Wydawca: 16
Piotr Kępiński
Kto był w Neapolu, ten wie, że nie można pozostać wobec niego obojętnym. Zapach pizzy i smród śmieci. Piękno architektury i brzydota pobazgranych kamienic. Słodycz dojrzałych pomarańczy i słoność Morza Tyrreńskiego. Neapol od wieków fascynował badaczy, inspirował artystów, przyciągał podróżników. I choć znamy jego literackie czy filmowe oblicze, wciąż tak naprawdę nie wiemy, dlaczego dla jednych jest synonimem męczącego bezładu, a dla drugich urzekającego włoskiego rozprężenia. Piotr Kępiński zabiera nas w literacką podróż i wprowadza w zakamarki neapolitańskiego świata. Wraz z autorem czytamy książki o mieście i śledzimy prasowe nagłówki. Pijemy limoncello i bulion z ośmiornicy, zwiedzamy peryferia i nowoczesne stacje metra, podziwiamy sztukę uliczną i oglądamy filmy z Tot w roli głównej. Spacerujemy z Wezuwiuszem nad głową i gąszczem podziemnych korytarzy pod stopami. Neapol słodki jak sól to próba redefinicji Neapolu, wychodząca poza utarte schematy wyznaczone przez klasyków oraz popkulturę. Żywa, gęsta, błyskotliwa opowieść o miejscu, które albo się kocha, albo się go nienawidzi. Bo czy jest inne miasto na świecie, po zobaczeniu którego jak pisał Goethe pozostaje nam tylko umrzeć? O Neapolu można mówić i pisać na wiele sposobów. Mimo poważnego tonu i niełatwych tematów opowieść Kępińskiego jest jak jazda vespą po opustoszałych nocą ulicach tego wspaniałego miasta. To czysta przyjemność! Bartek Kieżun
Piotr Kępiński
Kto był w Neapolu, ten wie, że nie można pozostać wobec niego obojętnym. Zapach pizzy i smród śmieci. Piękno architektury i brzydota pobazgranych kamienic. Słodycz dojrzałych pomarańczy i słoność Morza Tyrreńskiego. Neapol od wieków fascynował badaczy, inspirował artystów, przyciągał podróżników. I choć znamy jego literackie czy filmowe oblicze, wciąż tak naprawdę nie wiemy, dlaczego dla jednych jest synonimem męczącego bezładu, a dla drugich urzekającego włoskiego rozprężenia. Piotr Kępiński zabiera nas w literacką podróż i wprowadza w zakamarki neapolitańskiego świata. Wraz z autorem czytamy książki o mieście i śledzimy prasowe nagłówki. Pijemy limoncello i bulion z ośmiornicy, zwiedzamy peryferia i nowoczesne stacje metra, podziwiamy sztukę uliczną i oglądamy filmy z Tot w roli głównej. Spacerujemy z Wezuwiuszem nad głową i gąszczem podziemnych korytarzy pod stopami. Neapol słodki jak sól to próba redefinicji Neapolu, wychodząca poza utarte schematy wyznaczone przez klasyków oraz popkulturę. Żywa, gęsta, błyskotliwa opowieść o miejscu, które albo się kocha, albo się go nienawidzi. Bo czy jest inne miasto na świecie, po zobaczeniu którego jak pisał Goethe pozostaje nam tylko umrzeć? O Neapolu można mówić i pisać na wiele sposobów. Mimo poważnego tonu i niełatwych tematów opowieść Kępińskiego jest jak jazda vespą po opustoszałych nocą ulicach tego wspaniałego miasta. To czysta przyjemność! Bartek Kieżun
Nebiwolol - miejsce w terapii nadciśnienia tętniczego w różnych sytuacjach klinicznych
Wioletta Wydra, Marek Kuch
Nebiwolol to długo działający, wysoce kardioselektywny B1-adrenolityk. Stymuluje śródbłonkową produkcję tlenku azotu, działając wazodylatacyjnie oraz plejotropowo. Cechuje się lepszą tolerancją w porównaniu z klasycznymi B-adrenolitykami. Obniża ciśnienie centralne, redukując ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych. Jest preferowanym B-adrenolitykiem w terapii nadciśnienia tętniczego w różnych sytuacjach klinicznych.
Zbigniew Białas
Preriowe kotlety i zakonnica w kaloryferze; obiad pod domem Tomka Sawyera i złote umywalki Elvisa; Nowy Jork Klasztorny i Płaska Nebraska; ucieczka przed mormonami, i Wielka Nierządnica – o tych oraz o wielu innych obliczach Ameryki roku 2001 opowiada ta książka. Dziennik, zapis podróży, esej – lekko, dowcipnie, inaczej niż zazwyczaj o Stanach Zjednoczonych.
Yakov Z. Mayer
Szelmowska, pełna inwencji, literackich aluzji i ciętego humoru wyprawa w nieodgadniony świat żydowskiej duszy. Nechemia Kohen to znawca Tory, niedowiarek, oszust i zaprzysięgły włóczęga. Z sześcioma palcami u ręki, niepohamowaną pasją do ksiąg i wątpliwym kręgosłupem moralnym, porzuciwszy żonę i córki, wyrusza na spotkanie z Mesjaszem, który właśnie się objawił i wkrótce upadnie: Szabtajem Cwi. Wraz z bohaterem trafiamy w sam środek XVII wieku, jednej z najbardziej burzliwych epok w historii Żydów. Poznajemy ją z punktu widzenia nie głównych graczy, lecz niezliczonej ilości pobocznych postaci: rabusiów, cudownych ozdrowieńców, wędrownych aktorów, żydowskich, muzułmańskich oraz chrześcijańskich wizjonerów, którzy towarzyszą Nechemii w tej pełnej przygód odysei pieszo, na wozach i chybotliwych statkach, przez rozległe krajobrazy Europy, klasztory, synagogi, targowiska i rozstaje dróg, z malutkiego Komarna pod Lwowem do wielkiego Konstantynopola. Czasem wydaje mi się, że historia może być opowiadana wciąż na nowo w zależności od perspektywy, którą przyjmiemy. Tak też jest i w tej łotrzykowskiej powieści. Ukazuje nam się siedemnastowieczna Rzeczpospolita, w jednym z najdramatyczniejszych momentów swej historii, widziana oczami mimowolnego awanturnika, kabalisty i włóczęgi Nechemii, wplątanego w dzieje fałszywego Mesjasza ze Smyrny. Świetna zabawa i dużo nieoczywistej wiedzy. Olga Tokarczuk
Jan Maszczyszyn
Polski steampunk w szczytowej formie! Australia, początek XX wieku. Jack de Waay właśnie się zaręczył i wszystko wskazuje na to, że ułoży sobie życie zgodnie z modelem epoki. Spotkanie z pewnym szalonym naukowcem zmienia jednak bieg wydarzeń. Mężczyzna poddaje swoje ciało przedziwnej transformacji i wyrusza w niezwykłą podróż przez Układ Słoneczny. Barwne i trzymające w napięciu przygody naprowadzają go w końcu na niepokojące odmęty Necrolotum. Czy uda mu się wyswobodzić z sieci uwikłań? Szczera rozmowa z samym sobą może doprowadzić do zaskakujących rozwiązań! Pisarstwo Jana Maszczyszyna, pełne absurdu i groteski, z pewnością podbije serca i umysły miłośników prozy Lewisa Carrolla czy Philipa K. Dicka.
Jan Maszczyszyn
Polski steampunk w szczytowej formie! Australia, początek XX wieku. Jack de Waay właśnie się zaręczył i wszystko wskazuje na to, że ułoży sobie życie zgodnie z modelem epoki. Spotkanie z pewnym szalonym naukowcem zmienia jednak bieg wydarzeń. Mężczyzna poddaje swoje ciało przedziwnej transformacji i wyrusza w niezwykłą podróż przez Układ Słoneczny. Barwne i trzymające w napięciu przygody naprowadzają go w końcu na niepokojące odmęty Necrolotum. Czy uda mu się wyswobodzić z sieci uwikłań? Szczera rozmowa z samym sobą może doprowadzić do zaskakujących rozwiązań! Powieść zdobyła Srebrne Wyróżnienie Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego. Pisarstwo Jana Maszczyszyna, pełne absurdu i groteski, z pewnością podbije serca i umysły miłośników prozy Lewisa Carrolla czy Philipa K. Dicka. Jan Maszczyszyn (ur. 1960) pochodzi z Bytomia, od 1989 r. mieszka w Australii. Jest autorem wielu opowiadań i książek z gatunków science fiction, bizarro fiction i dark sci-fi. Może pochwalić się tytułem laureata (obok Marka S. Huberatha i Andrzeja Sapkowskiego) konkursu miesięcznika Fantastyka. Publikował m.in. w magazynach Fakty, Fenix Antologia czy Merkuriusz, w fanzinach Somnambul, Feniks czy Spectrum. Znany głównie z autorstwa Trylogii Solarnej czy powieści uhonorowanych Literacką Nagrodą im. Jerzego Żuławskiego Necrolotum i Chronometrus.