Wyniki wyszukiwania
Czy fizyka i matematyka to nauki humanistyczne?
Michał Heller, Stanisław Krajewski
Czy jest prawdziwe powiedzenie, że wszystkie nauki dzielą się na fizykę i zbieranie znaczków? W takim razie co z matematyką? Czy nauki ścisłe i humanistyka to organiczne części tej samej, ogólnoludzkiej kultury? Zarówno wśród „zwykłych” ludzi, jak i wśród osób zajmujących się pracą naukową dominuje przeciwstawianie nauk ścisłych, czyli przede wszystkim matematyki i fizyki, naukom humanistycznym. Czasem czyni się to wywyższając ścisłość nauk ścisłych, czasem wskazując na ich ograniczenia, niemożność uchwycenia prawdziwej, żywej złożoności, której nie mogą uchwycić struktury formalne. Tymczasem to przeciwstawienie nie jest absolutne: u źródeł podstawowych pojęć matematyki i fizyki są doświadczenia potoczne, odniesienia do człowieczej perspektywy postrzegania świata, próby jego spontanicznego modelowania, sądy wartościujące – jednym słowem takie zachowania, które można znaleźć również u podstaw nauk humanistycznych. Świat fizyczny jest niemiłosiernie logiczny i dlatego fizyka dopiero wtedy zaczęła odnosić sukcesy, gdy nauczyła się badać świat przy pomocy narzędzi matematycznych. Nie jest jednak pewne, czy obecnie rozwijane teorie matematyczne są najlepszymi możliwymi narzędziami potrzebnymi fizyce lub innym naukom, które chcą formułować prawa, a nie tylko „zbierać znaczki”. Stawiając w tym książkowym dwugłosie pytanie, czy fizyka i matematyka to nauki humanistyczne, nie zamierzamy tego pytania rozstrzygać do końca – odpowiedź na nie zależy od zbyt wielu osobistych i kulturowych preferencji – ale chcemy dać wyraz przekonaniu, że obydwie te dziedziny – nauki ścisłe i humanistyka – są organicznymi częściami tej samej, ogólnoludzkiej kultury. Bez którejkolwiek z nich nasza kultura byłaby płaska i zubożona. Żeby widzieć trójwymiarowo trzeba mieć dwoje oczu.
Michał Heller
Czego uczy nas historia nauki? Jak rozumieć czas i jak o nim rozmawiać? Jaką rolę w nauce odgrywają takie wartości, jak dobro i piękno? W swojej najnowszej książce Michał Heller zastanawia się nad trzema zasadniczymi zagadnieniami: czym jest nauka i czemu zawdzięcza ona swoje sukcesy? Jak teorie naukowe mają się do rzeczywistości? Jakie miejsce w naukowym obrazie świata zajmuje człowiek: twórca nauki i odkrywca praw przyrody? Przedmiotem refleksji i analiz wybitnego filozofa i kosmologa są procesy, dotyczące zarówno Wszechświata - rozumianego jako całość - oraz pewnych jego aspektów i zjawisk zachodzących w samej nauce. To, co znajduje się poza granicami, nie należy (jeszcze) do nauki, ale stanowi dla niej wyzwanie, obietnicę dalszych podbojów, ale i ryzyko porażek. Metoda prób i błędów jest wpisana w metodę naukową. Co więcej, granice niejako prowokują, aby je przekraczać. Prowokacja ta tkwi w horyzoncie prac badawczych i jest odpowiedzialna za pewną agresywność nauki. Stąd dyrektywa metodologiczna: naukowiec nigdy nie powinien poddawać się wobec nowych pytań, a prioriprzyjmując, że wykraczają one poza sferę kompetencji naukowej metody. Nie chodzi jednak o to, żeby przekraczać granice metody, lecz o to, by udoskonalając metodę, przesuwać jej granice. /fragment Wstępu/ Ks. Prof. Michał Heller - uczony, kosmolog, filozof i teolog, który w matematycznych równaniach teorii naukowych potrafi dostrzec dzieła sztuki, a wielkich fizyków uważa za genialnych artystów tworzących swe kompozycje z liczb i matematycznych formuł. W 2008 roku otrzymał prestiżową Nagrodę Templetona, przyznawaną osobowościom, które wnoszą „wyjątkowy wkład w postęp badań i odkryć dotyczących rzeczywistości duchowej”. W czerwcu 2013 odznaczony Medalem św. Jerzego, przyznawanym przez Redakcję Tygodnika Powszechnego za "zmagania ze złem i uparte budowanie dobra w życiu społecznym". Ostatnio opublikował książkęBóg i nauka. Moje dwie drogi do jednego celu (CCPress 2013).
Łukasz Mścisławski
Czy trudności interpretacyjne nierelatywistycznej mechaniki kwantowej są zagadnieniami, które już dawno przestały być aktualne, czy zawierają jednak pewien twórczy potencjał? Czy istnieje związek między nimi a stanowiskami filozoficznymi, przyjmowanymi przez naukowców? A może konfrontacja trudności z tradycyjnymi pytaniami filozoficznymi da szansę na wypracowanie zupełnie nowych teoretycznych narzędzi badawczych, tak potrzebnych współczesnej fizyce? Książka prezentuje genezę zupełnie nowego spojrzenia na teorie fizyczne, zaproponowane przez brytyjskiego fizyka, Chrisa J. Ishama. Czytelnik zapozna się zarówno z najbardziej znanymi problemami interpretacyjnymi mechaniki kwantowej, jak również z nieco mniej popularnymi, które jednak okazują się mieć doniosłe konsekwencje. Całość prezentacji wskazuje na niezwykłe sprzężenie, które zachodzi między poszukiwaniem coraz ogólniejszych teorii fizycznych, ich formalizmem matematycznym a pewnymi wątkami filozoficznymi. Efektem zaś jest propozycja radykalnie odmiennego rozumienia teorii fizycznych, a w konsekwencji także związanych z nimi stwierdzeniami filozoficznymi, które dotąd uchodziły za oczywiste. Wprowadzenie tak abstrakcyjnego aparatu matematycznego, niejednokrotnie określanego przez Ishama jako formalizm neorealistyczny oraz zupełna zmiana rozumienia istoty teorii fizycznej i samego pojeciarealizmu, została zainicjowana przez – jak by sie wydawało – bardzo drobny krok. Wydaje sie, że jest nim sprecyzowanie, w jaki sposób można formalnie wyrazić wymagania realistyczne wobec teorii fizycznej. Isham czyni to, żądajac istnienia bardzo okreslonych struktur matematycznych. /Fragment książki/
Bartosz Brożek, Łukasz Kurek, Wojciech Załuski, Mateusz...
A collection of essays which tackles various issues at play in the current neuroscientific, psychological and philosophical research on emotions. The authors discuss such topics as the role of amygdala in the emergence of emotions, the place of the affect within the psychological construction of the agent, insights from the research on emotions in animals or the relation between emotions, rationality, morality, and law. Furthermore, various conceptual controversies underlying the empirical studies on emotions are considered.
Wszechświat - Maszyna czy Myśl?
Michał Heller, Józef Życiński
Czy prostota i złożoność wzajemnie się wykluczają? Dlaczego całość jest czymś więcej niż tylko sumą swoich części? Dlaczego nie wszystko można wyjaśnić prawami mechaniki klasycznej? Mechanicyzm jest ciekawym przykładem systemu filozoficznego, który zarówno swe powstanie jak i swój spektakularny upadek zawdzięcza teoriom fizycznym. Powstał dzięki mechanice klasycznej, będącej źródłem jego siły oraz filozoficznej atrakcyjności; upadł dzięki mechanice kwantowej i teorii względności. Ale upadek filozofii mechanistycznej nie zakończył sporu o słuszność redukcjonistycznego sposobu myślenia. Książka jest efektem twórczej współpracy dwóch wybitnych uczonych: Michała Hellera i Józefa Życińskiego. Profesorowie snują rozważania o ruchu jako sposobie wszelkiego istnienia, granicach racjonalności oraz poszukiwaniach ideału nauki, których nigdy nie należy porzucać. Niniejsze wydanie jest wzbogacone o trzy rozdziały autorstwa Tadeusza Pabjana, charakteryzujące dokonania stosunkowo nowej gałęzi nauki, jaką jest teoria złożoności.
Maria Mierzyńska
Poruszająca historia głodu, tęsknoty i konfliktów sumienia Maria Mierzyńska (z domu Heller) zdawała właśnie maturę, gdy we wrześniu 1939 roku wybuchła wojna. Wtedy rozpoczęła się wojenna tułaczka rodziny Hellerów: najpierw na zatłoczonych uciekinierami drogach wschodniej Rzeczypospolitej, potem był Lwów i wywózka na Sybir do Jakucji. Wszystkie te wydarzenia głęboko zapadły w pamięć dziewczyny. Chcąc walczyć z Niemcami mogła to zrobić tylko u boku Armii Czerwonej, współodpowiedzialnej za zagładę jej przedwojennego świata. Książka została napisana na podstawie notatek robionych na bieżąco, które przetrwały wojnę i okres Polski Ludowej. Opowieść o osobistych przeżyciach Marii Hellerówny splata się z opowieścią o wydarzeniach historycznych. Warunkiem przeżycia - zdaniem Autorki - było nie pytać "dlaczego". W tym ustroju kłamią wszyscy. Kłamią, czy potrzeba, czy nie. Przecież od samego początku naszego pobytu stawiamy im pytania, dlaczego tę i tamtą rzecz robi się w taki pokrętny sposób, jeśli można ją wykonać po prostu, zupełnie zwyczajnie - można powiedzieć: po ludzku. A odpowiedź jest zawsze taka sama: Nie pytajcie dlaczego. Tak jest, tak ma być i tak jest dobrze. /fragment książki/ Gdy chcę zajrzeć do swojego dzieciństwa, otwieram tę książkę i czytam. Spotykam tam Pawła. Dobrze, może być Paweł. Zawsze lubiłem to imię. Trafnie je dla mnie Marysia wybrała. Pozmieniała imiona swoim bohaterom, bo żaden z nich nie jest zmyślony i wszystkie opisane sytuacje są prawdziwe. Nie było wówczas taśm i instrumentów do nagrywania, ale młoda dziewczyna (była wtedy świeżo po maturze) robiła notatki, które ocalały. Na ich podstawie powstała ta książka. Afery taśmowej nie będzie - zawsze można nie rozpoznać siebie pod innym imieniem. Ks. Prof. Michał Heller
Michał Heller
Jaki jest bilans kilku wieków współistnienia Kościoła i nauk przyrodniczych? Dlaczego Wielkie Pytanie nie powoduje, że inne pytania są małe? W jaki sposób los człowieka jest złączony z losem Wszechświata? Nie chciałbym stwarzać wrażenia, iż uważam, że głównym zadaniem Kościoła jest patronowanie nauce czy też penetrowanie środowisk naukowych przez odpowiednio wykształconych duchownych. Sądzę natomiast, że uczestniczenie w życiu naukowym współczesności i rozumienie jej przejawów, w stopniu większym niż obecnie, jest jednym z elementów misji Kościoła. Nawet brak wystarczającej liczby duchownych nie powinien usprawiedliwiać rezygnacji z wypełniania tej misji. Ks. Prof. Michał Heller /fragment książki/
Ernan McMullin
Doktryna stworzona przez Darwina od początku była zapowiedzią filozoficznych emocji. Jej powstanie stawiało pod znakiem zapytania ustalone od wieków metafizyczne dogmaty. Zadrżały bezpieczne podstawy niezmiennego porządku rzeczy. Doszło do zgorszenia artystotelików i purytańskiej Anglii. Czy nie ma ucieczki od tragicznej historii ewolucji? A może gdzieś pod jej powierzchnią tli się światełko nadziei? W swojej książce Ernan McMullin dowodzi, że traktowanie ewolucji i stworzenia jako dwóch wykluczających się idei jest wyrazem niezrozumienia tych pojęć. Głębokość historycznej refleksji, rzeczowość i szerokość spojrzenia Autora sprawiają, że każdy Czytelnik da się porwać tej filozoficznej odysei.