Wydawca: 16
Do wojewody (Zamieszkałem do stołu twego, wojewoda...)
Jan Kochanowski
Jan Kochanowski Fraszki, Księgi trzecie Do wojewody Zamieszkałem do stołu twego, wojewoda, Z czego zarazem dwoja potkała mię szkoda: Jedna, iżem doma jadł; druga, że się boję, Byś nie rzekł, żem wzgardził chęć i wieczerzą twoję. ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępn... Jan Kochanowski Ur. 6 czerwca 1530 r. w Sycynie koło Zwolenia Zm. 22 sierpnia 1584 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: Odprawa posłów greckich (1578), Psałterz Dawidów (parafrazy psalmów, 1579), Treny (1580), Fraszki (1584), Pieśni ksiąg dwoje (1586) Wybitny poeta polski okresu odrodzenia, którego twórczość odegrała ogromną rolę w rozwoju języka, literatury i kultury polskiej. Syn zamożnego ziemianina, studiował w Akademii Krakowskiej (1544-1547) oraz na uniwersytetach w Królewcu i Padwie (1555-1559). Podróżował po Włoszech i Francji, gdzie poznał poetów Plejady (Ronsard). Po powrocie do Polski dzięki biskupowi Myszkowskiemu rozpoczął karierę na dworze Zygmunta Augusta, w 1563 r. został sekretarzem królewskim. Ok. 1575 r. ożenił się i osiadł na wsi. Śmierć jednej z córek stała się pobudką do napisania oryginalnego cyklu trenów. Zmarł nagle na serce. W jego pogrzebie uczestniczył król Stefan Batory, kanclerz J. Zamojski i in. autor: Katarzyna Migdał Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Do Wojtka (I owszem, miły Wojtku, zjednaj się z tą panią...)
Jan Kochanowski
Jan Kochanowski Fraszki, Księgi wtóre Do Wojtka I owszem, miły Wojtku, zjednaj się z tą panią, Niech nie woła za tobą ani też ty za nią! Chwalę cię, że tam w sercu nie chcesz nic zostawić, Ale zaraz przyjaźni skutkiem chcesz poprawić. Idź co rychlej, boć wieczór; a tego jednania, Ile po rzeczy baczę, będ... Jan Kochanowski Ur. 6 czerwca 1530 r. w Sycynie koło Zwolenia Zm. 22 sierpnia 1584 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: Odprawa posłów greckich (1578), Psałterz Dawidów (parafrazy psalmów, 1579), Treny (1580), Fraszki (1584), Pieśni ksiąg dwoje (1586) Wybitny poeta polski okresu odrodzenia, którego twórczość odegrała ogromną rolę w rozwoju języka, literatury i kultury polskiej. Syn zamożnego ziemianina, studiował w Akademii Krakowskiej (1544-1547) oraz na uniwersytetach w Królewcu i Padwie (1555-1559). Podróżował po Włoszech i Francji, gdzie poznał poetów Plejady (Ronsard). Po powrocie do Polski dzięki biskupowi Myszkowskiemu rozpoczął karierę na dworze Zygmunta Augusta, w 1563 r. został sekretarzem królewskim. Ok. 1575 r. ożenił się i osiadł na wsi. Śmierć jednej z córek stała się pobudką do napisania oryginalnego cyklu trenów. Zmarł nagle na serce. W jego pogrzebie uczestniczył król Stefan Batory, kanclerz J. Zamojski i in. autor: Katarzyna Migdał Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Do Wojtka (Pytasz, nie teszno li mię tak samego siedzieć?)
Jan Kochanowski
Jan Kochanowski Fraszki, Księgi wtóre Do Wojtka Pytasz, nie teszno li mię tak samego siedzieć? Teszniej mię, Wojtku, z tobą, kiedyś to chciał wiedzieć. ----- Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, dostępna jest na stronie wolnelektury.pl. Wersja lektury w opracowan... Jan Kochanowski Ur. 6 czerwca 1530 r. w Sycynie koło Zwolenia Zm. 22 sierpnia 1584 r. w Lublinie Najważniejsze dzieła: Odprawa posłów greckich (1578), Psałterz Dawidów (parafrazy psalmów, 1579), Treny (1580), Fraszki (1584), Pieśni ksiąg dwoje (1586) Wybitny poeta polski okresu odrodzenia, którego twórczość odegrała ogromną rolę w rozwoju języka, literatury i kultury polskiej. Syn zamożnego ziemianina, studiował w Akademii Krakowskiej (1544-1547) oraz na uniwersytetach w Królewcu i Padwie (1555-1559). Podróżował po Włoszech i Francji, gdzie poznał poetów Plejady (Ronsard). Po powrocie do Polski dzięki biskupowi Myszkowskiemu rozpoczął karierę na dworze Zygmunta Augusta, w 1563 r. został sekretarzem królewskim. Ok. 1575 r. ożenił się i osiadł na wsi. Śmierć jednej z córek stała się pobudką do napisania oryginalnego cyklu trenów. Zmarł nagle na serce. W jego pogrzebie uczestniczył król Stefan Batory, kanclerz J. Zamojski i in. autor: Katarzyna Migdał Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Do wolności od negatywności, czyli jak oczyszczać swoje myśli, emocje i energię
Agnieszka Ornatowska
Z ciemnej na jasną stronę życia Nawet najwięksi optymiści miewają od czasu do czasu myśli czarne i ponure. Wszystkich nas dopadają negatywne emocje. Złość, strach, smutek to wręcz codzienność wielu osób. Co zrobić z nadmiarem negatywnych emocji? Jak sobie z nimi poradzić? Okazuje się, że jest na to sposób - najlepiej traktować je jak znaki ostrzegawcze, które Ci mówią, że coś dzieje się nie tak, jak tego chcesz. Szkoda czasu, energii, inteligencji i zdrowia na ciemne myśli oraz związane z nimi negatywne emocje. Szkoda tym bardziej, że wszystko to można odmienić. Ciemność przekuć w jasność, negatyw zmienić w pozytyw, utraconą energię odzyskać i zwielokrotnić po to, by żyć pełniej, efektywniej i po prostu szczęśliwiej. Jak to zrobić? Z pomocą przychodzą opisane w tej książce techniki, strategie działania i medytacje, które pozwolą Ci samodzielnie decydować, o czym i jak chcesz myśleć. A pierwszym krokiem do uzyskania wolności od negatywności jest uświadomienie sobie, że to Ty rządzisz swoim wewnętrznym światem, że tylko Ty możesz na niego wpływać...
Do wolności od negatywności, czyli jak oczyszczać swoje myśli, emocje i energię
Agnieszka Ornatowska
Z ciemnej na jasną stronę życia Nawet najwięksi optymiści miewają od czasu do czasu myśli czarne i ponure. Wszystkich nas dopadają negatywne emocje. Złość, strach, smutek to wręcz codzienność wielu osób. Co zrobić z nadmiarem negatywnych emocji? Jak sobie z nimi poradzić? Okazuje się, że jest na to sposób - najlepiej traktować je jak znaki ostrzegawcze, które Ci mówią, że coś dzieje się nie tak, jak tego chcesz. Szkoda czasu, energii, inteligencji i zdrowia na ciemne myśli oraz związane z nimi negatywne emocje. Szkoda tym bardziej, że wszystko to można odmienić. Ciemność przekuć w jasność, negatyw zmienić w pozytyw, utraconą energię odzyskać i zwielokrotnić po to, by żyć pełniej, efektywniej i po prostu szczęśliwiej. Jak to zrobić? Z pomocą przychodzą opisane w tej książce techniki, strategie działania i medytacje, które pozwolą Ci samodzielnie decydować, o czym i jak chcesz myśleć. A pierwszym krokiem do uzyskania wolności od negatywności jest uświadomienie sobie, że to Ty rządzisz swoim wewnętrznym światem, że tylko Ty możesz na niego wpływać...
Do zakochania jeden urok. Czarownice z Inverness. Tom 1
Ludka Skrzydlewska
Jedno niewinne zaklęcie potrafi odmienić lub nawet zniszczyć życie. Margo McKenzie pochodzi z jednej z najpotężniejszych magicznych rodzin w Szkocji. Ku rozpaczy krewnych odrzuciła czary po tragicznym w skutkach rytuale z udziałem jej matki. Dziewczyna stara się prowadzić zwyczajne życie. Pracuje w bibliotece, nałogowo czyta książki, ma niemagicznych znajomych i unika wszystkiego, co mogłoby wprowadzić do jej codzienności chaos. Mimo to pewnej nocy po wypiciu kilku kieliszków wina za dużo, wygłupiając się przed przyjaciółką, Margo rzuca zaklęcie mające postawić na jej drodze idealnego mężczyznę. To z jej strony tylko żarty, jednak niewiele później opuszczoną ruderę w sąsiedztwie kupuje Theo Thorne - architekt, który spełnia wszystkie wymagania Margo wobec jej wymarzonego partnera. To tylko przypadek czy dziewczyna sprowadziła go zaklęciem? A może mężczyzna stanowi wytwór czarów i nie jest prawdziwy? Dotarcie do prawdy utrudnia fakt, że Theo kupił obciążony potężną klątwą dom, którego wszystkich poprzednich właścicieli spotkał tragiczny koniec. Rodzina każe więc Margo trzymać się od niego z daleka, szukając sposobu na zmuszenie Thorne'a do opuszczenia przeklętej posiadłości. Theo nieodparcie przyciąga jednak do siebie Margo...
Maria Konopnicka
Krążące nisko jaskółki zwiastowały, że wydarzy się coś złego. Niedługo po widowiskowym wschodzie słońca nad morzem na horyzoncie majaczy widmo statku. To niecodzienny widok w środku tygodnia. Rybacy powracają zawsze w niedzielę. Chyba że grozi im niebezpieczeństwo. U brzegu zbierają się ludzie, wypatrując z lunetami przyczyny zdarzenia. Okazuje się, że jedna z barek ma kłopoty. Grupa śmiałków rzuciła się na ratunek, jednak ich łódkę porwało morze. Członkowie załogi mogą liczyć tylko na siebie i łaskę natury. Zgromadzeni przy brzegu mieszkańcy rozpoczynają modlitwy za dusze ginących...
Tadeusz Gajcy
Do zmarłej Pusty po tobie powietrza słup oczy mi mrozem przekłuł; dochodzi do mnie świergot twych stóp gołębich: szelest sukni najlżejszy, korali dźwięk okrągły, nikły jak dzwonków pęk u głowy twojej w kościele. Ze snu powstaję i cieniem rąk nierzeczywistych dla mnie i trudnych szukam oddechu twojego. Skroń zgina mnie ciężka jak kamień -- i widzę przez oczy, które mróz przekłuł: ciało twe drobne tuli się w trumnie w chłodnej koszuli jak w śniegu. Rozumiem teraz błyskawic syk, wołanie kwiatu, gdy pryska w twarz kolorem silnym, i garstkę śpiewu w krzaku pobliskim ciemnym jak głaz. Lecz język wtedy martwy był. Nie mógł odczytać pisma, które u powiek nosiłem niemy światłu podobne. Kto wyzwał ciebie miłosną tak, że ręką zimną, senną jak plusk odwiodłaś świat ten? Godzina inna była i inny księżyc się kładł, sen gęstniał wonny, więc w oczach rósł, zagarniał usta. Ciało jak linia proste zostawił... Kroplami żal świec sinych pada i stopy parzy bezradne, kruche w pościeli tej. Twarz moja ciemna -- noc na mej twarzy wilgotna, czujna jak z tobą w śnie. Kto głosem wzywał z ciemności nagłej i wywiódł ciebie z miejsca miłego ciało otworzył i na dnie skały ziemskiej zostawił? -- Wysoki świat leży jak słońce ślepe na brzegu chmur spadających. I dudnią dna wód po kamieniach z lawy i srebra, z komet chodzących świetlisty łuk tęczy zawisa lekki jak brew i jak muzyka toczy się huk. [...]Tadeusz GajcyUr. 8 lutego 1922 r. w Warszawie Zm. 16 sierpnia 1944 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Wczorajszemu, Kolęda, Widma, Do potomnego, Homer i orchidea pseud. Karol Topornicki, Roman Oścień Poeta, prozaik, dramatopisarz, krytyk literacki. Ukończył gimnazjum i liceum księży marianów na Bielanach. Od 1941 r. studiował filologię polską na podziemnym UW. Członek organizacji Konfederacja Narodu; współzałożyciel (1942), a od 1943 r. redaktor konspiracyjnego czasopisma tej organizacji ?Sztuka i Naród?. Żołnierz AK; brał udział w akcji składania wieńca pod pomnikiem Kopernika (25 maja 1943 r.). Zginął w powstaniu warszawskim wraz z Zdzisławem Stroińskim na Starym Mieście. Otrzymał nagrodę na podziemnym konkursie czasopisma ?Sztuka i Naród? za wiersz Wczorajszemu (1942), włączony później do antologii Słowo prawdziwe (1942). Nagrodzony także przez czasopismo ?Kultura i Jutro? (1943) za wiersz Rapsod o Warszawie. Wyraziciel ideowego i artystycznego grupy ?Sztuka i Naród?; w artykule Już nie potrzebujemy (?SiN? nr 11, 12 z 1943 r.) i O wawrzyn (wyd. ?Kierunki? 1967, nr 19) polemizował z literackimi poprzednikami, zarzucając poetom ?Skamandra? bezideowość i koniunkturalizm, a Awangardzie Krakowskiej ? ?ekwilibrystykę intelektualną?; poetów swojej generacji uważał za kontynuatorów katastrofizmu. Sam rolę poety widział w byciu odkrywcą tajemnicy bytu i wychowawcą narodu. W poematach Z dna nawiązującym do przeżyć z wojny obronnej 1939 r. oraz Widma wyd. w debiutanckim tomie z 1943 r. (będącym poetycką odpowiedzią na cykl poetycki Borowskiego pt. Gdziekolwiek ziemia...) zawarł wizję apokaliptycznej zagłady. W śpiewogrze Misterium niedzielne (1943) podjął próbę przezwyciężenia własnego katastrofizmu, przedstawiając świat czasu wojny jako groteskę i nawiązując do folkloru warszawskich przedmieść. W ostatnim tomie zwraca uwagę jego testament poetycki Do potomnego. Często posługiwał się konwencją snu, wizji, sięgał po formy ballady, kolędy, piosenki.Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.