Literatura piękna

Jeśli szukasz literatury, która daje do myślenia, rozwija wrażliwość i zostawia ślad - sięgnij po ebook. Literatura piękna w cyfrowej formie to wygoda, swoboda i dostęp do największych dzieł bez wychodzenia z domu. Wszystkie książki dostępne są online - do czytania od razu po zakupie.

1689
Ładowanie...
EBOOK

Sanditon And Other Miscellanea

Jane Austen

Sanditon And Other Miscellanea contains: Plan of a Novel Sanditon The Watsons Cancelled Chapter of "Persuasion" Jane Austen was an English novelist known primarily for her six major novels, which interpret, critique and comment upon the British landed gentry at the end of the 18th century. Austen's plots often explore the dependence of women on marriage in the pursuit of favourable social standing and economic security. Her works critique the novels of sensibility of the second half of the 18th century and are part of the transition to 19th-century literary realism.

1690
Ładowanie...
EBOOK

Sapho & Carpio. Boże Narodzenie. Powieść z Dzikiego Zachodu

Karol May

"Sapho and Carpio. Boże Narodzenie. Powieść z Dzikiego Zachodu" to niezwykła podróż przez Dziki Zachód, której towarzyszy nam główny bohater, znany jako Sappho, a później jako Old Shatterhand. Historia ta rozpoczyna się podczas zimowej podróży, gdy młody Ich-Erzahler i jego przyjaciel Carpio, dwaj uczniowie gimnazjum, spotykają rodzinę Hillerów w czeskim Falkenau. Wspierają ich w trudnej sytuacji, stając się ich aniołami stróżami w chwili potrzeby. Lata mijają, a losy splatają się na nowo w Ameryce, gdzie Sappho już jako słynny Old Shatterhand spotyka Frau Hiller, która teraz jest żoną myśliwego futerkowego. Jej mąż zaginął, a ona prosi Old Shatterhanda o pomoc w jego odnalezieniu. Wraz ze swoim wiernym bratem krwi, Winnetou, Old Shatterhand wyrusza w podróż w góry skaliste. Tam czekają na nich nie tylko gangsterzy, ale także stary przyjaciel Carpio, który przybył do Ameryki w poszukiwaniu szczęścia, a teraz, ciężko chory, zdaje się być w rękach łotrów. W "Sapho and Carpio" Karol May doskonale łączy elementy przygody, przyjaźni i walki o sprawiedliwość. To opowieść o odwadze, poświęceniu i solidarności w obliczu niebezpieczeństw Dzikiego Zachodu. Przygoda, emocje i tajemnice owiane mgłą nieznanej przyszłości czekają na czytelników, prowadząc ich przez labirynt przygód. Ta wyjątkowa powieść to prawdziwy klasyk literatury przygodowej, który niezmiennie fascynuje i wciąga czytelników w świat niebezpiecznych wyzwań i niezłomnego ducha.

1691
Ładowanie...
EBOOK

Saskie ostatki. August III

Józef Ignacy Kraszewski

"Saskie ostatki. August III" autorstwa Józefa Ignacego Kraszewskiego to wnikliwa i poruszająca powieść, która ukazuje schyłek Rzeczypospolitej pod rządami dynastii Wettynów. Autor, opierając się na licznych źródłach historycznych oraz pamiętnikach Marcina Matuszewicza, maluje przejmujący obraz Polski w 1763 roku, gdy na tronie zasiadał słaby i nieudolny August III. Faktyczna władza należała jednak do jego ministra, wszechwładnego Henryka BrUhla. W tle brutalnej rywalizacji magnackich stronnictw, w której Czartoryscy ścierają się z Radziwiłłami, rozgrywają się losy niezamożnego rotmistrza Klemensa Tołoczki. Jako uczestnik i świadek wydarzeń, Tołoczko obserwuje postępujący upadek państwa, jednocześnie starając się o rękę Anieli Koiszewskiej, protegowanej księżnej Sapieżyny. Jego przedmałżeńskie zabiegi, pełne subtelnego humoru, stanowią kontrast wobec przygnębiającego obrazu politycznego i społecznego rozkładu kraju. Kraszewski, ukazując dramatyczny czas dla Rzeczypospolitej, nie ogranicza się jedynie do opisu wielkiej polityki, ale z dużą dozą ironii przedstawia również życie codzienne ówczesnej szlachty. "Saskie ostatki. August III" to wyjątkowa powieść, która łączy w sobie głęboką refleksję nad losem kraju z intrygującą fabułą i błyskotliwymi obserwacjami obyczajowymi. Idealna dla miłośników historii oraz literatury ukazującej dramatyczne przełomy w dziejach Polski.

1692
Ładowanie...
EBOOK

Sąd Boży

Karol May

Zanurz się w świecie egzotycznych przygód i odkryj fascynującą historię opowiedzianą przez mistrza gatunku - Karola Maya. "Sąd Boży" to porywająca powieść, która zabierze Cię w podróż do serca przygody. Podążaj śladami odważnych bohaterów, którzy stają w obliczu mrocznych tajemnic, zdradzieckich knowań i niebezpiecznych wyzwań. Poczuj dreszczyk emocji, gdy: Będziesz świadkiem walki o sprawiedliwość w surowym świecie. Rozwikłasz skomplikowane zagadki i odkryjesz sekrety ukryte na szlakach bohaterów powieści. Staniesz oko w oko z groźnymi przeciwnikami i przeżyjesz niezapomniane przygody. Ta książka to: Klasyka gatunku - pióro Karola Maya gwarantuje najwyższą jakość literacką i niezapomniane wrażenia. Wciągająca fabuła - od pierwszych stron nie będziesz mógł oderwać się od tej historii. Bogaty wachlarz postaci - spotkasz szlachetnych bohaterów, sprytnych złoczyńców i ciekawe postacie drugoplanowe. Egzotyczne tło - powieść przeniesie Cię do magicznego świata pełnego tajemnic i niebezpieczeństw. Jeśli szukasz książki, która zapewni Ci rozrywkę na najwyższym poziomie, "Sąd Boży" jest idealnym wyborem. Sięgnij po tę powieść i daj się porwać w wir egzotycznych przygód! Dołącz do tysięcy miłośników twórczości Karola Maya i odkryj tę fascynującą historię! Sprawdź również inne książki tego autora, takie jak na przykład "Winnetou".

1693
Ładowanie...
EBOOK

Sąd nad Antychrystem

Aleksander Błażejowski

"Sąd nad Antychrystem" to psychologiczny thriller, który trzyma w napięciu do samego końca. Główny bohater, Oskarżony, zostaje wplątany w sieć dziwnych wydarzeń, które wydają się poza jego kontrolą. Gdy tajemnicza postać zaczyna go prześladować, granica między rzeczywistością a złudzeniem zaciera się coraz bardziej, stawiając jego życie na ostrzu noża. Czy Oskarżonemu uda się odkryć tożsamość swojego prześladowcy i zachować zdrowie psychiczne? Autor, Aleksander Błażejowski, mistrzowsko buduje napięcie, prowadząc czytelnika przez labirynt ludzkiej psychiki, zaskakując go intrygującymi kulminacjami. Wciągająca fabuła pełna mroku i tajemnicy oraz zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że od tej książki nie można się oderwać. Sięgnij po nią już dziś i daj się porwać w wir emocji i tajemniczej atmosfery! Idealna dla fanów mrocznych thrillerów psychologicznych.

1694
Ładowanie...
EBOOK

Sąd w Canudos

Sandor Marai

U schyłku XIX wieku w Brazylii charyzmatyczny kaznodzieja, Antonio Doradca, zgromadziwszy wokół siebie rzeszę biedaków, zakłada na odludziu Święte Miasto - Canudos. Wspólnota, która rządzi się własnymi prawami, stanowi wedle władz państwowych republiki duże zagrożenie dla demokracji. Wyruszają wojskowe ekspedycje. Dopiero czwartej, pod wodzą marszałka Bittencourta, udaje się zniszczyć osadę. Sąd w Canudos opowiada o ostatnim dniu krwawej wojny domowej. W losach Świętego Miasta i tragedii jego mieszkańców Sandor Marai dostrzegł zarówno przejawy odwiecznej ludzkiej potrzeby stanowienia o sobie, jak też zapowiedź europejskich rewolucji i wojen nadchodzącego stulecia. W anarchii jest energia i ta energia to zawsze możliwość. Tyle to wiemy i my, zacni demokraci. Ale możliwość, w której nie ma rozumu, jest energią jedynie w zakładzie dla obłąkanych. Obecna edycja została uzupełniona o notę Sandora Maraiego, którą napisał do II wydania Sądu Canudos opublikowanego w 1981 roku w Monachium.

1695
Ładowanie...
EBOOK

Schodami w górę, schodami w dół

Michał Choromański

Uniwersalna powieść obyczajowo-psychologiczna z elementami erotycznymi oraz frapującą intrygą kryminalną, a zarazem przenikliwe i zabawne studium funkcjonowania małej i specyficznej społeczności. To także zatrzymany w wyraziście plastycznym kadrze obraz świata, który gwałtownie i bezpowrotnie zniknął w momencie wybuchu II wojny światowej. Wreszcie to również brawurowa literacka zabawa konwencjami. Struktura świata jest bowiem dla Choromańskiego totalnie groteskowa — jak dla Witkacego i Gombrowicza czy Kafki i Dostojewskiego. Według powieści w 1988 roku zrealizowano film o tym samym tytule w reżyserii Andrzeja Domalika. Fotos z tego filmu umieściliśmy na okładce. Są na nim Magdalena Wójcik (kreująca postać Lusi) i Maciej Robakiewicz (kreujący postać Karola). Akcja tej powieści toczy się w 1939 roku w małym miasteczku w Tatrach, którego pierwowzorem było Zakopane. Bohaterowie książki plotkują, piją, grają w karty i żyją w nietypowych związkach. Miewają – jak się okaże – dość paskudne tajemnice i wiodą podwójne życie. Przybyszem, a zarazem narratorem jest młody artysta Karol Nitonicki spędzający tu wakacje i utrzymujący się z malowania portretów. Autentyzmu postaci narratora dodaje fakt, że sam Choromański nie tylko w młodości sporo malował i rysował, ale i przez całe życie przyjaźnił się z malarzami (m.in. z Rafałem Malczewskim). DRUGA STRONA OKŁADKI: Upalne, suche lato 1939 roku w małym miasteczku w Tatrach, tajemnicze samobójstwo baronowej, która podobno jest szpiegiem niemieckim, podejrzane nocne wizyty jakichś wysoko postawionych osób z rządu u demonicznego wróżbity, upiorna wdowa po wielkim artyście, niesamowite, tragikomiczne romanse i skandale obyczajowe na małomiasteczkową skalę – wszystko to owiane charakterystyczną dla tego pisarza sferą niezwykłości. Powieść napisana ze specyficznym poczuci humoru, trochę sensacyjna, trochę psychologiczna, w której i klucza doszukiwać się można, z kapitalną pointą wyzwoloną przełomem meteorologicznym – halnym wiatrem – świetna zabawa literacka dla ciągle zaskakiwanego niespodziankami czytelnika. ANNA MICHALIK (2018): Powieść Schodami w górę, schodami w dół zalegała w pracowni pisarza przez wiele lat. Choromański zaczął ją pisać pod koniec lat 30. XX wieku, by dokończyć ją ponad 30 lat później – swoje pierwsze wydanie książka miała dopiero w roku 1967 roku. Opis małej tatrzańskiej miejscowości wraz z rozległa panoramą charakterów jej mieszkańców wielu przypomniał Zakopane, tak tłumnie odwiedzane i zamieszkiwane przez najwybitniejszych przedstawicieli okresu Młodej Polski. W wielu powieściowych bohaterach dopatrywano się rzeczywistych osób, znanych osobiście Choromańskiemu, przez co pisarza przez wiele lat darzono na salonach niechęcią. Uważna lektura Schodami w górę… sugeruje jednak coś innego – nie jest to powieść z kluczem, nie da się bowiem jednoznacznie określić, który z powieściowych bohaterów stanowi odbicie rzeczywistej osoby. Choromański brał raczej cechy kilku osób do wykreowania jednego powieściowego bohatera, tworząc tym samym galerię typów ludzkich charakterów. Z tego też względu wskazywanie w tej powieści pierwowzorów takich osób, jak np. Maria Kasprowiczowa, Karol Szymanowski czy Kazimierz Wierzyński zwyczajnie mija się z prawdą. Charakterów prezentujących odmienne postawy życiowe przewija się przez strony Schodami w górę… mnóstwo. Począwszy od Węgierki Draginy Łuckiej, „wielkiej wdowy” po rzeźbiarzu Antonim Łuckim, budującej dla niego monumentalny grobowiec, przez architekta Ryszarda Ordęgę, aż po wróżbitę i morfinistę Lilipowskiego. Pod płaszczykiem powieści poświęconej dochodzącym do zdrowia kuracjuszom oraz stałym mieszkańcom górskiego miasteczka, autor przemyca ważne pytania egzystencjalne, tym istotniejsze, że akcja powieści toczy się na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej. Świat tatrzańskiej miejscowości Podbazie opisywany jest z perspektywy osoby z zewnątrz, 19-letniego Karola Nitonickiego, studenta warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych, który postanowił spędzić lato na malowaniu górskich pejzaży i sprzedawaniu swoich obrazów. Tak skonstruowany narrator umożliwia bowiem nie tylko pozbawione zapośredniczenia spojrzenie na życie toczące się w górskiej miejscowości, ale także – za sprawą wybrania na narratora młodzieńca – czytelnik ma okazję śledzić ewoluującą psychikę dorastającego mężczyzny. Jest to relacja tym ciekawsza, że wzbogacona o jego „malarskie spojrzenie”, pogłębiające złożoność postaw i charakterów portretowanych osób. Choć na początku młody malarz daje się uwieść panującej na Podbaziu atmosferze, dosyć szybko zaczyna zadawać sobie fundamentalne pytania: ile różnych twarzy może mieć jedna osoba? Oraz: tak naprawdę kto jest kim, a za kogo tylko się podaje? Postaci godnych powyższych rozważań jest mnóstwo: baronowa Sztygielowa, okultysta Lilipowski wraz z małżonką, kelner Barski czy też architekt Ryszard Ordęga. Zwłaszcza ostatnia z tych osób zasługuje na szczególną uwagę, z racji na swą doniosłość dla całej powieści. Przywołanie postaci Ordęgi rozpoczyna i kończy całą historię, a targające nim dylematy są najważniejszymi pytaniami stawianymi przez powieść Schodami w górę, schodami w dół. Ryszard Luty Eustachy Ordęga, a właściwie Ryszard Furdala, jest bowiem człowiekiem dotkniętym sporym brakiem. Nie posiada on poglądów, które umożliwiłyby mu zajęcie właściwego stanowiska i wyboru stosownej postawy moralnej. „Trzeba w sobie coś mieć, żeby mieć przekonania, trzeba w sobie coś mieć. Tylko co?” – te słowa Ryszarda Ordęgi są przejmujące nie tylko dlatego, że bohater przyznaje się w nich do swej wewnętrznej pustki, której nie jest w stanie niczym wypełnić, ale są one wstrząsające także ze względu na fakt, że taka opinia zostaje wygłoszona na kilka miesięcy przed wybuchem II wojny światowej, kiedy już nie będzie można pozwolić sobie na luksus braku podjęcia decyzji. Także przy okazji wizyty Ordęgi w domu na Podbaziu wyjaśnia się sens tytułu całej opowieści. Jak bowiem tłumaczy Dragina Łucka: „(…) ludzie na tej ziemi chodzą schodami w górę i schodami w dół i że przed idącymi w górę schody, a właściwie stopnie się poszerzają, natomiast dla idących w dół zwężają się i zmniejszają. Mówiłam o tym w znaczeniu moralnym, filozoficznym, ludzkim”. Trochę egzaltowane słowa pani Łuckiej nie znajdują jednak zrozumienia u innych bywalców jej domostwa. Jeden z nich, komisarz Szmurło, inaczej zapatruje się na sens budowanej przez „wielką wdowę” groty upamiętniającej jej zmarłego męża: „tu pani Łucka ujawniła mu psychologiczne znaczenie schodów prowadzących do groty z tumbą. Komisarz pomyślał trochę i powtórzył, że psychologia stosowana w sztuce jest jego hobby, konikiem. Ale według niego wymowa schodów była inna. Dla niego budowniczy, który budował te schody, przeżywał strach. Jakby bał się zejść na ziemię, natomiast ratunek dla siebie widział w ucieczce na górę. Więc były w tych schodach zarazem i strach, i chęć ucieczki. – Schodami w górę, schodami w dół! – zawołał dosłownie pan Bolesław. Wszyscy my w swej karierze chodzimy schodami w górę lub w dół, ale nie wszyscy przeżywamy z tego powodu panikę”. Szeroka panorama niejednoznacznych ludzkich charakterów oraz ukazanie rozmaitych podejść względem rzeczywistości wskazują na pogłębioną świadomość konieczności psychologizacji jednostki. W powieści Schodami w górę… Choromański ukazał mnogość postaw życiowych, ich zmienność oraz podatność na wpływy i intrygi. Podkreślił także, że żaden człowiek nie ma tylko jednej, ostatecznej twarzy czy formy, bo nieustannie pozostają one w ruchu. W tej powieści pisarz podniósł także inne kwestie. Świat ukazany przez Choromańskiego w Schodami w górę, schodami w dół to przedstawienie uniwersum niemal w przededniu wybuchu II wojny światowej. Czytelnicy patrzący z prezentystycznej perspektywy wiedzą, że jest to świat, po którym już niebawem zostaną jedynie wspomnienia. Jednak jego bohaterowie niemal do końca nie dostrzegają zagrożenia i łudzą się, że dziejowa zawierucha ominie ich małą miejscowość. Choć w powieści pojawiają się znaki ewidentnie oznajmujące nadciągający kataklizm (vide: wybicie szyb w żydowskim sklepiku, dyskretna wszechobecność podwójnych agentów współpracujących z obcym wywiadem), to mieszkańcy Podbazia nie widzą – nie chcą widzieć? – nadciągającego zagrożenia.

1696
Ładowanie...
EBOOK

Schodząc w dolinę

Andrzej Juliusz Sarwa

Bardzo osobiste i wzruszające opowiadanie o ostatnich latach i ostatnich chwilach Żony autora. Fragment opowiadania: Przez pokłady snu do mojej świadomości dotarł męski głos, o jakimś dziwnym tembrze, kilkakrotnie powtarzając to jedno zdanie: - Ona niedługo umrze, zostaniesz sam i wtedy dopiero ci pokażę! Gwałtownie usiadłem na posłaniu, przekonany, że przyśnił mi się jakiś koszmar. Ale nie, było to zbyt realne na zwykły majak. Przetarłem oczy, wystraszony rozglądając się dokoła. Zza okna wpadało słabe żółtopomarańczowe światło latarni ulicznej, rozświetlając całe pomieszczenie. W pokoju nie zobaczyłem nikogo obcego. Byłem jednak tak poruszony tym, co usłyszałem, że już się nie położyłem, ale usiadłem, starając się uspokoić. Ona niedługo umrze, zostaniesz sam i wtedy dopiero ci pokażę! - ciągle dźwięczało mi w uszach. Z akcentem na umrze i zostaniesz sam... Przez parę chwil oddychałem głęboko, żeby się uspokoić. Aż w końcu doszedłem do przekonania, że te słowa zawierające straszną przepowiednię i pogróżkę zarazem usłyszałem naprawdę. Wstrząsnął mną dreszcz...