Literatura piękna
Ayanna Lloyd Banwo
Historia miłosna osadzona w magicznej scenerii Karaibów, wykraczająca poza świat żywych. Yejide St Bernard i Emmanuela Darwina, parę młodych ludzi z Trynidadu, łączy zadziwiająca więź z umarłymi. Rodzina St Bernardów od kilkuset lat mieszka w Morne Marie starym domu na szczycie wzgórza niedaleko Port Angeles, na terenie dawnej plantacji kakao uprawianej początkowo przez niewolników. W każdym pokoleniu jedna z kobiet, głowa rodziny, przeprowadza dusze mieszkańców miasta w zaświaty. Relacje Yejide z jej matką Petronellą od początku były trudne. Kiedy Petronella umarła, pozostawiła Yejide nieprzygotowaną do wypełnienia swojej roli. Darwin, wychowany przez pobożną rastafariankę, zawsze przestrzegał zakazu zbliżania się do umarłych. Nigdy nie uczestniczył w pogrzebie, nie widział ludzkich zwłok. Kiedy jego chora matka nie mogła już pracować, postanowił złamać zasady, i aby zapewnić byt rodzinie, znalazł zatrudnienie jako grabarz na najstarszym cmentarzu w Port Angeles. I tam poznał Yejide. Kiedy byłyśmy ptakami to urzekająca opowieść o potędze kobiet i uzdrawiającej sile miłości.
Kelly Barnhill
Droga czytelniczko, jeśli wydaje ci się, że górujesz nad otoczeniem, a twoje ciało wypełnia ogień, to najpewniej zaledwie krok dzieli cię od przemiany w smoczycę! Nowa książka autorki bestsellerowej Dziewczynki, która wypiła księżyc to opowieść o kobiecym gniewie, zmowie milczenia i godzeniu się z losem, mocny feministyczny manifest w fantastycznym przebraniu. Alex miała zaledwie kilka lat, kiedy jej świat po raz drugi stanął na głowie. Pewnego dnia jej ukochana ciotka Marla zniknęła, pozostawiając za sobą płonący dom i maleńką Beatrice, którą od teraz dziewczynka miała nazywać siostrą. Wszyscy wokół rodzice, sąsiedzi, nauczyciele, dziennikarze, politycy zdawali się wierzyć, że rzeczywistość wyglądała tak od zawsze. Z czasem uwierzyła w to sama Alex. A jednak czuła, że coś jest nie w porządku wstyd zaciska usta ludziom, otacza ją zakłamanie. Z czasem zaczęła dochodzić do trudniej prawdy, z którą amerykańskie społeczeństwo nie umiało się pogodzić przez lata Dwudziestego piątego kwietnia 1955 roku pomiędzy godziną 11.45 a 14.30 czasu centralnego 642 987 Amerykanek żon i matek przeistoczyło się w smoki. Jednocześnie. Masowe przesmoczenie. Największe w dziejach. Wśród kobiet, które przemieniły się tego dnia, nie było mojej matki. Była za to ciotka Marla wyznaje na kartach książki dorosła już Alex. Sama Kelly Barnhill dodaje zaś w posłowiu To opowieść o świecie postawionym na głowie przez traumę i zmuszonym przez wstyd do milczenia. A kiedy to milczenie narasta, staje się toksyczne i zatruwa każdy aspekt życia. Brzmi znajomo? Cóż, czasy są, jakie są. Impulsem do napisania powieści Kiedy kobiety były smokami stało się dla pisarki wystąpienie amerykańskiej psycholożki prof. Christine Blasey Ford, która we wrześniu 2018 roku opowiedziała publicznie o napaści seksualnej, jakiej dopuścił się na niej przed laty Brett Kavanaugh; błagała Senat o wycofanie jego nominacji do Sądu Najwyższego.
Marcin Wicha
Takie twarze miewali słynni oszuści. Dzięki tej twarzy może być każdym: w Witebsku Mesjaszem, w Leningradzie - profesorem. Kiedy przyjeżdża do Warszawy, miejscowym wyznawcom przypomina Mickiewicza. Kiedy umiera w Leningradzie, uczniowie widzą w nim Chrystusa. Przyjaciel robi ostatnią serię portretów. (Na pierwszym rysunku twarz jeszcze żyje. Na drugim jest martwa jak poduszka). Kim jest bohater tej opowieści? Twórcą, prorokiem czy może wielkim mistyfikatorem? W książce Marcina Wichy spacer po wyimaginowanej wystawie prac Malewicza staje się pretekstem do opowieści o utopijnych projektach i niespełnionych marzeniach, o rosyjskiej rewolucji i naszej współczesności. Eksponatami są tu obrazy, znaki interpunkcyjne, buraki cukrowe i ludzkie losy. Autor umyka muzealnej narracji, z uśmiechem i nie bez ironii podejmuje grę z konwencją artystycznej biografii, a jednocześnie, już całkiem serio, próbuje znaleźć język zdolny uchwycić istotę malarstwa - i daje przy tym niezwykły popis literackiego kunsztu. Tego dnia sam chce być farbą. Czuć tę farbę na sobie. Chce się nią posmarować. Owinąć. Chce ją zobaczyć całym ciałem, bez użycia oczu. Nie chce być malarzem. Chce być obrazem. Kolorem. Wszystkimi kolorami. Najlepiej królem kolorów w kolorowej szacie. Chce mieć kolorowe skrzydła, zostawiać za sobą barwną smugę.
Susan Sontag
Książka zbiera najciekawsze i najważniejsze eseje Susan Sontag dotyczące emancypacji. Znajdziemy tu przede wszystkim poruszający tekst na temat podwójnych standardów, jakimi nasza kultura operuje w odniesieniu do starzenia się kobiet i mężczyzn, refleksje na temat kategorii piękna, a także słynną polemikę z Adrienne Rich dotyczącą eseju poświęconego Leni Riefenstahl. Jak pisze autorka wstępu, Merve Emre, "nie ma w tu wtórnych idei czy zapożyczonej retoryki - niczego, co mogłoby zastygnąć w dogmat lub komunał. Utwory te są wyłącznie rezultatem niezwykłej pracy rozpalonego umysłu, który za cel postawił sobie to, by wyrazić doświadczenie bycia kobietą - w Stanach Zjednoczonych, obu Amerykach i na całym świecie - w jego politycznym i estetycznym wymiarze".
Rudyard Kipling
“Kim” to powieść Rudyarda Kiplinga, angielskiego prozaika i poety, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Powieść ta zaliczana jest do klasyki literatury młodzieżowej. Jej bohater, chłopiec irlandzkiego pochodzenia, wraz ze starym lamą przemierza Indie, przeżywając wiele przygód i napotykając na swojej drodze oryginalne postacie.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Kiwony, potakiwacze, lizusi. Obraz społeczeństwa okresu międzywojennego. A na ich tle bohater z aspiracjami literackimi, filozof, przekonany jednak, że w życiu należy zawsze postępować tak jak to czyni spokojna większość. To dzieło znakomitego Dołęgi-Mostowicza choć napisane przed kilkudziesięciu laty nic nie straciło z aktualności. I dziś bowiem żyjemy w takim samym świecie potakiwaczy, takich... kiwonów...
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
„Kiwony„ to powieść autorstwa Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Polskiego pisarza i scenarzysty, znanego przede wszystkim jako twórca „Kariery Nikodema Dyzmy” oraz „Znachora”. Bohaterem powieści jest Józef Domaszko, niespełniony literat, potomek Juliusza Słowackiego, który za wzorem bogatego stryja Cezarego żyje zgodnie z mottem: „trzeba zawsze w życiu stosować się do tego, co jest przyjęte i uznawane przez szanowanych poważnych i spokojnych ludzi”. Domaszko rezygnuje ze swoich idei i poglądów, aby prowadzić konformistyczne życie. Chociaż przynosi mu to korzyści materialne i pozycję społeczną, to krzywdzi najbliższe mu osoby, w tym kochającą go kobietę.
KLASYKA LITERATURY JAPOŃSKIEJ Osamu Dazai - Pakiet 3 książek
Osamu Dazai
Klasyka literatury japońskiej. Osamu Dazai - Pakiet 3 książek 1) Goodbye i wybrane opowiadania Tajima Shūji, przystojny redaktor bogacący się na czarnym rynku powojennego Tokio, ma jeden problem – zbyt wiele kochanek, z którymi na dodatek chce się rozstać. Tylko jak sprawić, by zgodziły się wypuścić go z rąk? Tak rozpoczyna się Goodbye – ostatni (!), niedokończony utwór Osamu Dazaia, wybitnego pisarza, którego twórczość wciąż cieszy się w Japonii wielką popularnością. Prace nad tą komedią przerwała samobójcza śmierć autora. Niniejszy zbiór prezentuje przekrój bogatej i różnorodnej twórczości Dazaia. Czytelnik znajdzie tu nie tylko boleśnie szczere wyznania, z których znany jest autor, odnoszące się do jego samotnej młodości, problemów z uzależnieniem czy nieudanych prób samobójczych. W książce znalazły się również pełne ironii i humoru rozważania o przyziemnych aspektach życia, zaskakujące przetworzenia zachodniej tradycji, a także przestroga, by nigdy nie ufać psom. 2) Otogizoshi: Księga japońskich opowieści Fascynująca interpretacja tradycyjnych opowieści japońskich osadzona przez autora w realiach II wojny światowej. Uniwersalne historie o uczuciach i zmaganiach z losem opowiedziane są w ciekawy, intrygujący sposób, a stare opowieści nabierają nowego sensu w obliczu wojennej tragedii. „Otogizōshi. Księga japońskich opowieści” to świetny przykład na książkę, która pozostając na wskroś „japońska” przemawia również do zachodniego czytelnika. 3) Uczennica „Poranki są takie, jak by to powiedzieć, bezczelne. Nie mogę znieść tego mnóstwa smutnych spraw, które mnie wtedy przytłaczają. Nie mogę! Nie mogę! Rano jestem najbrzydsza. Nogi mam ciężkie ze zmęczenia i już nic nie chce mi się robić. To pewnie dlatego, że nie śpię głęboko. „Kto rano wstaje...” – bzdura. Rano jest szaro. Zawsze, zawsze tak samo. Pustka. Kiedy rano leżę pod kołdrą, dopadają mnie czarne myśli. Nic mi się nie podoba. Same przeróżne, nieznośne rozczarowania, wszystkie na raz, wlewają się we mnie, doprowadzają do agonii. Ranki są podłe”. fragment utworu Uczennica została napisana na samym początku literackiej kariery Osamu Dazai. Szybko jednak zyskała rozgłos – przede wszystkim dzięki mistrzowskiemu użyciu języka. Był to styl, który z powodzeniem mógłby znaleźć się w dzienniku nastoletniej dziewczyny, a jednocześnie – bardzo malowniczy i sugestywny. Dziś widzimy w tej opowieści ironiczny opis społeczeństwa i walkę jednostki o wolność. To tematy, które Dazai eksplorował nie tylko w swojej twórczości, ale które były też wiodącymi wątkami w jego krótkiej i burzliwej biografii. Osamu Dazai (właśc. Shūji Tsushima; 1909–1948) to jedna z najważniejszych postaci w literaturze japońskiej. W czasie swojego burzliwego – bo naznaczonego uzależnieniami i licznymi próbami samobójczymi – życia zasłynął jako mistrz nowego stylu, świetnie władający językiem, potrafiący głośno wyrazić stany uczuciowe kolejnych pokoleń młodych Japończyków. Młoda narratorka „Uczennicy” nadal jest na etapie odkrywania siebie, a stworzona przez Dazai kronika jej emocjonalnych przemian jest arcydziełem. Thomas Rimer, University of Pittsburgh Chociaż przedstawione w konkretnym czasie, miejscu i kulturze, przesłanie i przestroga od Dazai mają wydźwięk uniwersalny. David Stahl, Binghamton University SUNY Osamu Dazai (właśc. Shūji Tsushima; 1909-1948) to jedna z najważniejszych postaci w literaturze japońskiej. W czasie swojego burzliwego – bo naznaczonego uzależnieniami i licznymi próbami samobójczymi – życia zasłynął jako mistrz nowego stylu, świetnie władający językiem, potrafiący głośno wyrazić stany uczuciowe kolejnych pokoleń młodych Japończyków.