Wydawca: 16
Søren Kierkegaard
Rok 1854 był przedostatnim rokiem życia Kierkegaarda. Obecnie wracał raz jeszcze do tematów, o których pisał wcześniej w pismach pseudonimowych, w rozprawach i mowach budujących, oraz we wcześniejszych partiach Dzienników. Teraz uściślał sformułowania, dookreślał swoje uprzednie wypowiedzi, dodawał nowe uwagi i nowe ilustrujące przykłady. Duński myśliciel nigdy nie pisał w sposób beznamiętny i chłodny, przeciwnie, był pisarzem, który wykorzystywał swój wielki talent literacki, by zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie poruszyć czytelnika, skłaniając go do określonych egzystencjalnych decyzji. Bywał w swoich określeniach dosadny a nawet pikantny. Notatki z tego końcowego okresu twórczości są jeszcze ostrzejsze w swej formie wyrazu niż te z lat wcześniejszych. Dzięki temu mocniej zapadają w pamięć czytelnika wszystkie kierowane do niego najważniejsze przesłania Duńczyka. Tematów, które poruszono w SKS 26 jest wiele, ale chyba najmocniej przebija się kwestia rozwoju ludzkiej jednostki w wymiarze psychicznym i duchowym. Jednostką ludzką (o osobie pisał rzadziej) Kierkegaard zajmował się od samego początku swojej filozoficznej aktywności, ale w ostatnich latach czynił to szczególnie intensywnie. Z pewnością odczuwał upływ sił żywotnych, zostawało mu jeszcze kilkanaście miesięcy życia, tym bardziej pragnął, aby to, co go najbardziej poruszało, wybrzmiało jeszcze mocniej i wyraźniej niż dotąd. Notatki z tego okresu są jakby mniej enigmatyczne, niedokończone, bardziej konkluzywne i dookreślone. W nich mistrz z Kopenhagi uściśla istotę ludzkiej egzystencji, która z całą egzystencjalną powagą dzieje się w relacji z Bogiem i przed Bogiem. Relacja ta jest niesłychanie dramatyczna, niekiedy bolesna, gdyż stają wobec siebie: nieskończony Majestat Boga, który jest Miłością, i człowiek w swej nędzy, grzeszności i skończoności. W tej ostatniej partii notatek Kierkegaard od różnych stron, z niezwykłą przenikliwością przedstawia ten miłosny dramat, który staje się udziałem wolnego człowieka.
Stanisław Ossowski
,,W kręgu Stanisława Ossowskiego" to projekt naukowy realizowany przez Instytut Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom pierwszy Dzienników jest drugą książką powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom II obejmie lata 1939-1949, a tom III - 1949-1963.
Stanisław Ossowski
,,W kręgu Stanisława Ossowskiego" to projekt naukowy realizowany przez Wydział Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego. Jego celami są: dokumentacja dorobku Ossowskiego i jego środowiska, badania nad twórczością i znaczeniem tego kręgu oraz publikacja niedrukowanych pism uczonego. Tom trzeci Dzienników jest szóstą książka powstałą w ramach projektu. Dzienniki Stanisława Ossowskiego, wydawane ponad pół wieku po jego śmierci, obejmują niemal całe życie autora, wplecione w historię Polski. Pisane były, z przerwami, od 1905 do 1963 roku. Są zbiorem zapisków z życia codziennego, wojen i podróży, obserwacji środowiskowych, notatek z lektur i przemyśleń; łączy je uważność i refleksyjność. Stanowią materiał do biografii intelektualnej Ossowskiego i źródło do historii życia umysłowego w Polsce. Bogaty aparat naukowy ułatwia zrozumienie zapisków i umieszcza je w kontekście ludzi, miejsc i czasów. Tom I obejmuje lata 1905-1939, tom II 1939-1940, tom III 1949-1963. Cykl "Dzienników" otrzymał Nagrodę Historyczną "Polityki" 2023 w kategorii "Pamiętniki i źródła"
Dzienniki wdzięczności. Jak jeden rok pozytywnego myślenia może zmienić twoje życie
Janice Kaplan
Wędrówka po świecie wdzięczności pełna ciepła, humoru i wnikliwości zachęci cię do pozytywnego myślenia i rozpoczęcia najlepszego roku twojego życia. Bestseller New York Timesa Janice Kaplan, dziennikarka i była redaktorka pisma Parade, w sylwestrową noc obiecuje sobie, że od tej pory będzie odczuwać wdzięczność i dostrzegać pozytywną stronę wszystkiego, co przytrafia jej się w życiu. Uświadamia sobie, że zmiana nastawienia da jej moc kształtowania własnego samopoczucia, niezależnie od okoliczności. Bazując na swoich doświadczeniach i szeroko zakrojonych badaniach, autorka zgłębia dobroczynny wpływ wdzięczności na każdy aspekt życia, w tym małżeństwo i przyjaźnie, finanse i ambicje zawodowe oraz zdrowie i sprawność fizyczną.
Dzienniki wdzięczności. Jak jeden rok pozytywnego myślenia może zmienić twoje życie
Janice Kaplan
Wędrówka po świecie wdzięczności pełna ciepła, humoru i wnikliwości zachęci cię do pozytywnego myślenia i rozpoczęcia najlepszego roku twojego życia. Bestseller New York Timesa Janice Kaplan, dziennikarka i była redaktorka pisma Parade, w sylwestrową noc obiecuje sobie, że od tej pory będzie odczuwać wdzięczność i dostrzegać pozytywną stronę wszystkiego, co przytrafia jej się w życiu. Uświadamia sobie, że zmiana nastawienia da jej moc kształtowania własnego samopoczucia, niezależnie od okoliczności. Bazując na swoich doświadczeniach i szeroko zakrojonych badaniach, autorka zgłębia dobroczynny wpływ wdzięczności na każdy aspekt życia, w tym małżeństwo i przyjaźnie, finanse i ambicje zawodowe oraz zdrowie i sprawność fizyczną.
Dzienniki z podróży cz.1: Bangkok opowiadanie erotyczne
Carmilla
Odkąd pamięta, chciała podróżować - odkrywać niezwykłe miejsca, podążać za intuicją i doświadczyć wszystkiego, co świat ma do zaoferowania. Niestety ciągła presja ze strony rodziny i znajomych, próby dopasowania się oraz uwikłanie się w toksyczną relację sprawiają, że wciąż tkwi w jednym miejscu. Kiedy Alex, wirtualny znajomy z Bangkoku, zaprasza ją do siebie i proponuje niezwykły tour po stolicy Tajlandii, rzuca wreszcie pracę, chłopaka, pakuje niezbędne minimum i kupuje bilet w jedną stronę. Już w samolocie poznaje niezwykle impulsywną i ponętną Elizę, z którą przegrywa zakład i zgadza się mówić tak" na wszystkie jej propozycje w Bangkoku... co jeszcze czeka bohaterkę po drugiej stronie świata?
Dzienniki z podróży cz.1: Bangkok opowiadanie erotyczne
Carmilla
Odkąd pamięta, chciała podróżować - odkrywać niezwykłe miejsca, podążać za intuicją i doświadczyć wszystkiego, co świat ma do zaoferowania. Niestety ciągła presja ze strony rodziny i znajomych, próby dopasowania się oraz uwikłanie się w toksyczną relację sprawiają, że wciąż tkwi w jednym miejscu. Kiedy Alex, wirtualny znajomy z Bangkoku, zaprasza ją do siebie i proponuje niezwykły tour po stolicy Tajlandii, rzuca wreszcie pracę, chłopaka, pakuje niezbędne minimum i kupuje bilet w jedną stronę. Już w samolocie poznaje niezwykle impulsywną i ponętną Elizę, z którą przegrywa zakład i zgadza się mówić tak" na wszystkie jej propozycje w Bangkoku... co jeszcze czeka bohaterkę po drugiej stronie świata?
Dzienniki zesłańca i żołnierza
Zygmunt Blumenfeld
Powoli i ociężale wstaję. Zaczyna się codzienne naciąganie tragicznych łachmanów. Spodnie z dziesiątkami łat, dziur, marynarka podobna do strzępów cudem jakimś łączących się w całość. Pas obwiązuję szpagatem. Buty… trudno opisać. – A potem – chyba tylko ze względu na przyzwoitość i przyzwyczajenie, a nie ze względu na rzeczywisty efekt – popłukanie rąk i zwilżenie twarzy, które trudno nazwać myciem i następuje śniadanie: chleb czarny i lepki i garnuszek czarnej kawy zimnej lub czasem ciepłej. Nierzadko zastępuje go czerpaczek zimnej niegotowanej wody. Znów gong! Godzina 5:45! Trzeba już iść. Pa Tatusiu! Do widzenia! Moja brygada na mnie już czeka. I idzie po bagnach i pagórkach wąż ludzi-łachmaniarzy ku odległym o 4-6 km wyrębom i składom na lesochimie. O godz. 7 zaczyna się codziennie praca. Piła, topór, piła, topór, do znudzenia. Gdy słońce parzy jak ukropem, wysycha siła jak woda na piecu. Słabi, słaniając się na nogach walą toporami i jak automaty ciągną stalowe wstęgi pił tam i z powrotem, tam i z powrotem, do znudzenia, do utraty tchu. Aż padają zmęczone, olbrzymie czasem drzewa. Najpierw można je liczyć, leżą każde z osobna jak poukładane, potem ich coraz więcej, rosną w dziesiątki, gmatwają się zrzucanymi w ziemię konarami, które przed godziną jeszcze dumnie kryły niebo i słońce. A czasem pada deszcz i wyje wiatr. Wtedy lepisz się wodą. Jesteś mokry cały. Kompletnie cały. Wszystko wkoło ciebie tonie w wodzie, drzewa i trawa i niebo i ty sam. Jesteś zmęczony i znużony. Zdaje Ci się, że cały świat jest zmęczony i zniechęcony.