Verleger: 16
Beata Agopsowicz
Kuty, rok 1921. Ormianin Michał Amirowicz po śmierci matki postanawia się usamodzielnić i prowadzić interesy w Besarabii. Rodzinne miasteczko odwiedza bardzo rzadko. Podczas jednej z wizyt odnawia kontakt z Eugenią Agopsowicz, która zostaje jego żoną. W grudniu 1939 roku zostaje aresztowany a następnie zabity. Pozostali członkowie rodziny zostają wywiezieni na Sybir. Wywózkę przeżywa tylko najstarszy syn Walerian, który po amnestii trafia do Palestyny, następnie walczy w armii Andersa. Po wojnie decyduje się na emigrację do USA. W maju 2021 roku do Warszawy przyjeżdża John Amirowicz, wnuk Waleriana. Spełnia marzenie dziadków o odwiedzeniu ojczyzny, a przy okazji ucieka przed własnymi problemami. Poznaje tu piękną Julię, która pracuje w fundacji ormiańskiej. Wkrótce zostają parą.
Beata Agopsowicz
Jest rok 1930. Poznajemy dorastającą we Lwowie młodą Ormiankę Hannę Donigiewicz. Wraz z nią przeżywamy pierwsze miłości, poznajemy Lwów, jedziemy na wakacje do Truskawca, przedwojennego kurortu. W 1935 roku Hanna wychodzi za mąż za Jana Amirowicza. Jan ginie w pierwszych dniach września 1939 roku, a Hanna wraz z matką wyjeżdżają do Powsina pod Warszawą, gdzie dziewczyna orientuje się, że jest w ciąży. Nie może pogodzić się ze śmiercią męża i do końca życia pozostaje samotna. W 2010 roku poznajemy Agnieszkę, jej prawnuczkę. Dziewczyna rozpoczyna liceum i spotyka swoją pierwszą, prawdziwą miłość, której nie przerwie nawet tragiczny wypadek. Czy dzięki pamiętnikowi prababki Agnieszka poradzi sobie ze wspomnieniami i otworzy na nowe możliwości?
Joanna Puchalska
Wielkie talenty, gorące uczucia, pasjonaci, wojownicy, oryginałowie. Zasady, których nigdy nie łamano. Czternaście opowieści z barwnego świata Kresów dawnej Rzeczpospolitej. Z krainy, która dla nas jest już tylko legendą. Dla nich była Ojczyzną. ~~~ Jak szlachcic Walicki księcia węgierskiego w karty ograł i jak handel dziełami sztuki szulerką maskował. Jak dowódcę powstania Zygmunta Sierakowskiego generał-gubernator, owszem, nie rozstrzelał, ale powiesił. Jak ziemianin Woyniłłowicz kościół fundował. Ale w stylu takim, co się go na cerkiew przerobić nie da. Jak Tatarzy kresowi za króla polskiego się w meczetach modlili. Haremów zaś nie trzymali, bo i z jedną kobietą trudno czasem dojść do ładu. I wiele, wiele innych...
Kresowy kalejdoskop. Wędrówki przez Ziemie Wschodnie Drugiej Rzeczypospolitej 1918-1939
Włodzimierz Mędrzecki
KRESY POLSKA ATLANTYDA Raj utracony, skarb zdobyty za cenę krwi bohaterów szerzących cywilizację wśród ludów Wschodu? A może raczej kolonia panów i miejsce ucisku podbitej ludności? Pierwszy obraz wyłania się ze wspomnień polskich sierot po Kresach. Drugi znany jest z propagandy nieprzyjaciół II Rzeczypospolitej. Włodzimierz Mędrzecki przekonuje, że oba są dalekie od prawdy. Kresowy kalejdoskop to książka potrzebna od lat. Przedwojenne polskie Kresy, stanowiące połowę terytorium kraju, są miejscem ścierania się różnych opcji politycznych, sporów o język nauczania. To wielokulturowe społeczności i konflikty nacjonalizmów. Energiczne metropolie i setki małych miasteczek. Chłopska walka o byt, aspiracje klasy średniej, hermetyczny świat ziemian. To również sławna na cały świat lwowska szkoła matematyki, borysławskie kopalnie, wileńskie lokale, znane przed wojną uzdrowiska. Ten świat dwunastu milionów ludzi warto poznać naprawdę. Przystępnie napisany i pięknie ilustrowany, Kresowy kalejdoskop jest najbogatszą i najprawdziwszą panoramą historyczną polskiej Atlantydy.
Anna Smółka, Agnieszka Rybak
Reporterska opowieść o finis Poloniae na Kresach. Autorki odkrywają zapomniane postacie rodzonego brata pierwszego polskiego prezydenta Gabriela Narutowicza, który opowiedział się za niepodległą Litwą, i zdarzenia zmianę polskich granic wschodnich w 1951 roku. Tropią zagadkę śmierci rodziny Skirmuntów na Polesiu i znikania szczątków bohaterów z Cmentarza Orląt Lwowskich w latach 70. XX wieku. Śledzą dzieje polskiej rodziny z Berdyczowa podczas operacji polskiej NKWD. I tragiczny koniec kresowego Drzymały, który uparł się zostać w swoim domu na Wileńszczyźnie po II wojnie światowej. Autorki dotarły do nieznanych dokumentów. Odwiedziły każde z opisywanych miejsc.
Kresy. Historia. Ludzie. Tradycje
Marek A. Koprowski
Prezentowana książka to album-kompendium wiedzy na temat Kresów Wschodnich Rzeczypospolitej. Opisano w niej burzliwe dzieje - od założenia Grodów Czerwieńskich po zagładę polskich terytoriów. Oprócz frapującej historii przedstawiono także fascynujące życie codzienne ludzi z pogranicza, które odeszło już w zapomnienie. Archiwalne i kolorowe fotografie to niebywały atut publikacji.
Kresy Kresów. Stanisławów jednak żyje
Tadeusz Olszański
Fascynująca i wielowątkowa opowieść ukazująca mozaikę wielu narodowości zamieszkałych na Pokuciu przed II wojną światową. Stanisławów (obecnie Iwano-Frankiwsk na Ukrainie) – tygiel narodowości, kultur i religii. Wspomnienia Tadeusza Olszańskiego pokazują obraz tego miasta w pierwszej połowie XX wieku. Za pomocą ulic, osób i miejsc przywołuje nie tylko historię swojego miejsca urodzenia, ale i ludzi, którzy byli z nim związani. Fascynująca i wielowątkowa opowieść ukazuje mozaikę wielu narodowości zamieszkałych na Pokuciu. „Kresy Kresów” to opowieść o świecie którego już nie ma – zamieszkany przez Polaków, Ukraińców, Niemców, Żydów i Węgrów stanowił – jak pisze autor – przykład tolerancji i pokojowego współżycia. Każdy z nich miał swoją ulicę, kościół, sklep, szkołę. Wszyscy żyli razem, albo obok siebie, ale nigdy przeciw sobie. Zmieniło się to dopiero w roku 1939. Okupacja radziecka i niemiecka zdeformowały oblicze miasta. Opisane historie stanowią klucz do zrozumienia współczesnych stosunków między tak bliskimi niegdyś sąsiadami, a świat wojny widziany oczami nastoletniego chłopca nabiera innego znaczenia. Zmiany granic i wysiedleńcza polityka radzieckich władz spowodowały opuszczenia miasta przez Polaków, a w roku 1962 zmianę jego nazwy, jednak jak pisze Autor – nie ma Stanisławowa, jest Iwano-Frankiwsk. Ale w Iwano-Frankiwsku nadal najpiękniejszy jest Stanisławów. W książce znajduje się ponad 120 archiwalnych ilustracji.
Kresy północy. Wyprawa do polskich Inflant
Sławomir Koper, Tomasz Stańczyk
Polacy wiedzą mniej o Inflantach niż o Sumatrze i Borneo stwierdził już półtora wieku temu Gustaw Manteuffel. Za dawne Kresy Rzeczypospolitej uważa się dziś wyłącznie tereny Ukrainy, Białorusi i Litwy. Mało kto pamięta, że ziemie dzisiejszej Łotwy dzieliły przez ponad dwa stulecia losy naszego kraju, a wielu jego mieszkańców dobrze zasłużyło się dla polskiej historii i kultury. Wiedza o naszych rodakach w Łatgalii, jak obecnie nazywane są dawne Inflanty polskie, wciąż jest znikoma nad Wisłą. Wyprawa do polskich Inflant nie jest kontynuacją naszego cyklu kresowego, a raczej jego uzupełnieniem. Od serii kresowej różni ją przede wszystkim narracja - to zapis naszych współczesnych podróży, wywiadów i rozmów. Zestawia polskie losy Inflant z dzisiejszą rzeczywistością. Opowiadamy o historii Łatgalii, ale pamiętamy, że do Rzeczypospolitej należała także reszta inflanckich krain. Kurlandia stanowiła lenne księstwo naszego kraju i na jej terenie toczyło się nawet powstanie kościuszkowskie. W Dorpacie (obecnie estońskie Tartu) przez ponad stulecie działał znakomity uniwersytet, który ukończyło wielu wybitnych Polaków. Do burzliwej historii polskich Inflant solennie obiecujemy powrócić w jednym z kolejnych tomów serii kresowej. Z dziejów rodziny Platerów Twierdza nad Dźwiną Zakon Kawalerów Mieczowych Śledź z owocami i kwas chlebowy Stefan Batory w Rydze Katarzyna von Kobro Śladami triumfów husarii Requiem dla polskiej Kurlandii Sprawa seminarium duchownego w Rydze Uniwersytet w Dorpacie Estońskie kulinaria Inflanckie nekropolie