Ebooki
Tajemnica szczęścia i św. Brygida Szwedzka
Małgorzata Pabis
Życie św. Brygidy Szwedzkiej wypełnione było objawieniami. W swoich wizjach spotykała się ona z Panem Jezusem, Maryją i wieloma świętymi. Niestrudzenie przekazywała całemu światu słowa, które skierował do niej Pan: "Dopóki człowiek żyje, bramy nieba stoją dla niego otworem. Jeżeli ludzie zmienią swoje życie, i Ja złagodzę swój wyrok".
Beata Ostrowicka
Bohaterowie, których znacie już z Eliksiru przygód, odbywają tym razem za sprawą cudownego napoju fascynującą podróż w XVII wiek. Czekają tam na nich niezwykłe atrakcje, zagadki przeszłości, tajemnicze postacie i labirynt podziemi pełen pułapek, kryjący legendarny skarb.
Maciej Wojtyszko
Sensacyjne przygody, kryminalna intryga, inteligentny humor - a także subtelna refleksja o przyjaźni i wzajemnej pomocy w obliczu zagrożenia oraz opowieść o twórczości istot wrażliwych na piękno. Czyli wszystko to co najlepsze w pisarstwie Macieja Wojtyszki. Znakomity kryminał, moim zdaniem nie tylko dla dzieci. Łączy w sobie humor, jak i wiele kwestii do przemyślenia. I to uniwersum - uwielbiam! Jest delikatne, ale jednocześnie nie ukazuje świata wyłącznie w jasnych barwach. Opowiada o istotach innych od ludzi, a jednak mówią one więcej o ludziach, niż oni sami czasem potrafią o sobie powiedzieć. [zlepek_egzystencji, lubimyczytac.pl] Wydana w roku 1981 książka Macieja Wojtyszki, to jeden z pierwszych polskich kryminałów przeznaczonych dla dzieci, który obfituje w oryginalne pomysły, świetnie napisane postacie i nieoczekiwane zwroty akcji. Kiedy w Naszej Okolicy dochodzi do porwania ulubionego reżysera filmowego Glusia, dwójka najlepszych detektywów - Kajetan Chrumps i Kot Makawity - natychmiast rozpoczyna śledztwo, a pozostali mieszkańcy pomagają w poszukiwaniach. Niespodziewany powrót zaginionego zaskakuje wszystkich, a porywacz - samotny ojciec z trójką dzieci, ptak Tarapat - okazuje się nie być złoczyńcą a jedynie nieucywilizowanym przybyszem z buszu, chcącym dostarczyć swoim pociechom filmowych wrażeń. Niestety zagrożenie wciąż wisi w powietrzu, jako że z dalekich stron, podążył za nim prawdziwy złoczyńca - Kameleon-Super, dysponujący straszliwą umiejętnością podszywania się pod każdego. Swoimi niecnymi sztuczkami wywoła on ogromny zamęt i wzbudzi nieufność wśród bohaterów. Jedyną nadzieją na jego pokonanie zdaje się rozszyfrowanie tajemniczego szyfru Marabuta. [M.H.] Wojtyszko zabiera nas do świata Okolicy nad Strumieniem, zwanej też Naszą Okolicą, ale przedstawia istniejące problemy i uczy najmłodsze pokolenie czytelników odróżniania dobra od zła, prawdy od kłamstwa; poprzez dobre postacie daje przykład pracowitości, szlachetności, zaradności. Kolejne, wspaniałe spotkanie z dawnymi przyjaciółmi: Kajetanem Chrumpsem, Makawitym, Brombą, Glusiem, Fikandrem i Malwinką, Psztymuclem i Fumami. Są też i nowi: Puciek, Stary Wróbel, Tarapat, ciotka Molesta Zgrzypik i wreszcie spiritus movens całej akcji - Kameleon-Super. [Mister, lubimyczytac.pl] Powieść kryminalna dla dzieci to na pewno nie mój wynalazek. Był już "Szatan z siódmej klasy" Makuszyńskiego, "Przygody Marka Piegusa" Niziurskiego, "Emil i detektywi" Kastnera i parę innych książek dla dzieci z wątkami kryminalnymi. Nowością w "Tajemnicy szyfru Marabuta" była zapewne zabawa połączeniem konwencji - klasycznej opowiastki kryminalnej w stylu Artura Conan Doyla i bajkowego świata Zwierzątek z Naszej Okolicy. Nie przesadzajmy jednak z moim nowatorstwem. Lekka parodia formy literackiej dla dorosłych to częsty przypadek w twórczości dla dzieci - taka minimalna nagroda dla tych dorosłych którzy czytają swoim dzieciom książki". [Maciej Wojtyszko, nostalgia.pl] EKRANIZACJE. Na podstawie "Tajemnicy szyfru Marabuta" powstał zarówno 10-odcinkowy serial animowany (1976-1979), jak i film (1979). Otrzymał on Nagrodę Jury Dziecięcego "Marcinek" w 1981 roku. Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Monika Kruszewska.
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Domem przy ulicy Mazowieckiej wstrząsa dramatyczna wiadomość. W jednym z mieszkań doszło do tajemniczej śmierci. Zmarły był znanym i cenionym lekarzem w sile wieku. Zostawił żonę i osierocił dwójkę dzieci. Przybyłe na miejsce zdarzenia służby ustaliły, że zgon nastąpił po zażyciu bardzo silnej trucizny. Czy to możliwe, że mężczyzna popełnił samobójstwo? A może padł ofiarą mordu? Kto mógłby dopuścić się takiego czynu? Śledczy Bachrach próbuje znaleźć odpowiedzi na nurtujące pytania. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Tajemnica światła - istnienie Boga
Radosław Gawlik
Efekt kilkuletnich poszukiwań i łączenia elementów wielkiej układanki. Nie ostatnia publikacja w tym zakresie. Książka nie jest odpowiedzią na wszystkie pytania. Ukazuje fakty, wzory i prawa, rządzące naszym światem - prawa o których się nie mówi i nie uczy. Droga wskazana w publikacji nie jest drogą zamkniętą. Częścią wielkiej tajemnicy jesteś ty sam.
Elżbieta Olejnik
Pewnego dnia córka pana Rudzika, statecznego ojca rodziny i księgowego z zawodu, przyprowadza do domu przypadkowo spotkanego na ulicy małego chłopca. Rozpoczynają się chaotyczne poszukiwania opiekunki Jasia, Zosi Stójkowskiej, która zniknęła w zagadkowy sposób. Czy ma to jakiś związek z tajemniczym testamentem jej dziadka? Trop wiedzie do znanej nadmorskiej miejscowości. Tam pan Rudzik, wciągnięty w zajęcia grupy psychotronicznej, ćwiczy bieg transowy, uczestniczy w niezwykłym seansie spirytystycznym. Na tym jednak nie koniec. Księgowy wpada w szpony międzynarodowej szajki przestępczej i... sytuacja zaczyna przybierać dramatyczny obrót. Czy pan Rudzik, stając przed największym w swoim życiu wyzwaniem, sprosta mu? I czy odnalezienie testamentu seniora Stójkowskiego przywróci spokój całej rodzinie? Tajemnica testamentu Elżbiety Olejnik to znakomita lektura dla każdego, kto jest znudzony codzienną szarzyzną i pragnie choć na chwilę oderwać się od rzeczywistości i przeżyć przygodę na miarę supermana. Wartka fabuła, niespodziewane zwroty akcji, a także spora dawka humoru sprawiają, że książkę czyta się jednym tchem.
Sven Elvestad
Tajemnica torpedy Svena Elvestada to znakomita dawka kryminalnych emocji. Niezależny detektyw Asbjrn Krag otrzymuje pozornie niezobowiązujące zaproszenie od starego przyjaciela. Rusza do willi za miastem, aby przekonać się, że spokój przyjaciela zakłócają dziwne wydarzenia w sąsiedztwie. Co kryje się za tajemniczym krzykiem w domu starego dziwaka, paraliżującym okolicę?
Xavier de Montépin
Xavier Henri Aymon Perrin, hrabia Montépin (1823-1902) – francuski powieściopisarz. Publikował powieści w odcinkach i melodramaty. Montépin napisał w sumie ponad 100 powieści. Stylistycznie jego powieści można zaliczyć do literatury rozrywkowej nazywanej czasem także tabloidowym romansem. Cieszyły się one ogromną popularnością, zwłaszcza w latach 50. i 60. XIX wieku – wraz z dziełami Émile Gaboriau i Pierre Alexis Ponson du Terrail – i były tłumaczone na różne języki, w tym niemiecki i polski, gdzie niektóre z nich czasami można znaleźć w bibliotekach Publikowane były głównie, jako tanie wydania. Receptą na sukces jego powieści były zawiłe historie o ludziach, którzy byli na tajnej misji i incognito i mieli różne przygody. Oto fragment powieści: „Młody ośmnastoletni cieśla o włosach blond, delikatnej różowej cerze jak u kobiety, pragnął mieć ten zaszczyt umieszczenia bukietu na gmachu, i prośba jego przyjętą została przychylnie przez towarzyszów. Ucieszony puścił się ku domowi, niosąc na plecach dużą wiązkę gęsto przybraną wstążką i kwiatami; lekką nogą przeszedł pomieszczone jedna nad drugą drabinki, doszedł do poprzecznych belek, przebiegł po nich jak po schodach i począł iść z zadziwiającą pewnością po stropie dachu. Niezadowolony jednak tym pierwszym tryumfem chciał jeszcze dać dowód swojej śmiałości albo raczej lekkomyślności. Ze zręcznością małpy wdrapał się na komin. Dosięgnął aż do wierzchołka, na którym stał przez chwilę w równowadze, potem nachylił się nad przepaścią w postawie bardzo podobnej do tej, jaką artysta nadał Geniuszowi Wolności umieszczonemu na szczycie kolumny Lipcowej na placu Bastylii. Pozostali na dole towarzysze, chociaż obdarzeni silnymi nerwami, na widok szaleństwa tego osłupieli z przestrachu....”