Suchergebnisse
Wyrodne. Opowieść o macierzyństwie i poczuciu winy
Begoña Gómez Urzaiz
Co z niej za matka, skoro porzuca własne dziecko? To pytanie zawiera w sobie oburzenie i pogardę spadające na kobiety, które z różnych powodów decydują się na taki krok. Autorka książki, hiszpańska dziennikarka i felietonistka, zadała je nie w trybie oskarżenia, a dociekania: dlaczego niektóre kobiety zostawiają swoje dzieci? Biorąc pod lupę tak znane postaci, jak Doris Lessing, Gala Dali, Maria Montessori, Joni Mitchell, Merce Rodoreda czy Muriel Spark, a także mniej znane, a nawet fikcyjne, jak Anna Karenina, przygląda się ich motywacjom i ocenom, z którymi musiały się mierzyć. Begona Gómez Urzaiz z humorem tropi współczesne trendy związane z macierzyństwem, zagląda na konta instamatek, przeczesuje popkulturę i prześwietla własne życie, by dowiedzieć się, co to znaczy być idealną matką, o ile w ogóle takie istnieją. Interesuje ją napięcie między tym, czego kobiety pragną i jak chcą ułożyć swoje życie, a społecznymi oczekiwaniami. I zastanawia się, dlaczego matki obarcza się winą dosłownie za wszystko.
Kōbō Abe
Koniec lat 50. XX wieku, apogeum zimnej wojny. Związek Radziecki skonstruował sztuczną inteligencję: prognozy komputera "Moskwa-2" sprawdzają się za każdym razem. W tokijskim laboratorium naukowym profesor Katsumi ma zbudować podobną maszynę. Testując możliwości swojego wynalazku, wydobywa z mózgu ofiary przypadkowego na pozór morderstwa informacje, które skierują go na trop wielopiętrowego spisku: ktoś prowadzi niepokojące badania ludzkich płodów. Katastrofa klimatyczna, rozwój sztucznej inteligencji i eksperymenty genetyczne: wizjonerski japoński kryminał science-fiction z 1959 roku przedstawia świat niedaleki od naszej codzienności. To pierwsza powieść fantastyczno-naukowa z Japonii przetłumaczona na zachodnie języki. Obok charakterystycznej dla Abe dusznej i wizyjnej atmosfery technokratycznego świata na krawędzi upadku pobrzmiewają w niej echa powstających w tym samym okresie najwybitniejszych dzieł Stanisława Lema: bezkompromisowość wizji, odwaga w stawianiu pytań i prorocza niemal wnikliwość.
Zofia Zaleska
Co łączy wszystkich, tak przecież różnych bohaterów tej książki? Skąd bierze się ich odmowa działania albo świadome i ostentacyjne lenistwo, marnotrawienie czasu i talentu, praktykowanie milczenia i porażki? W kulturze zachodniej to aktywność jest wartościowana pozytywnie, niemoc zaś utożsamiana z chorobą. Do tego, kto odmawia działania, podchodzi się z podejrzliwością. Jednak w świecie wojen i dramatycznych nierówności, który jest jednocześnie światem nadmiaru i zwątpienia, kategoria zaniechania staje się inspirująca, może być też szansą na ocalenie wolności i godności. Autorka tworzy subiektywny katalog zaniechań. Na kartach książki pojawiają się między innymi: Arthur Rimbaud, J.D. Salinger, Franc Fiszer, bohaterki prozy Eleny Ferrante, Roland Barthes i anonimowe kobiety do wszystkiego, Ralph Ellison, dzieci dotknięte syndromem rezygnacji, alternatywni artyści Kultury Zrzuty. Przyglądanie się ich motywacjom jest okazją do namysłu nad stanem współczesnej kultury i strategiami twórców w czasach, które żądają od nas spazmatycznej aktywności.
Kaliban i czarownica. Kobiety, ciało i akumulacja pierwotna
Silvia Federici
Książka, która zrewolucjonizowała myślenie o historii kobiet i kapitalizmie. Kiedy pod koniec średniowiecza rodził się nowy porządek zachodniego świata, prywatyzacji uległo wiele dóbr, które dotąd uważano za wspólne. Zmieniły się też system pracy i relacje między płciami. Nowoczesny kapitalizm nie byłby możliwy bez uprzedniego podporządkowania kobiet, które zamknięto w przestrzeni prywatnej, oraz niewolniczej pracy w koloniach. Federici analizuje szczegółowo trzy najważniejsze aspekty przejścia z feudalizmu do kapitalizmu: wytworzenie z proletariackiego ciała maszyny do pracy, prześladowanie kobiet jako czarownic oraz wynalezienia "dzikusów" i "kanibali" zarówno w Europie, jak i w Nowym Świecie. Przygląda się tym procesom w perspektywie zmian o charakterze politycznym, społecznym, ekonomicznym oraz kulturowym. W kapitalizmie widzi nie tyle postęp, ile, przeciwnie, zwycięstwo sił zmierzających do rozbicia oddolnych ruchów ludowych i utrwalających społeczne podziały. Jak pisze autorka, "zespolenie losu kobiet w Europie z ludami rdzennymi w Ameryce i Afrykańczykami w koloniach było dwustronne. Polowania na czarownice i oskarżenia o kult diabła przeniesiono do Ameryki, aby złamać opór miejscowej ludności, uzasadniając kolonizację i handel niewolnikami w oczach świata. Z kolei doświadczenie zdobyte w Ameryce przekonało władze Europy do wiary w istnienie całych populacji czarownic i skłoniło je do zastosowania w Europie tej samej techniki masowej eksterminacji, która wcześniej została rozwinięta w Ameryce". Dzisiejszy kapitalizm w wielu aspektach przypomina swoje początki - nadal żywi się niewidzialną pracą najsłabszych i nieuprzywilejowanych grup, przede wszystkim kobiet, wciąż opiera się na ekstrakcji. Książka Federici pozwala lepiej zrozumieć korzenie kapitalizmu, mechanizmy funkcjonowania patriarchalnego porządku, a zarazem wyobrazić sobie narzędzia konieczne do ich zmiany.
Jak przejąć kontrolę nad światem, nie wychodząc z domu
Dorota Masłowska
Nowe wydanie zbioru felietonów, które Dorota Masłowska publikowała na łamach Dwutygodnika. "To - jak pisze sama autorka - cykl skierowany do ludzi takich jak my, nadwrażliwych, zdziwaczałych, emocjonalnie pokiereszowanych humanistów, na których psychice niezatarte piętno odcisnęły niepowodzenia w grach zespołowych, trądzik na plecach i nieudane próby przeskakiwania przez kozła". A także "do tych, którzy na przekór modom, prądom, falom, pływom i horoskopom lubują się w nielubianym, interesują nieinteresującym". Pędzące na oślep, żywiołowe teksty układają się w osobliwy katalog filmów, seriali, książek, niecodziennych obserwacji, przedziwnych zdarzeń i najbardziej nieoczywistych fascynacji.
Nikt nie zna mojego imienia. Dalsze zapiski syna tego kraju
James Baldwin
Tom esejów, w których James Baldwin mierzy się z kwestiami amerykańskiego rasizmu, afroamerykańskiej i amerykańskiej tożsamości, nierówności społecznych i w których wiele miejsca poświęca roli pisarza. Opowiada o Harlemie po swoim powrocie z Paryża i o podróży na amerykańskie Południe, kiedy wybuchała tam właśnie walka o równouprawnienie w szkołach. Relacjonuje paryski kongres czarnych pisarzy i artystów z 1956 roku, w którym wziął udział. Wdaje się w literackie polemiki, pisze krytycznie o Andre Gidzie i Williamie Faulknerze, kreśli portret Richarda Wrighta, starszego o pokolenie afroamerykańskiego autora, będącego najpierw jego mistrzem, a potem antagonistą. Barwnie przedstawia wieloletnią i pełną napięć przyjaźń z Normanem Mailerem. Teksty, zróżnicowane formalnie: jedne mają charakter intelektualnej spekulacji lub reminiscencji, a inne są podobne do reporterskich zapisków, dają interesujący wgląd w życie literackie lat pięćdziesiątych i atmosferę ówczesnych debat. Jak zawsze u Baldwina, na pierwszy plan wysuwa się jego własna postawa - osoby zaangażowanej, ale i samokrytycznej, niebojącej się dzielić swoimi wątpliwościami i wahaniami, próbującej opisywać rzeczy w ich złożoności, nieustannie negocjującej swój status Amerykanina.
Iljas Churi
Adam Dannun jest Palestyńczykiem, który cudem przeżył Nakbę i wychował się w utworzonym przez izraelską armię getcie w Liddzie. Jako piętnastolatek opuszcza matkę, bo w domu ojczyma czuje się wrogiem. Ponieważ ma jasne oczy i zna hebrajski, z łatwością może uchodzić za Żyda. By zapomnieć o poprzednim życiu, postanawia podjąć grę z losem i stać się tym, kim chcą go widzieć inni. Przybyłemu z Polski właścicielowi warsztatu samochodowego przypomina brata, który zginął w walce o Hajfę. Profesorowi literatury hebrajskiej na uniwersytecie nie próbuje wyjaśniać, że nie ma po co jechać do Warszawy szukać tam swoich korzeni. Spotkanie z Markiem Edelmanem otworzy mu oczy na inne paradoksy Historii... Iljas Churi zaczyna swoją opowieść tam, gdzie inni milkną. Wchodzi w samo jądro bolesnego splotu żydowskiego i palestyńskiego losu. Nie ulegając pokusie uproszczeń i skrótów, tworzy złożoną, polifoniczną opowieść o dwóch narodach naznaczonych piętnem przemocy i śmierci. Czy można wyrwać się z traumy i zacząć nowe życie? Jak opowiadać historię tych, którzy zostali wymazani? W czym pamięć bywa gorsza od dobrowolnej amnezji? - to zaledwie niektóre z pytań, z jakimi konfrontują się bohaterowie książki. Piękna, głęboko humanistyczna i poruszająca do trzewi powieść każe przemyśleć wiele kwestii, które uważaliśmy za pewniki, i prowadzi nas w miejsca, których wolelibyśmy nie widzieć. W samym centrum refleksji Churiego znajdują się prawda i fałsz - autor bada użyteczność i trwałość tych kategorii w pisaniu Historii i tworzeniu narracji. Stella Maris to drugi tom trylogii zatytułowanej Dzieci getta. Pierwszy opowiada inne etapy życia Adama Dannuna. Dzięki niezwykłej literackiej zręczności Churiego tomy można czytać w dowolnej kolejności.
Odmieńcza rewolucja. Performans na cudzej ziemi
Joanna Krakowska
Anarchistyczna, a więc z definicji antytotalitarna, odmieńcza rewolucja była totalna. Polegała bowiem na przekraczaniu wszelkich granic - tego, co piękne, tego, co stosowne, tego, co uznane, tego, co bezpieczne i tego, co silne. Jej narzędziem był performans - gatunek sztuki, a zarazem strategii społecznej, który zagarnia na swój użytek cudze przestrzenie, sprawiając, że literatura, teatr, sztuki wizualne, taniec i życie nieodwołalnie tracą autonomię wobec siebie nawzajem. I odwrotnie: narzędziem performansu często była odmieńczość, czyli queer - brak uznania dla kulturowych norm pętających wyobraźnię, pragnienia, ekspresję i fantazję. Ta książka to tylko mały wycinek historii performansu, historii queeru, historii Nowego Jorku, historii kontrkultury i zarazem popkultury. Wycinek trochę inny niż te najbardziej znane i najczęściej opowiadane, bo więcej tu kobiet, a mniej muzyki, więcej teatru, a mniej Warhola, choć i teatr nie ten, co zwykle. To historia odmieńczego performansu (rozumianego tu bardzo szeroko) na Manhattanie - na scenie, w piwnicy, w klubie i na ulicy - od lat sześćdziesiątych po dziewięćdziesiąte, z wycieczkami w przyszłość i w przeszłość, a nawet do Polski. Książka ukazuje się w serii "mówi muzeum" wydawanej wspólnie przez Wydawnictwo Karakter i Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie.
Filip Springer
Nowe, uaktualnione wydanie znakomitego reportażu Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska cierpiała na gigantyczny głód mieszkaniowy. Problem ten przez całe dwudziestolecie próbowali rozwiązać różnego rodzaju zapaleńcy, społecznicy, ludzie z misją. Bezskutecznie. Po 1989 roku Polska znów znalazła się w punkcie wyjścia. Tanich mieszkań jak nie było, tak nie ma. Kolejne pomysły na rozwiązanie problemu mieszkaniowego okazują się gorsze od poprzednich, a luki prawne w istniejącym systemie bezwzględnie wykorzystują banki, deweloperzy i czyściciele kamienic. Wielu obywateli radzi sobie więc, jak może, wegetując, oszukując, adaptując się. Umowy kredytowe podpisały prawie dwa miliony Polaków. Przyjęty z entuzjazmem projekt Mieszkanie Plus również okazał się mrzonką. Słowo dom odmieniane przez wszystkie przypadki przez bohaterów tej książki nie kojarzy się im ze stabilizacją ani spokojem, a większość opowiedzianych tu historii jest tragiczna. Żeby ich wysłuchać, Filip Springer trafił do mieszkania w piwnicy, kontenerze, garażu i małej gastronomi na piątym piętrze kamienicy. I przekonał się, jak rzeczywistość może różnić się od marzeń.
Aleksandra Lipczak
Edward Said nazwał Al-Andalus wcześniejszą wersją naszego własnego hybrydycznego świata przez osiem wieków południe Hiszpanii i okoliczne regiony zamieszkiwali i współtworzyli żydzi, muzułmanie i chrześcijanie. Książka na każdym kroku rozpięta jest między historią i współczesnością, między reportażem i esejem. Równie ważne są tu arabsko-wielokulturowa przeszłość Al-Andalus, jak i to, jak rezonuje ona dziś. Opisując średniowiecze i początki nowożytnego świata, autorka wyławia zadziwiająco aktualne wątki i pokazuje, jak dzisiejsi Andaluzyjczycy i Andaluzyjki obchodzą się z tym nietypowym dziedzictwem (nie brakuje takich, którzy mówią, że są potomkami Maurów), oraz jak dziś w praktyce wygląda wielokulturowość tego regionu (Andaluzja nazywana jest nową Lampedusą). Koegzystencja, spotkanie tak zwanego Zachodu z tak zwanym islamem, płynność granic, lecz także fundamentalizmy, wypędzenia, egzorcyzmowanie innych... Al-Andalus to potężny mit, ale jak twierdzi andaluzyjski antropolog Jose Antonio Gonzalez Alcantud mito bueno, dobry mit, który pozwala poszerzać granice wyobraźni i myślenia o dzisiejszej Europie i stojących przed nami wyzwaniach.
Yanick Lahens
Polifoniczna powieść, której akcja toczy się w dzisiejszym Port-au-Prince, stolicy Haiti. Kilka miesięcy po zabójstwie sędziego, który za wszelką cenę pragnął zachować niezależność, nikt z jego bliskich nie potrafi pogodzić się ze stratą. Osierocona córka, żona i szwagier próbują odgadnąć zagadkę jego śmierci. Misternie zbudowana intryga trzyma w napięciu, ale nie ona jest w powieści najważniejsza. Ważniejsze jest tu tu oszałamiające, niebezpieczne, a zarazem piękne i rozbudzające zmysły miasto oraz ludzie, którzy je tworzą, z całym bogactwem ich uczuć, marzeń, pragnień i niespełnień. Ważne są także proste pytania, na które nie ma łatwych odpowiedzi: gdzie kończy się niewinność a zaczyna współudział? Co to znaczy być odważnym? Gęsta, pulsująca proza, w której słychać echa Baldwina, Marqueza i Frankétiennea oraz dźwięki nie tylko haitańskiej muzyki.
Olga Drenda
Betonowe przydomowe grzybki, łabędzie z opon, rycerze i dinozaury z nakrętek i śrubek, galanteria religijna to, co dla jednych jest nieinteresującym wykwitem bezguścia i szmiry, dla Olgi Drendy stanowi fascynujący materiał do badań nad polską innowacyjnością. Autorka, nawiązując do najlepszych tradycji rodzimej antropologii, w wernakularnej twórczości dostrzega przede wszystkim nieskrępowaną wyobraźnię, swobodne podejście do norm estetycznych i religijnych, szczyptę sentymentalizmu i przemyślność. Tropiąc wytwory pomysłowości, zarówno te z okresu PRL-u, jak i całkiem współczesne, Olga Drenda podróżuje po Polsce, odwiedza kolekcjonerów i twórców zwykłych-niezwykłych przedmiotów. Wyroby to świeże spojrzenie na zjawiska, które jedni chcieliby wyrugować z naszej przestrzeni publicznej, a inni uważają za niegodne uwagi.
Wojny nowoczesnych plemion. Spór o rzeczywistość w epoce populizmu
Michał Paweł Markowski
Opisując sytuację polityczną w Stanach Zjednoczonych i w Polsce, autor pokazuje źródła wojen kulturowych, których jesteśmy świadkami, oraz logikę, wedle której się one rozwijają. Zastanawia się nad tym, jaki jest status prawdy w życiu publicznym i dlaczego miejsce argumentów zajęły afekty i opinie. Co musiałoby się zmienić, żeby sfera publiczna mogła na powrót stać się wspólna, gdzie szukać modelu dla skutecznej polityki demokratycznej? Kluczem do wyjścia z impasu jest dla Markowskiego sztuka interpretacji, będąca jego zdaniem jedną z najważniejszych umiejętności potrzebnych do funkcjonowania w życiu społecznym. W porywającym eseju nie tylko dowodzi jej użyteczności, ale też pokazuje, jak w praktyce możemy zastosować ją w wielu, głównie politycznych, wymiarach naszego życia.
Shūzō Kuki
Jedna z najważniejszych książek poświęconych estetyce japońskiej, opublikowana po raz pierwszy w 1930 roku. Brawurowa próba uchwycenia i opisu specyficznej, istniejącej tylko w Japonii kategorii estetycznej, której nie sposób oddać za pomocą pojedynczych znanych w Europie pojęć. Pisząc o iki, autor analizuje bardzo wiele aspektów życia od uczuciowości i mentalności po sztukę, estetykę wnętrz, architekturę i stroje. Esej na temat iki można również czytać jako traktat o przekładalności języków i kultur a lektura precyzyjnego, wyczulonego na każdy niuans tłumaczenia Henryka Lipszyca czyni z tej lektury wielką przyjemność.
Frantz Fanon
Pierwsze polskie wydanie legendarnego eseju, jednego ze zrębów ruchu antykolonialnego, który stał się później ważnym punktem odniesienia dla studiów postkolonialnych na całym świecie. Głównym tematem książki jest analiza dziedzictwa kolonializmu z perspektywy psychologicznej. Fanon skupia się w niej na języku oraz na relacji między czarnym i białym. Odwołując się do świadectw historycznych, literackich, do myśli filozoficznej i do własnego doświadczenia, stawia tezę, że piętno kolonializmu nosi wszelkie znamiona zbiorowej neurozy i że trzeba się zastanowić nad tym, jak uleczyć ten stan. Pokazuje, jak stworzony przez kolonialną represję mechanizm poczucia wyższości i niższości reprodukuje się w świadomych i nieświadomych zachowaniach, postawach i lękach. Zastanawia się też nad tym, jak wyjść z bezustannie nakręcającej się spirali stereotypów i uprzedzeń. Opublikowany w 1952 roku esej nie stracił swej profetycznej mocy i wciąż pozostaje jednym z najważniejszych tekstów poświęconych rasizmowi.
Jun'ichirō Tanizaki
Słynny esej z 1933 roku poświęcony japońskiej estetyce, tłumaczony na wiele języków, studiowany na wydziałach architektury i historii sztuki na całym świecie. Japoński pisarz próbuje zdefiniować w nim podstawy japońskiej estetyki, odwołując się do kategorii cienia jako metafory wieloznaczności, ulotności i przemijalności. Wychodząc od spostrzeżeń dotyczących budowy japońskiego domu czy kształtu przedmiotów codziennego użytku, Tanizaki zastanawia się nad tym, co charakteryzuje japońską estetykę, i jak wyraża się w niej stosunek do egzystencji. Książka poprzedzona wstępem Henryka Lipszyca.
Didier Eribon
Anatomia społecznego wstydu i wykluczenia. Autor, francuski socjolog i filozof, miał na koncie wiele książek, między innymi biografię Foucaulta, gdy uświadomił sobie, że o ile przez lata zajmował się wykluczeniem i homofobią, o tyle nigdy nie przeanalizował tego, co naznaczyło całe jego życie: podziału klasowego i biedy. Wraca na prowincję, do rodzinnego domu i opisuje wszystko to, czego zawsze tak bardzo się wstydził i przed czym uciekał: poczucie krzywdy, upokorzenia, potrzebę społecznego uznania. Opowiada o swoich rodzicach matce sprzątaczce i ojcu robotniku o ich rozpaczliwych staraniach, by przebić szklany sufit, polepszyć byt, dokształcić się; o ich politycznych wyborach, życiowych decyzjach, a wszystko to podbudowuje wnikliwą analizą społeczeństwa kapitalistycznego i francuskiej prowincji. Eribon odpowiada na wiele pytań, które można by odnieść także do polskiego społeczeństwa i sposobów, w jakie ono ewoluuje. Świetnie napisana książka, która pomaga zrozumieć wiele aktualnych zjawisk polityczno-społecznych, w tym protest żółtych kamizelek.
Susan Sontag, Jonathan Cott
Wszystko, co mi się przydarza, daje okazję do rozmyślań. Gdybym ocalała z katastrofy samolotu, być może zainteresowałabym się historią lotnictwa mówi Susan Sontag na początku fascynującej rozmowy z Jonathanem Cottem. I wydaje się, że w rzeczy samej każde przeżycie może okazać się dla pisarki pretekstem do głębszej refleksji: wielotygodniowy pobyt w szpitalu zainspiruje ją do napisania esejuChoroba jako metafora, zwyczajne zdawałoby się spotkanie z koleżankami i synem prowokuje do rozważań na temat ról społecznych kobiet i mężczyzn. Rozmowa, która najwyraźniej sprawia przyjemność obojgu interlokutorom, nie pomija niemal żadnego z poważnych i całkiem przyziemnych wątków. Dowiemy się z niej między innymi, jaką Sontag jest feministką, w jakich okolicznościach zaczęła słuchać rock and rolla, jak postrzega granice seksualności, jakie widzi związki faszyzmu z kulturą popularną, kto jest jej ulubionym pisarzem, co myśli o rodzicielstwie, czego nauczyły ją narkotyki oraz w co się ubiera, kiedy siada do pisania.
Duchologia polska. Rzeczy i ludzie w latach transformacji
Olga Drenda
Przełom lat 80. i 90. opowiedziany przez pryzmat przedmiotów i obyczajów. Olga Drenda zbiera artefakty czasu polskich przemian: fotografie, kolorowe magazyny i czasopisma ezoteryczne, kalendarze, reklamy, kasety wideo, okładki książek. Widać na nich przeobrażającą się rzeczywistość; współistnienie dwóch kulturowych i estetycznych porządków. Widać także marzenia i aspiracje Polaków, którzy za wszelką cenę pragną być nowocześni i dogonić Zachód. Obok barów mlecznych pojawiają się fastfoody, adidasy wypierają sofiksy, telewizja emituje pierwsze reklamy (prusakolep!), ludzie z wypiekami na twarzy uczestniczą w seansach spirytystycznych Kaszpirowskiego. Pisząc o tamtej rzeczywistości, autorka nie popada w nostalgię ani ironię. Z antropologiczną wrażliwością i wyczuciem analizuje to, co udało jej się zdokumentować. Rezultatem jestfascynujący zapis polskiej codzienności okresu transformacji rzecz, którą najpierw czyta się z zapartym tchem, a potem trzeba przemyśleć.
B jak Bauhaus. Alfabet współczesności
Deyan Sudjic
Tytuł przewrotny, bo autor, wybitny brytyjski krytyk dizajnu, nie tylko o Bauhausie pisze: A jak autentyk, B jak Bauhaus, C jak cztery kółka i tak aż do końca alfabetu. To subiektywny, wycinkowy, ale jednocześnie fascynujący portret przedmiotów z których powstał (i nadal powstaje!) nowoczesny świat. Deyan Sudjic, dyrektor Design Museum w Londynie, w kilkudziesięciu niedługich rozdziałach z równą swadą pisze o architekturze, jak i o grach komputerowych na przykładzie serii Grand Theft Auto; zajmuje się tematami bardzo rozległymi (film, moda, funkcjonalizm), ale skupia się również na drobiazgach, które wszyscy dobrze znamy z codziennego życia. Nie przestaje zadawać pytań i dociekać natury otaczających nas wytworów współczesności: czym jest autentyczność, a czym podróbka? Dlaczego niedoskonały przedmiot może być bardziej wartościowy niż jego perfekcyjnie dopracowany odpowiednik? Czemu ornament jest sprawą śmiertelnie poważną? Dociekliwość, iście angielskie poczucie humoru i autoironia to cechy charakterystyczne twórczości Sudjica, B jak Bauhaus zaś to książka, której nie sposób odłożyć na półkę.
Kakuzō Okakura
Napisana w 1906 roku niewielka książka była pomyślana jako wprowadzenie do japońskiej estetyki i sztuki życia dla zachodnich czytelników. Japoński autor opowiada o historii i znaczeniu picia herbaty w społeczeństwach Wschodu, rozwijając przy tym wątki dotyczące filozofii, religii i estetyki. Szczególne miejsce poświęca japońskiej ceremonii herbaty, podkreślając jej wpływ na tamtejsze architekturę, sztukę i życie codzienne. Wyrafinowany styl i prostota tej książki zdają się wprost nawiązywać do estetyki, o której opowiada Okakura. Filozofia herbaty nie jest estetyzmem w zwykłym znaczeniu tego słowa, wspólnie bowiem z etyką i religią wyraża cały nasz sposób widzenia człowieka i natury. Jest higieną, gdyż zmusza nas do czystości; ekonomią, bo uczy, że w prostocie, a nie w złożoności i przepychu, znaleźć można wygodę; moralną geometrią, ponieważ określa nasze poczucie proporcji w stosunku do wszechświata. Wyraża prawdziwego ducha demokracji Wschodu, czyniąc wszystkich swych wyznawców arystokratami smaku pisze autor.
Rebecca Solnit
"O ile zdołałam ustalić, być kobietą oznacza wiecznie coś robić źle. A przynajmniej tak jest w patriarchacie". W najnowszej książce amerykańska eseistka analizuje rozmaite formy opresji, jakiej poddawane są kobiety - od pomijania, onieśmielania, dyscyplinowania po przemoc psychiczną i fizyczną. Szczególne miejsce poświęca mechanizmowi uciszania. "Przemoc wobec kobiet to często przemoc wobec naszych historii i głosów - pisze Solnit". Odebranie głosu oznacza zanegowanie prawa do samookreślenia, do wyrażenia zgody lub niezgody, do życia, do interpretacji i narracji. Mimo to wielu kobietom udaje się wyrazić siebie - żyjąc po swojemu, nie ulegając społecznym normom czy odważnie manifestując sprzeciw wobec patriarchalnych form. "Wielki feministyczny eksperyment, by przebudować świat, przebudowując naszą koncepcję gender i pytając, kto ma prawo przerywać milczenie, odniósł nadspodziewany sukces, lecz daleko mu jeszcze do końca" - pisze Solnit. W książce upomina się o prawo kobiet do samostanowienia, wolności wyboru, pełni praw reprodukcyjnych, a także o stworzenie nowego kanonu literackiego, który nie będzie mizoginiczny. Wyjątkowo mocno wybrzmiewa tekst na temat aborcji: "W obecnej skrajnie antyaborcyjnej atmosferze (...) kobieta w porównaniu z płodem w jej macicy nie ma żadnej wartości, mimo że ponad połowa tych płodów wyrośnie na kobiety, które także kiedyś zostaną uznane za bezwartościowe w porównaniu z kolejnym pokoleniem potencjalnych płodów".
Marcin Wicha
Takie twarze miewali słynni oszuści. Dzięki tej twarzy może być każdym: w Witebsku Mesjaszem, w Leningradzie — profesorem. Kiedy przyjeżdża do Warszawy, miejscowym wyznawcom przypomina Mickiewicza. Kiedy umiera w Leningradzie, uczniowie widzą w nim Chrystusa. Przyjaciel robi ostatnią serię portretów. (Na pierwszym rysunku twarz jeszcze żyje. Na drugim jest martwa jak poduszka). Kim jest bohater tej opowieści? Twórcą, prorokiem czy może wielkim mistyfikatorem? W książce Marcina Wichy spacer po wyimaginowanej wystawie prac Malewicza staje się pretekstem do opowieści o utopijnych projektach i niespełnionych marzeniach, o rosyjskiej rewolucji i naszej współczesności. Eksponatami są tu obrazy, znaki interpunkcyjne, buraki cukrowe i ludzkie losy. Autor umyka muzealnej narracji, z uśmiechem i nie bez ironii podejmuje grę z konwencją artystycznej biografii, a jednocześnie, już całkiem serio, próbuje znaleźć język zdolny uchwycić istotę malarstwa - i daje przy tym niezwykły popis literackiego kunsztu. Tego dnia sam chce być farbą. Czuć tę farbę na sobie. Chce się nią posmarować. Owinąć. Chce ją zobaczyć całym ciałem, bez użycia oczu. Nie chce być malarzem. Chce być obrazem. Kolorem. Wszystkimi kolorami. Najlepiej królem kolorów w kolorowej szacie. Chce mieć kolorowe skrzydła, zostawiać za sobą barwną smugę.
Łukasz Ronduda, Tomasz Szerszeń
„Czym jest Oświecenie?” – pytał Immanuel Kant w słynnym tekście z 1784 roku. Ponad dwieście lat później autorzy i autorki tekstów zawartych w książce powracają do tego pytania, ale stawiają je inaczej: jako konkretną, polityczną kwestię dotycząca kształtu i perspektyw istnienia świata, w którym żyjemy. Zewsząd słychać dziś pesymistyczny refren: kres oświeceniowej tradycji głoszą myśliciele przynależący do rozmaitych tradycji intelektualnych i utożsamiani z różnymi opcjami politycznymi. Do głosu dochodzą ponownie religijne fundamentalizmy, rośnie nieufność wobec nauki. W kontrze do tego sposobu myślenia książka pokazuje Oświecenie jako epokę, która cały czas trwa: nie jako fantom, lecz jako żywa rama definiująca kształt naszej teraźniejszości, jako polityka krytycznego myślenia. Dziedzictwo oświeceniowe to nie balast, trup, którego należy reanimować lub dobić, lecz raczej coś jeszcze niezrealizowanego, ciągle niedopełnionego – coś, co dopiero nadchodzi. Integralną częścią książki jest esej wizualny. Prace pochodzą z kolekcji Gabinetu Rycin BUW – pierwszej kolekcji grafiki w Polsce, założonej przez króla Stanisława Augusta. Prace historyczne uzupełnione są artystycznymi komentarzami współczesnych artystów, które powstały specjalnie na potrzeby wystawy w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w 2018 roku i książki. Autorzy i autorki tekstów w książce: Edwin Bendyk pisze o związkach postoświeceniowego paradygmatu z techniką i futurologią; Rafał Matyja zastanawia się, czy mamy dziś do czynienia z końcem oświeceniowej wyobraźni i co dziś pozostało z Oświecenia; Iwona Kurz pisze o kwestii niedokończonej emancypacji i powinnościach uniwersytetu; Agata Sikora analizuje panoptyczne i dystopijne dyskursy wewnątrz nowoczesności; Olga Stanisławska wychodzi od paradoksów związanych z pojęciem „rasy” w Oświeceniu i pisze o splocie problematyki rasizmu oraz płci w współczesnych dyskursach postkolonialnych; Adam Lipszyc tropi „akty oświecenia” w literaturze; Paweł Mościcki zastanawia się nad figurami współczesnego libertynizmu w literaturze francuskiej; Łukasz Ronduda i Tomasz Szerszeń wskazują, gdzie należy szukać źródeł polskiej nowoczesności i do jakich obrazów warto w tym poszukiwaniu się odwołać. Artyści, których prace znajdują się w książce: Anna Boghiguian, Andrea Bowers, Vincenzo Brenna, Pablo Bronstein, Augustin Brunais, Jacques Callot, Olga Czernyszewa, Matthaeus Deisch, Camille Henrot, William Hogarth, Ewa Juszkiewicz, Nikita Kadan, Jan Chrystian Kamsetzer, Tadeusz Kościuszko, Jakub Kubicki, Zbigniew Libera, Friedrich Anton August Lohrmann, Goshka Macuga, Dominik Merlini, Johann Heinrich Müntz, Anna Niesterowicz, Nomadic State (Karolina Mełnicka, Stach Szumski), Jan Piotr Norblin, Ferdynand Pinck, Giovanni Battista Piranesi, Jean-Louis Prieur, Joanna Rajkowska, Roee Rosen, Efraim Shroeger, Franciszek Smuglewicz, Mikołaj Sobczak, Józef Wall, Stanisław Zawadzki, Szymon Bogumił Zug