Verleger: 16
Jerzy Bandrowski
W rybackich miejscowościach na co dzień rozchodzi się charakterystyczny dźwięk stukania. Odpowiadają za niego korki, czyli powszednie buty rybaków. Składają się z grubej na cal drewnianej podeszwy i skórzanego noska na palce. Po obuwiu łatwo rozpoznać, kto pochodzi z rybackiej społeczności, a kto nie. Jednym z nielicznych mieszkańców, który korków nie nosił był Ryszard Marja Sobieski miejscowy nauczyciel, pochodzący z głębokiego lądu. Młody i przystojny mężczyzna marzył o wielkomiejskiej karierze i trudno było mu odnaleźć się w nadmorskiej szkole. Osamotniony często spacerował w ustronnych miejscach. Podczas jednej z wędrówek spotkał młodą kobietę, która na stopach nosiła wyjątkowe korki, wysadzane szlachetnymi kamieniami. Nauczyciel za wszelką cenę chce dowiedzieć się, kim jest nieznajoma.
Bolesław Prus
"Nie jest pewne, czy ten dar był mu wrodzony. Co do mnie, to sądzę, że zjawił mu się niespodzianie. Trzeba dodać, że do trzydziestego roku życia był on sceptykiem i nie wierzył w potęgi cudowne. Tu muszę powiedzieć, że był to człowiek małego wzrostu, oczy miał czarne, świecące, czuprynę rudą, szczotkowatą, wąsy duże i piegi na twarzy. Nazywał się George Mac Fothering nazwisko, które żadną miarą myśli o cudach nie podsuwa i był urzędnikiem w firmie Gomshott. Nader wyrobiony w argumentacji słownej, właśnie w chwili, gdy dowodził niemożliwości cudów, otrzymał pierwszą wskazówkę o swej mocy nadzwyczajnej." (fragment) Tagi: klasyka, opowiadanie,
Bolesław Prus
Powiastki cmentarne I. Opowiadanie autora Rzecz dzieje się pod werendą pewnej cukierni w ogrodzie... ...Wieczór letni, słońce idzie już spać i mówi dobranoc gwiazdom, które tu i owdzie wyglądają z przepaści błękitu, niby kąpiące się dziewice z gęstwin tataraku, dokąd zapędziły je zuchwałe spojrzenia nieskromnego, lecz ognistego chłopca. Balsamiczna woń ogrodu miesza się z dymem tytoniu, wyziewami kawy i herbaty i pyłem, wznieconym przez damskie suknie. [...]Bolesław PrusUr. 20 sierpnia 1847 r. w Hrubieszowie Zm. 19 maja 1912 r. w Warszawie Najważniejsze dzieła: Anielka (1880), Powracająca fala (1880), Katarynka (1881), Antek (1881), Kamizelka (1882), Placówka (1886), Lalka (1890), Emancypantki (1894), Faraon (1897), Dzieci (1909) Właśc. Aleksander Głowacki (pseudonim literacki pochodzi od nazwy rodowego herbu Prus); polski pisarz i publicysta, jeden z najwybitniejszych pisarzy okresu pozytywizmu, teoretyk i twórca podwalin realizmu w polskiej literaturze. Twórczość Prusa bywa zestawiana z dziełami Karola Dickensa i Antoniego Czechowa. Wcześnie stracił rodziców, wychowywali go krewni, przez pewien czas w Kielcach pozostawał m.in. pod opieką brata Leona, działacza ?czerwonych?. Zapewne pod jego wpływem przyłączył się do powstania styczniowego; ranny w głowę, trafił do więzienia w Lublinie. Zwolniony, ukończył gimnazjum w Lublinie i zdał na wydz. mat.-fiz. Szkoły Głównej, ale studiów nie skończył. Pracował jako korepetytor, a nawet robotnik w fabryce Lilpopa, nie rezygnując z samokształcenia (szczególnie interesowała go logika, ale ogłosił też np. artykuł o elektryczności). Publikowanie stałych felietonów w ?Niwie? i sławnych Kronik w ?Kurierze Warszawskim? zapewniło mu stabilizację materialną; w 1875 r. ożenił się ze swą kuzynką Oktawią Trembińską. Powieści stawiał za cel dokonywanie rodzaju analizy socjologicznej, wskazywanie istotnych procesów społ. poprzez badanie typów ludzkich ukształtowanych przez aktualne przemiany. Praca literacka miała opierać się na obserwacji, systematyzacji spostrzeżeń i wnioskowaniu. Prus brał aktywnie udział w wielu akcjach oświatowych i społecznych (np. w organizowaniu Kasy Przezorności i Opieki dla Literatów i Dziennikarzy, obywatelskiej pomocy dla robotników pozbawionych pracy po strajkach w 1905 r.). W testamencie ufundował stypendium dla zdolnych dzieci wiejskich - wypłacane do dziś. autor: Iga GawrońskaKupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Wolter
„Powiastki filozoficzne” to zbiór wybitnych filozoficznych powiastek autorstwa Voltaire’a.
Wolter
"Powiastki filozoficzne" to zbiór błyskotliwych utworów Woltera - jednego z najważniejszych myślicieli europejskiego Oświecenia. W krótkich, pełnych ironii i ciętego humoru opowieściach autor podejmuje najważniejsze pytania dotyczące natury człowieka, religii, fanatyzmu, władzy, wojny oraz sensu ludzkiego cierpienia. Najsłynniejszy utwór tomu - "Kandyd, czyli optymizm" - stanowi mistrzowską satyrę na naiwną wiarę w doskonałość świata. Poprzez serię niezwykłych przygód i groteskowych zdarzeń Wolter obnaża absurd przemocy, hipokryzję społeczną oraz złudzenia filozoficznych systemów. Jego bohaterowie przemierzają świat pełen katastrof, okrucieństwa i ludzkiej głupoty, a zarazem nie tracą żywotności, ciekawości i ironicznego dystansu. Zebrane w tym tomie powiastki łączą literacką lekkość z przenikliwą refleksją filozoficzną. Wolter posługuje się prostą, dynamiczną narracją, aby w atrakcyjnej formie przekazywać idee, które współtworzyły nowoczesne myślenie europejskie. Utwory te, niegdyś uznawane za niebezpieczne i rozpowszechniane anonimowo, do dziś zachowują aktualność oraz niezwykłą siłę intelektualnej prowokacji. "Powiastki filozoficzne" pozostają jednym z najważniejszych świadectw ducha Oświecenia - epoki walki z przesądem, nietolerancją i fanatyzmem, ale także pochwały rozumu, wolności i krytycznego myślenia.
Voltaire
Powiastka filozoficzna jako gatunek literacki rozwinęła się w oświeceniu, m.in. za sprawą Voltairea i Diderota. Pod płaszczykiem lekkiej narracyjnej formy, wykorzystującej satyrę obyczajową i wątki awanturnicze czy romansowe, propagowała idee filozoficzne i stawiała kluczowe dla danego nurtu pytania. Pisane ciętym, błyskotliwym, pełnym humoru językiem Powiastki Voltairea pozostają dziełem ponadczasowym, ilustrującym zamiłowanie autora do wolności i mądrości.
Powiat nowotomyski w nazwach. Nazewnicze zabytki Wielkopolski, t. II
Małgorzata Rutkiewicz-Hanczewska
Publikacja stanowi drugą część serii zatytułowanej Nazewnicze zabytki Wielkopolski, którą zapoczątkował tom poświęcony nazwom Poznania. Książka wpisuje się w nurt publikacji popularnonaukowych, dzięki którym czytelnik bez wykształcenia językoznawczego może zapoznać się ze znaczeniem wielu nazw własnych, z pominięciem specjalistycznej terminologii oraz obudowy naukowej w postaci przypisów i cytatów. Zgromadzone tu nazwy wyjaśnia się zgodnie z najnowszą wiedzą o rzeczownikach własnych oraz ich pochodzeniu i specyfice w myśl tego, że nazwy własne jako najmniejsze teksty są znacznie bardziej pojemne komunikacyjnie niż niejedna nowela, a nawet powieść. W książce omawia się pochodzenie najważniejszych nazw powiatu nowotomyskiego, zarówno tych dawnych (miast, wsi, budynków, ulic, placów, parków, aptek, wzgórz, rzek, jezior, stawów), jak i współcześnie nadawanych określeń ulic, skwerów i rond.
Piotr Strzeżysz
Bursztynowy Motyl i nagroda Magellana dla Piotra Strzeżysza! W czerwcu 2015 roku książka Powidoki, została nagrodzona Bursztynowym Motylem (nagrodą im Arkadego Fiedlera) dla Najlepszej Książki o tematyce podróżniczej i krajoznawczej 2014 roku, a w maju Nagrodą Magellana dla Najlepszej Książki Podróżniczej 2014 roku. Fot. naszemiasto.pl - Piotr Strzeżysz podczas wręczenia nagrody Bursztynowy Motyl O książce: Czułem smutek, taki zwyczajny, jaki się czasami czuje, kiedy żegnamy kogoś dopiero co poznanego, podświadomie wiedząc, że ten ktoś odszedł na zawsze, a nam się wydaje, że coś nam umknęło, czegoś w tym krótkim spotkaniu zabrakło i że zaraz, za moment, tych kilka krótkich chwil rozpłynie się w niepamięci i teraz już nic nie da się zrobić, aby je ocalić. Może każde takie spotkanie, ci wszyscy przypadkowi ludzie na mojej drodze, zabierają jakąś cząstkę mnie, a ja zabieram cząstkę ich, i jedyne co po nas pozostaje, to niewyraźne, rozmazane powidoki, w których później, po latach, na próżno usiłujemy siebie odnaleźć. Mały Piotr ma kilkanaście lat, kiedy po raz pierwszy wybiera się zupełnie sam w swoją rowerową wędrówkę z małej miejscowości Łuków na południe Polski. Podstępem, w pełnej konspiracji, na pożyczonym rowerze, tylko po to, żeby zrealizować kotłujące się od dłuższego czasu w głowie dziecięce marzenia i przekroczyć granicę znanego, oswojonego świata. 25 lat później dorosły Piotr ma za sobą tysiące przejechanych na jednośladzie kilometrów w śniegu i w upale, dziesiątki odwiedzonych krajów na obu półkulach, setki napotkanych na swojej drodze ludzi. Powidoki to jego wersja wspomnień z drogi, która cały czas trwa, nawet jeśli trzeba na chwilę się zatrzymać. To opowieść o ludziach, których mija się na szlaku, pamiętając mniej lub bardziej wyraźnie ich przyjazne słowa i pomocne gesty. To wreszcie zapiski z podróży pełnej kolorów, zapachów i dźwięków, które z czasem rozmywają się, ale nigdy nie blakną. Bo najpiękniejsze podróże nigdy się nie kończą. Piotr Strzeżysz i Powidoki goścmi Filipa Łobodzińskiego i Agaty Passent w programie Xiegarnia --> zobacz online Piotr Strzeżysz gościem studia "Active" w TVN Meteo --> zobacz online Piotr Strzeżysz gościem Pawła Drozda w audycji "Do południa" w radiowej Trójce --> posłuchaj online (audycja z 24 marca 2015) --> posłuchaj online (audycja z 5 lutego 2015)