Wyniki wyszukiwania

537
Ładowanie...
EBOOK

Narty. Poradnik bez kantów

Konrad Drzymała

Zimowe szaleństwo na dwóch deskach Biały sezon czas zacząć Historia nart sięga 5000 – 3000 lat p.n.e., kiedy to nad jeziorem Bajkał oraz w Skandynawii używano ich podczas wypraw na polowania. Dzisiaj narciarstwo to projektowany w laboratoriach, zaawansowany technologicznie sprzęt, kurorty z licznymi nowoczesnymi wyciągami oraz ogromny przemysł, pracujący dla fanów białego szaleństwa. Jednak są sprawy, które nie zmienią się nigdy. Narty to wciąż dwie długie, płaskie płozy, mocowane do stóp. Od zarania ich dziejów jazda po miękkim puchu dawała i daje tyle samo frajdy. Te zmieniające się szybko ośnieżone krajobrazy, miękkie skręty i płynnie pokonywane stoki czy też przygody z wyrwirączką… Aby w pełni cieszyć się z zabawy na stoku i nie kończyć jazdy widowiskowymi wywrotkami, powinieneś jednak zapoznać się z podstawowymi informacjami dotyczącymi techniki jazdy, bezpieczeństwa w górach i sprzętu. Ta książka to Twój najcierpliwszy instruktor! Przed Tobą wiele pięknych narciarskich sezonów. Przygotuj się na mistrzowskie szusy z pieśnią na ustach: "Kiedy znajdziemy się na zakręcie — dociśnij krawędzie. Może zrobić się niebezpiecznie, co z Tobą będzie? Nawet jeśli życie dawno zna odpowiedź, Ty narty kontroluj i w dół cało dojedź". Dlaczego warto wiedzieć? W Polsce sezon narciarski trwa zwykle od trzech do pięciu miesięcy. W mieście oznacza on szarą breję na każdym kroku, wiecznie przemoknięte buty i skłonność do przeziębień. Jednak wystarczy wyjechać w góry na weekend, by rozkoszować się radosną, sportową przygodą, a życie od razu wydaje się piękniejsze! Co fajnego jest w szusowaniu po puchu? Po co orać pługiem stok? Jak bez szwanku wyjść z progu orczyka? Dlaczego carvingi mają talie osy? Ile prawdy jest w powiedzeniu: "Jak się nie przewrócisz, to się nie nauczysz"? Kim dla narciarstwa jest Tomba LaBomba? Patron medialny książki:    

538
Ładowanie...
EBOOK

nie Wszystko o straszeniu. Przewodnik dla młodych tropicieli duchów w Polsce

Anna Jurczyńska

  Hu, hu, tu mieszka duch! Duuuch! Ponure ruiny zamku odstraszają przypadkowych turystów. Wiekowe drzewa w okalającym go parku pochylają się złowrogo nad zbłąkanymi duszami. Zimne, nieprzyjazne mury nie zachęcają przeciętnego spacerowicza do odkrywania nieznanego, o nie! Straszne potrafią być nie tylko zamki, ale również opuszczone kopalnie, podziemia zabytkowych stuletnich kamienic, monumentalne kościoły, a czasami nawet miejski rynek... Takie miejsca bowiem najchętniej na swoje wędrówki wybierają duchy. Pojawiają się w dawnych włościach w dzień, spacerują o zmierzchu i nocą, najlepiej podczas księżycowej pełni. A gdy już ktoś się na ducha natknie, uprzejmie jest na powitanie krzyknąć "ratunku!" Duchy uwielbiają, gdy się ich boimy. Choć trochę. Tak ciut-ciut. Dreszczyk emocji nie przeszkadza jednak prawdziwym śmiałkom w tropieniu nieziemskich zjaw. To oni odwiedzają słynące z nich okolice, przychodzą niestrudzenie w nocy, z latarkami, skradają się cichutko, rozglądają uważnie wokół siebie i... jeśli mają szczęście, duch się im ukazuje. A jeżeli jeszcze krzykną "ratunku!", on (albo ona, bo wielu miejsc pilnują białe damy!) postraszy i wszyscy wracają zadowoleni. Duch, bo przecież spełnił swój podstawowy obowiązek straszenia, i odważny tropiciel duchów, bo przeżył niesamowitą przygodę, o której będzie długo pamiętać i opowiadać. Gotowi, by stawić czoła strachom i wyruszyć na emocjonujące poszukiwanie zjaw, fantomów, widziadeł...? Szykujcie więc śpiwór, latarkę i czekoladę! Ruszamy tam, dokąd inni boją się zapuszczać! Oto 40 straszliwych miejsc w Polsce, gdzie nie sposób nie spotkać ducha. Ruszamy tam, gdzie straaaszy! Hu, hu, huuu! O książce mówili: Diana - Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi