Audiobooki
Joanna Sprenger
Zapomniana przeszłość, niebezpieczna przyszłość i sekret, który może zmienić wszystko. Alisa Stark budzi się ze śpiączki i słyszy diagnozę, że cierpi na amnezję obejmującą ostatnie trzy lata. Zrezygnowana zostawia przeszłość za sobą i z uwagą obserwuje teraźniejszość, bo znany jej świat drastycznie się zmienił z chwilą, gdy ludzie nawiązali kontakt z kosmitami. Przystojni obcy pochodzący z planety Marga z każdym dniem stają się coraz bardziej popularni. Alisa zdaje się nie podzielać tej fascynacji i woli trzymać się od nich z daleka. Los ma dla niej jednak inne plany. Gdy ulega namowom siostry i podszywa się pod nią na egzaminach eliminacyjnych do gwiezdnej floty, zostaje przyłapana na oszustwie i doprowadzona przed oblicze księcia Arrowa Fortha, który oskarża ją o szpiegostwo. By uniknąć więzienia, Alisa zgadza się udawać jego narzeczoną. Tylko że książę skrywa tajemnicę, która może kosztować ją życie. Joanna Sprenger autorka romansu science fiction pod tytułem Usłane gwiazdami opublikowanego po raz pierwszy w 2024 roku.
Radosław Damian Dopierała
Niewyjaśnione zdarzenia, paranormalne zjawiska, nadnaturalne zdolności a może jedynie usterka, drobna wada w mechanizmie? Co może łączyć prostego drwala z prowincji, profesjonalnego zabójcę na zlecenie, zwyczajnego, nudnego księgowego, zakochaną młodą dziewczynę i renomowanego psychologa z szesnastoletnim stażem? Wszyscy bohaterowie Usterki" prowadzą normalny, spokojny żywot jednak tylko do czasu. Kiedy w ich otoczeniu zaczynają dziać się rzeczy, które trudno wytłumaczyć, gdy coraz częściej doświadczają dziwnych stanów i spotykają osoby wywracające ich poukładany świat do góry nogami, przestają być pewni czegokolwiek. A już na pewno tego, że wszystko, absolutnie wszystko, da się racjonalnie wyjaśnić. Powstająca powieść doprowadza młodego pisarza na skraj życia i śmierci... Maniakalny fan telewizji jest świadkiem niezwykłej metamorfozy swojego telewizora... Przeciętny urzędnik spotyka w swoim gabinecie samego diabła... Dla każdego z tych ludzi to mógł być zwyczajny dzień.
Karolina Głogowska
Niektóre tajemnice prowadzą do jeszcze większych tajemnic Szesnastoletnia Hela i jej mama Matylda wracają na Kociewie, w rodzinne strony. Tym razem powodem jest stary dom przy tryfcie, który odziedziczyły po ciotce, zmarłej w niewyjaśnionych okolicznościach. Matylda chce tu urządzić wymarzoną agroturystykę, ale wszystko sprzysięga się przeciwko niej. Sąsiedzi knują, zjawiają się nieproszeni goście, dochodzi do coraz groźniejszych wypadków. Hela nie mówi nikomu, że dom przy tryfcie śni jej się od dawna, zupełnie jakby ją wołał i chciał przed nią odkryć swoje tajemnice. Kiedy Matylda zaczyna się dziwnie zachowywać, jej córka nabiera podejrzeń, że to stary budynek zmusza ludzi do czynienia zła. Czy dziewczynie uda się skonfrontować z własnymi lękami i odkryć tajemnicę domu?
Przemysław Lis Markiewicz
Powieść ta to nie tylko narracja o tych wydarzeniach z perspektywy ofiar. Ale również katów. Szmalcowników, kolaborantów, wachmanów, niemieckich żandarmów, gestapowców. To próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego takimi się stali. 76. rocznica wyzwolenia byłego, nazistowskiego obozu zagłady, Auschwitz-Birkenau, odbyła się w wyjątkowy sposób, głównie przez pandemię koronawirusa. Co ważne, po raz kolejny społeczeństwo miało szansę usłyszeć opowieści o piekle na ziemi od osób, które je przeżyły. Cała ta machina miała jednak swój początek, w którym naziści, przepełnieni propagandą i ksenofobią, odczłowieczali wiele innych nacji - między innymi Słowian, Żydów czy Romów. Trudnego tematu odczłowieczenia podjął się Przemysław Lis Markiewicz w swojej książce "Uszwock". Pierwsza połowa ubiegłego wieku odznaczyła się w dziejach ludzkości jako jedna z najbardziej krwawych. Dwie wojny światowe, które pochłonęły dziesiątki milionów istnień, sprawiły, że ówcześnie pewne grupy społeczne odzierano z godności. Odczłowieczano je, głównie ze względów politycznych lub ideologicznych. Autor podjął się ciężkiej analizy, która ma na celu ustalenie mechanizmów działania i kolejnych etapów w dehumanizacji innych, "gorszych" ras ludzi. Jako przykład posłużył mu bardzo obszerny materiał, dotyczący systematycznego mordowania, grabienia i pozbawianiu godności ludności Żydowskiej na terenach hitlerowskiego Generalnego Gubernatorstwa, ze szczególnym uwzględnieniem sposobów działania w przypadku getta w Otwocku. Autor stara się dowieść, że wszystkie czynności prowadzące do zagłady tych ludzi, były zaplanowane, a plany te systematycznie i dokładnie wprowadzano w życie, coraz bardziej degradując człowieczeństwo ofiar. USZWOCK Podwarszawska miejscowość Otwock staje się areną dziejów w dwóch wymiarach; po pierwsze przedstawione zostają "suche" wątki historyczne, z drugiej zaś strony mamy okazję przyjrzeć się indywidualnej szamotaninie wspomnianych postaci w makabrycznej rzeczywistości. Każdy próbuje przetrwać, a los pokazuje, że pochodzenie nie ma większego znaczenia i wszyscy są tak samo zagrożeni - czy to Niemiec czy Żyd. Stosunki międzyludzkie okraszone są dużą dozą nienawiści, która nie wzięła się znikąd, ponieważ nikt nie rodzi się zły. W ''Uszwocku'' nacisk położony jest na osobiste dramaty jednostek, które wyzwalają w nich makabryczne zachowania - to nie wojna czyni z ludzi potworów, tylko skrywane frustracje, osobiste nieszczęścia, niespełnione pragnienia, upokorzenia czy wpajane ideologie. Już od pierwszych stron widzimy wyraźne pochylenie się nad psychologią postaci oraz psychotraumatologią. Wspomnieć należy również o ciekawej kompozycji utworu pod względem czysto formalnym - powieść jest bardzo uporządkowana i logiczna i możemy wyróżnić w niej zamknięte części, które budują zwięzłą i przejrzystą fabułę. Klamra kompozycyjna - tu: śmierć bohaterów zamykająca i otwierająca fabułę - nadaje historii charakter zamknięty, pełny i skończony w ten sposób, że czytelnik ma poczucie, iż dowiedział się o postaciach wszystkiego, co pozwala mu na obiektywne oceny ich postępowania, więc z pewnością ,,Uszwock'' jest propozycją zachęcającą do refleksji. Pod względem językowym książka może się wydać dla jednych szokująca, dla innych fascynująca, ponieważ mało jest współczesnej literatury, która w tak dużym stopniu stroni od wszelkich eufemizmów, niedopowiedzeń czy półsłówek. Zarówno bestialstwo, seks jak i bestialski seks są opisane bez ogródek - uważam, że jest to niewątpliwie zaleta powieści, natomiast co wrażliwsi czytelnicy powinni nie sięgać po tę książkę. Tytułem zakończenia, mogę śmiało stwierdzić, że Uszwock jest ciekawą propozycją zarówno dla miłośników literatury o tematyce wojennej, jak i zwolenników "psychologicznego" spojrzenia na bohaterów. Udowadnia również, że człowiek - niezależnie kim by nie był - nie musi umrzeć tylko jeden raz, a śmierć niesie ze sobą przede wszystkim sens metaforyczny. Tekst recenzji :Iga Szenwald O autorze... PRZEMYSŁAW LIS-MARKIEWICZ Założyciel i prezes zarządu Poznańskiego Towarzystwa im. Iwana Franki. Ukończył w Polsce i na Ukrainie prawo a dodatkowo filologię angielską, filologię ukraińską oraz handel międzynarodowy. Autor książki Bitcoin. Przyszłość inwestowania. Biegły sądowy w dziedzinie ekonomii i handlu. Prowadzi kancelarię adwokacką.
Przemysław Lis Markiewicz
Edycja śląska Powieść ta to nie tylko narracja o tych wydarzeniach z perspektywy ofiar. Ale również katów. Szmalcowników, kolaborantów, wachmanów, niemieckich żandarmów, gestapowców. To próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego takimi się stali. 76. rocznica wyzwolenia byłego, nazistowskiego obozu zagłady, Auschwitz-Birkenau, odbyła się w wyjątkowy sposób, głównie przez pandemię koronawirusa. Co ważne, po raz kolejny społeczeństwo miało szansę usłyszeć opowieści o piekle na ziemi od osób, które je przeżyły. Cała ta machina miała jednak swój początek, w którym naziści, przepełnieni propagandą i ksenofobią, odczłowieczali wiele innych nacji - między innymi Słowian, Żydów czy Romów. Trudnego tematu odczłowieczenia podjął się Przemysław Lis Markiewicz w swojej książce "Uszwock". Pierwsza połowa ubiegłego wieku odznaczyła się w dziejach ludzkości jako jedna z najbardziej krwawych. Dwie wojny światowe, które pochłonęły dziesiątki milionów istnień, sprawiły, że ówcześnie pewne grupy społeczne odzierano z godności. Odczłowieczano je, głównie ze względów politycznych lub ideologicznych. Autor podjął się ciężkiej analizy, która ma na celu ustalenie mechanizmów działania i kolejnych etapów w dehumanizacji innych, "gorszych" ras ludzi. Jako przykład posłużył mu bardzo obszerny materiał, dotyczący systematycznego mordowania, grabienia i pozbawianiu godności ludności Żydowskiej na terenach hitlerowskiego Generalnego Gubernatorstwa, ze szczególnym uwzględnieniem sposobów działania w przypadku getta w Otwocku. Autor stara się dowieść, że wszystkie czynności prowadzące do zagłady tych ludzi, były zaplanowane, a plany te systematycznie i dokładnie wprowadzano w życie, coraz bardziej degradując człowieczeństwo ofiar. USZWOCK Uszwock to na pierwszy rzut oka książka o tematyce wojennej, w której realia II wojny światowej przeplatają się prywatnymi rozterkami indywidualnych bohaterów. Na wstępie poznajemy cztery postaci oraz ich historie - Polaka, Niemca, Ukraińca i Żyda - i zdawać by się mogło, iż bohaterów nie łączy zupełnie nic. I wtedy nastaje wojna. Podwarszawska miejscowość Otwock staje się areną dziejów w dwóch wymiarach; po pierwsze przedstawione zostają "suche" wątki historyczne, z drugiej zaś strony mamy okazję przyjrzeć się indywidualnej szamotaninie wspomnianych postaci w makabrycznej rzeczywistości. Każdy próbuje przetrwać, a los pokazuje, że pochodzenie nie ma większego znaczenia i wszyscy są tak samo zagrożeni - czy to Niemiec czy Żyd. Stosunki międzyludzkie okraszone są dużą dozą nienawiści, która nie wzięła się znikąd, ponieważ nikt nie rodzi się zły. W ''Uszwocku'' nacisk położony jest na osobiste dramaty jednostek, które wyzwalają w nich makabryczne zachowania - to nie wojna czyni z ludzi potworów, tylko skrywane frustracje, osobiste nieszczęścia, niespełnione pragnienia, upokorzenia czy wpajane ideologie. Już od pierwszych stron widzimy wyraźne pochylenie się nad psychologią postaci oraz psychotraumatologią. Wspomnieć należy również o ciekawej kompozycji utworu pod względem czysto formalnym - powieść jest bardzo uporządkowana i logiczna i możemy wyróżnić w niej zamknięte części, które budują zwięzłą i przejrzystą fabułę. Klamra kompozycyjna - tu: śmierć bohaterów zamykająca i otwierająca fabułę - nadaje historii charakter zamknięty, pełny i skończony w ten sposób, że czytelnik ma poczucie, iż dowiedział się o postaciach wszystkiego, co pozwala mu na obiektywne oceny ich postępowania, więc z pewnością ,,Uszwock'' jest propozycją zachęcającą do refleksji. Pod względem językowym książka może się wydać dla jednych szokująca, dla innych fascynująca, ponieważ mało jest współczesnej literatury, która w tak dużym stopniu stroni od wszelkich eufemizmów, niedopowiedzeń czy półsłówek. Zarówno bestialstwo, seks jak i bestialski seks są opisane bez ogródek - uważam, że jest to niewątpliwie zaleta powieści, natomiast co wrażliwsi czytelnicy powinni nie sięgać po tę książkę. Tytułem zakończenia, mogę śmiało stwierdzić, że Uszwock jest ciekawą propozycją zarówno dla miłośników literatury o tematyce wojennej, jak i zwolenników "psychologicznego" spojrzenia na bohaterów. Udowadnia również, że człowiek - niezależnie kim by nie był - nie musi umrzeć tylko jeden raz, a śmierć niesie ze sobą przede wszystkim sens metaforyczny. Tekst recenzji :Iga Szenwald O autorze... PRZEMYSŁAW LIS-MARKIEWICZ Założyciel i prezes zarządu Poznańskiego Towarzystwa im. Iwana Franki. Ukończył w Polsce i na Ukrainie prawo a dodatkowo filologię angielską, filologię ukraińską oraz handel międzynarodowy. Autor książki Bitcoin. Przyszłość inwestowania. Biegły sądowy w dziedzinie ekonomii i handlu. Prowadzi kancelarię adwokacką.
Pamela S. Gold
Zdrada nigdy nie była tak kusząca... Po bolesnym rozstaniu z ukochanym Lena postanawia odmienić własne życie. Zakłada więc jednoosobową agencję detektywistyczną, która specjalizuje się w ujawnianiu męskiej niewierności. Każda sprawa staje się dla trzydziestoczteroletniej kobiety nie tylko zawodowym wyzwaniem, ale także okazją do odkrywania swoich seksualnych pragnień i pikantnych fantazji. Jej świat przypomina od teraz mieszankę namiętnych romansów, niebezpiecznych przygód i gorzkich rozczarowań. Czy spotkanie z niedawno poznanym Felixem, który zdaje się patrzeć na Lenę inaczej niż wszyscy, przerodzi się w coś poważnego? A może demony przeszłości powrócą w najmniej spodziewanym momencie i zniszczą kruchą nadzieję na szczęście? "Uszyta z pragnień" to opowieść o pożądaniu i zdradzie, kobiecej sile i niegasnącej potrzebie bycia kochaną. Historia namiętna, prowokacyjna i pełna emocji - tak intensywna jak samo życie. Pamela S. Gold - z pochodzenia Polka, która przed laty wyjechała na studia do Niemiec. Kraj ten spodobał jej się tak bardzo, że postanowiła zostać w nim na stałe. Nie zważając jednak na dokumenty oraz miejsce zameldowania, uważa się za obywatelkę świata. Uwielbia podróżować i odkrywać nowe, nieznane miejsca, a także wracać do swoich ulubionych, wcześniej poznanych zakątków. Przez lata pracowała w różnych międzynarodowych korporacjach, aż w końcu zdecydowała się postawić wszystko na jedną kartę i wcielić w życie plany związane z pisaniem powieści. Jest marzycielką i romantyczką, mimo to nie stroni od przyziemnych przyjemności. Wolny czas najchętniej spędza w gronie przyjaciół, spotykając się z nimi na kolacji w dobrej restauracji, na spektaklu w teatrze lub na imprezie. Wierzy, że najlepsze ciągle jest jeszcze przed nią.
Katarzyna Michalak
Natalia ma jedno jedyne, lecz nierealne marzenie zostać mamą. Ta tęsknota nie pozwala jej cieszyć się wielką, niezwykłą miłością, jaką obdarza ją Damian. Nad ich związek nadciągają burzowe chmury. Czy Natalii, która straciła nadzieję, uda się zachować miłość? CZY NAPRAWDĘ TRZEBA COŚ STRACIĆ, BY DOCENIĆ TEGO WARTOŚĆ? Zrozpaczona dziewczyna w wigilijny wieczór ucieka. I pewnie jej los potoczyłby się zupełnie inaczej, gdyby nie porzucony w lesie bezbronny pies. Natalia za wszelką cenę chce ocalić życie Belli. Zabiera ją do Dworu Marcinki, gdzie rozbrzmiewają dziecięce głosy, a w kuchni unosi się zapach wigilijnych potraw. W progu domu pojawia się też Bartosz, którego serce pełne jest tęsknoty za czymś, co nagle i bezpowrotnie stracił. TAK DŁUGO CZEKAMY NA UŚMIECH LOSU, A ON POJAWIA SIĘ NIESPODZIEWANIE. NIEKONIECZNIE WTEDY, KIEDY TEGO OCZEKUJEMY. Piąty tom kochanej przez Czytelniczki Serii Mazurskiej przynosi nowe wzruszenia, emocje, łzy smutku i radości. Dwór Marcinki, jak zwykle gościnny, przygarnie pod swój dach nie tylko białą, kosmatą Bellę, ale i nowych rozbitków z okrętu zwanego życiem. To najbardziej świąteczna powieść w twórczości Katarzyny Michalak! Dajcie się uwieść bożonarodzeniowej atmosferze, która otuli Was mocą pięknej i silnej przyjaźni. Nigdy nie traćcie wiary w ludzi! Autorka w przepiękny sposób pokazuje, że dobro wraca, życzliwość buduje mosty, a miłość Miłość potrafi działać cuda! /ONA CZYTA/ Tę powieść podarowałabym bliskiej osobie. Najbliższej memu sercu, by pamiętała, jak cenne jest życie, jak piękna jest miłość i jak wielką siłę mają marzenia. Och, jak ja bym chciała spędzić choć jeden wieczór, grzejąc się w cieple kominka, zajadając tradycyjne pyszności z kuchni bohaterki i snując marzenia właśnie tam, gdzieś na mazurskiej wsi! Przepiękna powieść! /Zaczytana Mariola/ Nie mogłam jej odłożyć, przeczytałam jednym tchem, zapominając o codzienności! Niezwykła. Poruszająca, pełna ciepła, ale i życia we wszystkich jego odcieniach. Nie znam drugiej autorki, która budziła by we mnie takie emocje! Polecam. /CZYTAM ZAWSZE/ Fragment powieści: Stare domy, szczególnie takie jak ten, stojące na uboczu, otoczone łąkami i lasem, mają tę cudowną właściwość, że nawet cierpiący na bezsenność przesypiają tu spokojnie całą noc, głębokim snem bez snów. Świeże powietrze? Na pewno. Cisza niezakłócana odgłosami miasta? To też. Sama jednak atmosfera Marcinków, ten magiczny spokój, w który gość zanurza się od samego progu, działały kojąco. Bartosz obudził się zaraz po wschodzie słońca. Długie, leniwe minuty leżał w swoim pokoju na poddaszu, wpatrzony w padający za oknem śnieg, rozkoszując się wygodnym łóżkiem i ciszą panującą wokół. Było wcześnie. Dzieci jeszcze spały. W kuchni być może ktoś się krzątał, bo czuć było cudny zapach chleba dopiero co wyjętego z pieca. Pewnie Jadwiga chciała w ten sposób ugościć przyjaciół. Basia też piekła domowy chleb, przyszła myśl. Co tydzień, w sobotę, o ile miała siły po długim, męczącym dyżurze, wysyłała Przemka do piwnicy po zakwas, odważała mąkę, dolewała źródlanej wody, dodawała soli, roztopionego masła i miłości, a potem zaganiała mnie do ugniatania ciasta. Nie cierpiałem tego. Mówiłem, że równie dobry chleb robią w piekarni przy rynku. I nie chciałem widzieć łez w jej oczach, a przecież moje słowa raniły. Nie tylko te. Tak. Nie był święty. Potrafił zaleźć żonie za skórę. Dopiec podłym słowem. Basia znosiła jego humory cierpliwie, bo po prostu go kochała. Ile bym dał, żebyś znów krzyknęła z kuchni: Bartuś, twoja kolej, chlebuś czeka. Tak właśnie mówiłaś, jak o żywym stworzeniu. Chlebuś czeka, i za tobą powtarzał te słowa Przemek. Ile bym dał, żeby usłyszeć was znowu. Przytknął dłoń do oczu, z całych sił próbując powstrzymać łzy. Czy naprawdę trzeba coś stracić, by docenić tego wartość? Czasem bezcenną? Dom można odbudować. Pracę odzyskać albo znaleźć nową. Zdrowie wcześniej czy później odzyskujesz albo idziesz do piachu i wtedy jest ci wszystko jedno. Ale tych, których kochasz?
Joseph Conrad
Po długiej podróży, okręt handlowy przybija nareszcie do podzwrotnikowej wyspy, chroniąc się w ostatniej chwili przed wzburzonym oceanem. Gdy młody kapitan, na polecenie armatora, spotyka się w sprawach handlowych z panem Jacobusem, okazuje się, że kupiec ma równie wpływowego brata, ale nie rozmawia z nim już od kilkunastu lat. Jakie sekrety i powiązania między mieszkańcami odkryje przed kapitanem Perła Oceanu? Czy rzeczywiście życie na tej wyspie jest wypełnione słodyczą, jak mówią niektórzy? Czy ludzie, których pozna, będą wystarczającym powodem, aby zakotwiczył tu na stałe? Czy jednak ocean, ponownie otworzy przed nim swoje wrota i przywoła do odbycia nowej przygody? Uśmiech szczęścia to opowieść portowa napisana przez Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia.