Literatura piękna
Konrad Wallenrod. Lektura z opracowaniem
Adam Mickiewicz
Kompletne wydanie Konrada Wallenroda Adama Mickiewicza, bez cięć w treści, przygotowaliśmy z myślą o uczniach - nie tylko zastosowaliśmy czcionkę ułatwiającą czytanie oraz wygodne marginesy, dzięki czemu wzrok nie męczy się szybko, ale także uzupełniliśmy tekst o przypisy, wyjaśniające trudne lub archaiczne zwroty. Wydanie klasycznej powieści poetyckiej rozszerzyliśmy o niezbędnik ucznia: opracowanie z biogramem autora, streszczenie, omówienie problematyki oraz najważniejsze pojęcia literaturoznawcze, które dotyczą Konrada Wallenroda oraz epoki, w której powstał. Opracowanie utworów będzie przydatne nie tylko na lekcjach języka polskiego, ale także w trakcie powtórek do egzaminu maturalnego. Seria Lektury wydawnictwa Pumilio powstaje pod opieką merytoryczną redaktorki prowadzącej, dr Agnieszki Wójtowicz-Zając, literaturoznawczyni, która dba o wysoki poziom opracowania tekstu, zgodny z podstawą programową.
Konrad Wallenrod. Powieść historyczna z dziejów litewskich i pruskich
Adam Mickiewicz
Konrad Wallenrod, powieść historyczna z dziejów litewskich i pruskich – powieść poetycka napisana przez Adama Mickiewicza na zsyłce w Moskwie, prawdopodobnie między rokiem 1825 a 1828, wydana zaś w lutym 1828 przez drukarnię Karola Kraya; uważana za jeden z najbardziej znanych poematów polskiego romantyzmu. (za Wikipedią).
Juliusz Słowacki
„Kordian” to dramat autorstwa Juliusza Słowackiego, obok Adama Mickiewicza uznawanego powszechnie za największego przedstawiciela polskiego romantyzmu. „Kordian” jest polemiką niezdolności do romantycznego czynu spiskowca, obezwładnionego moralnymi rozterkami. Utwór nawiązuje do powstania listopadowego i opisuje historię nieudanego spisku na życie cara Mikołaja I. Główny bohater, tytułowy Kordian, ze względu na wewnętrzną słabość, nie jest w stanie dokonać zamachu i car uchodzi z życiem. Słowacki próbuje zrozumieć przyczyny klęski powstania oraz pokolenia powstańców. Uważa, że jedynie absolutne poświęcenie i zgoda na walkę do końca może przynieść niepodległość.
Juliusz Słowacki
‘Kordian’ (tytuł właściwy: ‘Kordian: Część pierwsza trylogii. Spisek koronacyjny’) – dramat romantyczny autorstwa Juliusza Słowackiego. Utwór napisany został w Genewie w 1833, ukazał się anonimowo w Paryżu w 1834 r. Kordian po raz pierwszy pojawia się w dramacie jako 15-letni młodzieniec. Bohater swój wolny czas poświęca rozważaniom nad sensem własnej egzystencji, przeżywa rozczarowania do romantycznej miłości, to wszystko prowadzi do próby samobójczej, aczkolwiek nieudanej. Następnie Kordian wyrusza w podróż do Anglii i Włoch. Podczas tej wędrówki przekonuje się, że światem rządzi pieniądz i że za pieniądze można kupić wszystko, nawet miłość. W scenie na szczycie góry Mont Blanc Kordian przechodzi metamorfozę z nieszczęśliwego kochanka w gorliwego patriotę i postanawia poświęcić się w imię ojczyzny (idea winkelriedyzmu). Postanawia zabić cara, jednak przeszkadzają mu w tym własne słabości. Dla Kordiana podróż oznacza wejście w czas dojrzewania duchowego, a spotkania z brutalną rzeczywistością sprawiają, że bohater traci złudzenia co do otaczającego go świata. Jest postacią dynamiczną, przez cały czas zmienia się, zmaga się z samym sobą. Podróż jest dla niego źródłem informacji o świecie, a przebyta droga wzbogaca go o nowe doświadczenia. (za Wikipedią).
Kordian. Lektura z opracowaniem
Juliusz Słowacki
W serii Lektury wydawnictwa Pumilio przygotowano nowe wydanie Kordiana Juliusza Słowackiego. Tekst został opracowany z myślą o uczniach - bez cięć w treści, z zastosowaniem czcionki ułatwiającej czytanie oraz wygodnymi marginesami, uzupełniony o przypisy, wyjaśniające trudne lub archaiczne zwroty, a także umieszczające Kordiana w szerszym kontekście historycznym i kulturowym. Wydanie zawiera dodatkowe opracowanie, złożone z biogramu autora, streszczenia, omówienia najistotniejszych zagadnień i najważniejszych pojęć literaturoznawczych, które dotyczą Kordiana oraz epoki, w której powstał. Opracowanie utworów będzie przydatne nie tylko na lekcjach języka polskiego, ale także w trakcie przygotowań do egzaminu maturalnego. Seria Lektury powstaje w oparciu o podstawę programową, a o poziom merytoryczny opracowań dba redaktor prowadząca, dr Agnieszka Wójtowicz-Zając.
Gabriela Anna Kańtor
Wielowątkowa saga rodzinna, prowadzona na kilku poziomach tematycznych. To, co było dawniej, przeplata się z tym, co dzieje się teraz. Akcja powieści, rozgrywająca się w latach 1864 - 2015, osadzona jest w realiach historycznych kresowego Polesia i śląskiego pogranicza, oraz współczesnej wsi małopolskiej. Na kartach książki wrze jak w przysłowiowym tyglu; mieszają się barwne wspomnienia, tajemnice rodzinne, postawy, pragnienia, odważne wyprawy, wielkie miłości i bolesne straty. Powoli, jakby pracowicie dziergana przez pokolenia, wyłania się tożsamość tej rodziny – krucha i delikatna, łatwa do zniszczenia, niczym tytułowe koronki z płatków śniegowych.
Jakub Michalczenia
Chciałbym, żeby Michalczenia nie tak szybko wyszedł poza miniatury. Umie je budować. Umie i zasmucić, i rozbawić. Umie obudzić nienawiść i miłość do małych miasteczek, do świata tak niby dobrze rozpoznanego i opisanego tu i tam. Cholera, on naprawdę umie bawić się językiem i akcją! Ale to nie jest zabawa dla samej zabawy — nie, to proza interwencyjna, to głośne i zarazem kameralne SPRAWDZAM dla literatury zaangażowanej i, jednocześnie, to po prostu opowieści, które trzeba było spisać, które domagały się spisania, bo wielki jest zachwyt i wielkie jest przerażenie okropieństwami i śmiesznością świata tego. To teksty-pytania: A ty — co powiesz? A ty — jak to powiesz? Piotr Siwecki Gdyby samo pojęcie nie było tak ściśle związane z historią europejskiego teatru ostatnich dwóch, trzech dekad, można byłoby nazwać Michalczenię nowym brutalistą. […] Brutalizm Korszakowa widziałbym zresztą nie tylko na płaszczyźnie zdarzeń, ale również narracji. W niej Michalczenia nawiązuje do tradycji zachodniego behawioryzmu, odsuniętego na dalszy plan w kulturze współczesnej — w dobie eskapizmu i nadmiernej ekspresji „ja”. Młody autor jakby pozostawia wykreowany korszakowski świat samemu sobie. Okrucieństwo Korszakowa wzmaga chłodny, relacjonujący styl tych opowiadań. Jest on spojony z koncepcją zła banalnego. Chodzi o zło, które nie przybiera wymiarów zbrodni, nie ma tej skali. Mimo to jest w szczególny sposób odrażające i porażające (Witek Balerek). […] To raport z codzienności, ze świata, który — by użyć kolejowej metafory bliskiej klimatowi Korszakowa — wykoleił się dawno temu. Sławomir Buryła Korszakowo to zbiór opowiadań napisanych w duchu „małego realizmu”, traktujący o losach małego warmińskiego miasteczka, tzw. zadupia. Mamy tu zdegradowanych kolejarzy, mamy byłe pielęgniarki, mamy też chłopaczków z osiedla. Każda z tych postaci na własną rękę próbuje odnaleźć się w rzeczywistości, którą jednocześnie współtworzy. Jednak każde z tych działań przynosi efekty ujemne, każda próba ustanowienia ładu prowadzi do zatracenia, frustracji, izolacji. Odnosi się wrażenie, skądinąd bardzo rzeczywiste, że wszystko tu działa nie tak, jak powinno, a mimo to działa, bo działać musi. Szymon Szwarc To żadne wydumane bzdety o samotności, odrzuceniu i nietolerancji. To konkretny sierpowy, który niejednego dobrze postawionego jełopa zwaliłby z nóg. Krótkie, gęste i polifoniczne. Tu każde słowo ma swoje miejsce, a co trzecie zdanie uderza jak skórzany bicz. Język kipi energią i czarnym dowcipem, a jednocześnie jest brutalny i pełen awersji. To on pozwala nam dostrzec powolną agonię wyższych uczuć i ludzkich relacji. Aż chciałoby się wierzyć, że to tylko surrealizm. Taka literatura jest nam obecnie bardzo potrzebna. Paweł Biegajski, blog książkowy Melancholia Codzienności Fragment Na klatce schodowej wyje jamnik. Nie ma kto go wpuścić do domu. Kilka pięter wyżej pan Jankowski dyma swoją lampucerę. Tak uchodzą z niego wszystkie całodniowe napięcia. A przed blokiem zjawia się w końcu zawezwana przez kogoś karetka. Zabiera z ganku skatowanego pana Pawłowskiego. „To i pewnie policjanty po mnie zara przyjdą… Ale co mi tam, jak mnie zgarną, to nie będę może musiał bujać się jutro do tej roboty?” — myśli sobie pan Jankowski, kiedy po zabawieniu się z konkubiną leży plackiem na łóżku. Słyszy jeszcze syrenę — jeden długi ton — przejeżdżającego przez Korsze pociągu towarowego. Rozpoznaje, że to sygnał „Baczność”, i ani się obejrzy, a zasypia twardym snem. Bo dla kogo baczność, dla tego baczność… z opowiadania Kolejorze JAKUB MICHALCZENIA — rocznik 1986, urodzony w Kętrzynie. Większą część życia spędził w kolejarskim miasteczku Korsze na podwójnym pograniczu — tam, gdzie kończą się Mazury, a zaczyna Warmia, i w bliskim sąsiedztwie Obwodu Kaliningradzkiego. Obecnie związany z Olsztynem. Nagrodzony w konkursie literackim „Olsztyński Debiut 2016”. Korszakowo, czyli dziewięć obrazków napisanych w latach 2005-2006, to debiutancka książka tego autora — pierwotnie ukazała się w 2016 nakładem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich. W 2019 roku Korporacja Ha!art wydała jego drugi zbiór opowiadań — Gigusie, rozwijający wątki poruszone w Korszakowie. Autor pracuje właśnie nad książką podsumowującą cykl korszeński. Jej planowany tytuł to 1990.
Tamta Melaszwili
Tamta Melaszwili należy do gruzińskiej literackiej ekstraklasy, a Kos kos jeżyna uznawana jest za najlepszą powieść w dotychczasowym dorobku tej autorki. Filmowa adaptacja książki w reżyserii Elene Naveriani spotkała się z aplauzem międzynarodowej krytyki i przyjęto ją owacją na stojąco podczas Directors Fortnight 2023 w Cannes. Kos kos jeżyna opowiada o sytuacjach granicznych: o miłości do życia, gdy przeczuwamy jego kres, o wybuchu agresywnych impulsów, gdy nasza wolność jest zagrożona, o odkryciu innej siebie wobec namiętności, o licznych utratach. A wszystko to, ukazane bez patosu i osadzone w scenerii gruzińskiej prowincji, przydarza się niemłodej i niepięknej Etero, która prowadzi lokalny sklep z chemią przemysłową. Choć miejscowi wystawiają ją na pośmiewisko jako starą pannę, kobieta ceni sobie własną zdolność do samostanowienia. Melaszwili kreśli bohaterkę szorstką i zmysłową zarazem, która znajduje radość w prostych rzeczach: zapachu opadłych liści, smaku jeżynowej konfitury, trelach kosa. Z powolnej kontemplacji świata wyrywa ją gorące uczucie, stawiając pod znakiem zapytania jej dotychczasowy system wartości. Jakim człowiekiem wyjdzie z tego doświadczania Etero? W swojej malowniczej opowieści, która na pozór rozwija się linearnie, tymczasem zdaje się zataczać koło, Tamta Melaszwili pokazuje, że nigdy nie jest za późno na miłość i samopoznanie. Symboliczne otwarcie książki, w którym bohaterka wybiera się do lasu po ulubione jeżyny i nagle ziemia usuwa jej się spod nóg, a ona sama zawisa nad stromym zboczem, by po chwili się uratować - ale czy na pewno? - jest jednym z najmocniejszych we współczesnej literaturze.