Suchergebnisse
Ilona Wiśniewska
Hjem to dom, siedlisko, bezpieczna przystań. Czasem to miejsce, w którym się urodziliśmy. Innym razem nie starcza życia, by je znaleźć. Wybraliśmy je sami albo to ono wybrało nas. Bywa schronieniem, którego szukamy, gdy musieliśmy porzucić swój stary świat. To gniazdo, w którym wychowujemy pisklęta. Punkt odniesienia. Dla Ilony Wiśniewskiej od lat domem jest Troms: niegdyś zasypana śniegiem mieścina na dalekiej północy Norwegii, dziś szybko rozwijające się miasto, trzecie co do wielkości w Arktyce. Sto pięćdziesiąt narodowości, tygiel kultur, ośrodek życia naukowego i popularny kierunek turystyczny milion osób rocznie przybywa tu, by obserwować zorzę. Miasto, które wchłania albo izoluje, daje perspektywy albo nie daje wyboru. I to dotyczy nie tylko ludzi, ale także zwierząt. Wiśniewska opowiada o Troms wielogłosem ludzi i ptaków, znajduje w ich losie podobne doświadczenia i potrzeby. Chodząc ulicami, w końcu spotyka samą siebie i nieoczekiwanie staje się bohaterką tej historii. Jej Hjem to intymna opowieść o przyjaźni, zapuszczaniu korzeni i o tym, że wszystkie żywe istoty potrzebują domu.
Catherine Lacey
Brawurowy literacki hołd dla nowojorskiej kontrkultury XX wieku Kiedy X kontrowersyjna artystka, pisarka, performerka zostaje znaleziona martwa w swojej pracowni, zrozpaczona wdowa postanawia odtworzyć jej zagadkową i pełną tajemnic przeszłość. Pisze więc biografię absolutną zmarłej ukochanej. Powstaje opowieść, z której stopniowo wyłania się portret genialnej prowokatorki o wielu twarzach: X buntowniczki i uciekinierki urodzonej na Terytorium Południowym Stanów Zjednoczonych, które po II wojnie światowej stało się faszystowską teokracją. X nowojorskiej artystki i prowokatorki, która zmieniając wcielenia, wchodzi w krąg najznakomitszych postaci epoki Davida Bowiego i Toma Waitsa, Susan Sontag i Denisa Johnsona. X nieuchwytnej muzy, kochanki i kusicielki, równie żarliwie wielbionej, co nienawidzonej. Mimo że zbudowana jak biografia oparta na wywiadach, listach, cytatach i fotografiach historia X opowiedziana jest z intymnej perspektywy żałoby. I choć narratorka wie, że nie sposób dojrzeć całej potwornej prawdy na temat kogoś, z kim jest się blisko, bo każda rzecz staje się nieostra, jeśli ją podnieść do oczu, z odwagą odkrywa kolejne warstwy spiętrzonych przez lata tajemnic zmarłej żony. Książka Catherine Lacey to świetnie skonstruowana i wciągająca powieść: hołd dla kontrkultury drugiej połowy XX wieku, a także błyskotliwa refleksja na temat kreowania własnej tożsamości i relacji między sztuką a codziennym życiem. Przebiegła, błyskotliwa, boleśnie filozoficzna i zjadliwie zabawna jej lektura to czysta przyjemność []. Naprawdę rzadko się zdarza, żeby powieść była w równym stopniu inteligentna, poruszająca i zabawna, tymczasem Biografia X Catherine Lacey jakimś cudem sprawia, że to, co niemożliwe, wydaje się proste. Lauren Groff Biografia X to triumf ekwilibrystyki: łączy rozmach klasycznej dziewiętnastowiecznej powieści z energią thrillera psychologicznego. Zarywałam noce, żeby razem z narratorką odkryć sekrety X. Sara Nović Śmiałością założeń i ich realizacji Biografia X schodzi głęboko i idzie daleko []. Ujawnia talenty światotwórcze, których mogliby autorce pozazdrościć scenarzyści Gry o tron. [] Lacey to jedna z najbardziej nieustraszonych współczesnych powieściopisarek. Jessica Ferri, Los Angeles Times Błyskotliwa, zdumiewająca []. Ta książka to cudowna wirówka, w której dochodzi do rozpadu politycznej i kulturalnej historii amerykańskiego XX wieku. Chris Kraus, The Washington Post To ważka i uderzająco śmiała powieść. [...] Pod płaszczykiem zmyślonych faktów, blasków i cieni nocnego życia na Manhattanie i wszelkiej maści mitologii opowiada historię nieszczęśliwej miłości. Narratorka przerzuca pomost między teraźniejszością a przeszłością. To książka o stawianiu czoła rzeczom, których nie chce się wiedzieć, o ich akceptowaniu. Dwight Garner, The New York Times Nie jestem pewien, czy znam inną powieść, która byłaby aż tyloma książkami naraz: biografią ujawniającą maski pod maskami i oblicza za obliczami, historią poszukiwań, niepewną swego celu, ambitną przypowieścią o sztuce i zagadce, jaką stanowią dla nas inni ludzie, oraz alternatywną historią Ameryki prześwietlającą nasz podzielony kraj. Biografia X to niezwykle wnikliwa opowieść o tym, na co pozwala miłość, oraz o cenie a może i kłamstwie geniuszu. Tylko Catherine Lacey mogła ją napisać. Garth Greenwell Ciąg opowieści w stylu Szeherezady. Większość dotyczy życia i mistyfikacji charyzmatycznej artystki X wszystkie jej dzieła są uderzająco oryginalne, a ostatnie, na które narratorka natrafia w magazynie, wręcz porażające []. I gdy już człowiekowi wydaje się, że już rozgryzł Biografię X, powieść Lacey mu się wymyka, bo wymyka się wszelkim założeniom: jest niczym wspomnienie albo nekrolog, które zaczynamy czytać we wczorajszej gazecie znalezionej w koszu. Maureen Corrigan, National Public Radio Dzieło wybitne, podejmujące między innymi kwestie śmieszności świata sztuki, elastyczności wyborów tożsamościowych, podziałów kulturowych w Stanach Zjednoczonych, daremności prób zamknięcia życia w ramach spójnej narracji []. Rich Juzwiak Ogromne osiągnięcie [] mistrzowska opowieść o niepewnej naturze sztuki, tożsamości i prawdy. Adrienne Westenfeld, Esquire Wstrząsająca gatunkami []. Prawdziwe opus magnum []. X to nowy niestabilny pierwiastek w układzie okresowym literatury. Hillary Kent, The Atlantic Lacey sprawuje doprawdy zdumiewającą narracyjną władzę nad tą pseudobiografią [], wydaje się, że dzięki swojej śmiałości trafia tą książką do szerszej publiczności. Jeśli to znak, że zasłużyła na uwagę mainstreamu, to dokonała tego, nie tracąc najistotniejszych cech swojej twórczości: zagadkowości, umiejętności wprawiania w dezorientację i wywoływania tęsknoty. Sam Sacks, The Wall Street Journal Poprzez intymną emocjonalność i niebezpiecznie celne zdania przeziera w Biografii X imponujące światotwórstwo: miesza się tu fakty i fikcję, by stworzyć nowy rejestr prawdy rejestr należący bez reszty do Catherine Lacey. Jestem pod wrażeniem. Torrey Peters, autorka Trans i pół, bejbi
Nie czekam na szklankę wody. O świadomej niedzietności
Katarzyna Tubylewicz
Niematki, nigdyrodzicielki, dzieciowolne. W naszym języku wciąż brakuje określenia na kobiety bezdzietne, które nie odnosiłoby się do braku. Tymczasem jest tyle samo sposobów na bycie rodzicem, jak i na niebycie nim. Nie decydujemy się na dziecko z wielu powodów to kwestia świadomego wyboru, stylu życia, rezultat warunków ekonomicznych i zdrowotnych, wynik lęku przed kryzysem klimatycznym czy wojną, chęć uniknięcia wielopokoleniowej traumy. Czasem po prostu nie udało się na czas znaleźć miłości, ale bywa to też efektem perfekcjonizmu i poczucia, że nie warto być rodzicem średnim. Historie nierodziców dopiero zaczynają być opowiadane, a to zmienia utarty sposób myślenia o kobiecości i męskości. Zmusza nas też do odpowiedzi na pytania o modele partnerstwa i rodzinności we współczesnym świecie. Przede wszystkim jednak pokazuje, że życie osób bezdzietnych nie jest uboższe ani mniej pełne. Jest bogate w innego rodzaju doświadczenia. Katarzyna Tubylewicz wsłuchuje się w historie swoich bohaterek, biorąc również pod uwagę perspektywę ich partnerów. Zestawia ze sobą skandynawskie i polskie podejście do macierzyństwa i ojcostwa, przygląda się też sytuacji demograficznej w wielu krajach i zastanawia nad tym, czy to rzeczywiście kryzys, czy może rewolucja, która zmieni społeczeństwa. W tej książce reportaż splata się z esejem, a opowieść o niedzietności staje się opowieścią o tym, jak zmieniamy się my wszyscy. Moje życie między krajami sprawiło, że od dawna uważnie przyglądam się ludzkiej prywatności. Nasze życie miłosne i rodzinne jest w dużej mierze kształtowane przez oczekiwania społeczne i to właśnie w prywatności najtrudniej wywalczyć sobie pole do indywidualnej wolności. Zwłaszcza jeśli jest się kobietą. Świadoma niedzietność to ważny temat naszej epoki, który zmieni społeczeństwa bardzej niż setki decyzji politycznych. Temat ten daje też szansę jeszcze raz przyjrzeć się temu, jak reagujemy na inność. Zwłaszcza jeśli inną jest kobieta. Dodam, że ja sama jako matka jedynaka w Szwecji, w której jedynaków jest bardzo mało, wiele razy usłyszałam to samo natrętne pytanie: No to kiedy?. Tymczasem moja rodzina i moje życie były pełne z jednym dzieckiem. Tak samo jest z życiem moich niedzietnych bohaterek i ich partnerów jest pełne. Ale fakt, że niedzietnych jest coraz więcej, zmienia rzeczywistość społeczną i trzeba o tym pisać i mówić. Autorka