Audiobooks
Edward Stachura
Poetycka opowieść o życiu i śmierci. Narrator Edward (alter ego autora) i jego kompan Witek dostają pracę przy odmulaniu stawu w miejscowym sanatorium. Pobyt na prowincji i praca fizyczna stają się pretekstem do rozważań nad sensem życia. Z jednej strony z powieści tryska optymizm i radość z życia, a z drugiej widać fascynację autora śmiercią i przemijaniem. [ishara, lubimyczytac.pl] Przepiękna książka. Cało-jaskrawa. I typowa dla Stachury, łączy liryzm z prozą dnia powszedniego, przemieszaną z atakami objawień na temat życia i nie-życia. Czyta się, jakby się w historii samej nurzało, aż żal serce ściska, że tak szybko, i że zaraz koniec będzie. [Calendula, lubimyczyta.pl] Niezwykła powieść poetycko-filozoficzna. Odpowiada na odwieczne pytanie, być, czy mieć. Autor odpowiada, że aby doświadczyć "całej jaskrawości" życia trzeba po prostu być. Trzeba być tu i teraz i cieszyć się pięknem najmniejszych rzeczy (zapachem chleba, śpiewem ptaków, wódką w knajpie). Trzeba smakować każdą chwilę życia, zatrzymując się i przyglądając się jej. Jak często zapominamy o tym i pędząc jesteśmy albo w przeszłości, albo w przyszłości? Bardzo poetyckie są opisy przyrody i życia toczącego się wokół nich, a jednocześnie bardzo proste. Poetyckość dostrzega w prawie każdej czynności. To bycie nie jest samotnym byciem, ale wśród ludzi i przyjaciół. Jednocześnie przez całą powieść jak mnich średniowieczny powtarza "memento mori", życie stale dotyka śmierci. Przed śmiercią nie da się uciec, ale można przeżyć życie, wyciskając je jak cytrynę, żyjąc każdą chwilą. [jatymyoni, lubimczytac.pl] Historia dwóch trampów, kopiących "w mule tej epoki" (czyli odszlamowujących staw), należy do najjaśniejszych utworów pisarza. Co ciekawe, wcale nie opowiada o tym, o czym wydaje się, że mówi, bo przecież wiele przedstawionych w tej książce scen realistycznych ma swoje odbicie wykraczające daleko poza świat widzialny. Weźmy na przykład pomysł spalenia karawanu, by w ten sposób uczynić "śmierć śmierci". Albo zwięzły opis tytułowej iluminacji: "Przez oczka wyblakłych siatkowanych firanek widziałem za oknem całą jaskrawość życia i śmierci i balansującej między nimi wieczności". Można przyjąć, że Cała jaskrawość wyznacza w życiu Stachury pewien przełom, kończy "okres jasny". Odtąd nic już nie będzie takie jak wcześniej. [Jakub Beczek] Zapis kilku tygodniu z życia dwójki młodych ludzi, Edmunda Szeruckiego - pierwszoosobowego narratora - oraz Witka. Bohaterowie zostają zatrudnieni w charakterze robotników odmulających staw w parku zdrojowym w popularnym, ale nie wymienionym z nazwy uzdrowisku na Kujawach. Na szarą egzystencję, oprócz fizycznej harówki, składają się drobne epizody - pogadanki z gospodynią kwatery, na której mieszkają Edmund i Witek, codzienne dojazdy z pobliskiej wsi do miejsca pracy, okazyjne fuchy przyjmowane w zamian za dobre słowo, uśmiech i skromne wynagrodzenie, niedzielne wypady do okolicznych miasteczek. To pozornie błahe i nie naznaczone wichrami niespodziewanych zdarzeń wegetowanie, za sprawą obu wciąż jeszcze młodych ludzi, przejawiających tendencje do rozkładania na czynniki pierwsze - a przez to specyficznego smakowania - rzeczywistości, jawi się jako interesujące studium traktujące o usiłowaniach odkrycia prawd na temat człowieczego bytu.[Ambrose, klub-aa.blogspot.com] Lubię takie książki. Takie, w których jest dużo leniwych rozmyślań, w których niedużo się dzieje, w których niespiesznie płynie czas. Taki zabieg w pewien sposób imituje życie, ale jednocześnie pomaga się wyciszyć. Ja tak mam. I fajnie mi się czytało "Całą jaskrawość"' Razem z jej niewymuszoną akcją, fragmentaryzmem wspomnień, rozważań i wszelkimi niedopowiedzeniami. [emsi, lubimyczytac.pl] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. WIKICYTATY Z "CAŁEJ JASKRAWOŚCI": https://pl.wikiquote.org/wiki/Ca%C5%82a_jaskrawo%C5%9B%C4%87 Projekt okładki: Justyna Niedzińska.
Cała prawda o inflacji 2022-2025. Jak uniknąć kryzysu i wielkiej biedy
Paweł Górnik
Nie trzeba nikogo przekonywać, że inflacja, czyli szybki wzrost wszystkich cen, to zjawisko niekorzystne i należy z nim walczyć. Jedną z metod takiej walki, którą zastosowały bogate i wysoko rozwinięte kraje, jest utrzymanie stóp procentowych na poziomie zera. Dzieje się tak na przykład w całej strefie euro, a więc w takich krajach jak Niemcy, Francja czy Włochy. Natomiast stopy poniżej zera utrzymują takie kraje jak Szwajcaria oraz Japonia. Działanie takie jest jak najbardziej zrozumiałe i właściwe, bo właśnie w taki sposób walczy się z inflacją wywołaną przez wysokie ceny prądu, gazu, paliw oraz surowców takich jak stal, drewno itp. Tymczasem rządzący Polską politycy postąpili odwrotnie – znacznie podnieśli stopy procentowe. A przecież, skoro wszyscy musimy płacić za nasze rachunki i codzienne zakupy coraz więcej, to dokładanie nam jeszcze astronomicznych rat kredytowych w żaden sposób nie rozwiązuje naszych problemów, a tylko je pogłębia. Do przeżycia potrzebujemy bowiem z każdym miesiącem coraz więcej pieniędzy, a nie mniej. Rosną więc nasze oczekiwania płacowe, a firmy podnoszą ceny swoich towarów i usług. Dlatego właśnie po każdej podwyżce stóp procentowych inflacja w naszym kraju osiąga kolejne szczyty. Natomiast w takich krajach jak Niemcy, gdzie stopy procentowe są zerowe, a kredyty tanie, inflacja stabilizuje się i zaczyna maleć. Niestety w naszym kraju co by się nie działo, jest okazją do złodziejstwa. Podnoszenie stóp procentowych to zarzynanie polskich rodzin i firm, nakładanie na ludzi ciężarów, których nie da się po prostu udźwignąć. Obecnie polska rodzina posiadająca 500 tys. zł. kredytu musi oddać do banku w ciągu 20 lat łącznie ponad 1 mln zł. W tym samym czasie niemiecka rodzina posiadającą równowartość takiego kredytu, ale w euro do banku odda równowartość niecałych 600 tys. zł. Zarabiamy przeciętnie 40% tego, co Niemcy, ale odsetki do banku płacimy 6 razy wyższe. Pod płaszczykiem walki z inflacją jesteśmy okradani na niesłychaną skalę. Gdy my w rekordowym tempie stajemy się coraz biedniejsi, banki w rekordowym tempie stają się coraz bogatsze. Dość powiedzieć, że na dotychczasowych podwyżkach stóp procentowych banki w ciągu jednego tylko roku zarobią dodatkowo 90 mld zł. Gdyby rządzącym naprawdę zależało na walce z inflacją i dobru Polaków, to obniżyliby ceny paliw i gazu, a przecież mogą tak zrobić, bo zarówno Orlen, jak i PGNiG pozostają w strefie ich wpływów. Obniżyliby też stopy procentowe do zera, tak jak to ma miejsce w wielu rozwiniętych krajach na całym świecie. Niestety, zamiast tego wolą traktować nasz kraj jak kolonię, a nas jak niewolników, którzy mają pracować za miskę ryżu. Ważne, że korporację się bogacą, a oni sami utrzymują się przy władzy. NOTA O AUTORZE. Paweł Górnik jest matematykiem finansowym z kilkunastoletnim doświadczeniem w bankowości, absolwentem Uniwersytetu im. Marii Curie-Skłodowskiej (Wydziału Matematyki, Fizyki i Informatyki). Ukończył studia podyplomowe w dziedzinie bankowości i finansów w Szkole Głównej Handlowej. Jest autorem kilkudziesięciu felietonów i artykułów prasowych oraz współautorem nominowanej w kategorii najlepszej ekonomiczno-biznesowej książki 2020 roku pod tytułem „Banki, pieniądze, długi. Nieznana prawda o współczesnym systemie finansowym”. Od 14 lat prowadzi własną działalność gospodarczą. Jest założycielem Stowarzyszenia Wybieram Polskie, którego celem jest edukacja społeczeństwa na tematy ekonomiczne oraz szerzenie idei patriotyzmu konsumenckiego. Jest organizatorem koncertu charytatywnego muzyki patriotycznej. Był również członkiem zarządu Rady Dzielnicy Ponikwoda w Lublinie. W 2019 roku startował w wyborach parlamentarnych jako kandydat niezależny do Senatu.
Cała prawda o planecie Ksi. Drugie spojrzenie na planetę Ksi
Janusz Zajdel
Propaganda, nadużycia władzy, konspiracjaZajdel pokazuje, że tam, gdzie są ludzie, jest także i terror, nawet jeśli to wszystko ma miejsce na odrębnej planecie. Co by się działo, gdyby ziemianie rzeczywiście chcieli osiedlić się w innym miejscu Wszechświata? Czy nie wymagałoby to ofiar zanim udałoby się dojść do porozumienia i ustalić na nowo prawo i porządek? Być może tak właśnie było na planecie Ksi ale co wydarzyło się naprawdę? Co działo się przez pięćdziesiąt lat odkąd słuch o wysłanej ekspedycji zaginął? Komandor Sloth jest już stary i połowę swojego życia przespał w biostatorze, a mimo to postanawia rozwiązać tę zagadkę. Jeśli wyruszysz z nim, to może sam otrzymasz odpowiedź na postawione przez autora pytanie: Co zaszło tam, na tajemniczej planecie Ksi, która wydawała się tak dobrze znaną, że ośmielono się wysłać na nią od razu tak wielu ludzi?. W tej historii przeszłość i przyszłość spotykają się ze sobą. Wydarzenia sprzed pięćdziesięciu lat przywodzą na myśl teraźniejszość, a ustrój, wprowadzony za pomocą terroru, zdaje się być niepokojąco znajomy
Cała prawda o planecie Ksi. Superprodukcja
Janusz A. Zajdel
Słuchowisko z muzyczną oprawą to nowa odsłona Całej prawdy o planecie Ksi Janusza A. Zajdla Wyprawa zwiadowcza pod dowództwem doświadczonego pilota międzygwiezdnego Slotha wyrusza poza Układ Słoneczny. Musi wyjaśnić, dlaczego pierwsza kolonia założona przed laty przez Ziemian w odległym zakątku Kosmosu zerwała kontakt z Ziemią. W napotkanym po drodze promie, kosmonauci odnajdują członka wysłanej przed laty flotylli i po przeczytaniu dziennika spisanego przez starca, uświadamiają sobie, że plany osadników pokrzyżowali bezwzględni rebelianci. Zwiadowcy lądują na Ksi i odkrywają czym skończył się swoisty eksperyment społeczny po półwieczu trwania. Co tak naprawdę wydarzyło się na Ksi? Jak to możliwie, że mała grupka rebeliantów przejęła władzę nad resztą osadników? Dlaczego pozostali bierni, gdy łatwo mogli się zbuntować przeciw opresyjnej władzy? Cała prawda o planecie Ksi to doskonałe studium totalitarnego ustroju i ludzkiego zachowania w trudnych, przygniatających okolicznościach. Janusz A. Zajdel kontynuował historię w rozpoczętej powieści Drugie spojrzenie na planetę Ksi, jednak pracę nad nią przerwała śmierć pisarza. Została ona dokończona przez Marcina Kowalczyka w powieści o takim właśnie tytule. Obsada: Leszek Filipowicz Narrator Janusz Zadura Pilot Alfy (pradziadek) Jacek Rozenek Sloth Adam Bauman Sako Nakamura Paulina Holtz Estar Andrzej Hausner Lekarz Martins Jakub Jaskólski Bogar Piotr Wiszniowski Valamis Marek Walczak Admirał konwoju Maciej Więckowski Jedynka Jerzy Łazewski Rowan Stanisław Mróz Silva Krzysztof Zatryb Pilot Alfy Przemysław Bawół Achmat Jagoda Mikulska Alda Bartłomiej Hać Omar Dawid Szwejkowski Strażnik 1 Reżyseria Przemysław Bawół Muzyka Krzysztof Zatryb, Przemysław Bawół Nagranie Studio Fonoryt Opracowanie tekstu Emilia Domańska Realizacja Studio Fonoryt Produkcja Wydawnictwo Aleksandria
Cała radość życia. Na Wołyniu, w Kazachstanie, w Polsce
Franceska Michalska
Franceska Michalska urodziła się w 1923 r. na Wołyniu, kilkanaście kilometrów za niedawno wówczas ustanowioną granicą między Polską a ZSRR. Szczęśliwe dzieciństwo w rodzinnej wsi zakończyło się koszmarem głodu, którym dotknięta została cała Ukraina. Potem była zsyłka na kazachski step i bardzo długa droga do Polski. Jej wspomnienia to świadectwo życia w ekstremalnych, zgotowanych przez historię okolicznościach, świadectwo najpierw dziecka, później dorastającej dziewczyny, wreszcie młodej kobiety, spisane u schyłku życia. Jego warstwę poznawczą doprawdy trudno przecenić. Poruszająca interpretacja Teresy Budzisz-Krzyżanowskiej zanurza nas w ten trudny świat dzieciństwa i młodości autorki wspomnień.
Joanna Chmielewska
Gdyby życie mogło być prostsze, to nie byłoby książek Joanny Chmielewskiej! "Całe zdanie nieboszczyka" to wyjątkowy kryminał, w którym humor i zagadka idą w parze, tworząc niepowtarzalną mieszankę. To pierwsza powieść Joanny Chmielewskiej o charakterze przygodowym. W nielegalnej szulerni Joanna zostaje przypadkowo wzięta za inną osobę. Na skutek tej pomyłki to jej właśnie umierający mężczyzna powierza wskazówkę do odnalezienia cennego skarbu... Chmielewska jak zawsze serwuje nam solidną porcję śmiechu, ironii i błyskotliwych dialogów, które sprawiają, że "Całe zdanie nieboszczyka" czyta się z zapartym tchem. Każda strona to nowa przygoda, pełna niespodzianek i zwrotów akcji, które zadowolą nawet najbardziej wymagających miłośników kryminałów. Czy główna bohaterka rozszyfruje tajemnicze zdanie i odnajdzie to, czego szuka? Dowiedz się, zagłębiając się w tę pełną humoru i napięcia historię, której nie sposób zapomnieć. 2025 Wydawnictwo Błysk (Audiobook): 9788368186505
Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii
Brian Porter-Szűcs
Całkiem zwyczajny kraj obejmuje okres od 1795 roku do rządów PiS. Osią rozważań tego historycznego eseju jest kształtowanie się polskiej świadomości narodowej. Brian Porter-Szűcs oferuje nową perspektywę na wiele istotnych kwestii. Czy faktycznie w XIX wieku chłopi identyfikowali się z polskością? Czy na pewno II RP szanowała swoich niepolskich obywateli i przestrzegała ich praw? Czy życie w PRL-u było jedną wielką udręką? Czy Polacy mieli jasną wizję państwa, czy kształtowało się ono niejako przez przypadek? Autor jako zewnętrzny badacz nie ma problemu z kwestionowaniem wielu mitów dotyczących naszej historii i dowodzi, że los Polski nie tle historii powszechnej jest dosyć typowy. Brian Porter-Szűcs (ur. 1963) jest profesorem historii, wykłada na University Michigan-Ann Arbor. Wydał m.in. Faith and Fatherland: Catholicism, Modernity, and Poland (2010) oraz When Nationalism Began to Hate: Imagining Modern Politics in 19th Century Poland (2000), która to książka została przetłumaczona na polski pod tytułem Gdy nacjonalizm zaczął nienawidzić: Wyobrażenia nowoczesnej polityki w dziewiętnastowiecznej Polsce (2011). Napisał też kilkadziesiąt artykułów poświęconych polskiej religijności i najnowszym wydarzeniom politycznym w naszym kraju.
Tadeusz Kwiatkowski
Kryminał Tadeusza Kwiatkowskiego opublikowany pod pseudonimem Noël Randon. Inspektor Marlin już dawno nie miał tak intensywnego okresu. Rozpoczyna śledztwo, gdy w ciągu jednego dnia w spokojnej dotąd Nicei zostają zastrzelone dwie osoby. Niebawem ginie kolejna osoba. Tak rozległa zbrodnia każe przypuszczać, że to odwet amerykańskiego gangu na tak zwanym "Laleczce" - przestępcy, który wsypał swoich kumpli i zwiał.