Sensacyjna
Kryminał pod psem (#10). Sopot w trzech aktach
Marta Matyszczak
Róża i Szymon Solańscy jadą w podróż poślubną do Sopotu. Jednak zamiast cieszyć się urokami kurortu, trafiają w sam środek afery kryminalnej. Ktoś zamordował Artura Przebendowskiego, właściciela pensjonatu Józefina. I zrobił to niejako trzykrotnie... Solański z zawodu prywatny detektyw zostaje wynajęty do odnalezienia zabójcy. W śledztwie pomagają mu nie tylko żona i niezastąpiony kundelek Gucio, lecz także aspirant Barański. Bo za nowożeńcami podążają starzy, dobrzy znajomi... Czy sprawa morderstwa Przebendowskiego może mieć związek z wydarzeniami sprzed pół wieku? W Sopocie zaginęły wtedy dwie przyjaciółki, a milicja nigdy nie odkryła, co się z nimi stało. Wygląda na to, że Solański, Róża i Gucio znów będą mieli ręce (i łapy!) pełne roboty.
Kryminał pod psem (Tom 12). Zakończeniem jest Zakopane
Marta Matyszczak
W zabytkowej willi w sercu Zakopanego wybucha pożar, w którym ginie człowiek. Kim był? I czy nie doszło tu czasem do podpalenia? Podhalańska policja na czele z komisarz Michaliną Falk uznaje sprawę za nieszczęśliwy wypadek. Tylko że właściciel stojącego po sąsiedzku luksusowego hotelu nie jest tego wcale taki pewny Wynajmuje prywatnego detektywa, by przyjrzał się wszystkiemu z bliska. To Szymon Solański, który z żoną i psem przyjechał w Tatry wypocząć. Relaks jednak nie będzie mu dany, bo dochodzi do morderstwa a ono zdaje się mieć wiele wspólnego z wcześniejszymi wydarzeniami. Na jaw wychodzą brudne sprawki lokalnej społeczności, które ta wolałaby zamieść pod dywan. Tymczasem Róża Solańska skrywa przed najbliższymi tajemnicę. Ma do wykonania ważne zadanie. Czy mu podoła? I czy podjęła właściwą decyzję? Swoim ludziom wiernie towarzyszy kundelek Gucio, a wszystkiemu z wysokości 1894 m n.p.m. przygląda się pewien Śpiący Rycerz To już ostatni tom serii KRYMINAŁ POD PSEM. A zakończeniem jest Zakopane!
Rafał Wałęka
Tymon Dantej, to pisarz, który nie może poradzić sobie z przeszłością, nie ogarnia teraźniejszości, a przyszłość dla niego nie istnieje. Jego kryminał prywatny rozpoczyna się, gdy ginie młoda kobieta. Nikt jej nie szuka, nikt o nią nie pyta. Dantejowi zamazuje się granica między jego własną twórczością literacką i wyobraźnią, a tym co prawdziwe. Tymon Dantej jest też niemal pewny, że to właśnie on sam jest winien śmierci młodej dziewczyny, której nie może pozbyć się z głowy — niestety wszystko pamięta jak przez mgłę. Nim całkowicie stoczy się na dno chce wyjaśnić tę ostatnią w życiu zagadkę.
Kryminał z pazurem (#3). Krwawa kąpiel nad Krutynią
Marta Matyszczak
Rozalia Ginter wybiera się z bliskimi na spływ Krutynią. Nie zdąży na dobre odbić od brzegu, gdy dziób kajaka trafia w przeszkodę. Jak się okazuje, to unoszące się na rzece ciało młodej dziewczyny. Wycieczka zostaje przerwana, a śledztwo w sprawie morderstwa przejmuje mąż Rozalii Paweł Ginter. Trop prowadzi do położonej za kołem podbiegunowym tajemniczej Osady, do której w celach zarobkowych wyemigrowało wielu mieszkańców Mazur. Czy dramatyczne wydarzenia znad jeziora Torneträsk mają związek z zabójstwem nad Krutynią? Tymczasem Rozalia prowadzi własną nieczystą grę. Na jej celownik trafia ku swej zgryzocie wielebny Konopniak. Prywatne porachunki, policyjne dochodzenie, a na dokładkę dręczona literacką weną para kotów: Burbur i jej synalek Pedro. Wakacje pełne relaksu? Nie dla Ginterów!
Małgorzata Rogala
W piątkowy wieczór nastoletnia Ela wybiera się na imprezę organizowaną przez koleżankę. Ma u niej spędzić noc, ale zmienia zdanie i postanawia wrócić do siebie. Maks proponuje dziewczynie, że podwiezie ją samochodem. Jednak Ela nie dociera do domu, a jej rodzice wkrótce dostają wiadomość o tragedii, która się wydarzyła. Śledztwo prowadzą Pawelec i Szuba. Kiedy przesłuchują świadków, okazuje się, że wielu mieszkańców słyszało krzyki, ale nikt nie zareagował... Co wydarzyło się feralnej nocy? Kto stoi za zbrodnią? Małgorzata Rogala ponownie zabiera nas do środowiska nastolatków oraz ich zawiłych relacji z rówieśnikami, nauczycielami i rodziną.
Thomas Enger
NA POCZĄTKU BYŁA KREW Dziwny zamach: Evie udaje się przeżyć próbę zabójstwa, do której dochodzi w jej własnym domu. Obok niej na podłodze w salonie leży martwy mężczyzna, którego nie zna. A w korytarzu siedzi nieruchomo śmiertelnie przerażona, milcząca ośmioletnia dziewczynka. Dziwne zaginięcie: Peter, cichy, przygnębiony, niepozorny mężczyzna, spłaca kredyt hipoteczny, podejmuje znaczną kwotę pieniędzy i ginie bez śladu. Półtora roku później daje znak życia: wysyła e-mail, wywołując tym reakcję łańcuchową. Następujące po sobie zdarzenia mają brutalne konsekwencje dla jego najbliższych. I dla niego samego. Dziwne życie: Mały Chris dorasta w ciemnym i ponurym domu, naznaczonym tragicznym wypadkiem: utonięciem jego siostry. Z czasem u chłopca rozwija się niezwykły stosunek do życia i śmierci. I do ludzi. Ale Chris uczy się zachowywać tak jak inni, by móc robić to, co lubi najbardziej: ZABIJAĆ. Thomas Enger wraca z "Księgą szubienic" nowym, fascynującym thrillerem, w którym pogoń za zaginionym mężczyzną i pytania dotyczące losów młodej dziewczyny tworzą ramę niezwykłej, trzymającej w napięciu historii. Znajdziemy w niej kilka najbardziej niepokojących scen, jakie norweska literatura kryminalna ma do zaoferowania. Fragment książki: Drzwi do gabinetu ojca były zamknięte. Mały Chris zapukał, ale nie doczekał się odpowiedzi. Zapukał jeszcze raz bo pod żadnym pozorem nie wolno mu było wejść do środka bez pukania i pociągnął za klamkę. Drzwi otworzyły się. Stopy ojca nie dotykały podłogi. Wyglądał tak, jakby unosił się w powietrzu. Ze sznurem wokół szyi, który przyczepił do haka w suficie. Oczy miał zamknięte. Pod nim, nieco z boku, leżał przewrócony stołek. Na podłodze było mokro. Zapach przypomniał Małemu Chrisowi to, jak jego własne łóżko śmierdziało czasem o poranku. Pachniało również czymś innym. Czy ojciec zrobił kupę? Chłopiec postąpił krok naprzód, nie odrywając wzroku od ojca. Dziwnie się poczuł, widząc go z twarzą zupełnie pozbawioną koloru. Matka zawołała z kuchni: Chodź, jedzenie stygnie! Mały Chris stał tak jeszcze przez chwilę. Nie był w stanie przestać patrzeć. Ale w końcu musiał się wycofać i wrócić, ponieważ matka zawołała go jeszcze raz. Przyjdzie czy nie przyjdzie? spytała, gdy chłopiec wszedł do kuchni. Nie odparł i usiadł. Trudno westchnęła, potrząsając głową. Zjemy bez niego. Jak zwykle. Zaczął jeść. Paski wołowiny i ryż z warzywami. Smakowało całkiem nieźle.
Kowal Kowalski
Był sobie starożytny Kanaan i byli jego bogowie. Były wojny bogów i ludzi. W tej książce akcja goni akcję, emocja emocję, a czytelnik zostaje wciągnięty w wir innej czasoprzestrzeni. Autor debiutujący pod pseudonimem Kowal Kowalski zabiera czytelnika do strożytnego Kanaanu, w sam środek walk między ludźmi i między bogami. Dużo emocji, szybka akcja, starożytność opisana nowoczesnym językiem.
La pesadilla de los años veinte
Radosław Budkiewicz
- ¡Lo sabía! - exclamó. - ¿Qué sabías? - Que hubiera algo así. Probablemente haya drogas dentro. ¡Opio! - Chico, puedes comprar opio y cocaína sin ningún problema... al fin y al cabo la Coca-Cola lleva cocaína, no es nada malo - argumentó Adrien, que al fin prefería el café, pero no le importaba una botella de esta bebida con gas. Steve asintió y Connor murmuró algo en respuesta. Wright, que era el más veterano de todos y poseía los recursos más grandes de sentido común, se acercó a su camioneta. Pasó un momento allí, y cuando volvió tenía una palanca en la mano. - Esta es la caja extra, ¿no? - preguntó, pero no esperó respuesta. Se persignó. Metió brutalmente la palanca entre las tablas, golpeó el extremo plano con la palma abierta y luego empujó con todo el peso de su cuerpo hasta que la madera se soltó con un estruendo. Los cuatro pequeños delincuentes se acercaron a la caja abierta como buitres, mirando con avidez el interior. Allí, entre los periódicos arrugados y la paja, no había absolutamente nada. Al menos esa pudo ser la primera impresión. El tío con gafas maldijo y buscó entre la paja arrugada y el papel con su mano temblorosa, hurgando por unos buenos minutos. Inmediatamente saltó de la caja como quemado, con un grito en su pálido rostro joven. Connor también retrocedió, inseguro de lo que estaba pasando. Sin embargo, Steve se acercó y deslizó con cuidado su mano dentro del cajón. Un momento después maldijo e hizo la señal de la cruz con terror en sus ojos.