Видавець: 16
Beata Andrzejczuk
Dziewczyny! Nareszcie mam najlepszego chłopaka pod słońcem! Przystojny i mądry, a na dodatek czuły, troskliwy, opiekuńczy! Muszę być jednak czujna. Konkurencja nie śpi. A w końcu ja też nie jestem taka doskonała. W tej części mojego pamiętnika dowiecie się, jak nasza miłość cudownie rozkwita i jakie przeszkody musi pokonać. Ale zakończenie tej opowieści jest dramatyczne i zaskakujące zaskoczyło również mnie. Nie można być niczego w życiu pewnym, nawet samej siebie. Do tego jeszcze Donia. Muszę się zastanowić, czy ona naprawdę jest moją najlepszą przyjaciółką?
Beata Andrzejczuk
Kochani! Pasmo nieszczęść! Świat mi się rozpada! Wszystko mnie denerwuje! Straciłam miłość mojego życia! Liczyłam, że Maksym wróci ze Stanów po wakacjach. Na dodatek Blanka znalazła sobie nową przyjaciółkę. Wszyscy mnie opuścili... Ale los bywa przewrotny. Po burzy zawsze wychodzi słońce. A moje zabłysło jakże jasno i promiennie... Mam dla Was jeszcze jedną ważną informację. W końcu przyszedł ten upragniony, dawno wyczekiwany dzień... Skończyłam 18 lat. Nareszcie! Wreszcie jestem dorosła. Świat leży u mych stóp. Tylko co z tego? Czy pojawią się przede mną nowe możliwości? Czy będę umiała dokonywać właściwych wyborów? Czy młodzieńcza miłość jest tą na całe życie?
Beata Andrzejczuk
Znów są wakacje. Sądziłam, że nastanie czas błogiego lenistwa w moim życiu, ale gdzie tam! Wewnętrzne rozterki i ciągłe intrygi nie dają mi spokoju. Maksym w szpitalu. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie chodził. Koło mnie znów zaczyna się kręcić Bartosz. Na horyzoncie pojawia się też Jeremi. I te dwie kosmiczne intrygantki - Kamila i Aleksandra. Czy uda im się skutecznie wetknąć kij w mrowisko mojego życia. Czy zdołam wreszcie jakoś sensownie to wszystko poukładać? Czy kiedykolwiek będę na tyle dorosła, żeby wiedzieć czego ja sama chcę?
Beata Andrzejczuk
To był trudny rok, trudny, ale i...piękny. Za mną są już mozolne przygotowania do matury, rozwiązywanie testów próby wstrzelenia się w klucz odpowiedzi, za mną przygotowywanie prezentacji i Za mną chyba mogę tak powiedzieć młodość, a już na pewno nastoletniość. Fakt, jestem coraz bardziej dorosła, nie tylko w słowach, ale także w działaniu. A co w sprawach sercowych? Oj, działo się, działo... Uczucia to też trudna sprawa. Ale jedno mogę Wam, powiedzieć: miłość, ta prawdziwa, istnieje i nigdy istnieć nie przestanie! To jedyne, czego jestem absolutnie pewna.
Beata Andrzejczuk
Witajcie! Mam na imię Julia i chodzę do pierwszej klasy gimnazjum. Poznałam tutaj cudownego chłopaka Filipa. Mówię wam, to miłość od pierwszego wejrzenia! Nie wszystko jednak jest takie piękne. Okazało się bowiem, że jestem bardzo poważnie chora Czy nasza miłość wytrzyma tę próbę? Czy uda mi się wygrać z chorobą? Dlaczego to wszystko przytrafiło się właśnie MNIE!? AhaZapomniałam wam jeszcze powiedzieć, że wielkim wsparciem dla mnie jest znana wam już moja kuzynka Natka i jej narzeczony Maksym.
Władysław Bogusławski
Fragment utworu znakomicie oddającym jego klimat: Młoda kobieta pisała. Na małym, filigranowym biureczku, stojącym przy samem oknie, porozrzucane były arkusze jednakowego formatu i jednakowym czytelnym charakterem zapisane. Nierówne ustępy, przedzielające od czasu do czasu wiersze w różnych miejscach stronnicy, świadczyły, że pracę swą pisząca często przerywała, że choć ją systematycznie prowadziła, zasiadała jednak do pisania w różnych porach dnia, kiedy czas i inne może warunki na to pozwalały. Widocznie był to dziennik czy pamiętniki. Wiemy, że nieznajoma była mężatką; zwierzenia więc rzucane na papier nie mogły być pensjonarską rozrywką budzącego się do życia nafantazjowanego umysłu, który nie jest w stanie pomieścić w sobie tłumnie gromadzących się, przelotnych, krótkotrwałych wrażeń. Dziennik ten musiał raczej zawierać ścisłą kontrolę myśli i czynów, którą prowadzić mogła tylko kobieta rozumna, myśląca i... nieszczęśliwa. Wyższe organizacje duchowe w szczęściu tylko czują potrzebę zbliżenia się do ludzi, którzy chętniej dzielą uśmiech niż łzę; niedola wyrabia w nich pewną delikatność pobłażliwą, stroniącą od zetknięcia się z codziennym egoizmem, i zamykającą się w pewnej kwarantannie nieszczęścia, która złemu dalej szerzyć się nie pozwala. Zachęcamy do lektury całego utworu.
Pamiętnik Ojca Johna Gerarda S. J. wydany przez O. Morrisa
O. John Gerard S. J.
Ojciec John Gerard S. J. - "Pamiętnik Ojca Johna Gerarda S. J." to pamiętnik misjonarza katolickiego w Anglii czasów Elżbiety I i Jakuba I. Ta wyjątkowa relacja to fascynująca opowieść o losach jezuity, który w okresie prześladowań katolików w Anglii prowadził działalność misyjną, ukrywając się przed władzami i ryzykując życie. Jego wspomnienia, spisane po łacinie i przez długi czas dostępne jedynie w nielicznych rękopisach, zostały opracowane i uzupełnione przez Ojca Morrisa S.J., który wzbogacił je o dodatkowe dokumenty i kontekst historyczny. Ojciec John Gerard, pochodzący ze znamienitej rodziny angielskiej, dorastał w czasach, gdy wyznawanie katolicyzmu było karane więzieniem, konfiskatą majątku, a nawet śmiercią. Jako członek Towarzystwa Jezusowego potajemnie działał w Anglii, odprawiał Msze św. w ukryciu, organizował schronienia dla duchownych i unikał nieustannych prób pojmania przez władze królewskie. Jego losy pełne są dramatycznych zwrotów akcji - od uwięzienia w londyńskiej Tower, przez spektakularną ucieczkę, po życie w nieustannym zagrożeniu. Oprócz niezwykłej narracji przygodowej, książka dostarcza cennych informacji historycznych, ukazując codzienność katolików w Anglii przełomu XVI i XVII wieku. Czytelnik znajdzie tu opisy tajnych miejsc kultu, metod konspiracji, a także szczegóły dotyczące dramatycznych wydarzeń tamtych czasów, w tym osławionego spisku prochowego. Ten pamiętnik to unikalne świadectwo epoki, które łączy napięcie powieści sensacyjnej z wartością dokumentu historycznego. Lektura obowiązkowa dla pasjonatów historii, teologii i niezwykłych ludzkich losów.
Tadeusz Dołęga-Mostowicz
Pani Hanka jest kobietą młodą i piękną. Jako żona dyplomaty całe dnie spędza na odwiedzaniu kawiarni i restauracji, bywaniu u znajomych i brylowaniu w towarzystwie na balach i rautach. Powoli jednak nic nieznaczące flirty i towarzyskie intrygi zaczynają ją nudzić. By odmienić swą monotonną egzystencję nawiązuje romans z Robertem Tonnorem. Niestety, za sprawą tego związku wplątuje się w niebezpieczną aferę szpiegowską, a dodatkowo zmuszona jest do śledzenia własnego męża, który jak się okazało ma jeszcze jedną... żonę. Do akcji wkraczają detektywi, tajni agenci, tajemnica goni tajemnicę. Pamiętnik pani Hanki to znakomita powieść obyczajowa z życia wyższych sfer przedwojennej Warszawy, a zarazem pasjonujący kryminał.