E-Books
Sándor Márai
Dziennik 1967-1976 - tom czwarty - opowiada o latach spędzonych znów w Europie, dokąd Marai powrócił w maju 1967 roku. Napisał tu kilka ważnych książek, podróżował, zatrzymując się w swoich ulubionych miastach w Austrii i we Włoszech, odwiedzał również przybranego syna Janosa w Ameryce. Pod wieloma względami był to dla niego ciekawy i twórczy okres. W ukochanej Italii odnalazł się łatwo, z radością odkrywał znajome rysy miejscowej specyfiki, swoistą odrębność tamtejszych form życia, zwyczajów i więzi między ludźmi. Z czasem jednak z rosnącym smutkiem musiał dostrzec rozmaite skutki długotrwałego kryzysu politycznego we Włoszech: ogólne rozprężenie, akty terroryzmu, dramatyczny upadek kapitału społecznego, zmianę nastrojów, zjawiska, które wskazywały, że państwo zmierza ku coraz większej dezorganizacji i życie codzienne będzie tu coraz trudniejsze. A ponieważ w tych latach kłopoty ze zdrowiem - również ze zdrowiem żony Loli - zaczęły się pojawiać coraz częściej, w Maraim powoli dojrzewała decyzja ostatecznego powrotu do Ameryki.
Sándor Márai
Dziennik 1977-1989 - tom piąty - opowiada o ostatnich latach życia pisarza. Spędził je w Ameryce, w kalifornijskim San Diego, które od pierwszej chwili przypadło mu do serca. Niewiele już pracował, na dodatek z wiekiem stawał się coraz bardziej sceptyczny wobec roli literatury, ale również w tym okresie ukończył i opublikował kilka ważnych książek. To lata kłopotów ze zdrowiem własnym, a szczególnie Loli, którą pisarz opiekował się z wielkim oddaniem i czułością. Proces choroby, pielęgnacji, odchodzenia żony, a także swoje uczucia drobiazgowo opisał w Dzienniku; relację z tej specyficznej kroniki żałoby trudno czytać bez wzruszenia. W drugiej połowie lat osiemdziesiątych w krótkim czasie pisarz stracił wszystkich swoich bliskich - Lolę, Janosa, a także pozostałą na Węgrzech resztę rodzeństwa. Samotny i schorowany postanowił sam pożegna się z życiem. "Jeszcze zauważam wszystko, co przynosi dzień. Jeszcze czytam każdego dnia wszystko, co mówi coś o rzeczywistości. Jeszcze czerpię przyjemność ze spaceru, chodzę powoli, z laską, niepewnym krokiem, ale lubię spacery. A jednocześnie i dzień, i noc są puste, zarówno świadomość, jak i sny. Ulotniły się nie zjawiska, tylko ich treść, czyli życie". (fragment)
Krystyna Janda
Czwarty tom pełnego wydania dzienników Krystyny Jandy! Krystyna Janda - kobieta instytucja, a raczej instytucja - kobieta. Na pełnych obrotach w domu, w teatrze, w firmie, w życiu społecznym i politycznym. Z mocnym wsparciem i pomocą rodziny, najbliższych i współpracowników. Aż do dnia, który wszystko zmienił, przewartościował i ułożył od nowa. Do dnia śmierci męża. Wszystko, co potem, było inne. Zmienił się film "Tatarak" robiony z Andrzejem Wajdą, zmienił się Teatr Polonia i choć otworzył się Och-Teatr, to i tak inny, niż miał być z Edwardem. Dziennik z lat 20072010 to nie tylko piękny dowód potęgi miłości, ale też siły, jaką musi wykazać się żona - nie tylko Krystyna Janda, ale każda kobieta, która przez wiele lat tworzyła partnerski, wspierający się związek. Siły, z którą dalsze wyzwania musi podejmować sama. O tym jest ten dziennik. Krystyna Janda - aktorka teatralna i filmowa, reżyserka, pisarka i piosenkarka. Ma na koncie ponad sześćdziesiąt ról teatralnych i ponad pięćdziesiąt filmowych. Wielokrotnie nagradzana w kraju i na świecie. Uznana za aktorkę stulecia polskiego kina i Człowieka Wolności w kategorii "Kultura" z okazji 25-lecia przemian ustrojowych. W 2004 roku stworzyła fundację, a w jej ramach dwa teatry: Teatr Polonia i Och-Teatr, które prowadzi do dziś.
Katarzyna Mak
Zraniona kobieta jest jak zranione zwierzę - walczy z każdym, kto się do niej zbliży. Nawet sama ze sobą Jest rok 2021, gdy Maddie Foster - a właściwie Maddie Hyde - rozwodzi się z mężem. Przyparta do ściany przez życiowe okoliczności i korzystając z nadarzającej się okazji, jedzie do Chicago, gdzie mieszka wdowa po jej dziadku. Bonnie Hyde, choć spotkało ją wiele nieprzyjemności ze strony rodziny zmarłego męża, przyjmuje jego wnuczkę zaskakująco serdecznie. To nie podoba się młodemu sąsiadowi Bonnie. Ryan doskonale wie, ile zła wyrządzili pani Hyde członkowie tej piekielnej familii... W innej perspektywie czasowej mamy rok 1984 i jesteśmy w Houston. Pewna dziewczyna ma problem, który chciałaby przedyskutować ze swoim starszym bratem. Niestety, Brian nie odbiera telefonu. Szybko wychodzi na jaw, że to on wpędził ją i siebie w kłopoty, z których oboje zamierza wyciągnąć przyjaciel Briana, Marcus. Mężczyzna musi działać błyskawicznie - Babygirl niebawem skończy osiemnaście lat, a wtedy jej los zmieni się nieodwracalnie... Dwie pełne emocji i zwrotów akcji historie! Choć różni je miejsce i czas, łączy więcej, niż się spodziewacie.
Ewa Dudziec
Specjalny dodatek do debiutanckiej powieści „Wizaż śmierci” Ewy Dudziec. Zbiór dziesięciu opowiadań napisanych w formie pamiętnika głównej bohaterki – Beatrycze Koniecznej. „Dziennik Beatrycze” jest ściśle związany z wyżej wymienioną książką i doskonale ją uzupełnia. Opowiadania odkrywają przed czytelnikiem prywatne życie bohaterki oraz nawiązują do policyjnych operacji, które wydarzyły się przed akcją powieści. Szczególnie polecany dla czytelników, którzy już zapoznali się z postacią Beatrycze.
Helen Fielding
Ta książka sprawi, że polubisz się za te cechy, których najbardziej się wstydzisz. Będziesz co rusz wybuchać śmiechem i wykrzykiwać: Bridget Jones to ja!. POZNAJCIE BRIDGET JONES: singielkę trochę po trzydziestce, która jest pewna, że wszystko się ułoży, jeśli tylko: straci na wadze trzy kilogramy, przestanie palić, osiągnie wewnętrzną równowagę. BRIDGET STARA SIĘ ODNIEŚĆ ŻYCIOWY SUKCES ...albo przynajmniej osiągnąć wewnętrzną równowagę. Za każdym razem, gdy jej plany biorą w łeb, szuka pociechy w życiu towarzyskim i mówi sobie, że wszystko będzie dobrze już następnego dnia, kiedy to jej życie będzie wolne od alkoholu, zbędnych kalorii i emocjonalnych popaprańców. Oto pełna humoru kronika zdarzeń jednego roku z życia samokrytycznej Bridget Jones, roku, w którym bohaterka postanawia stworzyć sensowny związek z odpowiedzialnym mężczyzną. I zmniejszyć obwód ud o cztery centymetry. Nie znam równie zabawnej książki Dowcipna, pełna zaskakująco trafnych obserwacji, nieskończenie poruszająca. JILLY COOPER Helen Fielding jest jedną z najdowcipniejszych pisarek w Wielkiej Brytanii, a Bridget Jones to dzieło geniusza komizmu. NICK HORNBY Błyskawicznie uzależniająca Zabawny dziennik bohaterki prezentuje ducha naszych czasów i zmartwienia singli płci żeńskiej. SUNDAY EXPRESS Przewrotna komedia świat obserwowany jest z bezlitosnym, oryginalnym poczuciem humoru. Niezaprzeczalnie śmieszna lektura. SUNDAY TIMES Doskonała ilustracja życia samotnej dziewczyny we współczesnym świecie Każda dziewczyna, która była w związku, ma pracę i, oczywiście, mamę, czytając Dziennik Bridget Jones będzie ryczała ze śmiechu. THE TIMES
Dziennik Chloe Snow: Zakręcony rok
Emma Chastain
Kolejny rok w liceum to nieustanne pasmo wzlotów i upadków To dopiero druga klasa, a życie komplikuje się jeszcze bardziej. W zeszłym roku Chloe była gwiazdą szkolnego musicalu. A w tym w trakcie przesłuchania natrafia na minę Czy da radę ogarnąć się po upadku? *********************************************************************** Na wsparcie ze strony najbliższych trudno liczyć: najlepsza przyjaciółka Hannah wpada w sidła królowej drugiej klasy, która rządzi żelazną pięścią i rozdaje karty w białych rękawiczkach, a tata zajęty jest nową wybranką swojego serca. Z Meksyku zaś płyną coraz bardziej rozpaczliwe i wytrącające z równowagi maile od mamy. Na horyzoncie kłębią się ciemne chmury rozwodowe. ******************************************************************** Gdyby Chloe mogła o tym wszystkim porozmawiać z Mikeem: jego rodzice też są rozwiedzieni, a w jego towarzystwie czuje się tak swobodnie. A raczej czuła, bo Mike nie ma ochoty czekać w zawieszeniu, gdy Chloe wciąż wzdycha do Maca, który miał być miłością jej życia. Premiera musicalu zbliża się nieuchronnie i Chloe musi znaleźć jakiś sposób, by ułożyć te wszystkie zagmatwane puzzle jej życia w całość i dotrwać do końca roku.
Dziennik diety. Szczuplej dzień po dniu! Wydanie 2
Barbara Dąbrowska-Górska, Magdalena Jarzynka-Jendrzejewska , Ewa Sypnik-Pogorzelska
Lustereczko, powiedz przecie, kto od dzisiaj jest na diecie? Czy lubisz patrzeć na siebie w lustrze? Masz szczupłą twarz, smukłą figurę i zdrową cerę? A może jednak warto by schudnąć? Jeżeli zainteresował Cię tytuł tej książki, na pewno nieobca jest Ci frustracja towarzysząca spojrzeniu na swoje odbicie. Z pewnością stosowałaś różne diety cud i masz za sobą wiele prób zgubienia dodatkowych kilogramów. No właśnie — prób! A może by tak podejść do sprawy racjonalnie i z szerszej perspektywy? I w końcu zrozumieć, co sprawia, że znów nie możesz wcisnąć się w ulubione dżinsy? Od poniedziałku się odchudzam! Zacznę od poniedziałku… po świętach, od nowego roku! Brzmi znajomo? Mijają poniedziałki i święta, a Ty kolejny raz stajesz przed lustrem i obiecujesz: „Biorę się za siebie!”. I co? Znów brak efektów! Niestety, bez odpowiedniej motywacji nawet sądowy zakaz zbliżania się do jedzenia nie jest w stanie uchronić Cię od popełniania kalorycznych grzeszków w trakcie diety. Czas spojrzeć nie tylko w lustro, ale i prawdzie w oczy! Załóż dziennik diety! Badania dowiodły, że osoby notujące przebieg odchudzania osiągają fantastyczne, trwałe wyniki! Dlaczego? Taki dziennik pozwala im poznać własne zachowania żywieniowe, szkodliwe przyzwyczajenia i słabości. Mogą też opisać w nim swoje sukcesy. Zacznij już dziś prowadzić własny dziennik — i odkryj cenne wskazówki, dzięki którym w pełni wykorzystasz potencjał tej niezwykłej książki! O autorkach Autorki "Dziennika diety. Szczuplej dzień po dniu. Wydanie II" pracują w poradni dietetycznej Dietosfera (www.dietosfera.pl) i wciąż poszukują rozwiązań ułatwiających pacjentom odniesienie sukcesu w odchudzaniu. Jednym z najskuteczniejszych narzędzi ich pracy jest dziennik, który powstał w odpowiedzi na potrzeby osób stosujących dietę. Specjaliści z Dietosfery uwzględnili w nim wszystkie elementy pozwalające śledzić proces odchudzania, utrzymywać motywację i obserwować postępy.
Magdalena Czmochowska, Karolina Nawój
Dobre życie to Twoje życie! Twoje dobre poranki, popołudnia, wieczory. Twoje spokojne noce i czyste sumienie, które pozwala zapaść w dobry, spokojny sen. Dobre życie to rzeczywistość jednocześnie uporządkowana i utkana ze spontanicznych impulsów. Dobre życie to każdy wschód słońca, który jest Ci dane oglądać; to pochwała szefa, czuły uścisk siostry, brata czy rodziców. To pulchne dziecięce rączki oplecione wokół Twojej szyi, ciepły psi język na Twojej dłoni, aromatyczna herbata w kubku. Twoje dobre życie to spełnione oczekiwania, jasno skrystalizowane plany i umiejętność budowania domu z kłód, które los rzuca Ci pod nogi. Dobro jest wokół Ciebie; buduje Twoje ja, Twoje poczucie szczęścia, jest źródłem zadowolenia, które odczuwasz. Dobro jest także w Tobie: to Twoje emocje, głupie i poważne myśli, działania, które podejmujesz. To Twoja miłość do samej siebie, do bliskich i do świata. To świadomość, że życie jest sinusoidą, a Ty przyjmujesz te wahania z mądrością i pokorą, ale zawsze z planem B, gotowym do wdrożenia w razie kryzysu. Dobre życie jest przewagą Twoich małych radości nad smutkami, dobrobytem duchowym, snuciem marzeń zamiast poddawania się strachowi przed rzeczywistością. Nie bój się uczynić swojego życia lepszym. Daj sobie prawo do bycia szczęśliwą. Spełniaj marzenia, planuj, rysuj, kochaj nie tylko swoich bliskich, ale przede wszystkim siebie. Tańcz, śmiej się, płacz i kop w ścianę, kiedy tylko poczujesz taką potrzebę. Nie bój się być sobą całkowicie. Zawalcz o swoje dobre życie. Magdalena Czmochowska i Karolina Nawój Wrażliwość jest Twoją siłą, pamiętaj o tym piękna kobieto! My, kobiety, powinnyśmy łączyć się w naszym cieple, miłości, troskach i rozczarowaniach. Podnosić się i iść dalej. Każdego dnia, niezmienne na nowo. Otulać się swoją radą, doświadczeniem, dobrym sercem i empatią. Nawet kiedy jesteśmy daleko od siebie, ten dziennik potrafi nas łączyć, bo przecież wszystkie mamy wspólne cele, marzenia, wartości i kobiecą duszę. Kobieta Absolutna, @kobietabsolutna.pl Planner jest odpowiedni dla każdego, kto troszczy się o planetę. Wszyscy wspierający inicjatywę zero waste będą usatysfakcjonowani tym, że daje nam on totalną wolność dzięki temu, że możemy zacząć korzystać z kolejnych 365 dni w każdej chwili. To biblia dla minimalisty, który wie, że mniej znaczy więcej. Karolina Pruchniewicz, We & Waste Booknieci.pl: Aleksandra Nawój: Związek to najcięższa relacja na świecie Booknieci.pl: Karolina Nawój: Chcę mieć prawo do popełniania swoich błędów, a nie cudzych Kobieta.interia.pl: Straty życiowe, smutek, samomiłość Psychologiaprzykawie.pl: Generator szczęścia Psychologiaprzykawie.pl: Rachunek wystawiony przez życie
Dziennik Franciszki Krasińskiej
Klementyna z Tańskich Hoffmanowa
Dziennik Franciszki Krasińskiej 1 stycznia 1759 r. w maleszowskim zamku, w poniedziałek Tydzień temu, w samo święto Bożego Narodzenia, Jmć Dobrodziej ojciec mój kazał przynieść sobie ogromną księgę, w którą już od lat kilkunastu, obyczajem wszystkich niemal panów polskich, wpisuje własną ręką rozmaite publiczne i prywatne pisma; są w niej mowy, manifesta, uniwersały, listy, paszkwile, wiersze, wszystko porządkiem dat ułożone; pokazywał nam ów zbiór szacowny, czytał niektóre kawałki. [...]Klementyna z Tańskich HoffmanowaUr. 23 listopada 1798 w Warszawie Zm. 21 września 1845 w Passy koło Paryża Najważniejsze dzieła: Wiązanie Helenki (1823), Dziennik Franciszki Krasińskiej, Jan Kochanowski w Czarnolesie (1845) Pisarka, tłumaczka, wydawczyni, a przy tym jedna z pierwszych polskich autorek książek dla dzieci i założycielka czasopisma "Rozrywki dziecięce" (1824-1828). Od roku 1827 pracowała również jako wizytator warszawskich szkół dla dziewcząt. W roku 1829 została żoną historyka Karola Boromeusza Hoffmana. Po upadku Powstania Listopadowego para udała się na emigrację, najpierw do Drezna, a potem do Paryża. Pisarka aktywnie uczestniczyła w życiu kulturalnym Wielkiej Emigracji. Jej teksty pojawiały się w podręcznikach i wypisach dla szkół przez cały XIX wiek, jak również w XX-leciu międzywojennym. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Dziennik Franciszki Krasińskiej
Klementyna Hoffmanowa
Akcja tej powieści historycznej umiejscowiona jest u schyłku panowania Augusta III Sasa. Autorka skupia się na przedstawieniu sylwetki głównej bohaterki Franciszki Krasińskiej. Utwór ma formę listów i pamiętników. Na pierwszy plan wysuwa się emocjonalność i wewnętrzne przeżycia bohaterki, natomiast wydarzenia historyczne i polityczne są tylko tłem dla rozterek kobiecego serca.
Dziennik Franciszki Krasińskiej
Klementyna Hoffmanowa
Dziennik Franciszki Krasińskiej pióra Klementyny z Tańskich Hoffmanowa to cudowny styl, przepiękna i urzekająca dawna polszczyzna. Znakomite opisy dnia codziennego, zajęć, nauki, stosunku do rodzeństwa i rodziców panienki. Doskonałe opisy codziennego życia osiemnastowiecznej szlachty, jej koligacji, obyczajów i zwyczajów. Wspaniały dokument epoki, który do dziś z przyjemnością się czyta. Naprawdę godny polecenia, a już szczególnie tym wszystkim, którzy uwielbiają naszą wcześniejszą literaturę i fascynują się historią polskiego społeczeństwa. Zapewniamy, że czytelnik, który sięgnie po tę książkę na pewno się nie zawiedzie!
Michał Zioło OCSO
Dziennik Galfryda to zapiski mnicha, trapisty, który prowadzi życie ukryte za murami klasztoru życie egzotyczne, a zarazem powszednie, zwyczajne i proste, po prostu ludzkie. Oddany modlitwie i pracy, Michał Zioło, wnikliwy obserwator, potrafi zarazem z pewnego dystansu spoglądać na rzeczy tego świata. Pisze o życiu duchowym i osobistych zmaganiach, ale też o współczesnym Kościele i jego bolączkach, obchodzi go rzeczywistość polskiej i francuskiej polityki, uczestniczy w intelektualnej debacie, przygląda się współczesnym modom. O mnichach mówi się, że żyją poza światem i zarazem w sercu świata. Takie właśnie jest życie, którego strzępy zawiera Dziennik Galfryda. Galfryd to imię kota z poematu Christophera Smarta. Galfryd został nazwany w tym wierszu sługą Boga żywego, służącego Mu co dzień punktualnie i pilnie, który poświęciwszy uwagę Bogu i samemu sobie, poświęca ją swojemu bliźniemu. I mruczy z wdzięcznością, gdy Bóg pochwali go jako dobrego kota. Przy lekturze poematu Smarta pisze Zioło myślałem przekornie, że właśnie tak powinien wyglądać spełniony mnich i szczery chrześcijanin. Umieściłem więc to imię w tytule niejako życzeniowo, dla zawstydzenia siebie, człowieka wciąż szukającego i wciąż w drodze.
Justyna Zając, Krystian Zając
Okrywaj świat górskich przygód i notuj swoje najlepsze wspomnienia. Dziennik górskich wypraw to nie tylko zbiór ciekawostek o polskich górach – pasmach, szczytach, świecie roślin i zwierząt czy pasterskich zwyczajach. Znajdziesz w nim także miejsce na rysunki, opisy swoich przygód i pieczątki zbierane na szlaku w czasie każdej wycieczki.
Andrij Kurkow
Jest to zbiór tekstów i zapisów audycji dokumentujących to, co działo się w Ukrainie tuż przed rosyjską napaścią i przez kilka pierwszych miesięcy wojny. Powstawał na gorąco w Kijowie, a potem na głuchej prowincji. Jest jednocześnie zbiorowym portretem Ukraińców. Opisuje ukraińską kulturę, tradycje, obyczaje i to jak bardzo rosyjska agresja wzmocniła w Ukraińcach poczucie tożsamości narodowej. Jest także bardzo osobistą kroniką, niestroniącą od emocji. Oprócz relacjonowania wydarzeń, często dramatycznych, zawiera przemyślenia oraz refleksje na temat historii i współczesnego świata.
Wojciech Bonowicz
Co robi obserwator końca świata? Chodzi i podsłuchuje. Najchętniej w tramwaju, ale może być też w osiedlowym sklepie i pobliskiej przychodni. Ze spojrzeniem jak u krowy smutnym gapi się przez okno. No cóż, taki zawód. A świat zrobił się pod swój koniec niebezpieczny. Trzeba brać kwas foliowy, witaminę B, popijać nalewką. Między wizytami w Krysieńce i Pięknym Psie posłuchać pieśni patriotycznych, obejrzeć plakaty przedwyborcze, zadumać się nad tym, czy ludzie są jeszcze w stanie rozumieć siebie nawzajem. No i przede wszystkim: trzeba mieć rację. Własne sądy zawsze się potwierdzają. Na klatce stoją dwie atrakcyjne kobiety, ubrane tak, żeby ich atrakcyjność była zakryta, ale nie zupełnie. Chciałyśmy porozmawiać odzywa się blondynka. Twarz ma szeroką i przyjazną. Nie bardzo wiem, jak zareagować. Myślami jestem gdzie indziej, wszystko we mnie kipi i byłbym raczej nieprzyjemnym rozmówcą. Mimowolnie robię ruch, jakbym chciał zamknąć drzwi bez słowa. Wtedy druga, brunetka, pyta: Nie obawia się pan końca świata? Obawiam się? Nie odpowiadam niespodziewanie ożywiony. Raczej czekam. Niech by raz wreszcie przyszedł. [fragment]