Деталі електронної книги
Ambulans jedzie na wieś. Śladami wędrownych wyrwizębów
Aleksandra Kozłowska
Deszcz czy mróz, skwar czy roztopy nie było wyjścia, ojczyzna w potrzebie. Młodzi dentyści, najczęściej świeżo po studiach, pakowali narzędzia i ruszali w teren.
Plombowali, czym mogli, częściej rwali. Tłumaczyli, jak używać szczoteczki do zębów. Walczyli nie tylko z szalejącą próchnicą, ale z ludzką niewiedzą, bólem i strachem. Zdarzało się, że musieli przyszyć odcięty palec albo odebrać poród.
Niektórzy na ich widok uciekali, choć częściej ustawiały się kolejki. Nic dziwnego, uzębienie obywateli przypominało stolicę w ruinie. Dla wielu pacjentów był to pierwszy w życiu kontakt z lekarzem. Ból zębów leczyło się wódką i okładami z piasku.
Reportaż Aleksandry Kozłowskiej to nie tylko fascynujący, chwilami mrożący krew w żyłach kawałek historii polskiej medycyny. To także barwny portret powojennej wsi, obyczajów, przesądów, warunków, w jakich żyli ludzie. Wreszcie wyjątkowa opowieść drogi, w którą autorka rusza śladami swojej mamy i innych wędrownych stomatologów z czasów PRL.
- Okładka
- Karta tytułowa
- I PODRÓŻ NA WSCHÓD
- Rozdział 1. Szlakiem usuniętych trzonowców
- Rozdział 2. Zwichnięcie zęba: ruchy wyważające i obrotowe
- Rozdział 3. Marianna i porwanie Maryi
- Rozdział 4. Czynniki partyjne otwierają rok szkolny
- Rozdział 5. Objazdowa fluoryzacja
- Rozdział 6. Rękopis znaleziony w gabinecie dyrektora
- Rozdział 7. Doktor Chochłow robi przerwę na papierosa
- II W DRODZE
- Rozdział 1. Jezioro łabędzie, którego nie było
- Rozdział 2. Na froncie walki z próchnicą
- III LOTNY GABINET RUSZA W TEREN
- Rozdział 1. Niepodległość i medycyna
- Rozdział 2. 0,7 dentysty na 10 tysięcy mieszkańców
- Rozdział 3. Więcej plomb, mniej usunięć
- Rozdział 4. Kto wyrwie więcej niż ja?
- Rozdział 5. Szarlatan krąży na motocyklu
- Rozdział 6. Pionierzy w Mokrem
- Rozdział 7. U rudej heksy ani pisnąć
- Rozdział 8. Sojusz robotniczo-chłopski i najbardziej palące bolączki
- Rozdział 9. Auta wyposażone w najnowszy sprzęt dentystyczny
- Rozdział 10. Znacznie polepsza się położenie chłopa
- IV DZIENNIKI AMBULANSOWE
- Rozdział 1. Doktor daje klapsa w kuper
- Rozdział 2. Za ośle uszy trzciną po łapach
- Rozdział 3. Breja w stołówce, breja w propagandzie
- Rozdział 4. Ludzióm na wiochach boló kły
- Rozdział 5. Spuść pan spodnie!
- Rozdział 6. Sceny dziecięce
- Rozdział 7. Współlokator głośno chrapie
- Rozdział 8. Ambulans obsługuje personel wyłącznie męski
- Rozdział 9. W kleszczach lęku
- Rozdział 10. Gbur Jan jakby się pod ziemię zapadł
- V DALEKO OD SZOSY
- Rozdział 1. Dentystka jedzie środkiem Wisły
- Rozdział 2. Ostatnie takie lato
- Rozdział 3. Czaszka powstańca w służbie nauki
- Rozdział 4. Siłaczka na własne życzenie
- Rozdział 5. Włodek wyskakuje przez okno
- VI PODRÓŻE PO NIEJEDEN UŚMIECH
- Rozdział 1. A gdzie książka obrotu spirytusem?
- Rozdział 2. Kierownictwo przysyła dzieci kilkakrotnie, ale nigdy w całości
- Rozdział 3. Borowanie trudniejsze niż musztra
- Rozdział 4. Kwiaty we włosach
- Rozdział 5. Talony na odkurzacz
- VII GDZIE OCZY (I ZĘBY) PONIOSĄ
- Rozdział 1. Inspekcja
- Rozdział 2. Dentysta z teczką węgla
- VIII NOMADLAND. W DRODZE ZA PRACĄ
- Rozdział 1. Lekarze kontra pluskwy
- Rozdział 2. Córka latarnika
- Rozdział 3. Zawekować zapach gabinetu
- Rozdział 4. Lonio i kobiety
- Epilog
- Dziękuję
- Bibliografia
- Spis źródeł ilustracji
- Karta redakcyjna
- Назва:Ambulans jedzie na wieś. Śladami wędrownych wyrwizębów
- Автор:Aleksandra Kozłowska
- ISBN:9788324069170, 9788324069170
- Дата видання:2025-04-30
- Формат:Eлектронна книга
- Ідентифікатор видання: e_4ea5
- Видавець: Znak