Obyczajowa
Czego "Faust“ narobił w pewnej aptece
Czego „Faust“ narobił w pewnej aptece
„Czego „Faust“ Narobił w pewnej aptece” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Około siódmej wieczór, pan Ludwik Proszkiewicz wyciągniętym kłusem biegł w kierunku placu Teatralnego; grano dziś „Fausta“, a on choćby za skarby świata musiał mieć dwa bilety na galerję. Właściwie to on już miał dwa bilety, tylko mu ich nie oddano, więc nagwałt starał się o inne.”
Magdalena Krauze
Czy prawdziwa miłość to tylko mit, czy może jednak warto na nią czekać? Paulina wiedzie uporządkowane życie. Ma satysfakcjonującą pracę w redakcji pisma dla kobiet, czułą rodzinę i wspaniałych przyjaciół. Lecz za tą fasadą kryje się głęboka tęsknota za miłością, której nie udało się dotąd znaleźć. Wiara Pauliny w idealne zakończenie zostaje wystawiona na próbę, gdy jej najlepszą przyjaciółkę nagle porzuca narzeczony, a koleżanka z pracy zmaga się z kryzysem małżeńskim. Wtedy jak grom z jasnego nieba ten modelowy przykład życiowej stabilności burzy nowy szef Pauliny - Igor Gradecki, jej dawna, skrywana miłość z czasów szkolnych. Okazuje się, że choć kobieta doskonale go pamięta, to on jej nie rozpoznaje. Ten charyzmatyczny, przystojny i pewny siebie mężczyzna z impetem wkracza w życie Pauliny, burząc jej spokój i wywołując emocje, o których zdążyła zapomnieć. Kiedyś zraniona, dziś wzbogacona doświadczeniem kobieta musi odnaleźć w sobie siłę, by nie utonąć w spojrzeniu Igora. Czy odnowione uczucie przerodzi się w coś więcej? A może przeszłość i teraźniejszość nie powinny się spotykać? "Czekałam na ciebie", pierwszy tom powieściowego cyklu, to poruszająca opowieść o odnajdywaniu siebie i miłości, której nie da się przewidzieć. Zanurz się w tej emocjonującej historii, gdzie kobieta i mężczyzna splatają się w niezapomnianym uczuciu. To książka idealna dla każdego, kto wierzy, że można znaleźć prawdziwe szczęście, nawet gdy najmniej się tego spodziewamy. Dzięki tej ciepłej i emocjonalnej powieści przekonasz się, że warto otworzyć serce na to, co przynosi przyszłość, nawet jeśli wymaga to zmierzenia się z przeszłością.
Ewa Anna Sosnowska
Każda, choćby pozornie błaha decyzja czy znajomość ma wpływ na to, jacy jesteśmy. Maja przekonuje się o tym na własnej skórze, gdy pewnego lutowego dnia, wracając ze służbowego spotkania, wchodzi do pierwszej z brzegu kafejki. Jak ta decyzja zmieni jej życie? "Czekoladowe Rendez-Vous" otula miłością, przyjaźnią i emocjami, które pobudzą apetyt na jeszcze więcej... nie tylko czekolady! Ewelina Górowska ewelina-czyta.blogspot.com
Tamara Reznikova
Każdy człowiek to indywidualny los, indywidualne dzieje. A co on sam wpisuje do kroniki swych dni? Jakimi barwami maluje swe ziemskie istnienie? Bohaterka opowiadania „Czerwona wstęga” jest współcześnie żyjąca młoda kobieta. Na skutek zdrady bliskiej osoby pogrąża się w rozpaczy i nienawiści. Kto i jak pomógł jej przetrwać i wyjść zwycięsko ze zmagań z samą sobą? Kto zmienił jej życie i pomógł spojrzeć na wszystko innymi oczami? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w powieści opartej na prawdziwej historii.
Stendhal
“Czerwone i czarne” to powieść Stendhala, słynnego francuskiego pisarza epoki romantyzmu oraz prekursora realizmu w literaturze. Jest to jedna z najbardziej znanych powieść autorstwa Stendhala. Z powodu zawartych w powieści treści krytycznych wobec Kościoła w 1864 r. została ona umieszczona na indeksie ksiąg zakazanych. W prowincjonalnym francuskim miasteczku, w rodzinie drwala, żyje Julian Sorel – młody chłopak, o niezwykłej wrażliwości i doskonałej pamięci. W przeciwieństwie do swojej ograniczonej rodziny odczuwa pociąg do literatury i sztuki. Ma olbrzymie ambicje – pragnie zostać oficerem. Droga do kariery wojskowej po klęsce Napoleona została zamknięta dla plebsu. Jedynym sposobem na ucieczkę z domu, w którym jest lekceważony i bity, jest stan duchowny.
Alicja Czarnecka-Suls
Jedna rodzina, dwie historie miłości i browar, który może wszystko zmienić Gdy Michał, znany fotograf gwiazd, wraca na wezwanie stryja do rodzinnego miasta, odkrywa, że ma tylko kilka miesięcy, by ocalić ponadstuletni rodzinny browar przed skorumpowanym burmistrzem. Jedyną osobą, która może mu w tym pomóc, jest Waleria - miejscowa introligatorka i fotografka. Michał podejrzewa, że chce przejąć jego dziedzictwo, ale tylko razem mogą odzyskać skradzione receptury i uratować browar. Czy zdołają zaufać sobie na tyle, by ocalić to, co najważniejsze: browar, rodzinę i własne serca?
Anna Podsiadło
Magda próbuje pogodzić się ze stratą siedmiomiesięcznej córki. Są przy niej jej najlepsze przyjaciółki: Karolina, Monika i Justyna. Bardzo przeżywają śmierć małej Jagody, jednak każda ma też własne problemy. Karolina jest uwikłana w romans, który według niej przynosi więcej korzyści niż strat. Monika, mając dość samotności, daje się ponieść emocjom, przez co wpada w kłopoty. Justyna za wszelką cenę próbuje zajść w ciążę, jednak nie dostrzega, że jej małżeństwo powoli obraca się w ruinę. Cztery przyjaciółki, cztery osobowości. Każda przypomina inną porę roku, jednak razem tworzą mur nie do przebicia.
Anna Kłosowska
Podłużne konchy, muszle lśniące żywą glazurą w kolorze crème brûlée, podpływają pewnej ciepłej, grudniowej nocy, rozświetlonej pełnią „super księżyca”, pod stopy Anny. Jedna po drugiej dotykają jej brodzących w wodzie stóp. Czwarta, najmniejsza, najjaśniejsza, pozostała prawie niezauważona. A przeciez, jeśli te muszle miały być zwiastunami zmian w zyciu „pociagajacej szatynki o orzechowych oczach” i jej partnera, to właśnie ta ostatnia, ta czwarta była ich zapowiedzią. Ale o tym nie wie jeszcze Anna, Francuzka po mamie i Polka po ojcu, warszawianka z serca i mieszkanka poludniowej Florydy z wyboru, ani Lou, tłumacz, dziennikarz o nowojorskim pochodzeniu. Oboje są „rozbitkami z Manhattanu”. Nawet Ninon, kotka-znajda o puszystym ogonku. Ułożyli sobie bezpieczne, wygodne zycie we florydzkim subtropiku. Nie mają jakichś wygórowanych zawodowych ambicji. Anna jest zadowolona z pracy lektorki francuskiego na jednym z miejscowych uniwersytetów. Towarzyszenie w czasie weekendow zamożnej, starszej pani, Kanadyjce z francuskiej rodziny Hugenotów, miało stanowić jedynie źródło dodatkowego dochodu, ale stanie się przyczyną kompletnego rozchwiania przewidywalnego, spokojnego, zdawałoby się świata obojga. Anna przywiązuje się do Véronique, „liliowa dama” do niej, przyjaźnią, w której różnica wieku dwóch pokoleń tylko ją wzbogaca i podsyca. Ta proza płynie wartko, wielowątkowo, zaskakuje przełomami i meandrami, ale nie pędzi, jest niespieszna, relaksowa. Wiele można się dowiedzieć z weekendowych godzin spędzanych na rozmowach z Véro, która zagłębia się w lekturze Wojny Peloponeskiej Tukidydesa i by wytłumaczyć sobie współczesny świat, zanurza w, Boskiej Dantego i tak modnej obecnie dystopii. Wiele jest wtrąceń z mediewistycznych pasji Anny, sporo nawiązań kulturowych, nawet kulinarnych, do tych wielu światów, z których obie kobiety pochodzą, a które obie łączy obszar wspólnego im języka, ale i tego też, co Anna nazywa „szydełkowaniem”: przeskakiwaniem z tematu na temat. No i jest jeszcze, a może przede wszystkim, ta smużka zapachu klasycznych męskich perfum firmy Givenchy. Może ona sprawia, że Anna porzuca kartezjanskie, racjonalne ramy, które starała sobie narzucić i z całą, słowiańską namiętnością zatapia się w błękitnych oczach. Do szału, do dna, a pozornie spokojne jasne niebo nad jej głową zmienia się nagle w tropikalny, florydzki huragan...