Społeczno-obyczajowa
Ktoś mnie pokochał [okładka serialowa] /Bridgertonowie
Julia Quinn
Anthony Bridgerton, najbardziej zatwardziały kawaler Londynu, staje przed prawdziwą miłosną próbą Ku zaskoczeniu całego Londynu wicehrabia Bridgerton nie tylko zdecydował się na małżeństwo - wybrał już nawet kandydatkę na żonę! Jedyną przeszkodą jest starsza siostra jego wybranki Edwiny, Kate Sheffield, najbardziej wścibska kobieta, jaka kiedykolwiek pojawiła się w londyńskiej sali balowej. Ponętna intrygantka doprowadza Anthony'ego do szaleństwa swoją determinacją, by zniweczyć zaręczyny, ale kiedy wicehrabia w nocy zamyka oczy, to właśnie Kate jest kobietą nawiedzającą jego coraz bardziej erotyczne sny Wbrew powszechnemu przekonaniu Kate jest absolutnie pewna, że nawróceni podrywacze wcale nie są najlepszymi mężami - a Anthony Bridgerton jest najbardziej niegodziwym łotrem ze wszystkich. Kate jest zdeterminowana, by chronić przed nim swoją młodszą siostrę, ale boi się, że sama może ulec hipnotyzującemu urokowi niepoprawnego uwodziciela Miłosna intryga i subtelny humor są w powieści Julii Quinn po prostu mistrzowskie. Dodajmy do tego perfekcyjne oddanie realiów epoki i mieszankę emocji, a otrzymamy romans historyczny bliski ideału. Amazon.com
Bolesław Prus
Nieśmiertelny klasyk literatury w nowoczesnej formie ebooka. Pobierz go już dziś na swój podręczny czytnik i ciesz się lekturą!
Latarnia czarnoxięzka. Całość obydwie części
Józef Ignacy Kraszewski
Latarnia czarnoksięska powieść społeczno-obyczajowa Józefa Ignacego Kraszewskiego, napisana w tzw. wołyńskim okresie jego życia. Powieść jest dwuczęściowa i zawiera Serię pierwszą, której akcja toczy się na Wołyniu oraz Serię drugą, której akcja toczy się w Warszawie. Bohaterem obydwu części jest Stanisław, w Serii pierwszej młody człowiek, który przyjeżdża z zagranicy do wuja na Wołyń, a w Serii drugiej - żonaty, stateczny człowiek, który z nudów opuszcza dom na Wołyniu i wyjeżdża do Warszawy. Motyw podróży bohtera po obcej dla niego okolicy zaczerpnął pisarz z powieści osiemnastowiecznej (Tom Jones Fieldinga, Przypadki Idziego Blasa Lesage'a, Podróż sentymentalna Sterne'a). Postać ciekawego nowych wrażeń przybysza z innego środowiska, który podróżuje po nowej dla siebie okolicy, jest pretekstem do odmalowania obrazu stosunków społecznych i różnych środowisk, a także sportretowania całej galerii postaci i typów. (https://pl.wikipedia.org/wiki/Latarnia_czarnoksięska_(powieść)
Lucyna Olejniczak
Podczas zimowej zamieci w ponurym rożnowskim zamku rozstrzygają się losy byłych dwórek królowej Jadwigi. Pięć lat później, w roku 1397, wydarzenia te zdają się już tylko odległym koszmarem. Zarówno Amalia, jak i jej litewscy przyjaciele założyli swoje rodziny i muszą się odnaleźć w nowych rolach. Węgierka jest teraz żoną młodego uczonego, który aktywnie uczestniczy w pracach przy odnowieniu krakowskiego Studium Generale, czyli Akademii. Milda staje się częścią bogatej kupieckiej rodziny. Tymczasem Varnas porzuca wojenne rzemiosło i osiada w nadanej mu przez króla podkrakowskiej wsi. Otaczający ją las skrywa prastarą tajemnicę, która na zawsze odmieni los jego rodziny.
List Sandomierzanki do Podolanki
Franciszek Siarczyński
W roku 1784 w Warszawie ukazała się drukiem powieść pijara Michała Dymitra Krajewskiego (1746-1817), pisarza i działacza oświatowego, członka Towarzystwa Przyjaciół Nauk, nosząca tytuł Podolanka wychowana w stanie natury, życie i przypadki swe opisująca. Powieść owa była wzorowana, ocierając się nieomal o plagiat, na utworze Henri Josepha Du Laurensa (1719-1793 lub 97) Imirce, Ou La Fille de La Nature(Londres 1776). Książka cieszyła się tak wielką popularnością i zainteresowaniem czytelników, że w samym 1784 roku nie tylko rozeszło się całe pierwsze wydanie, ale były i kolejne i to aż siedem! Co było przyczyną tak wielkiej poczytności książki Krajewskiego? Wydaje się, iż przede wszystkim to, że nawiązywała ona do modnych wówczas nowatorskich filozoficznych i pedagogicznych koncepcji Jeana-Jacques'a Rousseau (1712-1778), wedle których wychowanie dziecka powinno ograniczyć się wyłącznie do tego, by miało ono niczym nie skrępowaną możność rozwoju, chronioną przed wpływami zewnętrznymi, przy odrzuceniu wszelkich celów i ideałów, które na owo wychowanie mogłyby mieć jakikolwiek wpływ. Podolanka... opowiada właśnie o takim eksperymencie wychowawczym, mającym na celu wychowanie dzieci natury.
Józef Ignacy Kraszewski
“Lubonie” to książka Józefa Ignacego Kraszewskiego, polskiego pisarza i publicysty oraz autora największej liczby wydanych książek w historii literatury polskiej i siódmego autora na świecie pod tym względem. Akcja rozgrywa się w latach 964–973. Zamożny władyka Luboń cierpi po utracie syna Własta, który został pojmany podczas walk z Niemcami. Włast po kilkunastu latach nieoczekiwanie powraca. Traktowany przez część bliskich z rezerwą, ukrywa fakt, że w Niemczech przyjął wiarę chrześcijańską i jest duchownym przybyłym jako ojciec Matia, by nawracać swych ziomków.
Wiktor Hajdenrajch
Fantasmagoryczna polska przygoda w klimacie Lovecrafta! Trójka znajomych w wyniku anomalii czasoprzestrzennej zostanie wpleciona w wir wydarzeń, który umieści ich w samym środku polskiego piekiełka, w centrum świata nauki, polityki i "byznesu". Wcześniej zwykli, przeciętni ludzie, w wyniku czasoprzestrzennego pomieszania z poplątaniem, stają się czołowymi naukowcami, którzy celowo wprowadzeni zostają w arkana wielkiego świata nauki i polityki, gdzie, o dziwo, odnajdują się coraz mniej po omacku, coraz bardziej rozumiejąc pisany dla nich scenariusz – i raz po raz obnażają absurdy świata, w którym się znaleźli. Oddajmy jednak głos samemu Autorowi: Twórczość Lovecrafta – to inspiracja czy coś więcej? Oj, zdecydowanie więcej. W maju 1984 roku po przeczytaniu jej przeżyłem rodzaj załamania. Zacząłem się najzwyczajniej bać. Wyobraźnia, uruchomiona przez trigger o nazwie Cthulhu podsuwała mi gotowe obrazy z powieści. Za oknem śpiewały lelki kozodoje (one nie gniazdują w Olsztynie…), w lesie widziałem Czarną Kozę, a w Łynie płynęły ciała potworów. Po głowie, zaprzątniętej wtedy pracą magisterską z dziedziny separacji gryki, w miejsce opisu ruchu nasiona gryki na taśmie gumowej za pomocą rachunku różniczkowego, weszły obrazy z powieści. Nigdy wcześniej żadna z przeczytanych powieści, nawet Piknik na skraju drogi Strugackich, nie zrobiła na mnie tak piorunującego wrażenia. Upłynął czas. Siła rażenia Lovecrafta nieco zmniejszyła się, ale fascynacja pozostała. Fenomen Lovecrafta i jego kultu Cthulhu polega chyba na pewnej prostocie oddziaływania i uruchamianiu ukrytych głęboko strachów i obaw, zepchniętych do podświadomości, przykrytych racjonalizmem, ale ciągle pulsujących i próbujących wydobyć się na powierzchnię. Ja wtedy, w maju 1984 roku, irracjonalnie się bałem. To było silne, dojmujące uczucie, z którym zupełnie nie wiedziałem, co robić, ale miałem wrażenie, że ono we mnie już siedziało wcześniej. Czym jest książka Macki Schrödingera – dla kogo jest – a kto broń Boże niech po nią nie sięga!!! (?) Macki Schrödingera to ostrzeżenie. Głupcy, których ludzie wybierają do tzw. władzy, po przekroczeniu Rubikonu potwierdzenia, że zostali wybrani, nagle dostają ze swojego nieba impuls, który czyni ich wszechmądrymi. W rzeczywistości zawsze byli, są i pozostaną głupcami ignorantami, pasożytami, ale mają w ręku narzędzia, które sami im dajemy, aparat przymusu, oraz aparat prawodawczy. I wiedząc to, mogą dowolnie łamać wszystko, łącznie z prawami fizyki, bo ich, wybrańców, one nie dotyczą. I gdyby to tylko jeszcze robili na własny użytek, a nawet niech pozdychają, kilku głupców mniej na świecie. Oni, niestety, to robią kosztem mojego bezpieczeństwa, mojego zdrowia i w końcu życia. Ta książka jest też o przyjaźni. Takiej wiecznej przyjaźni . Takiej prawdziwej, będącej dziś, w nastawionym na zysk i karierę świecie, czymś wyjątkowym. I jest rozpaczliwym wołaniem o szacunek dla jajogłowych. To oni, nie politycy, ten świat pchają do przodu. To oni, nie politycy wydzierają naturze tajemnice. Politycy najwyżej starają się je później przerobić na kolejny, jeszcze bardziej śmiercionośny rodzaj broni, jeszcze bardziej zafajdalając świat, na którym żyją. Chciałem też, żeby była również hołdem dla kobiet, które w powieści są PARTNERKAMI facetów, zawsze na równych zasadach. Bo tylko takie uporządkowanie świata może go ocalić przed nieuchronną zagładą, w którą wpędzą nas w końcu ci durnie i ignoranci, nienasyceni w żądzy władzy. Ja zresztą bardzo dużo miejsca w powieściach poświęcam kobietom. Może dlatego nie idzie mi zupełnie Czarodziejska góra Thomasa Manna, pisana przez faceta z punktu widzenia faceta? Pełna treść rozmowy z Wiktorem Hajdenrajchem dostępna na stronie internetowej wydawnictwa. Zapraszamy do lektury!
Amal Sewtohul
„Laval nigdy nie był niczego pewien. Ani miłości swojej żony, ani miłości swojego syna, jeszcze mniej miłości swoich rodziców. Pamiętał tylko jedno, dudnienie deszczu po dachu kontenera i zapach mokrej ziemi, który nadpływał do niego wielkimi falami pary wznoszącej się z alejek i małych podwórek ulicy Joseph-Rivière. Gdy był dzieckiem, brał to dudnienie za odgłosy palców nauczycielki, olbrzymiej i niewidzialnej, podobnej do wielkiej przerażającej wróżki, która bębni po dachu kontenera jakby chciała powiedzieć: »No Laval, weź się w garść. Dalej, dość tych chłopięcych marzeń, przestań się mazgaić, stań się bohaterem, którym chcesz być, Bruce’em Lee czy Leonardem da Vinci«” (fragment książki). Opowieść o dzieciństwie i dorastaniu trojga przyjaciół z Mauritiusa: Lavala, syna chińskich emigrantów, oraz Feisala i Ayeshy, muzułmańskich dzieciaków z biednej dzielnicy Port Louis. Wspólne przygody, inicjacyjne odkrywanie rodzimej wyspy, pierwsze miłości, nadzieje i rozczarowania. Opowiedziana z subtelną czułością i humorem, poetycka, a niekiedy szorstka historia pokolenia Maurytyjczyków, których młodość przypadła na lata narodzin i krzepnięcia niepodległości kraju. W 2013 roku powieść otrzymała prestiżową Nagrodę Pięciu Kontynentów Frankofonii – najważniejsze wyróżnienie dla utworu francuskojęzycznego stworzonego przez pisarza spoza Francji.