Ebooks
[Czego ci trzeba dziś, posępny tłumie...]
Adam Asnyk
[Czego ci trzeba dziś, posępny tłumie...] Czego ci trzeba dziś, posępny tłumie, By piersi twoje napełnić otuchą? Czego ci trzeba w kamiennej zadumie, By łzy przywołać na źrenicę suchą? Anielskie chóry, których twoje ucho Dosłuchiwało niegdyś w pieśni szumie, Te dziś przebrzmiały martwo, sennie, głucho... I serce twoje chwytać ich nie umie. Tyś łzy zatracił, myśląc, że cię lepiej Osłaniać będzie chłód twój i rozwaga, Gdy świat ten z złudzeń rozbierzesz do naga I myśl się w prochu, jak robak, zasklepi, A oto zawsze niedola cię smaga, Tylko cię żadna łza już nie pokrzepi! [...]Adam AsnykUr. 11 listopada 1838 r. w Kaliszu Zm. 2 sierpnia 1897 r. w Krakowie Najważniejsze dzieła: Pijąc Falerno, Piosnka pijacka, Między nami nic nie było, Gdybym był młodszy, Jednego serca..., Nad głębiami (cykl sonetów), Daremne żale, Do młodych Poeta, epigon romantyzmu tworzący w epoce pozytywizmu i Młodej Polski, autor dramatów i opowiadań. Syn powstańca 1831 r., zesłańca. Podejmował różne kierunki studiów (rolnicze, medyczne, nauki społeczne), prowadząc działalność spiskową. Był więziony w Cytadeli (1860). W powstaniu styczniowym zaangażowany po stronie ?czerwonych?, był członkiem rządu wrześniowego. Po upadku zrywu uzyskał stopień dra filozofii w Heidelbergu (1866), zaczął wydawać pierwsze utwory w prasie lwowskiej (1864-65). W 1870 r. osiadł w Krakowie, brał czynny udział w życiu samorządowym, był posłem na Sejm Krajowy z ramienia demokratów (1889). Amator Tatr, wiele podróżował (Włochy, Tunezja, Algieria, Cejlon, Indie). Pochowany na Skałce. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Czego dziś potrzeba Polsce i Europie. Patriotyzm i cywilizacja chrześcijańska
Bł. Honorat Koźmiński
Błogosławiony polski kapucyn podejmuje najbardziej palące kwestie współczesności. Książka, która składa się z niepublikowanych nigdy w całości tekstów, które przygotowane przez Autora do druku powędrowały do szuflady na ponad 100 lat. Komentarze pisane na początku ubiegłego wieku zadziwiająco celnie przewidziały rzeczywistość XXI wieku. Niepokoje w Europie, afery gospodarcze, upadek obyczajów, wielka wojna, która wisi na włosku i o której nikt woli nie mówić. Jakie zadanie Błogosławiony widzi dla Polaków, on, który nie miał szansy usłyszeć o obietnicy danej Faustynie przez Zbawiciela, że iskra wyjdzie z Polski. Czy patriotyzm to tylko kwestia ciepłej wody w kranie i terminowego płacenia podatków? CYWILIZACJA CHRZEŚCIJAŃSKA Prawdziwa cywilizacja, czyli obywatelstwo (civilitas) chrześcijańskie, oznacza takie wykształcenie narodu, jakie mu pozwala wieść życie pomyślne w społeczeństwie i swobodnie zdążać do ostatecznego celu. Sprzeciwia się ona dzikości, w której pozostający ludzie szczęście swoje zakładają na dogadzaniu namiętnościom, bez względu na wyższy cel życia, i taki stan nazywa się barbarzyństwem. PATRIOTYZM Póki ojcowie nasi trwali w żywej wierze i spełniali wiernie swe zadania bronienia wiary i Kościoła katolickiego, póty im Bóg błogosławił, a nie zbywało im na niczym. Ale powoli gorliwość ich słabła. Pierwszy cios zadała im znana na całym świecie gościnność. Przyjmowali wszystkich przybłędów, to jest szerzycieli nowych religii, których przepędzano z innych krajów. Gdy potem Skarga ze swymi towarzyszami oczyścili od tych odstępców kraj nasz, przyszło potem francuskie niedowiarstwo, które w wielu osobach wyższych klas, (..) osłabiło wiarę, za czym nastąpiło rozprzężenie obyczajów. Nie ma ratunku, jak tylko w powrocie do dawnego narodowego powołania bronienia wiary i Kościoła.
Czego "Faust“ narobił w pewnej aptece
Czego „Faust“ narobił w pewnej aptece
„Czego „Faust“ Narobił w pewnej aptece” to opowiadanie autorstwa Bolesława Prusa, jednego z najwybitniejszych przedstawicieli polskiej literatury pozytywizmu i współtwórcy realizmu. “Około siódmej wieczór, pan Ludwik Proszkiewicz wyciągniętym kłusem biegł w kierunku placu Teatralnego; grano dziś „Fausta“, a on choćby za skarby świata musiał mieć dwa bilety na galerję. Właściwie to on już miał dwa bilety, tylko mu ich nie oddano, więc nagwałt starał się o inne.”
Czego najbardziej żałują umierający
Bronnie Ware
A ty, czego byś żałował przed śmiercią? Nigdy nie jest za późno na zmiany. Po latach niesatysfakcjonującej pracy Bronnie Ware postanowiła odmienić swój los. Znalazła pracę w opiece paliatywnej. Rozmowy z umierającymi zupełnie ją odmieniły. Dzięki nim odnalazła spokój i sens życia. Zrozumiała, że szczęście zależy wyłącznie od nas samych, a nasze wybory mają wpływ na to, czy odejdziemy spełnieni i szczęśliwi. Swoimi doświadczeniami postanowiła podzielić się z innymi. Czego najbardziej żałują umierający to książka, która daje nadzieję, uczy współczucia, pokazuje, jak żyć pełnią życia i osiągnąć wewnętrzną harmonię.
Czego nie powiedział generał Kiszczak
Jan Widacki
Wyczerpujące przedstawienie wybranych działań toczących się na rodzimej scenie politycznej w ósmej dekadzie XX wieku. Autor skupia się na działaniach Czesława Kiszczaka i Mirosława Milewskiego, publikując fragmenty tzw. raportu Kiszczaka" z 1984 roku. Widacki wybiera tytuł nawiązujący do wydanej nieco wcześniej książki Generał Kiszczak mówi... prawie wszystko...", wywiadu przeprowadzonego przez Witolda Beresia i Jerzego Skoczylasa. Do publikacji Czego nie powiedział..." odnosi się natomiast książka w opracowaniu Wojciecha Sawickiego Raport Kiszczaka dla Moskwy: czyli czego nie powiedział minister Widacki".
Jonathan Trench
Kilkoro przyjaciół planuje wspólny wypad na bezludną wyspę Happy Island. Beztroskie wakacje szybko przerywają drobne sprzeczki. Napięcie rośnie z każdą chwilą, jednak nikt nie spodziewa się tego, co wkrótce się wydarzy. Kiedy jeden z przyjaciół nie wraca długo z lasu, reszta wybiera się na poszukiwania. Ciszę przerywa strzał. Na wyspie znajduje się morderca, który nie poprzestanie na jednej tragedii. Rozpoczyna się wyścig z czasem i nierówna walka z zabójcą...
Agnieszka Osiecka
Niepublikowane zapiski, listy, wywiady i zdjęcia Agnieszki Osieckiej z czasu ciąży i porodu. Walka o równouprawnienie figur artystki, matki i kobiety. "Czekając na człowieka", Agnieszka Osiecka chciała, by jej macierzyństwo było chociaż trochę niezwykłe. Nie chciała urodzić w czasie seansu hipnotycznego. Chociaż właściwie była przygotowana, miała w małej torebce skierowanie, analizę WR, szczotkę, krzyżyk, a w dużej - piżamę, tranzystor i zieloną książkę. Miała po uszy ciążowej kiecki. Wciąż ta sama kiecka. Jak z sierocińca się czuła. Coś nie wyszło z pierwszym szpitalem. Było jej właściwie wszystko jedno, gdzie będzie ta stajenka, czuła tylko Reisefieber - żeby to już. Była strasznie ciekawa, jaki on będzie, ten człowiek. Z drugim szpitalem też coś nie wyszło. Pętała się jak ta Matka Boska z murzyńskich jasełek. Cztery grube Murzynki śpiewały jej: "No room in the hotel!" Ale się nie przejmowała. Im mniej pompy, tym mniejsza trema. Najgorsze były koleżanki. Odkąd była w ciąży, rozmawiały z nią jak ze zwierzęciem. Żadna nie spytała, nad czym pracuje, tylko co ją boli, gdzie swędzi. Czuła jednocześnie i wielką pospolitość swojego losu, i takie coś, jakby cała przyroda i cały Pan Bóg nią jedną się zajmowali. Aż do 4 lutego 1973 roku do godziny 13.55, kiedy to w asyście pielęgniarki i salowej urodziła córkę. Trwało to parę minut, ale strasznie się wysiliła i pierwszy chyba raz w życiu nie myślała o sobie. Myślała tylko o tym dziecku, żeby wszystko robić jak trzeba. Bardziej niż wszystkie książki na świecie dopomógł jej okrzyk położnej: "Przej, przej, kochana! Ze złością!". Nie od razu była do szpiku kości Człowiekiem, Który Ma Dziecko. Kładła się spać z obłędnymi matkowatymi myślami. Ale kiedy udawało się jej zasnąć, sen zmywał to nowe myślenie-gdakanie i budziła się z jakąś melodią z byłego dansingu, z jakimś obrazkiem z Mazur pod powiekami albo w jakiejś jamie byłego strachu - budziła się w starym ubraniu. Dopiero kiedy przynosili rano córkę sztywno zapakowaną jak biały święcony cukierek, była po prostu zachwycona. Agnieszka Osiecka (19361997) polska poetka, autorka tekstów piosenek, pisarka, reżyser teatralny i telewizyjny, dziennikarka. Od 1954 roku związana była ze Studenckim Teatrem Satyryków (STS), gdzie zadebiutowała jako autorka tekstów piosenek. Prowadziła w Polskim Radiu Radiowe Studio Piosenki, które wydało ponad 500 piosenek i pozwoliło na wypromowanie wielu wielkich gwiazd polskiej estrady. Od 1994 roku była związana z Teatrem Atelier w Sopocie, dla którego napisała swoje ostatnie sztuki i songi. Dorobkiem Agnieszki Osieckiej zajmuje się założona przez córkę poetki Agatę Passent Fundacja Okularnicy. Pośmiertnie została odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
ks. Adam Bezak
Ksiądz Mateusz wraz z grupką swoich podopiecznych udaje się na długo oczekiwane wakacje na Ukrainę. Nie zdaje sobie sprawy, że nad miejscem ich wakacyjnego pobytu zaczęły się już gromadzić ciemne chmury...