Видавець: 16
Władysław Witwicki
Pojęcie inteligencji to tekst zarazem przystępny i rygorystyczny przykład analitycznej kultury filozoficznej szkoły lwowsko-warszawskiej. Rozprawa stanowi znakomite wprowadzenie do refleksji nad naturą myślenia, rozumowania i ludzkiej sprawności intelektualnej. Czym właściwie jest inteligencja? Czy jest ogólną zdolnością przystosowywania się do nowych warunków, jak chcieli niektórzy psychologowie? Czy polega na posiadaniu szerokiej wiedzy? A może na twórczej oryginalności? W klasycznym studium Pojęcie inteligencji Władysław Witwicki podejmuje próbę ścisłego określenia jednego z najczęściej używanych, a zarazem najbardziej niejednoznacznych terminów psychologii. Analizując potoczne i naukowe definicje inteligencji (m.in. Sterna, MUllera, Bineta), autor wykazuje ich nieprecyzyjność i proponuje własne rozwiązanie. Witwicki pokazuje, że inteligencja nie jest ani samą erudycją, ani ogólną zdolnością duchową, ani talentem w określonej dziedzinie. Jej istota polega na czymś bardziej fundamentalnym na zdolności do poprawnego rozumowania do wiązania faktów, wyciągania wniosków, odkrywania zależności logicznych i przyczynowych. Inteligentny jest ten, kto potrafi mając dane jedno, domyślać się drugiego i czyni to zgodnie z prawami logiki. Rozważania autora, ilustrowane przykładami z życia codziennego i anegdotą, prowadzą do klarownego rozróżnienia między inteligencją aktualną i potencjalną, między inteligencją a poziomem umysłowym, między żywą wiedzą a martwym balastem informacji.
Pojęcie ludobójstwa w kontekście orzecznictwa międzynarodowych trybunałów karnych ad hoc
Karolina Wierczyńska
Pojęcie ludobójstwa w prawie międzynarodowym publicznym zostało zdefiniowane w Konwencji z 1948 r. w sprawie zapobiegania i karania zbrodni ludobójstwa i na płaszczyźnie normatywnej nie podlegało zmianom. Jednocześnie jednak ewoluowało, kreując nowe standardy dla ochrony praw człowieka w kontekście karania jednostek za zbrodnie prawa międzynarodowego. Szczególną rolę w tej ewolucji odegrało orzecznictwo międzynarodowych trybunałów karnych ad hoc. Niniejsza książka ma udzielić odpowiedzi na pytanie, jaki wpływ wywarło dotychczasowe orzecznictwo międzynarodowych trybunałów karnych ad hoc na pojęcie ludobójstwa. Praca podejmuje także kwestię wpływu orzecznictwa tych trybunałów na utworzenie i kształt Międzynarodowego Trybunału Karnego. Karolina Wierczyńska, dr nauk prawnych, absolwentka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, obecnie adiunkt w Instytucie Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk oraz sekretarz redakcji czasopisma Polish Yearbook of International Law. Jej zainteresowania naukowe oscylują wokół prawa międzynarodowego humanitarnego, praw człowieka, użycia siły przez państwo oraz odpowiedzialności międzynarodowej państwa i jednostki.
Pojęcie o Bogu w chrześcijaństwie i u filozofów
Ks. Antoni Langer
Publikacja polecana szczególnie dla katolików tradycjonalistów. Wiara i filozofia powinny na drodze poznawania Boga iść ręka w rękę, jak się to działo wieki całe, tak powinno było zostać i nadal. Lecz niestety w nowszych czasach stało się inaczej. Wielkiej liczbie myślicieli podobało się porzucić utartą przez objawioną mądrość Boga ścieżkę i spróbować, jak też daleko duch ich, światła wiary pozbawiony, dojść potrafi; a byli przekonani, że wynik tych badań musi być prawdą nieomylną. Nic więc dziwnego, że właśnie tu, gdzie o poznanie Boga idzie, między filozofią nową, nowości szukającą, a wiarą na nieodmiennych opartą posadach, przedział jest niezmierny. Występują filozofowie, którzy po dowolnie obranej drodze krocząc, nie znajdują nic oprócz materii nic poza nią, ani też nad nią dla nich Bóg jest błędem i kłamstwem. Stanęli tym samym na stanowisku, na jakim przed 2000 laty byli epikurejczycy, zostali nowymi poganami, podobni dawnym w obyczajach i nauce. A czymże to jest, jeśli nie jawnym wyznaniem ateizmu? Inni tego kierunku filozofowie posunęli się trochę dalej, nadając temu materialnemu światu nazwę Boga, albo przypisując mu własności jedynie Bogu należne, jak np. byt absolutny, bezwzględny, a to znowu niczym innym nie jest, jak tylko filozofią materialnego panteizmu.
Pojęcie o Bogu w chrześcijaństwie i u filozofów
Ks. Antoni Langer SJ
Wola kieruje się zawsze prawem rozumu; co rozum za prawdziwe uzna, to też i wola stara się uskutecznić. Stąd życie i działanie Boga o ile człowiek je pojmuje, staje się modłą i prawidłem życia i działania ludzkiego, bo człowiek nie może nic więcej za wyższą prawdę uznać, jak to, co mu Bóg okaże. A jeżeli kiedy wola niższego rzędu skłonnościami opanowana i pod prawo tej modły rozumu poddać się nie chce, wtedy szuka sobie innego środka, aby tylko nie zerwać harmonii z rozumem, i tak długo nagli ją nieprzeparta jakaś siła do odrzucenia lub przekształcenia swego pojęcia o Bogu, choćby do tego i fałszywymi dojść miała wnioskami, dopokąd jakiś pozór przeświadczenia na miejsce dawnego przekonania nie nastąpi, i rozumu ze spaczoną wolą nie pogodzi. Jest to historia dawna, teraźniejsza i przyszła serca wszystkich, co się Boga nie zapierają. Wniosek stąd naturalny, że poznanie Boga jest w rzeczywistości czynnikiem w życiu ludzkim najważniejszym, jest podstawą moralnej człowieka godności, jego prawdziwą chlubą: – ″niech się w tym chlubi, który się chlubi, że umie i zna mię″.
Pojutrze. O miastach przyszłości
Paulina Wilk
Klucz do przyszłości człowieka ukryty jest w miastach Od naszej wyobraźni zależy, czy go odnajdziemy Nowa książka Pauliny Wilk Przyszłość należy do miast. Już teraz żyje w nich połowa ludzkości, a one wciąż się rozrastają. Równolegle z dynamicznym wzrostem w miastach zachodzi wiele innych procesów metropolie, próbując sprostać nowym wyzwaniom i oczekiwaniom mieszkańców, muszą się zmieniać. Niektóre chcą być miastami sprawiedliwymi, ucieleśniającymi idee równości, inne inwestują w ekologię i nowe technologie, są też takie, i to najczęstsze przypadki, które rozwijają się chaotycznie, bez żadnego planu. Miasta na naszych oczach stają się doświadczalnymi poligonami, na których ścierają się rozmaite urbanistyczne wizje, filozoficzne idee, marzenia i utopie. Politycy, aktywiści, czasem szaleni miliarderzy przeprowadzają w nich eksperymenty o trudnych do odgadnięcia konsekwencjach. Paulina Wilk postanowiła zmierzyć się z ogromem i fenomenem miasta. Zabiera czytelnika w podróż do dziewięciu metropolii, w których przeszłość i teraźniejszość odważnie spotykają się z przyszłością. Dubaj, Bombaj, Kampala, Songdo, Singapur, Lima, Masdar, Seul, Kopenhaga. Do kogo należą miasta? Czy możliwe jest miasto idealne? Jak będą wyglądały wielkie metropolie za dziesięć, dwadzieścia, pięćdziesiąt lat? Pojutrze. O miastach przyszłości to literacki reportaż, dziennik z podróży, pobudzający intelektualnie esej i przede wszystkim popis wyobraźni. Paulina Wilk zestawia to, co widzi, z filozoficznymi koncepcjami, futurystycznymi wizjami i szuka odpowiedzi na pytanie nie tylko o przyszłość miast, ale i o przyszłość człowieka.
Pokaz mody i namiętności opowiadanie erotyczne
Black Chanterelle
Sylvia, doświadczona modelka, otrzymuje propozycję uczestnictwa w wyjątkowo intrygującym pokazie mody. Jako że w ostatniej chwili decyduje się pójść w nim na zastępstwie, nie zdaje sobie sprawy z charakteru, formy ani szczegółów imprezy. Słysząc o erotycznym pokazie", spodziewa się prezentacji luksusowej, seksownej bielizny lub bardzo wyzywających kreacji, lecz jej najśmielsze oczekiwania zostają błyskawicznie przekroczone, gdy okazuje się, że tego wieczoru weźmie udział w lubieżnym performansie na wybiegu...
Pokaz mody i namiętności opowiadanie erotyczne
Black Chanterelle
Sylvia, doświadczona modelka, otrzymuje propozycję uczestnictwa w wyjątkowo intrygującym pokazie mody. Jako że w ostatniej chwili decyduje się pójść w nim na zastępstwie, nie zdaje sobie sprawy z charakteru, formy ani szczegółów imprezy. Słysząc o erotycznym pokazie", spodziewa się prezentacji luksusowej, seksownej bielizny lub bardzo wyzywających kreacji, lecz jej najśmielsze oczekiwania zostają błyskawicznie przekroczone, gdy okazuje się, że tego wieczoru weźmie udział w lubieżnym performansie na wybiegu...
Pokazucha. Na gruzińskich zasadach
Stasia Budzisz
INNA GRUZJA. Bieda, wykluczenie, brak tolerancji? Merabi ma 36 lat, pracuje w firmie ubezpieczeniowej, ma trzy siostry i uwiera go Gruzja. Mówi: Budujemy szklane domy, robimy euroremont, ale zaraz spod spodu wychodzi grzyb, bo nie ocieplimy ścian, a zimą nie włączymy kaloryfera, bo nas na to nie stać. Ale chcemy być nowocześni, więc kupujemy to, co kojarzy nam się z Zachodem. Z klatek brudnych i śmierdzących, bez światła i z przeciągami, bo z jakichś powodów od zawsze buduje się je bez szyb wchodzisz w świat jak z Dynastii: złoto, szezlongi i kominki, w których nikt nie pali, bo są tylko na pokaz. Na pokaz w Gruzji są też zmiany. Mimo ustawy antydyskryminacyjnej i równości płci wpisanej w konstytucję, kobieta na stanowisku to wciąż rzadkość, a osoba transpłciowa może zostać pobita na ulicy i nikt jej nie pomoże.