Publisher: 16
Patologie tożsamości narodowej w postkomunistycznych krajach słowiańskich
Maria Bobrownicka
Zawarte tu rozważania o pojęciu tożsamości narodowej i jego schorzeniach nawiązują do poprzednich prac Autorki (Narkotyk mitu, 1995 i Pogranicza w centrum Europy, 2003), poświęconych zagadnieniom historycznej samoświadomości Słowian, ich tradycjom kulturowym oraz rozwojowi myśli politycznej i społecznej w aspekcie porównawczym. Zaprezentowane tu patologiczne syndromy naroowej tożsamości, jakich byliśmy i jesteśmy świadkami, narzucają pytania o ich genezę, toteż głównym przedmiotem refleksji stały się te elementy z dziejów kultury, które owe procesy autoidentyfikacyjne kształtowały w sposób znaczący.
Patoposłuszeństwo. Jak szkoła, rodzina i państwo uczą nas bezradności i co z tym zrobić?
Mikołaj Marcela
Epoka buntu zaczyna się właśnie teraz Czy wiesz, że słowa dom i dominacja mają ten sam rdzeń, a łacińska familia (rodzina) pochodzi od słowa famulus oznaczającego niewolnika? Czy wiesz, że praktyki wychowawcze wykorzystywane dziś w szkołach i przedszkolach mają swój początek w badaniach nad zachowaniami i tresurą zwierząt? Czy wiesz, że na każdym etapie życia jesteśmy uczeni bezmyślnego patologicznego posłuszeństwa? System, w którym tkwimy od narodzin, wmawia nam, że dla naszego dobra musimy się mu podporządkować. Ograniczyć pewnymi ramami swoją wyobraźnię, nie wychylać się, nie odzywać bez pytania. Im dłużej w nim tkwimy, tym bardziej przyzwyczajamy się do tego, że tak musi być. Zaczynamy wierzyć, że takie posłuszeństwo jest normalne i naturalne. A co, jeśli wcale tak nie jest? Co jeśli rządząca naszym światem ekonomia oparta jest na XIX-wiecznych spostrzeżeniach, które już dawno zostały podważone? Co jeśli szkoła ma za zadanie nauczyć nas między innymi akceptowania różnych form przemocy systemowej, jakie spotkamy w dorosłym życiu? Co jeśli katastrofy klimatyczne, kryzys gospodarczy, ogólnoświatowa pandemia i konflikty zbrojne to efekty bezrefleksyjnego powielania wzorców wymyślonych przeszło 200 lat temu i mających na celu stworzenie społeczeństwa całkowicie podległego sprawującym władzę? Mikołaj Marcela pokazuje, że nie jesteśmy skazani na trwanie w tym systemie. Już dziś są dostępne alternatywne opcje. Musimy tylko znaleźć w sobie odwagę, by się na nie zdecydować. Kiedyś zostaliśmy nauczeni, że świat musi wyglądać tak, jak wygląda. Teraz przyszedł czas, by się tego oduczyć.
Patożycie. Z notatnika kuratora sądowego
Piotr Matysiak
Z biegiem lat uodporniłem się w tym zawodzie. Nie na krzywdę dzieci, ale na patolę i ich tryb życia. Skoro jesteś dorosły, to chlej, ćpaj, żyj w syfie albo na dworcu. To w sumie twój wybór, a ja jedynie mogę ci powiedzieć, że można inaczej. [...] Ale jeżeli prowadząc taki tryb życia, masz pod opieką dzieci - zabiorę ci je. I zrobię to z przepięknym uśmiechem na ustach i satysfakcją, bo wiem, że twoje dzieci, które hodujesz, dostaną szansę na inne życie. Czy z niej skorzystają? Nie wiem, ale przynajmniej będą miały wybór. [ze wstępu] Jak wygląda praca kuratora sądowego? Kim są ludzie, z którymi styka się każdego dnia? Na kartach notatnika kurator opisuje realia swojej pracy. To popegeerowskie wsie, brudne dzielnice i stare kamienice, świat alkoholików, meneli, sprawców i ofiar przemocy, rozwodników wszelkimi sposobami walczących o dzieci i ludzi, których los ich dzieci obchodzi mniej niż butelka wódki. To także urzędowe absurdy, bezsensowne sprawy, papierologia, lekceważenie pracy kuratora. Świat, w którym krzywdzone dziecko jest statystyką i problemem dla służb, a kolejny patol przestał wzbudzać już jakiekolwiek emocje. Na książkę składa się nieco ponad dwadzieścia obrazów, opisanych subiektywnie, żywym, dosadnym językiem, pozbawionych upiększeń. Autor nazywa swoich bohaterów i sytuacje po imieniu. W unikalny sposób przedstawia świat, który większości z nas jest nieznany, od którego odwracamy wzrok, a jednak stanowi on zaskakująco szeroki margines życia w Polsce. Bez fikcji - seria literatury faktu Wydawnictwa RM. Poruszające reportaże, wywiady z wyjątkowymi ludźmi, wciągające relacje z autentycznych wydarzeń - to wszystko znajdziesz w nowej serii naszego wydawnictwa. Ludzie i ich losy są w centrum tych opowieści. To historie, których nie da się zapomnieć. Autorzy wchodzą w świat opisywanych ludzi, przedstawiają ich przeżycia. Eksperci rzucają nowe światło na głośne tematy i pokazują nieznane zagadnienia. Książki z serii Bez fikcji to pozycje dla każdego, kto chce wiedzieć więcej i lepiej rozumieć otaczający świat.
Patożycie. Z notatnika kuratora sądowego
Piotr Matysiak
Z biegiem lat uodporniłem się w tym zawodzie. Nie na krzywdę dzieci, ale na patolę i ich tryb życia. Skoro jesteś dorosły, to chlej, ćpaj, żyj w syfie albo na dworcu. To w sumie twój wybór, a ja jedynie mogę ci powiedzieć, że można inaczej. [...] Ale jeżeli prowadząc taki tryb życia, masz pod opieką dzieci - zabiorę ci je. I zrobię to z przepięknym uśmiechem na ustach i satysfakcją, bo wiem, że twoje dzieci, które hodujesz, dostaną szansę na inne życie. Czy z niej skorzystają? Nie wiem, ale przynajmniej będą miały wybór. [ze wstępu] Jak wygląda praca kuratora sądowego? Kim są ludzie, z którymi styka się każdego dnia? Na kartach notatnika kurator opisuje realia swojej pracy. To popegeerowskie wsie, brudne dzielnice i stare kamienice, świat alkoholików, meneli, sprawców i ofiar przemocy, rozwodników wszelkimi sposobami walczących o dzieci i ludzi, których los ich dzieci obchodzi mniej niż butelka wódki. To także urzędowe absurdy, bezsensowne sprawy, papierologia, lekceważenie pracy kuratora. Świat, w którym krzywdzone dziecko jest statystyką i problemem dla służb, a kolejny patol przestał wzbudzać już jakiekolwiek emocje. Na książkę składa się nieco ponad dwadzieścia obrazów, opisanych subiektywnie, żywym, dosadnym językiem, pozbawionych upiększeń. Autor nazywa swoich bohaterów i sytuacje po imieniu. W unikalny sposób przedstawia świat, który większości z nas jest nieznany, od którego odwracamy wzrok, a jednak stanowi on zaskakująco szeroki margines życia w Polsce. Bez fikcji - seria literatury faktu Wydawnictwa RM. Poruszające reportaże, wywiady z wyjątkowymi ludźmi, wciągające relacje z autentycznych wydarzeń - to wszystko znajdziesz w nowej serii naszego wydawnictwa. Ludzie i ich losy są w centrum tych opowieści. To historie, których nie da się zapomnieć. Autorzy wchodzą w świat opisywanych ludzi, przedstawiają ich przeżycia. Eksperci rzucają nowe światło na głośne tematy i pokazują nieznane zagadnienia. Książki z serii Bez fikcji to pozycje dla każdego, kto chce wiedzieć więcej i lepiej rozumieć otaczający świat.
Edgar Wallace
Edgar Wallace was a prolific author of crime, adventure and humorous stories, whose best known creations include The Four Just Men, Sanders of the River, and J. G. Reeder. In this work, the spies from Japan conspire to steal the Channing preparedness fortune and invade the United States, beginning in New York, then allying themselves with Mexicans across the border. They are stopped by the efforts of munitions factory heiress Patria Channing and U.S. Secret Service agent. Fast-paced, with good twists and turns, an unusual criminal scheme and a little romance. As the novel is rather short and quite fast-paced with a lot of scenery-changes and adventures, this nice. Highly recommended!
Marek Ławrynowicz
STALINIZM JAKO OKRUTNA GROTESKA NOWA POWIEŚĆ NAJBARDZIEJ HRABALOWSKIEGO Z POLSKICH PISARZY Opowieść o mieszkańcach pewnego domu zbudowanego z powodu złudnej nadziei. Jego mieszkańcy doświadczyli zbrodni i miłości, podłości i szlachetności, złego losu, krótkich chwil szczęścia, samotności. Usiłowali przetrwać w świecie, który był absurdalny, okrutny i niepojęty. To zastanawiające jak bardzo Marek Ławrynowicz lubi swoich bohaterów, choć połowa z nich, lekko biorąc, na to nie zasługuje. W tej świetnie napisanej, autentycznie zabawnej powieści nie brakuje blagierów, tchórzy, konformistów, cymbałów potraktowanych z należnym im sarkazmem, ale wszyscy oni - podobnie jak postaci nieskazitelne - są po stronie życia, w którym mimo grozy, a potem bylejakości czasów, jest jakiś nieodmienny blask i impet. Patriotów 41, to adres pod którym każdy z nas, rówieśników autora, dłużej lub krócej zamieszkiwał, bez pożytku dla literatury. Marek Ławrynowicz to zmienił i odniósł sukces. Patriotów 41 to adres, który polecam bez wahania. Eustachy Rylski Genialnie pokazany polski mikrokosmos, ograniczony do dziejów jednego domu w podwarszawskim Miedzeszynie. Jego powojennym mieszkańcom (przedwojenni poszli do gazu) lata okupacji przenicowały życiorysy, a tak zwane wyzwolenie nie uwolniło ich od strachu. Jednak stalinizm, podobnie jak okres wczesnego Gomułki, w ujęciu Marka Ławrynowicza są tyleż upiorne, ile groteskowe, a czasem wręcz komiczne. Bierze się to z tego, że ludzie zameldowani przy ulicy Patriotów 41 w gruncie rzeczy nie przyjmują do wiadomości istnienia towarzyszy Tomasza czy Wiesława, jedynego ubeka wśród sąsiadów ignorują, a zajmują się tym, co tylko na pozór jest zwyczajne i monotonne: kłócą się i piją wódkę, za czymś tęsknią, kogoś kochają, gdzieś tam pracują bez większego przekonania. I to ich nieskomplikowane życie okazuje się pasjonującą historią polskiego losu. Nie ma tu wielkich wydarzeń ani postaci ze szkolnych podręczników. Jest za to Polska, jaką była naprawdę, jaką starsi z nas pamiętają i też mogliby o niej tak opowiedzieć, oczywiście, gdyby potrafili robić to równie świetnie jak Marek Ławrynowicz. To jeden z nielicznych współczesnych prozaików, którzy wiedzą, na czym polega sztuka narracji. Nie bez przyczyny nazywana sztuką właśnie. Krzysztof Masłoń krytyk literacki, autor Lekcji historii najnowszej i Puklerza Mohorta
Marek Ławrynowicz
Wspomnienia dzieciństwa, które przypadło na czas stalinizmu. Powieść przedstawia ludzi zamieszkałych w bloku w Miedzyszynie, a narracja skupia się głównie na ich powojennych dziejach. Różnorodne koleje losów sąsiadów zostały przedstawione z uwzględnieniem tragedii i chwil szczęścia, gdzie trudna codzienność miesza się z absurdem, a strach z nadzieją na rychłą poprawę losu.
Eryk Łon
Czym naprawdę są korporacje? Czy Polska potrzebuje euro? Jaką rolę w gospodarce odgrywa rodzina? To zaledwie kilka z wielu pytań nurtujących współczesnych ekonomistów. Patriotyzm gospodarczy jest książką opartą na serii wykładów wygłoszonych przez Eryka Łona na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Autor zachęca w niej do refleksji nad rolą narodu oraz patriotycznych postaw w kształtowaniu gospodarki, co zdaje się szczególnie wartościowe z okazji setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Łon skupia się w szczególności na zagadnieniach rynku kapitałowego i bankowości, ale interesują go także prawo finansowe, polityka pieniężna i budżetowa oraz międzynarodowe stosunki finansowe. Specjalną wagę przykłada do pojęcia patriotyzmu gospodarczego i w tej książce wyjaśnia, na czym polegają patriotyczne postawy w kontekście ekonomicznym, oraz jaki korzystny wpływ mogą mieć na polską gospodarkę.