Literatura piękna

865
Loading...
EBOOK

Las we mnie

Jowita Kosiba

Po kilkunastu latach Sara, uznana psychoterapeutka, porzuca wygodne mieszkanie w mieście i powraca do rodzinnego domu, położonego na skraju lasu i będącego na przestrzeni lat świadkiem wielu niepokojących, tragicznych zdarzeń. Szybko aklimatyzuje się i zaczyna żyć w zgodzie z rytmem natury, co zaskakuje nawet ją samą. Wkrótce jedną z jej pacjentek zostaje Jaśmina - młodziutka dziewczyna, której życie naznaczył tajemniczy wypadek w lesie. Pomiędzy kobietami wytwarza się więź, która niepokoi Sarę, tak samo jak powrót koszmarów, które dręczą ją każdej jesieni i które tym razem stają się zaskakująco rzeczywiste.

866
Loading...
EBOOK

Latająca gospoda

Gilbert Keith Chesterton

Niezwykła satyryczna opowieść łącząca elementy humoru, filozofii i krytyki społecznej, pełna błyskotliwych dialogów i przewrotnych refleksji. Mamy oto dwóch bohaterów: poetę Patricka Dalroya i właściciela gospody, Humphreya Pumpa. W odpowiedzi na wprowadzenie prohibicji w fikcyjnym społeczeństwie postanawiają sprzeciwić się zakazowi sprzedaży alkoholu i uruchamiają "latającą gospodę" - mobilną tawernę, którą przenoszą z miejsca na miejsce. A wszystko po to, by zachować radość życia i obronić tradycyjne wartości przed przesadną nowoczesnością i biurokracją. Wszystko wskazuje na to, że Latająca Gospoda jest nadal całkiem aktualna. Bo czyż ciągle nie brakuje osób, grup społecznych, wyznań, które chętnie by nam czegoś zabroniły, zakazały, pozamykały... Nie brakuje chętnych, którzy bogactwa ludzkiego doświadczenia wtłoczyliby w sztywne ramy kodeksów i procedur... nie brakuje dbających o nasze zdrowie moralne, o nasze oczy, by nie widziały zbyt wiele, o nasze uszy, by przypadkiem nie dosłyszały tego, co sami uznają za niestosowne... I jakże często już później okazuje się, że ci właśnie, którzy nakładali na nas kagańce, sami żyli bezwstydnie i cynicznie okłamywali wszystkich wokół... I co, brzmi znajomo? A więc Latająca Gospoda - całkiem ciągle aktualna!

867
Loading...
EBOOK

Latarnik

Henryk Sienkiewicz

  “Latarnik" to nowela autorstwa Henryka Sienkiewicza, laureata literackiej Nagrody Nobla, jednego z najpopularniejszych polskich pisarzy przełomu XIX i XX w. Utwór powstał w Stanach Zjednoczonych podczas podróży Sienkiewicza po tym kraju. Pisarz wyjechał tam w 1876. Wysyłał do Polski, będącej wtedy pod zaborami, korespondencje drukowane w „Gazecie Polskiej”. O powstaniu noweli Sienkiewicz poinformował w przypisach: Opowiadanie to osnute jest na wypadku rzeczywistym, o którym pisał w swoim czasie Julian Horain w jednej ze swoich korespondencji z Ameryki. Pierwowzorem postaci latarnika Skawińskiego był Polak o nazwisku Siellawa. Powodem zwolnienia go z posady latarnika było zaniedbanie obowiązków na skutek lektury “Murdelio” Zygmunta Kaczkowskiego.

868
Loading...
EBOOK

Lato, gdy mama miała zielone oczy

Tatiana Țîbuleac

Aleksy, kipiący gniewem nastolatek, po ukończeniu szkoły zamierza pojechać z kolegami do Amsterdamu, zamiast tego jednak udaje się z matką na wieś do Francji. Mają spędzić razem lato. Ich trudna relacja powoli się odmienia, aż w końcu – na krótko – przechodzi w autentyczną bliskość. Po latach, już jako uznany artysta, Aleksy powraca pamięcią do dni spędzonych z mamą i w swoim wściekło-lirycznym monologu stopniowo – w serii retrospekcji i narkotycznych malarskich wizji – dociera do istoty tego, co wówczas przeżywał i czuł. „Tatiana Țîbuleac w swojej debiutanckiej powieści, świetnie przełożonej z języka rumuńskiego, opowiada o tej najpierwszej i najważniejszej więzi, jaką jest więź z matką. Opowiada w sposób zmysłowy, pełen melodii, nienawiści i czułości. Opowiada genialnie – jak nikt dotąd”. Maciej Topolski „Ból i piękno zawarte w tej książce dławią i zapierają dech. Jakby setki drobnych igieł wbijały się w ciało, przedostawały do żył i płynęły do serca. Aleksy snuje swoją cierpką balladę o kręgach traumy, wyśpiewuje gorzki lament, który zamienia się w poemat o nieubłaganym przemijaniu. Cierpienie zaklęte w głowach słoneczników, w polu ułamanych łodyg, w osieroconych sukienkach. Co pozostanie? Wspomnienia jak lśniące perły, tęsknota za zielonymi oczami matki, tkanka pamięci pokryta bliznami, a dla nas, czytelników – wszechpotężna moc literatury, która wysyca sensem pustkę losu”. Małgorzata Rejmer

869
Loading...
EBOOK

Lato leśnych ludzi

Maria Rodziewiczówna

Troje młodych ludzi – Rosomak, Pantera i Żuraw – spędza lato w leśnej głuszy. Zamieszkują w drewnianej chacie nad jeziorem. Gospodarują, uprawiają ogród, chodzą na wędrówki i pomagają zwierzętom. Żyją zgodnie z rytmem natury i jej prawami. Rodziewiczówna snuje opowieść niespiesznie, niekiedy dość napuszonym stylem, jednak szybko okazuje się, że jej przesłanie jest na wskroś nowoczesne. Widać w nim dogłębną znajomość lasu, zwierząt, tradycji wiejskich i puszczańskich. Sama Rodziewiczówna spędzała tak letnie miesiące, tylko, że jej towarzyszyły dwie inne kobiety. Tego nie odważyła się powiedzieć wprost w swojej książce.

870
Loading...
EBOOK

Le ka le ki

Hektor Asperov

Czekałem na rozwój zdarzeń... z braku lepszego określenia: jak mysz pod miotłą. Chociaż moje ciało zostało rozerwane na strzępy, wciąż tliła się świadomość. Powoli zaczynała mi uwierać, mojemu duchowi zaczęły kleić się oczy. Myślę, więc jestem... majaczyło w ciemnościach. Sytuacja klarowała się sama - oto muszę przestać rozumować. Fragment powieści

871
Loading...
EBOOK

Legenda

Stanisław Wyspiański

„Legenda” to dramat autorstwa Stanisława Wyspiańskiego, w dwóch aktach. Utwór oparty na podaniu o Wandzie i Kraku, przekształconym przez powiązanie losów bohaterów z fantastycznym światem bóstw zamieszkujących Wisłę. Wprowadzając szereg zbrodni rodowych Wyspiański nawiązał do tragedii greckiej.

872
Loading...
EBOOK

Legenda

Władysław Reymont

„Legenda„ to opowiadanie Władysława Reymonta, pisarza, prozaika i nowelisty, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.   „Maciej był mocno zgniewany; klął, potykając się o kamienie i głębokie wyboje. Tak go już ponosiło od paru dni, że, nie mogąc wytrzymać w samotności, wybrał się pomiędzy ludzi. Gryzła go bowiem dokuczliwie strata pięciu owiec, które, niewiadomo gdzie, były się zapodziały. Wilcy ich przecież nie porwali, piesekby coś o tem powiedział, więc nic drugiego, tylko jakiś zły człowiek porwał. A jak? Z pola czy z zagrody? I kiedy?  „To jakaś nieczysta sprawa!”  Splunął od uroku za siebie i biegł coraz prędzej, aż trącone nogami kamienie spadały za nim w podskokach.”   Fragment książki „Legenda”