Obyczajowa
Tadeusz Konwicki
Pozornie lekka opowieść o życiu pewnego chłopca, która jednak skrzy się wieloznacznością, ukrytymi prawdami, schowanymi między dowcipnymi zdaniami. Jest tu humor, dystans, puszczanie oka, satyra na różne ludzkie archetypy. Nie brakuje ciepła rodzinnego, absurdu, przygody, momentami jawi się jako baśń. Bohaterem jest uczeń czwartej klasy, Piotr. Przemądrzały, inteligentny chłopak, charakteryzujący się dużym oczytaniem, wybornym zmysłem obserwacji oraz zupełnym znudzeniem życiem i brakiem ciekawości świata, który doskonale zna z encyklopedii i innych mądrych książek. Ma wyniosłą, kapryśną siostrę – licealistkę, panią Zosię. Ojca pracującego w biurze maszyn liczących w Instytucie Lotniczym oraz matkę – malarkę abstrakcjonistkę, w pełni oddaną rodzinie. Szczegóły z rodzinnego życia (ulokowanego w przaśnym warszawskim PRL-u) przeplata w swej opowieści z niezwykłymi przygodami, które stają się jego udziałem. Otóż pewnego dnia do jego drzwi puka Sebastian, pies – wynalazca, który w poprzednim życiu był angielskim lordem. Jest on mówiącym dogiem, który wybrał sobie chłopca na towarzysza podróży w inny, równoległy świat. Zaproponował Piotrowi misję, która okazała się ryzykownym przedsięwzięciem, wiążącym się teleportacją do przedwojennej Polski, celem uratowania nieszczęśliwej dziewczynki, Ewy. Nietypowość przygód, które mnożą się i wciąż spiętrzają, powoduje odrealnienie, posmak ułudy i niemożebności. Wszystko jednak ma swoje wytłumaczenie, wystarczy tylko poczekać do finału, po którym na długo pozostanie w czytelniku refleksja. [BuchBuch, lubimyczytac.pl] Książka niezupełnie dla młodzieży, choć rzeczywiście młodsi czytelnicy sięgają po nią również, i również z satysfakcją. Powieść szalenie dowcipna i przewrotna, z równie intrygującymi, wysmakowanymi ilustracjami Danuty z Leniców Konwickiej. Chłopiec z zapyziałej peerelowskiej Warszawy – zresztą jednocześnie nieznośny przemądrzały narrator – razem z dogiem Sebastianem teleportuje się na przedwojenną Wileńszczyznę, by uratować nieszczęśliwą Ewę. W swej opowieści pomieszcza on różne bardzo niecenzuralne uwagi, skrupulatnie przez cenzurę wykreślane, dziś wreszcie odtworzone, włącznie z obszerną przejmującą „bajką o fartolu”. [lubimyczytac.pl] „Ta książka nie jest dla grzecznych dzieci” – głosi pierwsze zdanie „Zwierzoczłekoupiora”. Rzeczywiście – to, co na kartach powieści przydarza się głównemu bohaterowi, zdecydowanie odbiega od „poprawnego” schematu życia tzw. grzecznego dziecka. Kluczową postacią utworu jest 10-letni Piotr – chłopiec o bujnej wyobraźni, obdarzony mądrością dojrzałego człowieka, odbywający magiczne podróże w inny świat. Impulsem do napisania tej opowieści było rozgoryczenie sytuacją zaistniałą w Polsce po Marcu ’68. Konwicki przedstawia w powieści losy Piotrka z zapyziałej PRL-owskiej Warszawy, któremu co noc odbiera spokój upiorne monstrum, przybierające postać na wpół człowieka, na wpół ohydnego zwierza. Pisarz nadaje w ten sposób kształt lękom i zmartwieniom ówczesnych Polaków. Na ukazaniu tych frustracji historia się nie kończy. Szarzyzna codzienności skontrastowana jest z podróżami po nierealnych krainach, po których oprowadza chłopca dog Sebastian, zwierzęcy filozof. Razem wędrują po przedwojennej Wileńszczyźnie, gdzie młody bohater spotyka miłość swojego życia. Konwicki zawarł w „Zwierzoczłekoupiorze” różne, czasem bardzo niecenzuralne uwagi – choćby pod adresem Władysława Gomułki. Na polecenie komunistycznych władz zostały one z powieści usunięte. Dziś, po ponad 40 latach od pierwszej edycji utworu, na podstawie rękopisu udostępnionego przez pisarza pieczołowicie je odtworzono i zamieszczono w tym wydaniu. [Agora 2010] Przez cały czas rozpływałam się w tym kunszcie słowa. Chłonęłam każdą linijkę i stronę całą sobą, duszą i ciałem. A potem... a potem skończyło się. I zaczęłam się zastanawiać, jak zareagować, jak skomentować. Bez żadnego konkretnego powodu, rozpłakałam się. Wypłynęły ze mnie wszystkie emocje i myśli. Nie wiem, co mam z sobą zrobić. Ale Zwierzoczłekoupiór już na zawsze wyrył się w mojej pamięci, sercu i sposobie myślenia. [yolofasolo, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Eliza Orzeszkowa
"Zygmunt Ławicz i jego koledzy" to powieść jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "Zygmunt Ławicz i jego koledzy" to intrygująca i kontrowersyjna powieść autorstwa Elizy Orzeszkowej. W utworze przede wszystkim widoczny jest ostry krytycyzm w stosunku do społeczeństwa burżuazyjnego. Historia życia głównego bohatera i jego kolegów ma za zadanie zobrazować jak ustrój kapitalistyczny niszczy ludzi, uniemożliwia im rozwijanie swoich umiejętności oraz zmusza ich do stałych kompromisów.
Sandor Marai
Żar był pierwszym wydanym w Polsce dziełem Sandora Maraiego. Ta niewielka powieść w swej zewnętrznej warstwie mówi o męskiej przyjaźni, zburzonej przez miłosny trójkąt, przede wszystkim jednak jest refleksją nad potrzebą poznania prawdy, ale także nad niemożnością dotarcia do sedna minionych zdarzeń. Choć bohaterowie są już starzy, na przeszłość ciągle kładzie się cień niepewności - i to napięcie udziela się również czytelnikowi, który do końca nie otrzymuje prostych odpowiedzi. Żar został przetłumaczony na wiele języków obcych, zyskał szerokie uznanie międzynarodowe, był adaptowany jako słuchowisko radiowe i dramat sceniczny, a na Węgrzech powstał na jego podstawie film.
Katarzyna Berenika Miszczuk
Trzeci tom bestsellerowego cyklu Kwiat paproci Gosia ma wrażenie (całkiem słuszne zresztą), że po Nocy Kupały całe jej życie wywraca się do góry nogami. Mieszko znika w ważnych sprawach i oczywiście nie ma ochoty do niej dzwonić. Okoliczne demony są przekonane, że młoda szeptucha ma związek z tajemniczym zniknięciem Radka. Swarożyc coraz bardziej się jej naprasza, w końcu Gosława jest mu winna przysługę. Szeptuchowanie także nie idzie tak, jak powinno. A na dodatek na horyzoncie pojawia się nowy żerca, który obejmuje schedę po Mszczuju. Podczas samodzielnie poprowadzonego wieczoru panieńskiego Gosia nieopatrznie przesadzi z miłosnymi wywarami. Czy będzie to miało duży wpływ na wiele jej przyszłych decyzji? Niespodziewanie szeptuchę odwiedzi też jej mama, a coraz więcej rodzinnych tajemnic zacznie wychodzić z szafy. I pomyśleć, że to miał być taki spokojny staż u wiejskiej szeptuchy!
Andrzej H. Wojaczek
Dla Teofila Kłoska świat skończył się we wrześniu 1939 roku. Rzucony w środek wojennego chaosu, szybko uświadamia sobie, że jako żołnierz kampanii wrześniowej walczy nie tylko z najeźdźcami. O wiele groźniejsze od Niemców i Sowietów są zmagania z wewnętrznym wrogiem - strachem, rozpaczą i zwątpieniem. Teofil, kiedy jego oddział zostaje rozbity, rozpoczyna niebezpieczną wędrówkę, ukrywając się w okupowanych miastach, w lasach i pośród ludzi, którzy nie zawsze są tymi, za których się podają. W końcu przybywa do Lwowa... Ciernie i osty to dramatyczny zapis pierwszych tygodni drugiej wojny światowej, ukazujący dziejową zawieruchę oczami tych, którzy musieli stawić czoła jej bezlitosnym trybom. Andrzej H. Wojaczek, twórca bestsellerowego cyklu Wrzeciono Boga, powraca z trylogią Żniwo Ognia i ponownie zabiera czytelnika do świata, gdzie człowieczeństwo jest wartością najcenniejszą a zarazem najtrudniejszą do ocalenia. Biblijna konotacja tytułu trylogii podpowiada, że mimo obrazów śmierci i zniszczenia, to nie historia zbiera tu plon. To opowieść o tym, jak pośród przemocy i strachu dokonuje się duchowe żniwo wśród ludzi, którzy mogą ocaleć... albo spłonąć.
Andrzej H. Wojaczek
Nawet najdłuższa nić zostaje w końcu odcięta od wrzeciona, by stać się częścią tkaniny... Teofil Kłosek przeżył koszmar września 1939, katownie NKWD i piekło gułagu. Po latach wojennej tułaczki odnajduje upragniony spokój u boku ukochanej Klary. Naznaczony bliznami historii, próbuje ocalić pamięć o tych, którzy rozpłynęli się w pomroce dziejów. Tymczasem kilkoro młodych ludzi wkracza w dorosłość z nadzieją, którą siermiężna rzeczywistość Polski Ludowej wystawia na bolesną próbę. Gorące uczucia stają się źródłem dramatów, a wybory - ciężarem, którego nie sposób dźwigać w pojedynkę. Z pomocą wiernych kompanów Teofil wyrusza do ostatniej - kto wie, czy nie najbardziej ryzykownej - akcji. Kładąc na szali z trudem odzyskaną równowagę, rzuca wyzwanie opresyjnemu systemowi. Kantyk słowika to wielki finał trylogii Żniwo Ognia Andrzeja H. Wojaczka i poruszające zwieńczenie losów Teofila Kłoska zapoczątkowanych bestsellerowym cyklem Wrzeciono Boga. Tytułowa pieśń - pełen ufności hymn dziękczynny - przypomina, że ludzkie serce potrafi radować się wbrew wszelkim okolicznościom.
Andrzej H. Wojaczek
Dla jednych świat skończył się we wrześniu 1939 roku, dla innych był zaledwie przedsionkiem piekła. Sowiecki reżim zgotował tysiącom ludzi okrutny los - bydlęcymi wagonami wywieziono ich do obozów pracy przymusowej i kołchozów. Pamięć o nich miała rozpłynąć się w nicości. Jednym z tysięcy zesłanych był Teofil Kłosek. Tam, gdzie przetrwanie to codzienna walka, a zachowanie człowieczeństwa graniczy z niemożliwością, rozpoczyna się kolejny etap jego tułaczki. Z okupowanego Lwowa przez koszmar syberyjskich łagrów, bezkresne kazachskie stepy aż po Morze Kaspijskie. Andrzej H. Wojaczek, twórca bestsellerowego cyklu Wrzeciono Boga, wraca z drugą częścią trylogii Żniwo Ognia. Tym razem fabuła powieści rozgrywa się w świecie mrozu, głodu i wszechobecnego strachu. Autor odsłania dwoistość tytułowego sierpa - w realiach syberyjskich łagrów jego ostrzem jest człowiek zmuszony do wyboru: karmić i wspierać albo wykonywać wyroki systemu, który doprowadził do masowej zagłady.
Aldona Reich
"Życie 2.0" to opowieść o ludziach, których ścieżki schodzą się, krzyżują lub tylko stykają. O tym, że uporanie się z własną przeszłością jest konieczne, aby móc rozpocząć nowy rozdział życia, a także o odcieniach miłości, które są najtrudniejsze, najbardziej wymagające i najmocniej wpływające na koleje losu. To historie ludzi, ich przeżycia, rozterki i plany, których wypadkową stała się niecodzienna podróż. Wówczas wszystkie wątki, pozornie ze sobą niepowiązane, powoli zaczynają tworzyć przejrzystą i czytelną całość. Sześć osób, sześć ludzkich losów, połączonych ze sobą w sześciu stopniach oddalenia. Główna bohaterka, Karolina Sarnawska, sądząc, że minęła już swoje życiowe rozdroże, wyjeżdża z Krakowa na Wybrzeże w towarzystwie osobistego szofera. Chce pozamykać swoje sprawy, które w ciągu ostatnich lat miały bezpośredni wpływ na jej życie. Z pozoru oschła i nieprzystępna, z czasem odsłania swoją tajemnicę, godząc się na opiekę swojego kierowcy. Co wie o sobie, o nim, o ludziach, których spotyka w tej podróży? Czy sześć stopni oddalenia wystarczy, aby zagubione ścieżki znów dało się połączyć?