Audiobooki
Krzysztof Boruń
Atrakcyjna członkini ekologicznej bojówki terrorystycznej musi wyswobodzić swojego ukochanego z rąk afrykańskiej policji. Na dziki kontynent udaje się z kilkoma towarzyszami. Ostatecznie grupa trafia w okolice anomalii Vortex P - miejsca, gdzie ludzie tracą zmysły. Bohaterowie próbują ustalić naturę zjawiska - czy występuje tu naturalnie, jest rodzajem nowoczesnej broni, a może śladem obecności Obcych? Każda wersja wydaje się równie prawdopodobna.
Krzysztof Boruń
Ekipa aktywistów-ekologów próbuje odbić z rąk afrykańskiej policji swojego kompana. Przewodzi nimi atrakcyjna partnerka zaginionego chłopaka. Grupa trafia na trop tajemniczej anomalii Vortex P, która mąci umysły ludzkie. Próbując wyjaśnić jej naturę, bohaterowie wchodzą w meandry lokalnej polityki, bywają w wystawnych rezydencjach i najpodlejszych zaułkach terenu. Do tego porozumiewają się z niewidomym naukowcem przy użyciu alfabetu Morse'a. Wszystko wskazuje na to, że rozwiązanie zagadki wykracza poza dotychczas znaną rzeczywistość.
Ewa Nowacka
Małgosia, współczesna nastolatka zostaje przeniesiona za sprawą magii do XVII w. Dworku, zastępując tam swoją rówieśnicę, która z kolei zajmuje jej miejsce. Uruchamia to lawinę śmiesznych pomyłek i dramatycznych nieporozumień.
Tomasz Duszyński
Wrocław. Młoda dziewczyna - Joanna Wasiak - nie wraca do domu z wieczornego biegu i znika bez śladu. W poszukiwania zaginionej angażuje się aspirant Anna Rzecka, jednak jej wysiłki nie przynoszą rezultatu. W tym samym czasie do małego dolnośląskiego miasteczka, po ponad dwudziestu latach, powraca policjant Konrad Cichecki. Spotkanie z ojcem i dawnymi przyjaciółmi nie jest dla niego łatwe. Ożywają wspomnienia, a przy tym dawna sprawa zaginięcia, którą żył przed laty Wiązów. Gdy podczas rewitalizacji rynku ujawnione zostają zwłoki kobiety, sprawa wydaje się być przesądzona. Czy łączy coś zaginięcie z ostatnich dni z zaginięciem sprzed ponad dwudziestu lat? Czy powrót Cicheckiego do miasteczka, właśnie w tym momencie, jest tylko przypadkiem? W tym małomiasteczkowym kryminale nic nie jest oczywiste, a skrywanych tajemnic nie da się łatwo pogrzebać. Tomasz Duszyński, zdobywca Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru, Złotego Pocisku Publiczności i nagrody na festiwalu Kryminalna Piła powraca z nowym, wciągającym i pełnym niedopowiedzeń i nagłych zwrotów akcji kryminałem!
Olgerd Dziechciarz
Małopolski to młody mężczyzna, który przeżywa rozterki związane z pierwszą miłością. Choć od razu określa napotkaną przez siebie nieznajomą mianem ukochanej, nijak nie pomaga mu to w zdobyciu jej zainteresowania czy nawet uwagi. Lekka i pełna humoru narracja niejednokrotnie otwiera przed odbiorcą pokłady absurdu, z którym Małopolskiemu zdecydowanie po drodze.
Mały Biały Książę i Czarna Wiedźma
Dorota Bindarowska
Magiczna opowieść o sile przyjaźni i potędze miłości. Mały Biały Książę żył szczęśliwie w swoim królestwie, którym władali kochani przez wszystkich poddanych Biały Król i Biała Królowa. Chłopcem opiekowała się Biała Wróżka, dzień i noc chroniąc go przed Czarną Wiedźmą, której serce pod wpływem zazdrości i rozpaczy zamieniło się w kamień. Pewnego dnia, tuż po siódmych urodzinach Księcia, Czarnej Wiedźmie udało się wykraść chłopca z jego komnaty, żeby w ten sposób dopełnić zaplanowanej przed laty zemsty. Czy Mały Biały Książę uwolni się z jej szponów, odnajdzie drogę do domu i zwycięsko wyjdzie ze starcia z niebezpieczeństwami, jakie na niego czekają? Błękitna Wróżka zamknęła się w swojej komnacie w najwyższej wieży zamku i nie wychodziła z niej przez wiele tygodni. Jej serce całkowicie skamieniało, twarz poszarzała, a błękitna suknia zamieniła się w czarną. Błękitna Wróżka stała się Czarną Wiedźmą. (...) Biały Król wypędził Czarną Wiedźmę z Białego Królestwa i umieścił ją w odległej krainie, w czarnym zamku na wysokiej górze, i zabronił kiedykolwiek przekraczać granicę swoich ziem. Czarna Wiedźma na wiele lat zniknęła z życia mieszkańców Białego Królestwa, tak że w końcu o niej zapomniano. Ale ona nie zapomniała... Czekała na dogodny moment, żeby się zemścić.
Mały człowiek, wielka sprawa. Odpowiedzi na 100 pytań, które zadaje sobie każdy rodzic
Joanna Madej
Pierwsza pomoc dla (poirytowanej) mamy i (zmęczonego) taty Oto poradnik dla rodziców, którzy chcą żyć dobrze - razem z dzieckiem. Został napisany przez specjalistkę - psycholożkę i psychoterapeutkę w trakcie certyfikacji, ale przede wszystkim mamę trójki dzieci, żyjącą aktualnie w samym środku ich emocjonalnych tornad. Joanna Madej doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że rodzicielstwo, choć daje mnóstwo radości i satysfakcji, często bywa bardzo trudne i ogromnie wyczerpujące. Co robić, kiedy dziecko nie współpracuje, nieustannie mówi "nie"? Gdy ucieka, krzyczy i kładzie się na sklepowej podłodze w ataku histerii? Kiedy bije siebie, rodzica, inne dzieci? Jak przygotować malca na pierwsze dni w żłobku i w przedszkolu? W jaki sposób podejść do różnic w poglądach na wychowanie, ujawniających się między Tobą a Twoim partnerem, dziadkami i innymi członkami rodziny? Wreszcie - jak sobie radzić ze sobą i z własnymi odczuciami, także negatywnymi, które ujawniają się w relacji z dzieckiem? Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziesz w tej książce ― wraz z konkretnymi wskazówkami, jak możesz postępować w sytuacjach szczególnie trudnych. Wtedy, gdy masz wrażenie, że nic nie da się zrobić, i kiedy towarzyszy Ci jedynie bezsilność i poczucie rezygnacji... Nie poddawaj się. Czytaj. Korzystaj z fachowej wiedzy popartej latami doświadczeń wychowawczych.
Antoine de Saint-Exupéry
Uwielbiana przez Dużych i Małych mądra i piękna opowieść o poszukiwaniu przyjaźni. Książka w nowym przekładzie Elżbiety Siwiec w pięknej interpretacji Macieja Stuhra. Żyłem więc samotnie, nie mając nikogo, z kim mógłbym szczerze porozmawiać, aż do czasu, gdy przed sześciu laty musiałem lądować awaryjnie na Saharze z powodu usterki silnika. A ponieważ nie leciał ze mną ani mechanik, ani pasażerowie, wiedziałem, że sam będę musiał się uporać z trudną naprawą. Była to kwestia życia lub śmierci. Zapas wody wystarczyłby mi zaledwie na osiem dni. Pierwszego wieczoru zasnąłem na piasku o tysiąc mil od terenów zamieszkanych przez ludzi. Byłem bardziej samotny niż rozbitek na tratwie zagubiony gdzieś na środku oceanu. Wyobraźcie więc sobie moje zdumienie, gdy o świcie obudziły mnie słowa wypowiedziane dziwnym, cieniutkim głosikiem: - Bardzo proszę, narysuj mi baranka! - Co proszę? - Narysuj mi baranka... Zerwałem się na równe nogi, jakby strzelił we mnie piorun. Przetarłem mocno oczy. Rozejrzałem się uważnie. I zobaczyłem niezwykłego małego chłopczyka, który przyglądał mi się z powagą. Oto jego najlepszy portret, jaki później udało mi się wykonać. Ale mój rysunek był oczywiście o wiele mniej zachwycający niż model. To nie moja wina. W wieku sześciu lat dorośli tak skutecznie zniechęcili mnie do kariery malarskiej, że nie nauczyłem się rysować niczego oprócz węży boa zamkniętych i węży boa otwartych