Wydawca: 16
Terry Hayes
Pielgrzym to kryptonim człowieka, który oficjalnie nie istnieje. Dawniej dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Swe zawodowe doświadczenie zawarł w książce. Nie przewidział jednak, że posłuży ona jako podręcznik mordercy Młoda kobieta zamordowana w podrzędnym hotelu na Manhattanie. Mężczyzna publicznie ścięty w Arabii Saudyjskiej. Oczy skradzione żywemu człowiekowi pracującemu w tajnym syryjskim laboratorium badawczym. Dymiące ludzkie szczątki na zboczu góry w Hindukuszu. Spisek, którego sednem jest przerażająca zbrodnia przeciwko ludzkości. Jedna nić, która łączy wszystkie te sprawy. Jeden człowiek, który podejmie wyzwanie. Pielgrzym. Dzień Szakala, Homeland, agent Bourne Pielgrzym ma cechy najlepszych thrillerów wszech czasów, sprawia, że mimowolnie wstrzymujesz oddech podczas lektury. Opowieść naprawdę wywołuje dreszcz: napięcie rośnie w miarę rozwoju akcji (). Zabójcza tajemnica, szokujący rachunek współczesnej międzynarodowej polityki i niezwykły bohater świetna, intrygująca lektura.- Literary Review Inteligentna, frapująca powieść najlepszy thriller ostatnich lat.- Sunday Mirror
Terry Hayes
Pielgrzym to kryptonim człowieka, który oficjalnie nie istnieje. Dawniej dowodził tajnym wydziałem wewnętrznym amerykańskiego wywiadu. Swe zawodowe doświadczenie zawarł w książce. Nie przewidział jednak, że posłuży ona jako podręcznik mordercy Młoda kobieta zamordowana w podrzędnym hotelu na Manhattanie. Mężczyzna publicznie ścięty w Arabii Saudyjskiej. Oczy skradzione żywemu człowiekowi pracującemu w tajnym syryjskim laboratorium badawczym. Dymiące ludzkie szczątki na zboczu góry w Hindukuszu. Spisek, którego sednem jest przerażająca zbrodnia przeciwko ludzkości. Jedna nić, która łączy wszystkie te sprawy. Jeden człowiek, który podejmie wyzwanie. Pielgrzym. Dzień Szakala, Homeland, agent Bourne Pielgrzym ma cechy najlepszych thrillerów wszech czasów, sprawia, że mimowolnie wstrzymujesz oddech podczas lektury. Opowieść naprawdę wywołuje dreszcz: napięcie rośnie w miarę rozwoju akcji (). Zabójcza tajemnica, szokujący rachunek współczesnej międzynarodowej polityki i niezwykły bohater świetna, intrygująca lektura.- Literary Review Inteligentna, frapująca powieść najlepszy thriller ostatnich lat.- Sunday Mirror
Cyprian Kamil Norwid
Pielgrzym 1 Nad stanami jest i stanów-stan. Jako wieża nad płaskie domy Stercząca, w chmury... 2 Wy myślicie, że i ja nie Pan, Dlatego że dom mój ruchomy Z wielbłądziej skóry... [...]Cyprian Kamil NorwidUr. 24 września 1821 w Laskowie-Głuchach Zm. 23 maja 1883 w Paryżu Najważniejsze dzieła: Vade-mecum (1858-1866), Promethidion. Rzecz w dwóch dialogach z epilogiem (1851), Bema pamięci żałobny rapsod (1851), Coś ty Atenom zrobił, Sokratesie (styczeń 1856), Do obywatela Johna Brown (1859), Wanda (1851), Krakus. Książę nieznany (1851), Czarne kwiaty (1856), Białe kwiaty (1856), Quidam. Przypowieść (1855-1857), Cywilizacja. Legenda (1861), Archeologia (1866), Rzecz o wolności słowa (1869), Pierścień Wielkiej Damy, czyli Ex-machina Durejko (1872), Ad leones! (1883) Polski poeta, prozaik, dramatopisarz, eseista, tworzył także prace plastyczne. Jego edukacja miała charakter niesystematyczny, można więc powiedzieć, że we wszystkich uprawianych dziedzinach sztuki był samoukiem. Będąc żarliwym miłośnikiem piękna, służył mu nie tylko jako poeta, ale także jako rysownik, akwarelista, medalier i rzeźbiarz. Zaliczany jest do grona największych polskich romantycznych poetów emigracyjnych: utrzymywał nie tylko osobiste kontakty, ale również literacką wymianę zdań z najwybitniejszymi postaciami z tego kręgu - Z. Krasińskim, A. Mickiewiczem, J. Słowackim, F. Chopinem. Jednakże charakter twórczości Norwida każe historykom literatury łączyć go z nurtem klasycyzmu i parnasizmu. W swojej twórczości stworzył i ukształtował na nowo takie środki stylistycznie jak: przemilczenie, przybliżenie, zamierzona wieloznaczność, swoiste wykorzystanie aluzji, alegorii i symbolu. Teksty Norwida nasycone są refleksją filozoficzną. Jeśli chodzi o postawę ideową, Norwid był tradycjonalistą, ale zarazem wrogiem wszystkiego, co nazywano nieoświeconym konserwatyzmem. Początkowo związany z warszawskim środowiskiem literackim (m. in. z Cyganerią Warszawską), większość swego życia spędził poza krajem. Przebywał w wielu miastach europejskich: Dreźnie, Wenecji, Florencji, Rzymie (podczas Wiosny Ludów), Berlinie, Paryżu, a w 1853 r. udał się do Stanów Zjednoczonych. Zza oceanu wrócił jednak na wieść o wojnie krymskiej (później jeszcze wielkie ożywienie poety wywołał wybuch powstania 1863r.), by zamieszkać w Londynie, a następnie ponownie w Paryżu. Tu też zmarł w nędzy, w przytułku, w Domu św. Kazimierza i został pochowany na cmentarzu w Montmorency. Żył nader skromnie, cierpiał z powodu nasilającej się stopniowo głuchoty i ślepoty, chorował na gruźlicę. Za życia zdołał niewiele ze swych utworów wydać, był twórcą niezrozumianym i niedocenianym, stał się wielkim odkryciem dopiero w okresie Młodej Polski za sprawą obszernej publikacji pism poety przygotowanej przez Z. Przesmyckiego (pseud. Miriam), redaktora Chimery w latach 1901-1907. Wielkie zasługi dla przywrócenia Norwida literaturze polskiej uczynił autor wydania krytycznego Pism wszystkich (1971-1976) J. W. Gomulicki. autor: Marta KwiatekKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Karl Gjellerup
“Pielgrzym Kamanita” to powieść Karla Gjellerupa, duńskiego poety, dramaturga i powieściopisarza, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Powieść ukazuje tragiczną miłość Kamanity i Vasitthi. Pierwowzór tej opowieści został wzięty ze starohinduskiego romansu. “Pielgrzym Kamanita” stał się jednym z najpiękniejszych europejskich przedstawień ducha Indii.
Pielgrzym Kamanita - romans starohinduski
Karl Gjellerup
Fragment informujący o czym jest ta książka: Onego czasu wędrował Buda po kraju Magadha i przybył w okolice miasta Rajagaha. Dzień chylił się już ku końcowi, gdy mistrz dostojny stanął pod miastem pięciu wzgórz. Mistrz zatrzymał się wzruszony przepięknym widokiem. Radośnie witał znane kształty, tyle mu niosące wspomnień. Posłał spojrzenie ku Szarej Skale, Szerokiemu Garbowi, Grani Jasnowidza i Jastrzębiemu Wirchowi, który to piękny szczyt wznosi się niby dach ponad inne. Potem zapatrzył się na Wibharę, górę, z której biją gorące źródła, mieszczącą w swem łonie czeluść z pięknem drzewem sattapani, która była pierwszą w tych stronach schroną dla bezdomnego... pierwszym spoczynkiem wśród ostatniej pielgrzymki poprzez samsarę do nirwany. Cóż za różnica pomiędzy dniem dzisiejszym a owym dniem pierwszym w czeluści, pod cieniem sattapani spędzonym. Był on wówczas człowiekiem, który szuka i walczy o zbawienie. Miał przez sobą straszliwe duszne walki i okrutne, a bezowocne umartwienia i tortury, które, gdy o nich mówić, budzą przerażenie słuchaczy. Długo trwało, zanim, przeszedłszy krąg bolesnych ćwiczeń, zdobył objawienie przez zagłębianie się w duchu własnym i z walk tych wyszedł jako najwyższy, skończony, doskonały Budda ku zbawieniu i szczęściu całego świata.
Jerzy Bandrowski
Jesień 1916 r. W rosyjskiej miejscowości Biełow, w zaniedbanych daczach osiedlili się uchodźcy z Galicji - jest . doktor z kuzynką Helenką oraz podkochujący się w niej jeszcze w czasach pokoju poeta Niwiński. Polacy uciekli tu z przyczyn politycznych i znaleźli schronienie, ale pogrążają się w coraz większym marazmie. Wyobcowani, mieszkający w fatalnych warunkach, wciąż myślą, jak przyłączyć się do walk o wolność.
Sofía Segovia
Wojna niekiedy odbiera wszystko dom, bezpieczeństwo, dzieciństwo. Na szczęście czasem nie udaje się jej odebrać ludziom nadziei Ojczyzna chwieje się w posadach. Potworności drugiej wojny światowej sprawiają, że pochodzące z różnych zakątków Prus rodziny Schipperów i Hahlbrocków jak wielu ich rodaków zostają zmuszone do ucieczki. Choć Prusy znajdują się daleko od Niemiec, nie zdołały uchronić się ani przed nacjonalistycznym szaleństwem, ani przed bombami, które jednych zabijają, by innych pozostawić przy życiu. Podczas dramatycznej wędrówki splatają się losy dwójki nieznajomych: Arna Schippera i Ilse Hahlbrock dzieci, które nie mają pojęcia, co przyniesie im przyszłość na nowej, nieznanej ziemi. Uciekając przed zniszczeniem, głodem i śmiercią, niosą w sobie coś, czego wojna nie potrafi zniszczyć: nadzieję na pokój, na odnalezienie bliskich i na miejsce, które mogliby nazwać domem. Pielgrzymi nowa powieść Sofíi Segovii, autorki Brzęczenia pszczół, której nazwisko wymienia się obok takich wielkich dam literatury latynoamerykańskiej jak Ángeles Mastretta czy Laura Esquivel, to wstrząsająca i głęboko ludzka opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Powieść, która przynosi nietuzinkowy, przejmujący punkt widzenia na jeden z najciemniejszych rozdziałów historii i przypomina, że nawet w świecie ogarniętym wojną najważniejsze pozostają uczucia, więzi, pamięć i pragnienie przetrwania. Początek formularza Oto prawdziwy cel tej meksykańskiej autorki: poznać obie strony medalu. María Mora, El Cultural Wzruszająca historia. [] Pielgrzymi to powieść pełna ujmujących postaci, w której przeplatają się różne wątki i punkty widzenia. Styl Sofíi Segovii jest dla czytelników prawdziwą odą do zmysłów i do życia, wypełnionego zapachami, pasją i zdumieniem. The The Wynwood Times
Pielgrzymi nadziei - Rozważania na nabożeństwa październikowe
Ks. Piotr Spyra, Aneta Golba
28 grudnia 2024 papież Franciszek zainaugurował Rok Jubileuszowy, przeżywany pod hasłem "Pielgrzymi nadziei". Po co jest ten rok? Co Bóg nam przygotował na ten czas i na czym polegają jego obchody? Tegoroczne rozważania w czasie nabożeństw różańcowych pomogą nam znaleźć odpowiedzi na te pytania. Rok jubileuszowy, zwany też rokiem świętym, jest czasem szczególnej łaskawości Boga dla nas. Bóg zawsze jest dobry i nie musimy nic na Nim wymuszać, by korzystać z jego dobroci. Ponieważ jednak nie zawsze o tym pamiętamy, trzeba nam o tym co jakiś czas przypominać i wprowadzać nas w to doświadczenie Bożej dobroci.