Publisher: 16
Joanna Roszak
Sublokatorka tylko pozornie jest powieścią. Wszystko w niej, bez wyjątku wszystko, jest prawdziwe. Jest utkane z rzeczywistości. Hanna Krall W tej książce tkanie traktuję jako dominującą metodę postrzegania i opisywania świata. Dodawanie szczegółów, nowych bohaterów i dopisywanie zakończeń do wątków znanych z wcześniejszych publikacji, splatanie ich w ciasną tkaninę okazuje się główną zasadą organizującą teksty. Bohaterowie migrujący między opowieściami współegzystują wewnątrz jednej książki i pomiędzy książkami - zapraszają (tak samo jak w życiu) innych znajomych i nieznajomych, którzy przenikają do tekstów. Błąkanie, tułanie się bohaterów, brak przypisanego im na stałe miejsca stanowi o specyfice reportaży Krall. W ten sposób nie tylko znosi ona granice między gatunkami, lecz także między jej własnymi książkami i stara się uchwycić istotę pamiętania. Powtarzanie (historii o osobach) jest matką pamiętania. Z rozdziału Po drugiej stronie "Zwierciadła" Autorka, rekonstruując postawę twórczą, elementy biografii Hanny Krall i opowiadając o jej twórczości, naśladuje ją w sposobie podejścia do budowania opowieści; tka z różnych nitek własną narrację o tej wybitnej pisarce. Czytelnik dzięki lekturze otrzymuje fascynujący i osobny wzór: obraz pisarki, która jest opiekunką i strażniczką opowieści porwanych, zniszczonych, a sam akt pisania sakralizuje, traktuje go jako gest uzdrawiający i ocalający pamięć. Kolekcjonując szczegóły, okruchy, sklejając je, tkając z nich opowieść o Zagładzie i ocalonych, Hanna Krall włącza się w "naprawę świata" określaną w szesnastowiecznym mistycyzmie żydowskim jako tikkun olam, przezwyciężanie nieładu. Pisząc o codziennych wyborach między życiem a śmiercią, podejmuje tematy uniwersalne, ale zarazem oddaje głos swoim bohaterom, ofiarom. Uprawia życiopisanie, pisze zarówno z życia, jak i konsekwentnie po stronie życia.
Eliza Orzeszkowa
Eliza Orzeszkowa Kramarz ISBN 978-83-288-2567-3 Na szeroką równinę wieczór letni spuszczać zaczynał ten zmierzch przezroczysty, w którym wszystko przyćmionem jest, ale widzialnem. W tym powstającym zmierzchu, ścierniska nie utraciły swej żółtej barwy i chropowatej powierzchni, drogi odcinały się od pola piaszczystą zielenią, kwitnąca gryka mętnie bielała, grusze polne przybrały kształty pękate, a włoskie topole, jak śpiczaste kolumny, sterczały nad zmąconemi linjami ... Eliza Orzeszkowa Ur. 6 czerwca 1841 r. w Miłkowszczyźnie Zm. 18 maja 1910 r. w Grodnie Najważniejsze dzieła: Nad Niemnem (1888), Cham (1888), Meir Ezofowicz (1878), Gloria victis (1910), Dobra pani (1873), A...B...C... (1873), Niziny (1885), Dziurdziowie (1885) Polska pisarka nurtu pozytywizmu znana pod nazwiskiem męża, Piotra Orzeszko, nazwisko rodowe: Korwin-Pawłowska. Publikowała pod pseudonimami: E.O., Bąk, Wa-Lit-No, Li...ka, Gabriela, Litwinka. Pierwszymi jej tekstami były powieści tendencyjne (Marta 1873); cele swojej wczesnej twórczości przedstawiła w rozprawach: Kilka uwag nad powieścią (1866) i Listy o literaturze (1873). Drugim etapem pisarskim Orzeszkowej był realizm (Nad Niemnem), oscylujący niekiedy w kierunku naturalizmu (Dziurdziowie). Teoretycznoliterackie opracowanie założeń powieści realistycznej znalazło się w rozprawie O powieściach T.T. Jeża z rzutem oka na powieść w ogóle (1879). Późne utwory noszą cechy prozy modernistycznej (tom Gloria victis). Najsłynniejsza powieść Orzeszkowej, Nad Niemnem, dotyczy tematu tożsamości narodowej, będąc jednocześnie uczczeniem powstania styczniowego, w którym autorka czynnie brała udział. Samo powstanie było bardzo ważną częścią jej życia - w swoim domu ukrywała ostatniego dyktatora tego zrywu narodowego, Romualda Traugutta, osobiście też organizowała zaopatrzenie i pomoc lekarską dla powstańców. Pisarka utrzymywała ścisłe kontakty ze środowiskiem literackim: M. Konopnicka była jej bliską przyjaciółką jeszcze z pensji; ożywiona korespondencja łączyła Orzeszkową z L. Méyetem i Z. Miłkowskim; była związana z tygodnikiem Bluszcz. Nominowana do Nagrody Nobla w 1905 r., przegrała jednak z H. Sienkiewiczem. Twierdziła, że literatura powinna odpowiadać za los społeczeństwa. autor: Bartłomiej Sandomierski Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Eliza Orzeszkowa
"Kramarz" to dzieło jednej z najwybitniejszych polskich powieściopisarek Elizy Orzeszkowej. Była nominowana do Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1905 roku, kiedy to członkowie Komitetu Noblowskiego uznali iż: "O ile w tekstach Sienkiewicza bije szlachetne polskie serce, to w twórczości Elizy Orzeszkowej bije serce człowieka". "Stanął, aby odpocząć, lecz wyprostować się nie mógł, bo tłomoka z pleców nie zrzucił. Stał więc zgarbiony, na kiju wsparty i tylko wzrok podniósłszy, patrzał w górę na gęstniejący płaszcz zmroku, czy przerzynający go górą pas białej mgławicy. Wtem powiała nań świeżość obficie spadłej rosy, zmieszana z rzeźwą wonią bujnej roślinności. Wyraźnie w gęstwinie jakiejś zaszumiał cichy szelest; było to jakby przemknięcie się zająca czy kota, a może zatrzepotanie skrzydeł obudzonego w niskiem gnieździe ptaka. Spojrzał na pole; rośna świeżość i woń biły z łanu, okrytego gęstą zielenią grochu, w której sennie szemrało mnóstwo istot żyjących. Tu i owdzie, na puszystej powierzchni bielały jeszcze spóźnione kwiaty, ale długie, zwikłane łodygi, gniotąc się wzajem, snopami kładły się na ziemię pod ciężarem wielkich, dojrzałych strąków. U brzegu piaszczystej drogi, człowiek zgarbiony pod ciężarem grubego tłomoka pochylił się jeszcze niżej; po chwili kij wypadł mu z ręki, a obie dłonie, popchnięte jakby wolą od niego niezależną, wyciągnęły się ku zielonym łanom. Cofnął je przecież i zdawać się mogło, że wnet pójdzie dalej, lecz nogi jego jakoby w ziemię wrosły. - Aj, aj! aj! och! Były to westchnienia i wykrzyki żądzy. Głową w obie strony poruszył, językiem o podniebienie cmoknął, tłomok swój z pleców na drogę zrzucił i na klęczki padając, obie dłonie w gęstwinie grochu zatopił. Teraz słychać było chrzęst odłamywanych strąków i głośne chrumstanie ich w chciwych zębach. Czołgał się na klęczkach coraz dalej. Szczęki jego poruszały się szybko i ręce latały od gęstej zieloności do ust i od ust do zieloności. Strąki grochu były całe oblane rosą i trudno byłoby powiedzieć, czy łakomie pożerający je człowiek zaspokajał bardziej głód czy pragnienie. Co pewna to, że jadł i pił zarazem, więcej nawet pił niż jadł. Czoło miał spieczone skwarem dziennym i usta pełne pyłu; więc schylił się tak nisko, że całą twarz utopił w mokrej gęstwinie i - jeść przestając, zdawał się odpoczywać w cichej rozkoszy. W tej samej chwili, niedaleko, bo o kroków kilkadziesiąt, podniósł się z ziemi człowiek inny, wsłuchiwał się i wpatrywał przez chwilę w mroczną przestrzeń, poczem rzucił się na miedzę i z podniesionym kijem, dokonawszy kilku elastycznych poskoków, klęczącego człowieka pochwycił za kołnierz ubrania. Zarazem, głos gruby, ale młody i świeży zawołał: - A co ty tu robisz, złodzieju, rozbójniku, włóczęgo! Groch nasz depczesz i zjadasz i pewno jeszcze kieszenie nim sobie napychasz! Złapałem cię, psia duszo! Wstawajże! no! i chodź ze mną na sądy, bo jak cię walnę kijem, to zaraz jak koń pogalopujesz za mną! Czy mógłby galopować, nawet pod bodźcem kija - pytanie. Ale zerwał się z ziemi bardzo prędko, od głowy do stóp trzęsąc się z przestrachu. Tak nagle schwytano go, w chwili tak błogiej! Kilkakrotnie zgiął się niskiemi, prędkiemi ukłony, ochrypłym głosem i bezładnie mówiąc: - Oj, oj! niech mnie wielmożny panicz puści! ja do szynkarza w Szumnej na nocleg idę! Aj, aj! ten groch, tak sobie przy drodze... taki piękny groch... ja sobie tylko troszeczkę... Niech mi wielmożny panicz daruje i puści... czyto taka szkoda, czy co? Niesłuchając go prawie, chłopak krzyczał: - A! czy to wielka szkoda? A cóż? może nie szkoda? Może przybytek nam z tego, że takie złodzieje, jak ty, wszystek groch z brzegu objadają. Było (trzeba było) jeszcze kartofli naszych nakopać? Miałbyś czem bałabostę w szabas potraktować. Przez was, człowiek jak pies, na polu nocować musi, aby swojej rodzonej własności pilnować, a tu jeszcze ojciec krzyczy, że nigdy żadnego złodzieja nie złapię. Ot i złapałem. Ot i złapałem. Chodź do ojca. Na sądy! Będzie tobie! popamiętasz! Ramionami rozmachiwał szeroko i krzyczał wciąż tak głośno, aż się po polu rozlegało. Ochrypły, cichy głos wciąż znowu odpowiadał. - Oj, oj! niech mnie wielmożny panicz puści... ja do szynkarza w Szumnej na nocleg - oj, sąd! ten groch tak sobie przy samej drodze rośnie! a na co przy drodze rośnie? ja tatkę wielmożnego panicza znam... żeby on taki szczęśliwy był, jak ja jemu życzę... żeby on drugi taki folwark kupił... żeby jemu na tem polu same złoto rodziło... żeby on, nu! Sto takich pięknych synów jak panicz wyhodował." Fragment
Marek Stączek
"Proszę się nie bać. Tytułowe krasnale to nie jest zapowiedź infantylnej bajki dla dorosłych. To poważny opis procesu kreatywnego myślenia; zasad, w oparciu o które pracują twórcze zespoły; wskazówek, jak dokonywać zmian w organizacji i jak reaguje na nie człowiek. Tyle że opis ujęty w bardzo atrakcyjnej formie - po to właśnie, by uprzyjemnić lekturę, pojawiły się krasnale. Efekt "kooperacji" Marka Stączka z krasnalami okazał się znakomity. Tę książkę czyta się z wielką przyjemnością. Gorąco polecam." Marcin Rotkiewicz "Polityka" "Historia Krasnali to lapidarne i lekkie ujęcie kluczowych zagadnień współczesnego biznesu - ?kreatywności i zmiany". Marek Stączek w prosty sposób pokazuje funkcjonowanie jednostki i organizacji w procesie zmian, oraz przedstawia zasady innowacyjnego myślenia. Z mojej perspektywy, człowieka który zajmuje się zarządzaniem od 17 lat, to oryginalny podręcznik podpowiadający - jak można uczyć skutecznego myślenia i działania?" Andrzej Szeworski, Prezes Pekao Financial Services "Zaakceptować zmianę jest rzeczą trudną, a być przy tym kreatywnym wydaje się niemożliwe. Wielką sztuką jest napisać tak prosto i przystępnie o rzeczy, która jest skomplikowana i trudna do przyjęcia. Polecam." Tomasz Kryński, Field Force Trainer, Bayer Sp. z o.o. EdisonTeam.pl renomowana firma zrzeszająca trenerów-praktyków, osoby z wieloletnim doświadczeniem zawodowym. Oferowane szkolenia i projekty doradcze koncentrują się na realizacji dwóch zasad: "Blisko rzeczywistości - daleko od fikcji". Ideą szkoleń jest jak najbliższe odtworzenie sytuacji z życia zawodowego. Materiały poddawane analizie podczas zajęć to przypadki, z którymi możemy spotkać się na co dzień. "Praktyczne umiejętności". W proponowanych warsztatach rozwijane są takie umiejętności, jak: innowacyjne myślenie, sztuka prezentacji i przekonującego argumentowania, negocjacji, motywacji, zarządzania, skutecznej sprzedaży, kontaktów z mediami.
Hans Christian Andersen
Krasnoludek W pewnym dużym mieście, na lichem poddaszu mieszkał prawdziwy student: prawdziwy — to znaczy, że był ubogi i kochał naukę. Na dole w tym samym domu mieszkał prawdziwy kupiec, a tu prawdziwy znaczy, że posiadał sklep duży, pełen dobrego towaru i dom, który także był jego własnością. U kupca też zamieszkał krasnoludek, czyli kobold, bo różnie w różnych krajach nazywają te maleńkie istotki, w dzień starannie ukrywające się przed nami, a w nocy czuwające nad naszą pracą i majątkiem, jak niewidzialne duchy opiekuńcze. [...]Hans Christian AndersenUr. 3 kwietnia 1805 r. w Odense na wyspie Fionii Zm. 4 sierpnia 1875 r. w Rolighed koło Kopenhagi Najważniejsze dzieła: baśnie: Brzydkie kaczątko, Calineczka, Dziewczynka z zapałkami, Dzielny ołowiany żołnierz, Królowa Śniegu, Księżniczka na ziarnku grochu, Krzesiwo, Mała Syrena, Nowe szaty cesarza, Słowik, Świniopas; powieści: Improwizator (1835), O.T. (1836), Tylko grajek (1837) Duński baśniopisarz i poeta. Po śmierci ojca, ubogiego szewca, który dla zarobku wziął udział w kampanii napoleońskiej, 14-letni Hans Christian opuścił dom i ruszył do Kopenhagi. Marzył o teatrze, lecz ani jego występy aktorskie, ani dzieła sceniczne (debiut 1829 r. Miłość na Wieży Mikołaja) nie zyskały uznania. Dzięki stypendium królewskiemu (1822) i wsparciu życzliwych ludzi skończył szkołę i został sławnym autorem. W uznaniu zasług otrzymał tytuł profesora (1851) i radcy (1874). Przyjaźnił się m.in. z Dickensem i braćmi Grimm. Andersen podkreślał, że jego baśnie są utworami poważnymi, nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych. autor: Kamil Jackowicz Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jacob i Wilhelm Grimm
Krasnoludki Była raz biedna służąca, bardzo pracowita i czysta, co dzień wymiatała dom, a śmiecie zsypywała na wielki stos za drzwiami. Pewnego ranka, gdy znowu chciała się zabrać do pracy, znalazła list na swoim stole, a że nie umiała czytać, postawiła więc miotłę w kącie i poszła z listem do swoich państwa. W liście było zaproszenie od małych ludzi, którzy zwracali się do dziewczyny z prośbą, ażeby im chciała potrzymać dziecko do chrztu. [...]Jacob i Wilhelm GrimmJacob Grimm ur. 4 stycznia 1785 w Hanau, zm. 20 września 1863 w Berlinie oraz Wilhelm Grimm ur. 24 lutego 1786 w Hanau, zm. 16 grudnia 1859 w Berlinie Najważniejsze dzieła: kolekcjonowany od roku 1806 a publikowany od 1812 zbiór baśni, bajek ludowych, podań i opowieści Bracia Grimm jako pierwsi zapisywali ludowe baśnie i podania w formie bliskiej tej, w jakiej zostały one opowiedziane, powstrzymując się od literackiego upiększania materiału. Można ich zatem uznać za pionierów badań etnograficznych, mimo że nie prowadzili badań terenowych, lecz zapraszali do swojego mieszkania osoby opowiadające baśnie. Zbieraniem materiału zajmował się głównie Jacob, natomiast Wilhelm nadawał tekstom ostateczny kształt literacki. Najbardziej znane utwory ze zbioru to Królewna Śnieżka, Kopciuszek czy Piękna i Bestia. Bracia Grimm są również autorami wielotomowego słownika języka niemieckiego (Deutsches Wörterbuch). Jacob jest odkrywcą "prawa Grimma" w językoznawstwie, dotyczącego rozwoju praindoeuropejskich spółgłosek w językach germańskich i sąsiednich. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Jacob i Wilhelm Grimm
Krasnoludki Była raz biedna służąca, bardzo pracowita i czysta, co dzień wymiatała dom, a śmiecie zsypywała na wielki stos za drzwiami. Pewnego ranka, gdy znowu chciała się zabrać do pracy, znalazła list na swoim stole, a że nie umiała czytać, postawiła więc miotłę w kącie i poszła z listem do swoich państwa. W liście było zaproszenie od małych ludzi, którzy zwracali się do dziewczyny z prośbą, ażeby im chciała potrzymać dziecko do chrztu. [...]Jacob i Wilhelm GrimmJacob Grimm ur. 4 stycznia 1785 w Hanau, zm. 20 września 1863 w Berlinie oraz Wilhelm Grimm ur. 24 lutego 1786 w Hanau, zm. 16 grudnia 1859 w Berlinie Najważniejsze dzieła: kolekcjonowany od roku 1806 a publikowany od 1812 zbiór baśni, bajek ludowych, podań i opowieści Bracia Grimm jako pierwsi zapisywali ludowe baśnie i podania w formie bliskiej tej, w jakiej zostały one opowiedziane, powstrzymując się od literackiego upiększania materiału. Można ich zatem uznać za pionierów badań etnograficznych, mimo że nie prowadzili badań terenowych, lecz zapraszali do swojego mieszkania osoby opowiadające baśnie. Zbieraniem materiału zajmował się głównie Jacob, natomiast Wilhelm nadawał tekstom ostateczny kształt literacki. Najbardziej znane utwory ze zbioru to Królewna Śnieżka, Kopciuszek czy Piękna i Bestia. Bracia Grimm są również autorami wielotomowego słownika języka niemieckiego (Deutsches Wörterbuch). Jacob jest odkrywcą "prawa Grimma" w językoznawstwie, dotyczącego rozwoju praindoeuropejskich spółgłosek w językach germańskich i sąsiednich. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Małgorzata Todd
Rzeczywistość bywa fantastyczna. Opowiadania Małgorzaty Todd prezentują, jak codzienność podszyta jest niesamowitością. Można tu znaleźć wątki paranormalne, a także historie wywołujące dreszczyk grozy. Wszystko to jednak zostaje zakotwiczone w prozaicznych wydarzeniach i okolicznościach. Wiarygodni bohaterowie widzą i czują więcej niż podpowiada rozum. I na tym polega uczciwość ich psychologicznej konstrukcji! Autorka jest laureatką Nagrody im. Witolda Hulewicza za rok 2020. Pozycja obowiązkowa dla miłośników niesamowitości w wydaniu Edgara Allana Poe czy Stefana Grabińskiego.