śmierci, metod i warunków, w jakich wykonywane są egzekucje w Stanach Zjednoczonych. Lubiliśmy za to wstawać rano i dziwić się, jak to możliwe, żeby mieć tak cholernie nudne życie. Bawiło nas to. Na tym się to opierało. Dopiero kiedy zaczęliśmy żyć we troje, układ jakoś przestał funkcjonować. Z powodu żarcia moim zdaniem. Sobotnie zakupy, żeby zapchać lodówkę całą kupą świństw. A później ten ogrom czasu zmarnowany na przerabianie tego na gówno. Żarcie i cała reszta. Wspólne wakacje, przeróżne graty itd. Nie było już miejsca na pustkę. Laurent był szczęśliwy. Zauważyłam też, jak znajomi zaczęli nagle do mnie mówić. Ta ckliwa ściema, w której chcieli mnie widzieć. Ich kretyńska radość. Zwłaszcza ci, którzy znali mnie od dziecka. Czuli ulgę. Myśleli sobie, że w końcu na dobre opuściły mnie te chłopaciarskie fanaberie. To właśnie przez to wszystko postanowiłam od niego odejść. [Fragment książki] Tłumacz otrzymał stypendium z Funduszu Popierania Twórczości Stowarzyszenia Autorów ZAiKS Publikacja ukazała się przy wsparciu Instytutu Książki w ramach programu wydawniczego Inne Tradycje. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach dotacji celowej Nr 3/DF-VII/2026
Raymond Chandler
To jego ostatnia robota: Philip Marlowe ma śledzić młodą kobietę, nie zna jednak powodu, dla którego zleceniodawcy zależy na tym, żeby nie spuszczać jej z oka. Detektyw wyjeżdża z Los Angeles i trafia do nadmorskiego kurortu Esmeralda. Szybko zdaje sobie sprawę, że prawdopodobnie gra po niewłaściwej stronie. W dodatku jego też ktoś śledzi. Ostatnia powieść Raymonda Chandlera, napisana u schyłku życia, po śmierci ukochanej żony. Kameralna, wyciszona, przejmująca do głębi. Niepodrabialna melancholia słonecznej Kalifornii lat 50. XX wieku, tęsknota za prostym życiem, za bliskością, szczerością związków i relacji. Chandler nigdy nie był tak gorzki.
Oliver Goldsmith
Angielska proza w wieku XVIII zakwitła z niespodziewaną bujnością. Wydaje się, jakby tajne siły, które kierowały pisarzy poprzedniej epoki w dziedzinę powieści, dojrzały teraz naprawdę i zaczęły wydawać owoce. Na krótkiej przestrzeni czasu przeznaczonej dla jednej generacji, pojawiły się arcydzieła, które stanowią chlubę powieści angielskiej. Rzecz jednak znamienna, że kiedy dzisiaj spoglądamy na ten fenomenalny rozkwit pisarstwa tamtego czasu, to nie czterej wielcy twórcy, uznawani przez ówczesną krytykę za najwspanialszych (Richardson, Fielding, Smollett i Sterne) wysuwają się na pierwsze miejsce, jeśli chodzi o żywotność i poczytność, lecz dwaj inni pisarze, mianowicie Daniel Defoe, autor Robinsona Crusoe, i Oliver Goldsmith, autor Plebana z Wakefieldu. To oni wygrali nagrodę wieczności, jaką jest pamięć ludzka, i gdy tamci stanowią w dużej mierze zapomniane, zatopione grody, oni wystrzelają wysoko ponad toń czasu. Robinsona Crusoe czyta do dzisiaj każde dziecko. Pleban z Wakefieldu stanowi do dziś żelazny repertuar milionowych rzesz czytelniczych świata. Jakże się to stało? Dzięki jakim zaletom Pleban z Wakefieldu stawił czoło żywiołom czasu i żyje do dzisiaj w wyobraźni? Przyczyna tkwi w głównej postaci utworu, w proboszczu z małej, imaginowanej osady w środkowej Anglii, doktorze Karolu Primrose, w którego autor tchnął tyle miłości, uczucia, życia i cnoty, tyle cierpliwości okazanej podczas ciężkich przejść i nieszczęść, że wyżłobiła w umysłach czytelników równie głębokie ślady jak biblijna opowieść Starego Testamentu o cierpliwym Hiobie, nawiedzanym klęskami z rozkazu Jahwe...
Tara June Winch
Dhaganhu ngurambang? Gdzie jest twój kraj? Burral. Miejsce narodzin, ta ziemia. Warraa-nha. Krzyczeć. Nuganirra. Serce uderza regularnie. Durrur-buwulin. Zawsze. Ngulagambilanha. Wracać do domu. Dwudziestokilkuletnia Autust wraca po latach z Wielkiej Brytanii do Australii na pogrzeb dziadka. Albert Gondiwindi wychował się w domu dla aborygeńskich chłopców założonym przez chrześcijańską misję. Oddzielony od rodziny, doskonale wiedział, czym grozi wykorzenienie. Całe życie tworzył słownik języka swojego ludu Wiradjuri i to z ułożonych alfabetycznie haseł zbudowana jest jego historia. Po jego śmierci, gdy na ziemię Gondiwindich wjeżdżają buldożery, słownik Alberta staje się dla jego dzieci i wnuków niczym testament. Jest ich łącznikiem z przeszłością, dowodem istnienia, wezwaniem, by zachować pamięć, nadzieją, że jeszcze nie wszystko stracone. Plon to powieść totalna. Autorka opowiada w niej historię swojego ludu, mierzy się z barbarzyństwem i krzywdami, jakich zaznali jej należący do rdzennych Australijczyków przodkowie. To jedna z najgłośniejszych książek australijskich ostatnich lat, nagrodzona prestiżową Nagroda im. Miles Franklin. Powieść Winch jest subtelna i pełna siły. To złożona, świetnie skonstruowana książka zarówno opowieść, jak i świadectwo. Plon odzyskuje historię, która nigdy nie powinna była zostać zapomniana. The Guardian Druga książka Winch, która w Australii już stała się bestsellerem, to trzeźwe spojrzenie na doświadczenia rdzennych mieszkańców tego kraju i na to, jak historia odciska się na kolejnych pokoleniach. Booklist Sugestywna, błyskotliwa książka. Świadectwo tego, jak wielka jest ocalająca moc języka i jak niszczące mogą być skutki jego utraty. Wall Street Journal Iskrząca się szczodrością, poetycka proza. Niesamowita opowieść o okrucieństwie, wykorzenieniu, miłości i przetrwaniu. Jury Nagrody Literackiej Premiera Australii W tej odważnej poetyckiej opowieści o nadziei i odzyskiwaniu tożsamości Winch przedefiniowuje Australię. Sunday Times Plon wyjątkowo i mocno pokazuje, jak rewolucyjne może być przejście z języka importowanego na rdzenny. Niezwykle ambitna książka, zarówno pod względem estetycznym, jak i etycznym. Niech jej lektura wyda plon mądrości. Maria Takolander, The Saturday Paper Kolejna świetna i fascynująca powieść, która rzuca światło na złamane serce Australii. Juliet Rieden, Australian Womens Weekly Plon to dzieło wielkiego talentu. Hipnotyzuje liryzmem, zestawia potworność z nadzieją, oferuje szczere spojrzenie na relacje rodzinne, kraj i historię. To powieść, którą należy smakować, rozkoszować się nią w słońcu w zimowy dzień, a potem się nią dzielić z jak największą liczbą ludzi! Madelaine Dickie, National Indigenous Times Plon to powieść o nadziei i ocaleniu. Winch wyraziście pokazuje, jak Aborygeni są ignorowani i wykorzystywani, jak depcze się ich kulturę ale zakończenie daje otuchę. Buzzfeed Niektóre opowiadania Winch są podszyte humorem, w tej powieści tego nie ma, to o wiele poważniejsza rzecz niż poprzednia. Choć jednak styl autorki stał się bardziej skomplikowany, jej proza nie straciła żywości. Zachwycająco elegancka i mocna druga książka. Melanie Kembrey, Sydney Morning Herald Ludy, języki i przyrodę Australii przez lata z rozmysłem tępiono. Winch bierze na warsztat tragiczną historię tego wielkiego kraju, odzyskuje ją i daje jej pełne wdzięku świadectwo. Słownik języka ludu Wiradjuri przenosi nas w czasie. Birrabuwawanha wracamy. Plon to świetna powieść i pełna nadziei. Joy Williams
Nikołaj Gogol
“Płaszcz” to opowiadnie Nikołaja Gogola, rosyjskiego pisarza, poety, dramaturga. Jednego z najbardziej znanych klasyków literatury rosyjskiej. “Niepodobna-by chyba było znaleźć człowieka, któryby jak on żył tylko swym obowiązkiem. Nie dosyć powiedzieć, że służył gorliwie — on służył z zamiłowaniem. W przepisywaniu widział swój jakiś miły i rozmaity świat. Zadowolenie wyrażała twarz jego, niektóre litery były jego faworytami; gdy je pisał, był jakiś nie swój: uśmiechał się, przymrużał oczy i cmokał wargami, tak że zdawało się, iż można było z wyrazu jego twarzy wyczytać każdą literkę, którą kreśliło pióro. Gdyby stosownie do jego gorliwości dawano mu nagrody, być może byłby ku zdumieniu swemu został nawet radcą stanu; on jednak, jak wyrażali się dowcipnisie, jego koledzy, wysłużył „guzik do dziurki“[6] i dosiedział się hemoroidów. Zresztą nie można powiedzieć, ażeby nie zwracano nań uwagi. Pewien dyrektor, będąc zacnym człowiekiem i pragnąc wynagrodzić go za długą służbę, polecił dać mu coś ważniejszego niż zwykłe przepisywanie: mianowicie z jakiegoś gotowego już aktu kazano mu zrobić referat dla innego urzędu; chodziło jedynie oto, aby zmienić tytuł i tu i owdzie czasowników użyć w osobie trzeciej zamiast w pierwszej. Zadało mu to jednak tyle pracy, że spocił się okrutnie, tarł czoło i powiedział w końcu: „Nie, lepiej dajcie mi coś do przepisywania“. Od tego czasu pozostawiono go na zawsze przy przepisywaniu, poza którem zdało się, że nic dla niego nie istnieje.” Fragmenty z książki: Nikołaj Gogol. „PŁASZCZ”
Emil Zola
„Płodność” to powieść z cyklu „Cztery Ewangelie” znanego francuskiego pisarza Émile Zola, który jest uznawany za głównego przedstawiciela naturalizmu. Wszystkie jego utwory zostały umieszczone w Indeksie ksiąg zakazanych dekretami z końca XIX wieku. „Płodność” opowiada o konieczności zakładania rodzin wielodzietnych, co zostaje przedstawione jako najpewniejsza droga do szczęścia. Dzieło porównuje radość życia głównych bohaterów, czyli rodziców dwanaściorga dzieci, z nędzą moralną par, które postanowiły poprzestać na jednym dziecku lub w ogóle zrezygnować z potomstwa.
Émile Zola
"Płodność" Emile Zoli to fascynująca powieść, która stanowi część cyklu "Cztery Ewangelie" autorstwa znanego francuskiego pisarza. Emile Zola jest uważany za głównego przedstawiciela naturalizmu, co czyni tę książkę jeszcze bardziej interesującą. Akcja powieści ukazuje konieczność zakładania rodzin wielodzietnych jako kluczową drogę do osiągnięcia prawdziwego szczęścia. Czytelnik poznaje radość życia głównych bohaterów, rodziców dwanaściorga dzieci, którzy czerpią z tego ogromną satysfakcję. To poruszająca opowieść, która kontrastuje z duchowym ubóstwem par, które zdecydowały się na jedno dziecko lub w ogóle zrezygnowały z posiadania potomstwa. Książka Emile Zoli to nie tylko fascynująca lektura, ale także ważne spojrzenie na społeczne i moralne kwestie związane z rodziną i płodnością. "Płodność" to literatura, która skłania do refleksji nad naszymi wyborami i wartościami, a jednocześnie dostarcza wspaniałych chwil czytelniczej przyjemności. Książka w dwóch wersjach językowych: polskiej i francuskiej. Version bilingue: polonaise et francaise.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer
Kardynał Murri położył gazetę na stole, wstał i przeszedł ku oknu. Spojrzał w dół na Tybr wijący się nieopodal pałacu zielonomętnymi falami, w górę ku obłokom lekkim wiatrem pędzonym i powtórzył wyraz przed chwilą, gdy kończył czytać, wypowiedziany: kanalia! Powtórzył go z przyciskiem, ze złością: – Kanalia! Chciał patrzeć dalej przed siebie, ale nie mógł; mimo woli cofnął się od okna i znowu wziął gazetę w rękę. ...„Włos Damoklesa”... Jakiś nowy pismak, jakieś nowe zjawisko, jakiś Łanowski, nie wiadomo Moskal, Polak czy Słoweniec, w tym świstku anarchistycznym rzucił Rzymowi: „Czy widzisz cień włosa Damoklesa pod słońce?...” Kardynał Murri nie był trwożliwy. Ogromny, silny, herkulesowej budowy, chłop kalabryjski rodem, miał się za potęgę, na której jak na filarze wysokie sprawy świata oprzeć się mogą. Z wydęciem też zuchwałym wargi czytał wyzywające frazesy. Tylko – Że czuł się pulsu, z którego wynikły, blisko...
Lew Tołstoj
„Po balu” to opowiadanie Lwa Tołstoja, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli realizmu w literaturze europejskiej.
Grazia Deledda
Grazia Deledda, włoska powieściopisarka i nowelistka, laureatka Nagrody Nobla w dziedzinie literatury z 1926 roku, zabiera nas w poruszającą podróż pełną namiętności, intryg i dramatów w swojej książce "Po grzesznej drodze". W centrum opowieści znajduje się Pietro, który pracuje jako dozorca u zamożnej sardyńskiej rodziny. Jego serce należy do Marii, pierworodnej córki pracodawców. Początkowo obojętna, Maria z czasem odwzajemnia uczucia Pietra. Jednak ich miłość zostaje wystawiona na ciężką próbę. Właściciel ziemski, bogaty i wpływowy, oświadcza się Marii, a Pietro zostaje niesłusznie oskarżony o udział w kradzieży i trafia do więzienia. Tam snuje plan powrotu do ukochanej, jednak droga, którą obiera, pełna jest niebezpieczeństw i zaskakujących zwrotów akcji. Deledda z mistrzowską precyzją i wrażliwością kreśli portrety swoich bohaterów, ukazując ich walkę z przeciwnościami losu i dylematy moralne. "Po grzesznej drodze" to porywająca opowieść o miłości, determinacji i poświęceniu, która nie pozwala oderwać się od lektury aż do ostatniej strony.
Grazia Deledda
"Po rozwodzie" autorstwa laureatki Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, Grazii Deleddy, to porywająca powieść wydana w 1902 roku, osadzona w kontekście intensywnej debaty nad legalizacją rozwodów we Włoszech. Opowieść śledzi losy Costantina Leddy i jego żony Giovanny Ery. Niesłusznie oskarżony o zamordowanie swojego wujka, Costantino zostaje skazany na więzienie. Chociaż jest niewinny, akceptuje wyrok, chcąc chronić ukochaną żonę. Bez męża Giovanna nie jest w stanie utrzymać rodziny i decyduje się na rozwód, po czym poślubia bogatego, ale okrutnego właściciela ziemskiego. Kiedy prawdziwy sprawca zbrodni przyznaje się do winy, Costantino odzyskuje wolność. Powrót do dawnych uczuć prowadzi go do zakazanego związku z Giovanną, który staje się centralnym motywem tej emocjonującej powieści. Grazia Deledda z wyjątkowym talentem przedstawia dramatyczne wybory swoich bohaterów, ich zmagania z losem oraz moralne dylematy. "Po rozwodzie" to niezwykła historia miłości, poświęcenia i społecznych przemian, która trzyma w napięciu do ostatniej strony.