Literatura piękna
Mad Bartnicka
Kiedy jedna z najbliższych osób Niny Płońskiej przepada bez wieści, w jej życiu z dnia na dzień nastaje chaos. Początkowo dziewczyna widzi przed sobą tylko jeden cel - odnaleźć Romana. Jednak w miarę, jak nadzieje na szczęśliwe zakończenie tego wątku bledną, pojawia się konieczność poukładania się w życiu na nowo. Tymczasem jedne zmiany pociągają za sobą kolejne i nic już nie jest takie samo jak dawniej...
Eliza Orzeszkowa
"Niziny" to powieść jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". Powieść pod tytułem "Niziny" autorstwa Elizy Orzeszkowej opowiada o domu ekonoma, który jest miejscem wyzysku i oszustwa, oraz o folwarku, który jest miejscem strasznej nędzy. Bohaterką tragiczną jest Krystyna, która za młodu została uwiedziona przez ekonoma. Kobieta walczy o uchronienie nieślubnych synów od służby wojskowej. Adwokat obiecując interwencję pozbawia ją oszczędności całego życia i nie pomaga jej starszemu synowi w uniknięciu wojska.
Maciej Topolski
Niż Macieja Topolskiego to zbiór próz poetyckich zawierających elementy eseju i reportażu, a poświęconych pracy kelnerskiej. Książka została podzielona na pięć części, w których autor porusza kolejne aspekty pracy w gastronomii. Od rekrutacji przez kontakt z klientem po problematyczne relacje z kucharzami czy właścicielami restauracji. Celem książki jest ukazanie – za pomocą stylu łączącego odległe rejestry polszczyzny, operującego licznymi odniesieniami (między innymi do Zaklętych rewirów Henryka Worcella czy Kelnera Iwana Szmielowa), melodyjnego, a zarazem korzystającego z fachowych pojęć – cielesnych wymiarów pracy kelnerskiej. Z jednej strony Topolski opisuje zasady, jakie obowiązują w restauracji i które dotyczą po równi pracowników i klientów, z drugiej zmęczenie i głód, z jakimi mierzą się na co dzień kelnerzy. Niż to wielopoziomowy i krytyczny obraz pracy fizycznej, pracy wyczerpującej, skupionej na jedzeniu, opartej na głębokich nierównościach społecznych. *** Takiej literatury prawie się nie pisze. Ludzie pracujący fizycznie i ludzie posiadający pisarski talent oraz umiejętności fachowe, pisarski warsztat, to grupy niemal zupełnie rozdzielne, z bardzo niewielkim zbiorem wspólnym. „Niż” Topolskiego wyrasta z ogromnej wrażliwości (miejscami nadwrażliwości nawet) i głębokiej spostrzegawczości. To uczta. Frapująca, powodująca niekiedy mdłości, bolesna, ale uczta. JACEK DEHNEL *** Chciałam tylko zjeść obiad. I może fondant czekoladowy do tego. Ale siedzę w tym lokalu już którąś godzinę i słucham kelnera. Skandaliczny jest, bezczelny, cyniczny, wykrzywia usta, choć udaje, że to uśmiech. A czasem jest czuły, wtedy funduje kolejkę spracowanym chłopakom w ciasnych koszulach. I trzyma mnie za przegub. Niech trzyma, mogę go tak słuchać. OLGA GITKIEWICZ *** Wsadź mu w dupę, mocniej, żeby był jak rakieta, i odpal. Dzisiejsza kolacja stoi dziczyzną. Ciężkie dania, ciężkie wina, panowie przy stole, opowiadają o swoich myśliwskich dokonaniach. To, co upolują trafia później na stół. Na końcu sali restauracyjnej rozwinięto ekran, snop światła wyrzuca kolejne obrazy. Dwóch panów ze strzelbami, ośnieżone lasy i ośnieżone lasy, potem bagna, samochód z napędem na cztery koła, psy i strzelby, same strzelby i – jest! – wisi na małym dźwigu, długi ślad krwi w śniegu. Ksiądz święci, modli się, pochylone głowy, ksiądz uśmiecha się w twoją stronę. Ty nas żywić nie przestajesz, pobłogosław, co nam dajesz. Trudno go było upiec, jest nafaszerowany, skóra lśni. Leży na wózku, rozciągnięty, sztywny. Coś bym mu jeszcze w dupę wsadził, myśli głośno szef kuchni. Przynieś te zimne ognie, co to zostały z ostatniej imprezy urodzinowej. I idziesz na salę w niewielkim pochodzie: po prawej szef kuchni z nożami i z szerokim uśmiechem, po lewej drugi kelner – niesie talerz, na który trafią odcięte płaty mięsa. Pośrodku dzik, w pysku jabłko, z dupy zimne ognie. FRAGMENT KSIĄŻKI *** Projekt zrealizowany przy wsparciu finansowym Nagrody Krakowa Miasta Literatury UNESCO, realizowanej przez Krakowskie Biuro Festiwalowe ze środków Gminy Miejskiej Kraków
Jerzy Franczak
Kraków, dżdżysta ciemność, środek nocy. Na ulicy leży mężczyzna, najprawdopodobniej potrącony przez samochód. Niebawem odnajdą go trzy przypadkowe osoby. Trzech przygodnych przechodniów, asystujących przy anonimowym umieraniu. Trzy opowieści osnute wokół milczenia. Wielka mobilizacja słów, języków, światopoglądów, ideologii. Bohaterowie spotykają się (w dramatycznych okolicznościach), a jednocześnie mijają ze sobą. Ich relacje z najbliższymi okazują się powierzchowne, nieautentyczne, zastępcze. Prawdziwe pragnienia pozostają ukryte, traumatyczne doświadczenia są przedmiotem autocenzury. Jedynym ratunkiem wydaje się stereotyp i banał. „NN” to bardzo gorzki utwór, bo pokazuje zamknięty krąg społecznych ról, z którego nie ma ucieczki.
No society, czyli koniec zachodniej klasy średniej
Christophe Guilluy
"There is no society", nie ma społeczeństwa. Słowa te wypowiedziała Margaret Thatcher w październiku 1987 roku. Ich sens szybko zrozumiały klasy dominujące Zachodu. Oznaczają one wielkie oderwanie się świata wyższych sfer, które, porzucając dobro wspólne, pogrążają kraje Zachodu w chaosie zrelatywizowanego społeczeństwa. Zerwanie więzi, nawet tej opartej na konflikcie, sprawia, że upadamy w a-społeczeństwo. Od teraz już tylko "no more society". Kryzys reprezentacji politycznej, atomizacja ruchów społecznych, cytadelizacja burżuazji, zbiegostwo klasy ludowej oraz ponadnarodowe uwspólnotowienie życia publicznego są znakami wyczerpania modelu, który nie spaja już społeczeństwa. Fala populizmu przetaczająca się przez świat Zachodu jest zaledwie widzialną częścią "soft power" klasy pracującej, która popchnie świat wyższych sfer do złączenia z prawdziwym ruchem społeczeństwa lub zniknięcia. Historyczny rozwód pomiędzy wyższymi sferami oraz nizinami objawia się osłabieniem społecznej kategorii, która niosła w sobie wartości amerykańskiej oraz europejskiej way of life: a mianowicie klasy średniej. Od tego momentu żyjemy w czasach a-społeczeństwa. Liberalny projekt Thatcher zaszedł dalej niż wyobrażała to sobie sama autorka. Ceną za wprowadzone reformy ekonomiczne było nie tylko poświęcenie całej klasy robotniczej na ołtarzu globalizacji, ale poświęcenie społeczeństwa w ogóle. [FRAGMENT KSIAŻKI] Christophe Guilluy (ur. 1964 w Montreuil) to francuski geograf i eseista zainteresowany społecznym wymiarem przemian zachodzących na mapach Zachodu. Dorastał w robotniczym środowisku paryskiego Belleville, a następnie ukończył geografię ze specjalnością miejską (fr. geographie urbaine) na Uniwersytecie Paris 1 Pantheon-Sorbonne. Pracuje również jako niezależny konsultant dla samorządów i instytucji społecznych, analizując przemiany społeczne i terytorialne współczesnej Francji. Jako autorowi esejów największą rozpoznawalność przyniosła mu koncepcja Francji peryferyjnej (fr. La France peripherique), opisująca charakterystyczne dla zglobalizowanego świata obszary poza zasięgiem wielkich metropolii oraz sposób ich powstawania. Guilluy skupia się na obszarach gdzie małe miasta, tereny podmiejskie i wiejskie zamieszkane przez klasy ludowe i średnie, zostały zmarginalizowane przez globalizację i zarządzające nią ze swoich centrów elity. Jego książki, takie jak Atlas des fractures francaises (2000), La France peripherique (2014) i No society (2018) wywarły duży wpływ na debatę publiczną we Francji. Choć jego tezy bywają również przedmiotem sporów w środowisku akademickim. W 2027 roku nakładem wydawnictwa Ha!art ukaże się książka Les depossedes (2022) (pl. Wywłaszczeni), która próbuje zmierzyć się z wizją społeczeństwa dyktowaną przez elity opuszczonym i wywłaszczonym klasom ludowym. Jakub Dąbrowski, tłumacz literatury pięknej i filozoficznej. Dotychczas w jego tłumaczeniu ukazały się dwa teksty Georges'a Bataille'a - O Nietzschem (Instytut Mikołowski, 2022), Mały (Eperons-Ostrogi, 2022) oraz Mała anatomia obrazu Hansa Bellmera (Ha!art, 2025). Autor tłumaczeń, recenzji i esejów publikowanych w piśmie literackim Pole. Pracuje nad tłumaczeniem Les depossedes Christophe Guilluy'ego, które ukaże się nakładem Ha!artu w 2027 roku. Cet ouvrage, publie dans le cadre du Programme d'aide a la publication Boy-Żeleński, a beneficie du soutien de l'Institut francais de Pologne. Książkę wydano dzięki dofinansowaniu Instytutu Francuskiego w Polsce w ramach Programu Wsparcia Wydawniczego Boy-Żeleński.
Józef Weyssenhoff
Józef Weyssenhoff - "Noc i świt". Powieść, która łączy historyczną panoramę z głęboką analizą ludzkich dylematów. "Noc i świt" to literacki portret epoki - czasu przełomów, przemian i duchowego przebudzenia. Autor ukazuje losy ludzi zawieszonych między zmierzchem starego świata a niepewnym świtem nowego porządku. To opowieść o tożsamości, zwątpieniu i poszukiwaniu sensu - pełna refleksji, subtelnych emocji i lirycznego języka. Weyssenhoff kreśli wyraziste sylwetki bohaterów, prowadzi ich przez rozmowy o sztuce, ideach i wartościach, które tracą grunt w szybko zmieniającym się świecie. To literatura dla czytelników poszukujących nie tylko fabuły, ale i głębi. Dla miłośników klasyki polskiej i powieści z duszą.
Zygmunt Krasiński
Znakomity utwór poetycki Zygmunta Krasińskiego przeznaczony nie tylko dla koneserów jego twórczości, który zawiera najbardziej charakterystyczne cechy pisarstwa twórcy: jego obsesję cierpienia, zagłady i śmierci, a przy tym wewnętrzny konflikt między życiowym konwenansem a etosem romantycznej walki narodowowyzwoleńczej, co pokazuje się w formie i myśli pełnej frenezji, obrazów piekielnych oraz ostrych dysonansów na tle religijnym i społecznym.
Zygmunt Krasiński
“Noc letnia” to utwór Zygmunta Krasińskiego, jednego z trójcy wieszczów obok Mickiewicza i Słowackiego, uznawanych za największych poetów polskiego romantyzmu. “ Widziałem kiedy ją wiedli — w białych szatach, z wieńcem na głowie szła w przerażeniu — Kościół stał jako ciemny cmentarz przed jéj oczyma — Wszyscy się uśmiechali z radości starzy i młodzi — Dzieci za Aniołków przebrane potrząsały kwiatami — Sam Biskup i powierne kapłany wesołym patrzyli wzrokiem, w sutych dalmatykach — Lud się cisnął zazdroszcząc i chwaląc i życząc — Ona jedna tylko milczała, z spuszczonemi oczyma, oparta na ręku służebnic.” Fragment.