E-Books
George Bernard Shaw
“Heartbreak House” is a play by George Bernard Shaw, an Irish playwright who became the leading dramatist of his generation, and in 1925 was awarded the Nobel Prize in Literature. Heartbreak House is a play written by George Bernard Shaw. According to A. C. Ward, the work argues that "cultured, leisured Europe" was drifting toward destruction, and that "Those in a position to guide Europe to safety failed to learn their proper business of political navigation". The "Russian manner" of the subtitle refers to the style of Anton Chekhov, which Shaw adapts.
Charles Baudelaire
Heautontimoroumenos Bez nienawiści i bezgniewny, Jak rzeźnik będę niósł ci razy, Jak Mojżesz, gdy bił w skalne głazy! Aż łez cierpienia zdrój ulewny, Aby orzeźwić mą pustynię, Spod powiek twoich się wyleje. Żądza ma gnana przez nadzieję, Na słonych twoich łzach popłynie, Jak chyża łódź po morskim szlaku, I w sercu mym, gdy je ukoję, Brzmieć będą drogie łkania twoje, Jak bęben gdy gra do ataku! [...]Charles BaudelaireUr. 9 kwietnia 1821 r. w Paryżu Zm. 31 sierpnia 1867 r. w Paryżu Najważniejsze dzieła: (zbiory wierszy) Kwiaty zła (1857), Sztuczne raje (1860), Paryski spleen (1864); (zbiory pism estetycznych) Salon 1845, Salon 1846, Malarz życia nowoczesnego (1863), Sztuka romantyczna (1868); Moje obnażone serce (1897) Francuski poeta i krytyk sztuki, jedna z najbardziej wpływowych postaci literatury XIX w. Zaliczany do grona tzw. ,,poetów przeklętych". Ostatni romantyk (wyprowadził własne wnioski z wielowątkowego dorobku tej epoki), był jednocześnie zwolennikiem metody realistycznej w literaturze. Bliskie sobie tematy i idee odnajdowali w jego twórczości parnasiści (?sztuka dla sztuki?, ?piękno nie jest użyteczne?), wyznawcy dekadentyzmu (ból istnienia), symboliści, surrealiści czy przedstawiciele modernizmu katolickiego; w jego dorobku za równie istotne jak utwory własne uważa się przekłady wierszy Edgara Allana Poego. W 1841odbył podróż morską odwiedzając wyspy Mauritius i Reunion oraz (być może) Indie, co jako doświadczenie egzotyki wpłynęło na jego wyobraźnię poetycką. Od 1842 r. przez dwadzieścia lat był związany z pół-Francuską, pół-Afrykanką urodzoną na Haiti Jeanne Duval, aktorką i tancerką, której poświęcił wiele ze swoich najsłynniejszych wierszy (m.in. Padlina, Do Kreolki, Sed non satiata, Zapach egzotyczny, Tańcząca żmija). Jej portret w półleżącej pozie stworzył w 1862 r. Manet. Pierwsze publikacje Baudelaire'a dotyczyły malarstwa (zbiory Salon 1845 i Salon 1846) i również później zajmował się on krytyką sztuk plastycznych (w 1855r. wydał kolejny tom szkiców), a jego artykuły poświęcone Delacroix, Ingresowi czy Manetowi (Malarz życia współczesnego) należą do kanonicznych tekstów teoretycznych o sztuce. Choć nie zajmował się muzyką, był pierwszym, który docenił dzieło Wagnera. W 1848 r. Baudelaire włączył się aktywnie w rewolucję Wiosny Ludów ? o epizodzie tym zadecydowały nie tyle poglądy polityczne, ile poryw ducha i osobista niechęć do ojczyma, Jacques'a Aupicka, generała armii francuskiej. Nie najlepiej czuł się w rzeczywistości ustanowionego po upadku rewolty burżuazyjno-konserwatywnego ładu II Cesarstwa; niemal jako osobistą tragedię przeżył zarządzoną przez Napoleona III przebudowę Paryża, w wyniku której wyburzono wiele ze starej, średniowiecznej zabudowy miasta. Z powodu wydanego w 1857 r. tomu poezji Kwiaty zła autor został oskarżony o obrazę moralności, skazany na grzywnę i zmuszony do usunięcia niektórych utworów (pełne wydanie ukazało się dopiero w 1913 r.). Baudelaire obracał się w kręgu najwybitniejszych twórców epoki, takich jak Balzac, Nerval, Flaubert czy Gautier. Zostawił też wiele artykułów (pisanych często na zamówienie do gazet) o współczesnych mu twórcach literatury oraz żywych portretów kolegów po piórze w pamiętnikach Moje serce obnażone czy wydanych pośmiertnie Dziennikach poufnych. Przy tej okazji formułował swój własny system filozoficzno-estetyczny. Pierwsze, powierzchowne wrażenie każe uznać, że Baudelaire epatuje obrazami wszystkiego, co budzi obrzydzenie oraz śmiałą erotyką. Jednak nie zajmował się on obrazoburstwem dla niego samego, ale uznając, że ?świat jest słownikiem hieroglifów?, uważał, że należy dostrzec i zinterpretować wszelkie przejawy rzeczywistości, co pozwoli dosięgnąć piękna będącego absolutem istniejącego poza światem; jego teoria estetyczna naznaczona była mistycyzmem w duchu Swedenborga i platońskim idealizmem. Pierwszy tom jego wierszy charakteryzuje klasyczna forma, w którą wlana została nie poruszana dotąd tematyka, natomiast Paryski spleen jako zbiór poematów prozą stanowi krok w kierunku poezji nowoczesnej. Powszechnie uważa się, że Baudelaire zmarł na syfilis, podobnie jak jego wieloletnia kochanka, był też uzależniony od laudanum i przypuszczalnie od opium, nadużywał alkoholu, przez lata pędził życie kloszarda. W 1866 r. podczas pobytu w Belgii doznał wylewu krwi do mózgu i został częściowo sparaliżowany. Rok później zmarł w klinice w Paryżu i został pochowany na cmentarzu Montparnasse. Wydaniem pozostałych po nim pism zajęła się owdowiała powtórnie matka. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ryszard Kapuściński
Afryka zafascynowała Ryszarda Kapuścińskiego. Poświęcił jej w całości książki Gdyby cała Afryka i Jeszcze dzień życia, album fotograficzny Z Afryki oraz liczne teksty w zbiorach reportaży; tam też znalazł scenerię dla swego najsłynniejszego utworu - Cesarza. Po 40 latach od pierwszej podróży do Ghany dokonał podsumowania swoich obserwacji i przeżyć. Wydany w 1998 r. Heban to zbiór szkiców o "jego" Afryce: o zachodzących w niej przemianach, począwszy od wczesnego okresu dekolonizacji po schyłek XX wieku, oraz o nadal nierozwiązanych problemach - wojnach i przewrotach, epidemiach i głodzie, nędzy i korupcji - widzianych poprzez życie mieszkańców kontynentu, których Kapuściński poznawał z bliska w czasie licznych reporterskich wędrówek. Rozpoznaję w Hebanie zapach Afryki... rytm Afryki... jej szalony klimat... Rozpoznaję samotność Afryki... To piękna i ważna książka. Może jest jakąś minicząsteczką spłaty długu, który ma wobec Afryki nieczułość naszego świata. (Ewa Szumańska, "Rzeczpospolita")
Hebrajska epigrafika nagrobkowa w Polsce
Leszek Hońdo
Cmentarz żydowski z nagrobkami i inskrypcjami jest zjawiskiem kulturowym. Jest świadectwem przemijania i trwania. Odnosi się do tego, co jest nieprzemijające i ponadczasowe. Ukazuje to, co ulotne i zmienne. Jest obrazem dokonujących się przemian w społeczności żydowskiej. Jest źródłem historycznym. Językowy obraz śmierci i zjawisk z nią związanych odwołuje się do różnych sposobów utrwalenia inskrypcji poczynając od czystego nazewnictwa (inskrypcje onomastyczne), a kończąc na metaforyczno-peryfrastycznych obrazach nadających inskrypcjom charakter poetycki. Przedstawiony materiał obejmuje cmentarze w Polsce, choć w wielu punktach odnosi się do tradycji nie tylko Żydów w Polsce, ale szerzej – do tradycji aszkenazyjskich Żydów. Schemat formularza inskrypcji jest bowiem podobny do inskrypcji występujących na cmentarzach w Niemczech, Czechach, Słowacji, Austrii czy Ukrainy. Należy także pamiętać, że we współczesnych granicach Polski występują wskutek zmian granic różnorodne tradycje europejskich Żydów.
Jules Verne
Roman daventures du grand écrivain Jules Verne sur le capitaine des troupes françaises Hector Servadac et ses amis qui, la suite dune catastrophe sans précédent, se sont retrouvés dans une comete survolant la Terre, capturant une petite partie de la terre et de locéan. Lintrigue du roman la maniere de Jules Verne est pleine dévénements qui menacent la vie des héros. Mais, comme toujours, le dévouement, le sens commun et lérudition menent les héros la fin heureuse dun extraordinaire voyage dans lespace.
Henryk Ibsen
„Hedda Gabler” to utwór Henryka Ibsena, norweskiego dramatopisarza, uważanego za czołowego twórcę dramatu modernistycznego. „Hedda Gabler” jest jedną z najbardziej cenionych sztuk Ibsen’a. Główna bohaterka jest opisywana jako damska wersja Hamleta – jest nią rozczarowana swoim życiem kobieta o wielkich ambicjach, która ma problem w odnalezieniu swojego miejsca. Tytułowa Hedda zgadza się na odgrywanie roli żony, jednak cały czas dąży do osiągnięcia czegoś większego i bardziej wartościowego w swoim życiu. Dramat ten jest również niesamowitym dziełem o wpływie ambicji, naiwności, lęku, kłamstw i sekretów w drodze do odnalezienia swojej roli w staromodnym społeczeństwie.
Bartosz Łoza, Michał Lew-Starowicz, Artur Mamcarz
Życie stało się dla wielu syte i nudne. Monotonny, bezideowy styl życia skłania do poruszania się na krawędzi w poszukiwaniu energii - do zachowań hedonistycznych. Hedonistycznych w pełnym znaczeniu, dalekim od robienia sobie umiarkowanych, epikurejskich przyjemności. Poszukiwanie energii jest z zasady racjonalne (bo bez energii żyć się nie da), ale może być także niszczące (gdy przekształca się w bezideową eksploatację) . Nie jest to więc tylko ""apetytywne zachowanie"" - poszukiwanie zaspokojenia instynktów, lecz współcześnie - w świecie i czasach, kiedy wiele osób doświadcza wypalenia i anhedonii, braku sensu i miłości - jest działaniem samonaprawczym, próbą swoistej rewitalizacji. Wiele z tak wybieranych aktywności jest ryzykownych i kontrowersyjnych, kompulsywnych i wyczerpujących. Inaczej mówiąc, hedonizm nie zawsze jest w stanie odwrócić depresyjną anhedonię, a nawet może ją pogłębić. Medycyna oparta na faktach nie jest jednak po to, by moralizować, lecz by dostarczać swoim klientom danych, z którymi zrobią już, co zechcą (...). O życiu współczesnych hedonistów nie dyskutuje się w sposób medyczny. Prym wodzą ideolodzy, którzy mają jedną radę, by czegoś nie robić albo robić coś wbrew sobie. Taka rada jest trudna do wykonania, o ile w ogóle jest słuszna. Do maja 2013 r. wyróżniano w USA uzależnienie od kofeiny; wypowiadano niezliczone banały nt. szkodliwości picia kawy, by ostatecznie takie rozpoznanie uznać jedynie za hipotezę naukową. O przekroczeniach w rodzaju palenia marihuany czy o związkach nieformalnych albo się nie mówi, albo mówi się z wypiekami na twarzy, albo przeżywa się lękowo czy desperacko. Nie ma tolerancji dla postaw hedonistycznych, chociaż praktykuje się je powszechnie i z ekstatycznym oddaniem. Pomijane jest, jaką funkcję pełnią te aktywności w codziennej fizjologii, czy są i w jakim stopniu są szkodliwe, neutralne lub paradoksalnie - korzystne medycznie. Dla wszystkich, którzy szukają energii, to vademecum.
tłum. Anna Szczepaniak
Przełożyła, wstępem i komentarzem opatrzyła Anna Szczepaniak O metrach (Enchejridion) autorstwa aleksandryjskiego gramatyka Hefajstiona (II w. n.e.) jest jedynym napisanym w antyku greckim traktatem poświęconym metryce, który zachował się do czasów współczesnych. Od chwili powstania po dzień dzisiejszy uznawany jest za jedno z najważniejszych źródeł poznania antycznej (nadal wszak stosowanej) terminologii i analiz metrycznych, a jego autor przez wieki cieszył się niezaprzeczalnym autorytetem. Autorka przedstawia pierwsze na gruncie polskim i trzecie na świecie (po dwóch angielskich) tłumaczenie całego traktatu, opatrzone szczegółowym komentarzem poruszanych przez Hefajstiona zagadnień oraz paralelnymi wypowiedziami innych badaczy antycznych i scholiastów. Książka adresowana jest zarówno do specjalistów z zakresu antycznych metrów greckich, jak i studentów filologii klasycznej oraz czytelników niebędących filologami klasycznymi, którzy mogą być zainteresowani źródłami współczesnej terminologii i aparatu metrycznego.
Hegel Kierkegaard. Filozoficzno-teologiczna kontrowersja. Krytyczny komentarz do głównych dzieł
Jacek Aleksander Prokopski
Stosując zasady dialektyki Hegla, można by przyjąć, że antytezą wobec jego systemu jest myśl Kierkegaarda. Owa dialektyka dość często korzysta z argumentów historyzmu, który odmierza czas wiekami. Mogłoby się więc wydawać, że w takim pojmowaniu dziejów nie zostanie dostrzeżona jednostka jej egzystencjalne uwikłanie i eschatologiczne spełnienie. Czy jednak racjonalistyczny historyzm Hegla jest w swej istocie aż tak okrutny, by nie dostrzec indywidualnej egzystencji? By nie zauważyć Pojedynczego? Tego, który trawiony chorobą na śmierć odmierza swój tragiczny los jakże skromną liczbą lat i w okamgnieniu dokonuje decydujących wyborów między wiarą a niewiarą, między tym, co dobre a tym, co złe? Otóż nie! Wbrew dotychczas prezentowanym kontrowersjom, dzielącym duńskiego chrześcijanina i niemieckiego idealistę, Jacek Aleksander Prokopski odkrywa, że w systemowej architektonice Heglowskiej znajduje się dość miejsca na uwyraźnienie podmiotowej niepowtarzalności każdej jednostki i jej relacji do Absolutu. Dzięki niespotykanej interpretacji, mianowicie zwrotnej krytyki zegzystencjalizowanego ujęcia człowieka przez system, polski filozof wskazuje nowe możliwości poznania nie tylko Hegla, ale przede wszystkim Kierkegaarda. Powstają nowe ścieżki, nowe perspektywy refleksji filozoficznej i teologicznej (Karol Toeplitz). Albo Hegel, albo Kierkegaard tak mógłby brzmieć temat prezentowanej tu pracy. Bowiem filozofowie ci reprezentują dwie z jakoby wykluczających się możliwości filozoficzno-teologicznego myślenia. Mianowicie systemowego i egzystencjalnego. Oczywiście, wybór jednej z nich nie musi od razu prowadzić do kontrowersji. Zważywszy, że można opowiedzieć się, w zależności od indywidualnych preferencji, za jedną lub drugą możliwością. Otóż kontrowersja ma miejsce wtedy, gdy jedna z opcji zostanie uznana za lepszą. Na przykład dlatego, że jest lepiej umotywowana, usystematyzowana, że widoczne są jej pozytywne rezultaty. Stąd albo-albo wyraża nie tylko dwa odmienne style myślenia, lecz także oznacza ich rywalizację o miano wiarygodnego. Na tym właśnie będzie polegać istota omawianej w tej pracy kontrowersji: na próbie rozstrzygnięcia, który z prezentowanych filozofów dał bardziej spójny i rzetelny wyraz swoim poglądom, oddał istotę tego, co rzeczywiste bądź egzystencjalne. Przy czym ważne będzie to, by pamiętać, że każda próba zakończenia owej kontrowersji tylko ją spotęguje i wyznaczy nowe obszary dociekań. Dzieje się tak dlatego, że chociaż filozofowie argumentują, to nie przekonują siebie nawzajem. Przeciwnie, kontrowersje narastają, a konsensus nie wydaje się możliwy i nierzadko przybiera formę zjadliwej satyry, jak miało to miejsce w kierkegaardowskiej krytyce Hegla. Ponadto należy mieć na uwadze, że kontrowersja nie służy temu, by przekonać przeciwnika do stanowiska, które akurat sami reprezentujemy, a tym bardziej nie temu, by móc przekonać do swojego stanowiska potencjalnych czytelników. Idzie raczej o to, że zarówno Hegel, jak i Kierkegaard w swej filozoficzno-teologicznej refleksji zawarli coś, o czym myśleli: iż każdy powinien to wiedzieć, co więcej, że wszyscy powinni się z tym zgodzić. Jakby nie patrzeć, to napięcie, pomiędzy dwoma tak odmiennymi punktami widzenia na Boga, człowieka, sprawy świata, jest tak naprawdę filozofii i teologii potrzebne. Nie idzie tu przecież o argument siły, tylko o ścieranie się postaw, poglądów, o ich znoszenie, jak powiedziałby Hegel, wreszcie co dotyczy tej pracy o systematyczną refleksję nad owymi racjami niezgody, jakie występują między Heglem i Kierkegaardem, czyli między systematykiem i egzystencjalistą. Przy czym siła każdej z analizowanych w tej rozprawie postaw zyskuje więcej w trakcie ich wzajemnej konfrontacji, ostatecznie zmierzającej do apologii systemu Hegla. Chociaż mogłoby się zdawać, że to właśnie Kierkegaard odniesie zwycięstwo w tym sporze, choćby dlatego, że jego bunt, jak i atak, nastąpił po śmierci niemieckiego myśliciela, który przecież nie mógł się już bronić. Tym samym przeprowadzona w tej rozprawie analityczna rekonstrukcja stylu myślenia, wyłaniającego się z pisemnego stanowiska obydwu filozofów, wyraźnie wskazuje na nieuniknioną kontrowersję. Kontrowersję, której głównym przedmiotem będzie spór o to, który z filozofów zbliżył się najbardziej do istoty tego, co rzeczywiste, tego, co stało się przedmiotem jego osobistych dociekań i pasji. Mówiąc wprost, która z rzeczonych postaw jest bliższa prawdy, jakkolwiek rozumianej całości (Fragment Wprowadzenia autora).
Johanna Spyri
Heidi to powieść szwajcarskiej pisarki Johanny Spyri. Powieść należy do najlepiej znanych szwajcarskich dzieł literackich. Była wielokrotnie adaptowana dla potrzeb kina, telewizji (w postaci filmów i seriali, również animowanych) i teatru. Powstała również wersja musicalowa oraz gra komputerowa. Jest to historia kilkuletniej dziewczynki, którą ciotka podrzuca do domu nieznanego dziadka. Dziewczynka zamieszkuje z nim w chacie na alpejskiej hali. [https://pl.wikipedia.org/wiki/Heidi_(powieść)]. A co było dalej, dowiesz się miły czytelniku po przeczytaniu tej pięknej i uroczej książeczki do końca.
Johanna Spyri
Johanna Spyri Heidi tłum. Mirandola Franciszek ISBN 978-83-288-2869-8 Rozdział pierwszy. W drodze do Halnego Dziadka Poza starem, pięknie położonem miasteczkiem, Mayenfeld, zaczyna się ścieżka, wiodąca przez zielone, pełne drzew łąki aż do podnóża gór wysokich, spozierających poważnie w dolinę. Zaraz od miejsca, gdzie ścieżka piąć się zaczyna wzwyż, widać wrzosowiska, krótką trawę, czuje się mocny zapach ziół górskich. Ścieżka wspina się stromo, wprost ku Alpom. ... Johanna Spyri Ur. 12 czerwca 1827 w Hirzel Zm. 7 lipca 1901 Najważniejsze dzieła: Heidi, Kornelia, Stare zamczysko, Prawdziwa przyjaźń Szwajcarska pisarka, autorka opowiadań i powieści skierowanych do czytelników w różnym wieku. Debiutowała w 1880 roku; jest autorką ponad 50 książek. Najbardziej znaną jest powieść dla dzieci i młodzieży Heidi, opowiadająca historię małej dziewczynki, która zamieszkała w alpejskiej wiosce ze swoim dziadkiem. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Ewa Bogusz
Historia, która wciąga, rozpala i łamie serce - opowieść o namiętności silniejszej niż rozsądek i wyborach, które mogą kosztować życie. Lala Moretti - niezależna i niepokorna wampirzyca - prowadzi nocny klub w Montrealu i nade wszystko ceni sobie wolność. W pogoni za przyjemnością przez dekady nauczyła się nie angażować w bliższe relacje, a swoje nieśmiertelne życie opiera na zaspokajaniu dwóch najważniejszych dla niej potrzeb: krwi oraz seksu. Jednak nawet ona musi przestrzegać czterech zasad ustanowionych przez jej rodzinę, dzięki którym może przetrwać w świecie ludzi. Podczas jednego z polowań Lala łamie jedną z nich: "żadnych pamiątek po ofiarach", zabierając swojej ofierze tajemniczy zegarek. Próba rozwikłania jego zagadki prowadzi ją do odkrycia rodzinnego sekretu - zdolności władania żywiołami, która ujawnia się pod wpływem silnych emocji. W tym samym czasie na jej drodze staje Rob - pewny siebie i całkowicie niewzruszony jej naturą mężczyzna. Pierwszy śmiertelnik, który nie czuje przed nią strachu. Zafascynowana nim wampirzyca daje się wciągnąć w pozornie prosty układ. Z czasem okazuje się jednak, że nic nie jest takie proste, jak się z początku wydawało. Czas spędzany z nieznajomym stopniowo burzy mur, którym Lala otoczyła swoje serce. Uczucia, których tak bardzo się bała, zaczynają płonąć w niej żywym ogniem, a wraz z nimi budzi się jej prawdziwa moc: dzika, nieokiełznana i niebezpieczna. A kiedy prawda w końcu wychodzi na jaw, jest już za późno na ucieczkę. Jak kochać, kiedy ukochany okazuje się największym wrogiem? Jak pogodzić dwa światy, które są nie do pogodzenia? Lala dokona jedynego słusznego wyboru. Oby go nie żałowała.
Katarzyna Szeligowska
Milena jest w drugiej klasie liceum, ma prawie osiemnaście lat, dwie najlepsze przyjaciółki, nadopiekuńczą matkę i zagrożenie z chemii niechybnie zwiastujące wizję poprawki w sierpniu. W dniu wagarowicza spotyka na swojej drodze Antka, a to jedno przypadkowe spotkanie staje się początkiem serii interesujących zdarzeń. Gdy po kolejnym oblanym teście z chemii Milena dzieli się z Antkiem swoim problemem, on wpada na rozwiązanie - proponuje jej korepetycje u swojego młodszego brata, Stacha, studenta medycyny. Wrobiony w uczenie licealistki nie wyraża entuzjazmu, jednak ostatecznie podejmuje się zadania. Znajomość Mileny i Stacha nie kończy się jednak wraz z zakończeniem korepetycji, a dopiero wtedy tak naprawdę się zaczyna. Wakacyjny wyjazd nad morze staje się idealną okazją do lepszego poznania się i spędzenia razem czasu. To etap kiedy w brzuchu szaleją motyle, a klimatyczny wieczór przy ognisku zachęca do szczerych wyznań. Czy Milena i Stachu zobaczą w końcu to, co wszyscy dookoła widzą już od dawna?
Autor nieznany
Hej, w dzień narodzenia... Hej, w dzień narodzenia Syna Jedynego, Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego: Wesoło śpiewajmy, Chwałę Bogu dajmy, Hej, kolęda! kolęda! Panna porodziła niebieskie Dzieciątko, W żłobie położyła małe Pacholątko: Pasterze śpiewają, na multankach grają. Hej, kolęda! kolęda! Skoro pastuszkowie o tym usłyszeli, Zaraz do Betlejem czym prędzej bieżeli. Witając Dzieciątko, małe Pacholątko, Hej, kolęda! kolęda! A Kalimas porwawszy barana jednego, I Stacho czym prędzej schwytawszy drugiego: Tych bydlątek parę Panu na ofiarę Hej, kolęda! [...]Autor nieznanyAutor nieznany - hasło to odnosi się zarówno do utworów plastycznych i literackich, których autor pozostaje bezimienny, choć jest zapewne konkretną osobą, o której można by ustalić jakieś przypuszczalne informacje (jak np. o Gallu Anonimie czy Mistrzu Pięknej Madonny z Wrocławia), jak również do utworów będących najprawdopodobniej dziełem pewnej zbiorowości, np. cechu. W przypadku sztuk wizualnych szczególny rodzaj anonimowości zachowują autorzy tworzący w pracowniach wielkich mistrzów, wykonujący ich polecania, pomniejsze partie większych zamówień. Niemal detektywistyczne technologie, m.in.: badania wieku podłoża, prześwietlenie warstwy malarskiej podczerwienią, pozwalają współcześnie coraz lepiej identyfikować twórców. Czasami jednak można wskazać tylko krąg kulturowy twórcy, centrum artystyczne, pod którego wpływem autor tworzył oraz oszacować czas powstania dzieła. W przypadku literatury do dzieł o autorze zbiorowym zaliczyć można utwory ludowe lub niektóre dzieła starożytne, których powstanie ginie w mrokach dziejów: zrodzone w kulturze oralnej, były powtarzane i zapamiętywane przez kolejnych słuchaczy. Z czasem ktoś zapisywał zapamiętany utwór, niekiedy powstawało kilka niezależnych zapisów. Po epoce antycznej, kiedy twórczość miała zapewniać autorowi indywidualną, ,,imienną" nieśmiertelność - na początku średniowiecza za cnotę twórców uznawano anonimowość. Sztuka miała służyć chwale Boga, religii, kraju - instytucjom trwalszym od znikomego i mało istotnego jednostkowego bytu. Legendy, mity, wiele kronik czy pieśni - teksty ważne dla całych społeczności, to często dzieła, których autorów nie sposób wskazać.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Małgorzata Maj
Jeśli myślisz, że nie masz talentu, to się mylisz. Każdy ma talent. Czasem jest on ukryty, tak jak w przypadku Róży. Trzeba go odszukać. Odwiedź krainę muzycznych wróżek i dowiedz się, jaki talent ma nasza bohaterka i jak go znalazła. Dzieci to najszczersze grono krytyków, jakie znam. Kiedy wpadają w zachwyt, mają szeroko otwarte oczy i usta. Kiedy coś im się nie podoba, nie można ich zmusić, aby na to spojrzały. Wszystko w ich świecie jest proste, oczywiste i niczym nie zakłamane. Uwielbiam się tam chować, w miejscu wolnym od podejrzeń, domysłów i czytania miedzy wierszami. Dlatego wieczorami chętnie zanurzam się w krainie fantazji pełnej przygód i barw. Pisanie i malowanie dla dzieci jest moją pasją. Kilka moich bajek udało mi się już opublikować: „Baśń o Kostrzyńskim hejnale” i „Jak liski kręciły rolki”. „Żytnia Kuma” dostała wyróżnienie w konkursie „Książka przyjazna dziecku”, organizowanym przez Muzeum Zabawek i Zabawy. To zachęciło mnie, aby dzielić się z innymi moimi kolorowymi opowieściami.
Maja Staśko
Maja Staśko codziennie doświadcza hejtu. Codziennie rano, kiedy otwiera skrzynkę, ktoś do niej pisze: "Głupia p*zda. Szmata. S*ka. Zrób mi loda. Zgwałcę cię. Zabij się". Podobne komunikaty w jej stronę pojawiają się także na dobranoc. I w południe. W książce "Hejt polski" Maja Staśko dokumentuje ten proces. Drukuje hejt, tysiące autentycznych komentarzy, obelg, wiadomości, które dostaje codziennie. Ten przewrotny coffe-table book to wielka cegła hejtu. Możecie go sobie co najwyżej położyć na stoliku i przekartkować, ponieważ - ostrzegamy - nie da się go przyswoić w całości. [O AUTORCE] Maja Staśko - dziennikarka, scenarzystka, aktywistka. Współautorka książek „Gwałt to przecież komplement. Czym jest kultura gwałtu?” oraz „Gwałt polski”. Na co dzień wspiera osoby po doświadczeniu przemocy. [BLURBY] Trzymacie Państwo najsmutniejszą książkę świata. Autor zbiorowy pod wezwaniem Mai Staśko. Praca narodowa. A przed nami wiele pytań i zadań. Jak z tym żyć? Z czego to się bierze? Jak to zmienić? Jak edukować? Jak kształtować prawo, modę i postawy? Jakimi metodami bronić się przed taką agresją? Ogrom tych zadań przeraża. Ale od czegoś trzeba zacząć. Ta dokumentacja to pierwszy krok. Maciej Stuhr *** Właśnie dotarłam na urlop, położyłam się na plazy i… czytałam 300 stron hejtu. Wszystko to znam. Każde obrzydliwe słowo, wyzwiska na tysiąc różnych sposobów sformułowań zdań. Ale jak czyta się nie o sobie, a o kimś, to nie wchodzi się tak w te emocje. Nie boli tak. Może z tego wynika ta znieczulica ogólna, ludzie mają to w dupie, bo ich to nie dotyczy. To raz, a dwa - znów uświadamiam sobie, ze hejtują ludzie mali, słabi, głupi… (2 godziny później) Głowa mnie rozbolała, nie wiem czy od tego czy od słońca... Zdrzemnęłam się i śniło mi się to całe gówno. Jednak nie spływa to po mnie wcale.Nie znam Cię Maja, sama mnie kiedyś skrytykowałaś, nie pamietam już nawet za co. Widocznie zrobiłam coś nieprzemyślanie. Zdarza się. Każdy błędy popełnia, każdy może je ocenić. Jednak zbiorowa nagonka, najobrzydliwsze wyzwiska, życzenia śmierci i znęcanie się psychiczne to zupełnie co innego. Niełatwo się po czymś takim podnieść. Barbara Kurdej-Szatan