Audiobooki
Sonnet. Obcy w krwiobiegu (#1)
Ireneusz Mazurek
Człowiek ufa tylko drugiemu człowiekowi i prędzej wybaczy błędy jemu niż bezdusznej maszynie. Czasy, gdy loty kosmiczne stały się standardem, a ziemskie filmy sci-fi są jedynie oldskulową pasją kapitana statku. Sonnet jest kierownikiem załogi złożonej z mocnych i różnorodnych osobowości. Intrygi są tu na porządku dziennym. Zwyczajne czynności są przerywane przez nietypowe sytuacje, jak konieczność wykonania fikołka grawitacyjnego. Życie Sonneta nabiera barw, a zarazem ulega komplikacji, gdy na jego statek dostaje się kapitanka innej jednostki. Gratka dla miłośników filmów o lotach w kosmos, takich jak Apollo 13, Pasażerowie, Marsjanin czy Ad Astra. Sonnet Postapo w przestrzeni pozaziemskiej. Wbrew pozorom to nie kosmiczne niespodzianki będą największym wyzwaniem tej misji. Ireneusz Mazurek (ur. 1978) - polski twórca mieszkający na stałe w Wielkiej Brytanii. Autor opowiadań, powieści i scenariuszy takich komiksów jak . Mariana nieśmiałe przypadki czy Czarna gwiazda. Współtworzone przez niego utwory były publikowane w magazynach Krakers, Znakomiks i zinach komiksowych. Zafascynowany sci-fi, Sonnet. Obcy w krwiobiegu jest jego debiutem powieściowym.
Ignacy Karpowicz
W życiu Sońki wszystko skończyło się dawno, dawno temu, wraz z wojną. Przeżyła i poczuła wtedy tyle, że później już ani żyła, ani czuła, mając jedynie wspomnienia i psią obrożę z gotyckim napisem. Przypadkowe spotkanie przy wiejskiej drodze daje początek opowieści, która wreszcie może zostać wysłuchana. Powiernikiem Sońki zostaje Igor wzięty reżyser teatralny który niespodziewanie znalazł się gdzieś poza zasięgiem sieci komórkowych. Na bieżąco przekształca historię staruszki w sztukę teatralną, tworząc własną wersję wydarzeń. A kiedy zdawać by się mogło, że wyczerpał już limit pomysłów, w wiejskiej chacie pojawia się Ignacy, o którym Igor uporczywie próbował zapomnieć Sońka to wielka, ale kameralna, prosta, choć niełatwa, wyciszona, lecz kipiąca emocjami, pacyfistyczna, a jednocześnie brutalna historia przepełniona miłością. Autor wykorzystuje konwencję romansu wojennego, by opowiedzieć o kiedyś i teraz; o tu i tam; o piekle i raju pamięci. Ignacy Karpowicz po raz kolejny zaskakuje, jeszcze bardziej zachwyca i udowadnia, że po sukcesach Balladyn i romansów oraz ości na dobre wszedł do literackiej superligi.
Tomasz Słomczyński
Sopot powstał zapewne około tysiąca lat temu. Pierwszy raz stał się modny i prestiżowy już w XVI wieku, kiedy zamożni gdańszczanie zaczęli budować tam letnie rezydencje. Sto lat później pojawili się pierwsi patoturyści. To szwedzcy żołnierze urządzający w swoich kwaterach hałaśliwe pijatyki. Minęły wieki, ale pewne rzeczy się nie zmieniły. Miasto, które w XIX wieku oficjalnie zyskało status uzdrowiska, do dziś zmaga się z nadmiarem uciążliwych gości. Sopot to jednak nie tylko polskie San Remo. Jego kształt i charakter przez stulecia tworzyli kolejni mieszkańcy polscy, niemieccy, kaszubscy, żydowscy. Wszyscy zostawili w nim swoje ślady, podobnie jak kolejne władze, które kształtują miejski krajobraz. Sopocianie omijają Monciak i rzadko zaglądają na molo. Prawdziwe życie toczy się w bocznych uliczkach, na werandach, blokowiskach, wzgórzach, w sopockim lesie. Za przewodnika po tym świecie mamy Tomasza Słomczyńskiego bo Sopoty to również osobista historia autora i jego rodziny, opowieść o niełatwych relacjach z miastem, fascynacjach i rozczarowaniach, odejściach i powrotach.
T.M. Frazier
Bear - do niedawna członek motocyklowego klubu Beach Bastards - próbuje odnaleźć cel w życiu po wielu latach spędzonych w świecie przemocy, bólu i bezwzględnych zasad. Gdy na jego drodze znów pojawia się Thia, były gangster po raz pierwszy czuje, że wreszcie może wyrwać się ze spirali gniewu oraz emocjonalnej pustki. Oboje muszą zmierzyć się z traumami, które nie pozwalają im zapomnieć o przygniatającej przeszłości. Czy ich uczucie przetrwa zderzenie z brutalną rzeczywistością? Bear jest gotów poświęcić wszystko dla ukochanej dziewczyny - nawet własną wolność. "Soulless" to pełna napięcia opowieść o trudnej miłości i nadziei na lepsze jutro. Jeżeli szukasz mrocznego romansu z wieloma zwrotami akcji, ta historia jest właśnie dla Ciebie!
Marek Hłasko
Akcja "Sowy, córki piekarza" rozgrywa się we Wrocławiu, w Polsce lat pięćdziesiątych. W tle smutnej, depresyjnej, wyzbytej nadziei historii miłosnej jest tu stalinowski terror, a narrator, co rzadkie u Hłaski, to zagubiony intelektualista, który powrócił do kraju z emigracji. Świat wartości jest zdegradowany, uczucia wydrążone i pozorowane, miłość beznadziejna, iluzyjna, fałszywa. Akcja rozgrywa się w środowisku szoferów, co z jednej strony jest elementem autobiograficznym tej prozy, a z drugiej wiąże się z atmosferą destabilizacji, tymczasowości, prowizorki, wyrwania z gleby, atrybutów typowych dla, na nieco romantyczny sposób traktowanego przez Hłaskę, zawodu profesjonalnego kierowcy. Styl Hłaski jest lakoniczny, rzeczowy, "męski", jakby scenariuszowy, łączący w sobie brutalność, oschłość ze swoistym melodramatyzmem, delikatnie nasycony ironią i naturalizmem. [Krzysztof Lubczyński, trybuna.info] Sowa, córka piekarza zrobiła na mnie ogromne wrażenie i to już od pierwszej strony! "Staliśmy na środku korytarza, a ta dziewczyna płakała". Już te pierwsze słowa przykuwają uwagę, już nas wciągają, już chcemy wiedzieć... dlaczego? Całość do mnie przemówiła z wielu różnych powodów. Pierwszym jest fach, którym trudni się główny bohater dziennikarz i pisarz. Mamy tu zagadnienia moralności, etyki, które zawsze są aktualne. [portretyswiata.blogspot.com] Intensywne doznanie. Mam wrażenie, że z upływem czasu ta powieść rośnie we mnie i rozlewa się po całym ciele. Aż dziw, gdyż początek nie zapowiadał tak intrygującej i wielowymiarowej lektury. Co zachwyca? Może klimat - duszny, oblepiający i niezdrowy dla duszy. Może bohaterowie - tak cudownie niejednoznaczni, popadający od jednej skrajności w drugą. Może dialogi, przypominające niekiedy wystrzał z pistoletu. Może wreszcie sama fabuła - poplątana, a jednocześnie płytka i brudna jak rzeka. "Wszyscy wracają kiedyś do miejsc, z których chcieli uciec. Brzdęk kajdan, którymi skuty jesteś z drugim człowiekiem, milszy jest czasami od samotnej pieśni na drodze." A wszystko sprowadza się do sprzeciwu wobec ówczesnej władzy. Do choroby, która toczy społeczeństwo. Do ucisku - w końcu szaleństwo najczęściej rodzi się tam, gdzie w grę wchodzi jarzmo. Marazm, jałowość, trywialne więzi - jak tu tym nie przesiąknąć? Myśli krążą wokół tej książki nieustannie. [Natalia, lubimyczytac.pl] Sowa, córka piekarza jest reinterpretacją motywów przepracowywanych w pierwszych tekstach oraz sentymentalną podróżą do wydarzeń z młodości Hłaski. Główny bohater powieści nosi to samo imię co pijany z rozpaczy brat Agnieszki z "Ósmego dnia tygodnia", znów pojawiają się słowa o pięknie kobiety porównywanej do rzeki, a stosunek Grzegorza do śmierci jest równie chłodny co bohaterów "Następnego do raju". "Sowa, córka piekarza" jest przede wszystkim niezwykle mroczną powieścią o pisaniu. Grzegorz wyjeżdża do Wrocławia, by stworzyć dzieło o Szymonie Cyrenejczyku, tymczasem wplątuje się w niewypowiedzianie skomplikowaną grę miłosną. Przemienia swoje życie w fikcję wykreowaną przez obcych i choć niemal od początku funkcjonuje w niej świadomie, nie decyduje o niczym. Zostaje tymczasowym uzurpatorem w trójkącie nieszczęśliwych, żyjących złudzeniami ludzi - i doskonale się w tym odnajduje. Teatralność wydarzeń powieściowych tak doskonale imituje rzeczywistość, że niejednokrotnie pozostawia czytelnika w rozterce pomiędzy tym, co udawane, a tym, co realne. [Radosław Młynarczyk, ze wstępu, Iskry 2021] TŁUMACZENIA: Marek Hłasko to jeden z najbardziej znanych polskich pisarzy w skali światowej. Jego książki zostały przetłumaczone m.in. na angielski, niemiecki, francuski, hiszpański, holenderski, włoski, duński, węgierski, hebrajski, fiński, koreański i esperanto. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Tekst: Iskry, Warszawa 2021. Projekt okładki: Olga Bołdok.
Sowieci. Opowieści niepoprawne politycznie cz.II
Piotr Zychowicz
Sowieci to najbardziej antykomunistyczna książka w Polsce. Druga po bestsellerowych Żydach książka z obrazoburczego cyklu autora Obłędu 44 i Paktu RibbentropBeck. Stawia on w niej szokującą tezę: bolszewizm był gorszy od nazizmu, a Stalin gorszy od Hitlera. I na potwierdzenie tej tezy ma mocne argumenty. Piotr Zychowicz opisuje zapomniane bestialskie zbrodnie popełnione przez Sowietów oraz wojnę wywiadowczą między II RP a ZSRS. W Sowietach znalazły się też opowieści o wielkich prowokacjach KGB i krwawych wewnętrznych czystkach. O gwałcicielach z Armii Czerwonej i kanibalach z łagrów GUŁagu. Autor rozprawia się również z mitami wielkiej wojny ojczyźnianej, które stanowią fundament polityki historycznej współczesnej Rosji.
Bruno Jasieński
Bruno Jasieński But w butonierce Spacer Śpiew propellera do słów Heredii, Kiedyś zgubionych w smaltowej mgle.. Grałem jej jedną z moich komedii W ekstrapowietrznym tylko-en-deux. Słońce do głowy biło ekstazą. Słowa spływały w jeden refrain. Obserwowała mnie bezwyrazo Spod tangoszalu przez face--main. Nie w... Bruno Jasieński Ur. 17 lipca 1901 r. w Klimontowie pod Sandomierzem Zm. 17 września 1938 r. w Moskwie Najważniejsze dzieła: But w butonierce (zbiór wierszy 1921), Pieśń o głodzie (poemat 1922), Ziemia na lewo (zbiór wierszy 1924), Słowo o Jakubie Szeli (1926), Nogi Izoldy Morgan (1923), Palę Paryż (1929), Zmowa obojętnych (1937) Właśc. Wiktor Bruno Zysman, awangardowy poeta, prozaik i dramaturg. Był synem lekarza. W latach 1914-18 mieszkał z rodziną w Moskwie; tam ukończył polskie gimnazjum, tam też zetknął się z rewolucyjnym, zarówno formalnie jak ideowo, nowoczesnym nurtem literackim. Studiował w Krakowie na UJ na różnych wydziałach. Jako jeden z ojców założycieli polskiego futuryzmu był autorem głównych manifestów w ,,Jednodńiuwce futurystuw z 1921 r. (Do narodu polskiego manifest w sprawie natychmiastowej futuryzacji życia, Manifest w sprawie poezji futurystycznej) oraz współtwórcą głośnej jednodniówki Nuż w bżuhu. Styl Jasieńskiego cechuje zręczne wykorzystanie tradycyjnej formy literackiej połączone z zastosowaniem śmiałej, ekscentrycznej metaforyki, brutalnych dysonansów, fantastycznych hiperboli. Adaptował też dla poezji nowoczesne formy wypowiedzi słownej (jak notatka reporterska, zapis telegraficzny), zaś obrazowanie w wierszu Marsz jest interpretowane jako oparte o technikę montażu filmowego. Stał się jedną z ofiar wielkiej czystki stalinowskiej w 1937 r., został aresztowany, skazany początkowo na zesłanie, a następnie na śmierć i rozstrzelany w więzieniu w Moskwie. Przez długi czas okoliczności i data jego śmierci były nieznane. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Summer
Milena Strzechowska piękna, młoda lekarka nie ma szczęścia do mężczyzn. Po kolejnym miłosnym zawodzie, z dopiero co zdobytym dyplomem lekarskim w kieszeni, wsiada do samolotu lecącego do Paragwaju, by jako wolontariuszka pomagać najuboższym mieszkańcom tego kraju. Jej blond włosy i niebieskie oczy sprawiają, że i w Ameryce Południowej nie brak jej adoratorów. Czy jednak dziewczyna otworzy się po raz kolejny na miłość i znajdzie szczęście na drugim końcu świata?
Fern Michaels
Zimowa opowieść od autorki docenianej przez The New York Times! Emily Ammerman zawsze czuła się dobrze na narciarskich trasach i stokach Snowdrift Summit - kurortu w Kolorado - prowadzonego od dziesięcioleci przez jej rodzinę. Śnieg jest jej żywiołem, a ona zawsze z zapałem uczy nowych klientów jazdy na nartach. Zach Ryder słynie z ekranowej roli odważnego oficera CIA, który zawsze ratuje sytuację. W prawdziwym życiu jest tak samo przystojny i czarujący. I tak się składa, że Emily jest jego największą fanką. Ale jest też profesjonalistką, która nie może pozwolić sobie na to, aby zakochać się w znanym kliencie. Jednak nie wszystko można w życiu zaplanować, a czasami, bez względu na to jak bardzo się starasz, po prostu nie możesz powstrzymać się od upadku... Fern Michaels, autorka bestsellerowych powieści, zabiera nas w urokliwą, zimową scenerię, przepełnioną emocjami, ciepłem i świąteczną atmosferą!
Spadające maski opowiadanie erotyczne
B. A. Feder
Jako redaktor naczelna prestiżowego magazynu modowego, Emery odnosi same sukcesy. Ma poukładane życie, opływa w luksusy, a praca przynosi jej satysfakcję. Wydawać by się mogło, że kobiecie niczego nie brakuje... Do czasu. Gdy podejmuje się przeprowadzenia wywiadu z tajemniczym wokalistą popularnego zespołu heavymetalowego, czeka ją niespodzianka: muzyk okazuje się mężczyzną z jej przeszłości, z którym łączy ją więcej, niż jest gotowa przyznać. Dziennikarka musi zmierzyć się z pożądaniem, które nie zgasło pomimo upływu lat... Czy poradzi sobie również z tym, co przed nim zataiła?
Mieczysław Gorzka
Nic tak nie łączy jak... wielki spadek. W wieku 90 lat umiera Alojzy Stawicki, multimilioner, przedsiębiorca, dobroczyńca, a także - choć nigdy mu tego nie udowodniono - jeden z największych w historii złodziej dzieł sztuki. Według niektórych to właśnie on dokonał kradzieży trzech najcenniejszych obrazów polskich malarzy, nazywanych "Wielką Trójką Stawickiego". Spadkobiercami fortuny Stawickiego zostają jego dwaj wnukowie, obecnie skłóceni i śmiertelnie na siebie obrażeni. Alojzy nie byłby jednak sobą, gdyby nie przygotował dla braci nieprzyjemnej niespodzianki. Żeby otrzymać spadek, bracia muszą wspólnie rozwiązać zagadkę Wielkiej Trójki Stawickiego. Na domiar złego czas nie jest ich sprzymierzeńcem, a przeszkody zaczynają się mnożyć. Chętnych na obrazy Stawickiego jest bowiem wielu, a wśród nich: policja, Kościół, a nawet... mafia. Szczególnie zdeterminowana wydaje się zaś komisarz Iga Mauer. A wszystko to obserwują wścibskie media. Czy w tym chaosie cokolwiek można zachować w tajemnicy? I co było prawdziwym celem Alojzego Stawickiego? "Spadek po mojemu" to przewrotna, pełna akcji i błyskotliwych dialogów komedia kryminalna, w której to, co nie powinno się wydarzyć, wydarzy się na pewno.
Jerzy Siewierski
Mężczyzna budzi się na twardym mokrym betonie. Jego ciało jest skrępowane, w głowie czuje ból. Nie może się ruszyć, ale słyszy kroki dochodzące zza drzwi. Światło wpadające do pomieszczenia ukazuje dwa kanistry na benzynę. Coraz głośniej dochodzi odgłos kroków. Czyżby ktoś zbliżał się, by zadać ostatni cios? A wszystko zaczęło się niewinną wizytą w kazimierskiej kawiarni...
Monika Rutka
Nowe miejsce, nowy dom, nowi ludzie... i uśpione demony przeszłości Elizabeth Parker zostawia słoneczne kalifornijskie plaże, w samym środku roku szkolnego, dla deszczowej Anglii. W dodatku zamieszkuje u zupełnie obcych ludzi, wśród których ma spędzić nadchodzące miesiące. Trochę dużo tych zmian jak na jedną nastolatkę. Crosby już od pierwszej chwili wydaje się dla niej miejscem idealnym. W końcu gdzie lepiej się zaszyć, jeśli nie w małym nadmorskim miasteczku, u rodziny, która jest niczym bezpieczna wyspa? Państwo Shaw, Jon i Josephine, a także ich córka Caroline robią wszystko, by Lizzie czuła się u nich jak w domu. Co do syna... Chase, delikatnie mówiąc, nie przejawia takiej życzliwości jak rodzice i siostra. Jest uprzedzony i nieufny. Elizabeth zresztą też uważa go za nad wyraz irytującego człowieka. Czy obawy Chase'a względem Elizabeth będą słuszne? Co, jeśli Crosby nie jest wcale końcem świata? I czy ojciec Lizzie miał jakiś cel w tym, że wybrał dla niej właśnie ten dom? Posłuchaj audiobooka:
SPATiF. Upajający pozór wolności
Aleksandra Szarłat
Przez kilka powojennych dekad Klub Aktora Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu był towarzyskim, kulturalnym i informacyjnym centrum stolicy. Artystom zapewniał poczucie bezpieczeństwa, a kulturze ciągłość, zwłaszcza dzięki wyjątkowym bywalcom pamiętającym jeszcze okres międzywojenny. O przekroczeniu progu SPATiF-u marzyli wszyscy: pisarze i tajniacy, członkowie KC i opozycjoniści, sportowcy, waluciarze i dziewczyny szukające szczęścia lub zarobku. Ale o tym, kto mógł wejść i dostąpić wtajemniczenia, decydował szatniarz Franio człowiek instytucja. Znajdujący się w samym sercu Warszawy klub, nieustannie inwigilowany przez bezpiekę, pozostawał wyspą wolności aż do stanu wojennego. Sam lokal działa do dziś, ale zmieniły się klimat i obyczaje. Po dawnym SPATiF-ie zostały jedynie legenda i mnóstwo anegdot z czasów, gdy za zamkniętymi drzwiami, skrywającymi nie zawsze piękne tajemnice, toczyło się intensywne życie. I ta historia polskiego kina, teatru, estrady i literatury barwnie opisana w książce Aleksandry Szarłat. Był taki adres, było takie miejsce. Historia SPATiF-u jest opowieścią o czasie i ludziach do tego czasu należących. Artyści i pretendenci, kolorowe ptaki i alkoholowe ćmy. Tyrmand, Komeda, Jędrusik, okazjonalne kelnerki, przyszłe żony. Ci ludzie potrafili ze sobą rozmawiać, nie spieszyli się tak bardzo, nie gonili za luksusami, bo żadnych luksusów nie było. Przy wódce, tańcząc lub przeklinając, żyli, po prostu żyli. Ale było to życie prawdziwe, życie na dwieście procent. Chodziło przecież o to, żeby się nie nudzić. Polsko, nie bądź nudna wołał Kisiel. W SPATiF-ie zawsze było ciekawiej tak jak w pasjonującej książce Aleksandry Szarłat. Łukasz Maciejewski
Wiktor Suworow
Historia i struktura Specnazu uderzeniowych formacji radzieckiego wywiadu wojskowego. Specnaz to uderzeniowe formacje radzieckiego wywiadu wojskowego, które w swych działaniach łączyły elementy szpiegostwa, terroru oraz szeroko pojętych akcji dywersyjnych i partyzanckich. W ich skład wchodzili zakonspirowani agenci, czyli cudzoziemcy zwerbowani przez radzieckich szpiegów, zawodowe oddziały złożone z najlepszych sportowców ZSRR często rekordzistów świata czy mistrzów olimpijskich oraz oddziały utworzone ze starannie wybranych i doskonale przeszkolonych żołnierzy z poboru. Wiktor Suworow w swojej książce wyczerpująco przedstawia historię i strukturę Specnazu, charakterystykę jego głównych komponentów, typowe uzbrojenie i wyposażenie, podstawową taktykę oraz mordercze szkolenie bojowe.
Speed dating z kreatywnością Historie o kreatywnym myśleniu, jakie opowiedzieli mi w Havas
Marek Stączek
Tworzenie, kreatywność – zjawiska, które mają w sobie jakiś powab i nieodparty urok, bo z nich – jakby z niczego – powstają rzeczy piękne, dobre i praktyczne. A w samym kreatywnym procesie jest pewna świeżość i doza tajemnicy, bo oto idea, która powstaje w czyjejś głowie, materializuje się, a potem staje się faktem, który żyje już swoim życiem – Marek Stączek Speed dating z kreatywnością – przygotuj się na 7 historii o kreatywności i sprawdź z którą wejdziesz w dłuższy związek. dr hab. inż. Przemysław Biecek, prof. PW & UW, Wydział Matematyki i Nauk Informacyjnych Politechniki Warszawskiej. Wydział Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego. Książka Marka Stączka po prostu uwodzi, przypominając nam, że proces twórczy to wzloty, upadki, ekstaza i cierpienie, współdziałanie i samotność, igraszki i powaga, zuchwałość i pokora. Flirtuje z tymi sprzecznościami, nie pozwalając zapomnieć o najważniejszym – praca kreatywna to PRACA. prof. Krzysztof Kaniasty, Distinguished University Professor, Indiana University of Pennsylvania, USA, Profesor Instytutu Psychologii Polskiej Akademii Nauk To nie jest zwykła książka o kreatywności. Jest niezwykła – po pierwsze, opowieść płynie, autor niczym przewodnik pokazuje nam, jak w opowiedzianych przez speców od kreatywności historiach działają prawa twórczości. Zajmujące opowieści sprawiają, że wpadamy niczym Alicja do krainy czarów, a autor nam, jakby mimochodem, mówi dlaczego wpadamy, jak tu działa grawitacja i jakie ciastko mamy zjeść a jakim się strujemy. Marek Stączek wymyślił, jak możemy spotkać się z kreatywnymi ludźmi, jak pokazać ich sukcesy i trudności, i jak z tych trudności możemy wyciągnąć coś dla siebie. Mamy takie same problemy – posłuchajmy, jak sobie radzą z nimi specjaliści i jakie to ma podstawy psychologiczne. Zresztą jeszcze nigdy nie czytałem książki, w której wiedza merytoryczna byłaby podana z taką łatwością. Ludzie – idea – sposób podania. To najważniejsze zalety tej książki. To nie jest poradnik. To jak spotkanie za kulisami teatru, w których aktorzy zdradzają, dlaczego im tak to wychodzi na scenie. dr hab. Jacek Wasilewski, polski medioznawca, dziennikarz, pisarz