Literatura piękna
Patrycja Gryciuk
Emocjonalna powieść, która poruszy twoją duszę! Patrycja dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora. Postanawia swoje ostatnie chwile spędzić w Gourdon - małej miejscowości na południu Francji, gdzie w dzieciństwie jeździła na wakacje. Zaprasza tam także swoją dawną miłość, Marnixa, mimo że od kilku lat nie miała z mężczyzną żadnego kontaktu. Czas spędzony w miasteczku pozwala jej wrócić do minionych dni i ludzi niegdyś odgrywających w jej życiu decydującą rolę. Odżywają również wspomnienia związane z rodzinną tragedią. Kobieta mimo wszystko wraca do przeszłości i powoli rozdrapuje rany. Bolesne wspomnienia mieszają się z rzeczywistością, a prawdziwsze od teraźniejszości wydają się sny. Patrycja Gryciuk w pięknym stylu snuje nostalgiczną opowieść pełną namiętności, mroku i szaleństwa.
Anton Czechow
“Trzy lata” to nowela Antoniego Czechowa, jednego z najsłynniejszych rosyjskich pisarzy i dramaturgów. Uznawany jest powszechnie za mistrza małych form literackich. Jest to opowieść o trzech latach z życia bogatego kupca Aleksieja Łaptiewa z Moskwy. Gdy przyjeżdża do małego miasteczka odwiedzić umierającą na raka siostrę, poznaje córkę miejscowego lekarza, piękną Julię. Ta znajomość zmienia całe jego życie.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
„Trzy serca„ to powieść autorstwa Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Polskiego pisarza i scenarzysty, znanego przede wszystkim jako twórca „Kariery Nikodema Dyzmy” oraz „Znachora”. Akcja toczy się w dwudziestoleciu międzywojennym w konserwatywnym środowisku ziemiańskim. Akcja skupia się na historii trojga młodych ludzi znających się od dzieciństwa: hrabiego Rogera Tynieckiego zwanego Gogiem, jego kuzynki Kate oraz skromnego pomocnika ekonoma Maćka Zudry, nieślubnego syna kucharki, a zarazem mlecznego brata Goga. Pewnego dnia ich losy splatają się w nierozerwalny węzeł, gdy matka Maćka na łożu śmierci wyjawia opiekującej się nią Kate szokującą i pilnie skrywaną tajemnicę...
Janusz Korczak
“Trzy wyprawy Herszka” to utwór Janusza Korczaka, polsko-żydowskiego lekarza, pedagoga, pisarza i publicysty, który był prekursorem działań na rzecz praw dziecka. Opowiadanie, które wymyka się wszelkim łatwym kategoryzacjom. Trzy wprawy Herszka powstały w przededniu drugiej wojny światowej i w jakimś sensie jej cień jest w tekście obecny. Jest to historia chłopca, półsieroty, chce wyruszyć do Palestyny – kraju ponoć mlekiem i miodem płynącego. Opowieść o Ziemi Obiecanej kształtuje jego los – chłopiec trzy razy wyrusza do Palestyny, lecz każda z tych podróży okazuje się wyjątkowo trudna i niebezpieczna.
Wincenty Kosiakiewicz
W tym niezbyt długim utworze autorstwa Kosiakiewicza (1863-1918) odnajdziemy znakomicie odmalowaną polską wieś ze schyłku XIX wieku i obraz polskiego chłopa, z wszystkimi jego cechami, których bez wątpienia można by się doszukać mimo całkowitego przeobrażenia się świata i w dzisiejszych wieśniaków. Oto fragment opowiadania oddający klimat twórczości tego zapomnianego już trochę autora: Dzień się poczynał. Naprzód ze wschodu szło świtanie i przecierać zaczynało ciemności nocne. Wtedy obudziły się ptaki w trawach śpiące i świergotać zaczęły i harmider robić jakby na jarmarku jakim. Potem poczerwieniało na wschodzie, jakby kto tam krwawej farby rozlał i pomalutku w tej czerwieni wychodzić zaczęło zza ziemi na niebo słoneczko. W Bratkowie ruch powstał. Ledwo co nieco światła wsunęło przez okno do której izby, zaraz budził się czujny gospodarz i skrzętna gospodyni podnosiła ze snu dzieci, lub parobków, lub dziewki i nie za długo w zagrodzie każdy brał się do swojej roboty. Wszystkiego tego nie widział już w owym dniu stary Tomasz, bogaty włościanin, który od dwóch miesięcy złożony ciężką chorobą, nie podnosił się z łóżka. Zmarł on w nocy prawie niespodziewanie. Choć chorował bowiem, nie myślano, aby takiego silnego chłopa tak prędko choroba na śmierć zmogła. A jednak zmogła. Leży oto na łóżku na wznak, nieruchomy, z głową zadartą do góry, z otwartymi ustami, z oczami patrzącymi sztywnie we drzwi komory. Zmienił się trochę po śmierci. Pożółkł cały i, choć nie dawno kazał się ogolić, cała broda i górna warga porosły siwymi sterczącymi, niby szczeciny, włosami....
Małgorzata Kalicińska
Małgorzata Kalicińska przekonuje, że najlepsze dopiero przed nami! Romans, który przywraca uśmiech i wiarę w ludzi. Dalsze losy Marianny - bohaterki powieści "Lilka", która po ocknięciu się z żałoby po siostrze walczy z zalanym mieszkaniem i remontem, jednocześnie poszukuje pracy i próbuje zrozumieć fakt, że w życiu jej ojca pojawiła się nowa kobieta. Sfrustrowana i samotna odnajduje radość w mailowaniu z Antonim - dawnym znajomym, teraz pracującym w Korei Południowej. By uciec od codziennego zgiełku, Mańka przyjmuje zaproszenie na krótki wypad do Korei. Rezultat zaskakuje ją samą. Okazuje się, że najlepsze w jej życiu wcale nie minęło, a dopiero się zaczyna. To ciepła, dodająca otuchy książka ze świetną męską postacią, czytelniczki będą prosić o adres tego pana. [Katarzyna Miller] Czy to wypada, żeby kobieta w pewnym wieku...? Wypada, bo kto nam zabroni?! Dlatego fajna jest ta Marianna: pracuje, podejmuje ryzyko, podróżuje, kocha, zmienia swoje życie i zaczyna od nowa. [Dorota Wellman] Powieść, napisana lekkim, przyjaznym językiem. Osobiście bardzo polubiłam postać głównej bohaterki, która stała się dla mnie inspiracją, a nawet wzorem do naśladowania. Mańka zaimponowała mi tym, że mimo swego wieku, postawiła wszystko na jedną kartę, nie bała się podjąć ryzyka i była otwarta na nowe wyzwania. Książka niewątpliwie zmusza do refleksji, pokazując, że na zmiany nigdy nie jest za późno, że czasami wystarczy być bardziej otwartym, a wtedy wszystko może się zdarzyć. Wskazuje również, że będąc czasami na życiowym zakręcie, nie należy tracić nadziei, bo najlepsze w życiu może być dopiero przed nami. [swiatwkolorzeblond.com] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Ksawery Pruszyński
13 opowieści to 13 opowiadań o losach podchorążych i oficerów w polskiej armii na zachodzie. Tak pisze o książce Józef Hen : „…Zastanawiająca jest w Trzynastu opowieściach Pruszyńskiego ta mnogość bohaterów milczących, gorzkich, z ranami w duszy i na ciele właśnie, wyraźnych alter ego autora, a przecież obarczonych świadomością klęski. Oto Manuel z Odejść i powrotów rozmyśla w czołgu podczas kampanii normandzkiej: „Daremność. Głucha, zawistna niechęć do każdej krytycznej myśli; niewolniczy, bydlęcy kult dla najgłupszej chwalby tego, co swojskie, ze swojską głupotą na czele. Pełne zwycięstwo klik, klanów i kast przeciw samotnej jednostce i biernej, bezradnej masie”. „To wszystko są fakty - powiedział mi Pruszyński o Trzynastu opowieściach. - Nigdy nie wymyśliłem żadnej fabuły”. „A Trębacz z Samarkandy ?” - zapytałem. Skinął głową. „Tak, Trębacz jest wyjątkiem. To kompozycja. Ale właśnie o Trębaczu wszyscy myśleli, że jest to prawdziwe wydarzenie, do tego stopnia, że Anders kazał zarządzić śledztwo - chodziło o tę niedzielną zbiórkę na rynku - kto dał rozkaz, skąd ta samowola”…
Maria Fogler
"Opowiedziane przez Autorkę historie przeczytałem z przyjemnością, a to mi się zdarza - mówię z ręką na sercu - coraz rzadziej. Odkryciem była dla mnie egzotyka opowieści, tak przeciwna naszym wyobrażeniom o Hiszpanii i naszym wakacyjnym doświadczeniom z tym krajem, skąpanym w blasku, upale, czasem morderczym słońcu. A tu długie, srogie zimy, późne wiosny, odludzia, góry nie na żarty i piękno, ale surowe. Polecam te znakomite opowiadania, złączone pomysłem fabularnym, w którym każda następna historia wyjaśnia to, co zdarzyło się w poprzedniej". Eustachy Rylski Turmo to przejmująca opowieść o mieszkańcach pirenejskiej wioski w północnej Hiszpanii, których na zawsze naznaczył i połączył haniebny czyn popełniony niedługo po wojnie. Mimo ciężaru tajemnicy noszonej w sercach i umysłach bohaterowie próbują odnaleźć spokój - dla siebie i kolejnych pokoleń.