Wyniki wyszukiwania
Bułgaria. Pejzaż słońcem pisany. Wydanie 6
Robert Sendek
Lubisz podróżować samodzielnie, chcesz poznać historię, kulturę i przyrodę odwiedzanych regionów i krajów? Seria Bezdroża Classic powstała z myślą o Tobie. Informacje praktyczne pomogą Ci zaplanować wyjazd i ułatwią zwiedzanie, a przejrzyste opisy i ciekawostki zapewnią ciekawą lekturę, nie tylko podczas podróży! Bułgaria to kraj, w którym trackie budowle sąsiadują z granicznymi fortecami Bizancjum, a skalne cerkwie i monastery kryją się wśród bujnej przyrody. Wielbiciel gór doceni wyzwania, jakimi są masywy Pirinu, Riły i Rodopów. Zmęczony turysta odetchnie nad jednym z kurortów nad Morzem Czarnym. A każdy doceni gościnność mieszkańców tego kraju. O autorze: Robert Sendek – slawista, którego główną fascynacją pozostają Bałkany, jako niepowtarzalny tygiel narodów, kultur, tradycji i języków. Są dla niego najważniejszym celem wypraw i częstych wizyt. Szczególną wagę przywiązuje do wędrówek po Bułgarii, najpiękniejszym kraju na całym Półwyspie, oraz po Macedonii, będącej prawdziwym sercem Bałkanów.
Paweł Sołtys
Bo to przecież różnie bywało, czasem świat, czyli Grochów, wyglądał, jakby ktoś przy przycinaniu baczków ciachnął ucho. A czasem jak niezamiecione włosy ułożone w dziwne podłogowe pukle. I pięknie, i strasznie trochę. Stary fryzjer z Grochowa wspomina ludzi, których strzygł, kobietę, którą kochał, i miasto blednące pod coraz grubszymi warstwami nowoczesności. Mówi, jakby golił czas: powoli, z wprawą, czasem pod włos. Urodził się w roku czterdziestym w Warszawie, ani dobry rok, ani dobre miejsce. Potem sierociniec, szkoła fryzjerska, miłość, praca, ludzie, miasto. Każde wspomnienie ciągnie za sobą następne, a jego własne życie plącze się w opowieściach tych, którzy siadali w jego fotelu, demokratycznie: doliniarz i profesor, ślusarz i literat. I płyną historie: o gołębiarzach, kociarach, siostrach tarocistkach, o zakopanych dzwonach, płonących łabędziach, niedowidzącym listonoszu i kobiecie rażonej piorunem. Wszystko w tym małym-wielkim kawałku Warszawy. Monolok, ten traktat o strzyżeniu włosów, jest liryczną balladą o świecie, który trwa jedynie w pamięci, i wielką pochwałą daru snucia opowieści. Bo nawet jeśli wszystko zmyślone, to przecież zostało.
Annie Ernaux
Powroty mogą być różne: sentymentalne lub gorzkie, z własnej woli lub z przymusu, realne i wyobrażone. Ale czy da się wrócić do czasów dzieciństwa bez konfrontacji z całym światem wspomnień? To właśnie po nie Ernaux wraca do rodzinnego Yvetot. Najpierw myślami cofa się do 1952 roku, kiedy jako dwunastolatka była świadkiem sceny, która na zawsze naznaczyła ją najgłębszym wstydem: pewnego popołudnia ojciec próbował zabić jej matkę. Ten obraz uruchamia namysł nad naturą wstydu, jego klasowym uwikłaniem, pozwala wydobyć z pamięci kolejne sceny i szczegóły, które niczym w Latach układają się panoramę miejsca i czasu, portret rodziny, miasteczka, zwyczajów, które ten gest tak wstrząsająco naruszył. Wraca też jak najdosłowniej na zaproszenie władz miasta, które przyjęła po raz pierwszy dopiero w latach dwutysięcznych. To okazja, by topografię pamięci nałożyć na namacalną siatkę ulic i by opowiedzieć o miasteczku z własnych wspomnień tym, którzy tak dobrze je znają. Ostatecznie mówi pisarka - wykorzystałam przecież Yvetot, miejsca i ludzi, których znałam. A potem, choć tak wiele wzięłam z miasteczka mojego dzieciństwa i wczesnej młodości, nic mu właściwie nie chciałam oddać. Teraz prowadzi nas po nim, domykając tym samym cykl opowieści o dzieciństwie, rodzicach i świecie, który przetworzyła w literaturę. Na tom składają się: Wstyd (La Honte)i Powrót do Yvetot (Retour Yvetot).