Видавець: 16
Sylvain Tesson
Czas pandemii. Autor wraz z przyjacielem wyrusza na cztery dni, by przejść trasę pieszej ucieczki Arthura Rimbauda z października 1870 roku. Wciąga czytelnika w tę wędrówkę, odtąd idziemy a raczej galopujemy - z Rimbaudem, anarchistą, łobuzem, oszustem, punkiem, beatnikiem, dzikusem, awangardzistą, truwerem, kochankiem, synem marnotrawnym... A przede wszystkim z Rimbaudem - poetą. Sylvain Tesson z prędkością błyskawicy przemierza rzeczywiste i wyimaginowane krajobrazy od Ardenów po afrykańską pustynię. Robi to ze swadą, ironią i humorem. Tesson, znany jako żądny przygód podróżnik, wchodzi w skórę genialnego jasnowidza, który zrewolucjonizował poezję. Tak jak on zna tylko jednego wroga: nudę. Droga jest iluminacją, słowa upajają. Styl Tessona jest wartki, pełen obrazów, wykrzykników, apostrof. Budzi szaloną chęć zanurzenia się w poetyckich wersach i... potrzebę wolności! Sylvain Tesson z typową dla siebie nonszalancją opowiada historię niezrozumianego geniusza, który w wieku szesnastu lat opuścił dom rodzinny i ruszył w drogę. Z przejmującą empatią powraca do zadziwiającej podróży utalentowanego chłopaka, który był poetą między szesnastym a dziewiętnastym rokiem życia, kiedy to stworzył "Sezon w piekle" i "Iluminacje", po czym wyjechał nie oglądając się za siebie do Afryki, by zostać handlarzem bronią. W swej opowieści Sylvain Tesson próbuje interpretować tajemnice tego krótkiego życia. Książka pozwala zatrzymać się nad niektórymi wierszami człowieka, z którego później inni uczynią archetyp poety przeklętego, a także zwraca czytelnikowi uwagę na żyły złota ukryte w twórczości nastolatka, który był w ciągłym ruchu.
Latopis Nestora. Stary tekst mnicha Ławrentego z XIV wieku
Ławrenty Nestor
Plik pdf jest zamknięty w postaci rastrowej złożonej ze skanów. Dość archaiczny przekład Juliana Kotkowskiego Latopisu Nestora. Niemniej dla badacza dziejów Słowiańszczyzny wartościowy i zasługujący na miejsce w jego bibliotece. Stanowi on bowiem jedno z najważniejszych źródeł do historii Rusi. Poza tym można również znaleźć w nim liczne informacje dotyczące dziejów świata, krajów ościennych i oczywiście dawnych ziem polskich. Książka zawiera tekst oryginalny, tyle że w transkrypcji na łacinkę i przekład polski. Mimo, iż tekst nie jest kompletny, to i tak zasługuje na uwagę i może być przydatny w badaniach historyków i religioznawców zajmujących się Słowiańszczyzną i jej najwcześniejszymi dziejami.
Zofia A. Brzozowska, Ivan Petrov
Piąty tom "Series Ceranea" zawiera edycję oraz polski przekład Latopisu nowogrodzkiego pierwszego - jednego z najstarszych średniowiecznych tekstów historiograficznych, powstałych na Rusi. Jest on niezwykle cennym źródłem, zawierającym wiele informacji na temat dziejów Europy Wschodniej w XI-XIV w. W tomie zaprezentowano starszą redakcję zabytku, zachowaną w jednym tylko rękopisie, tzw. odpisie synodalnym (ГИМ, Син. 786) z XIII-XIV w., obejmującą wydarzenia z lat 1015-1353. Publikacja przybliża mniej znany aspekt historii średniowiecznej Rusi - dzieje i kulturę Nowogrodu Wielkiego, będącego przez stosunkowo długi okres nieomal całkowicie niezależną republiką miejską, posiadającą oryginalny ustrój, utrzymującą rozległe kontakty handlowe (m.in. z Hanzą), a jednocześnie stanowiącą prężny ośrodek piśmiennictwa i sztuki. * Książę Jarosław [...] zasiadł w Russie, a do Nowogrodu przysłał Tworimira, [ze słowami]: "Zrzekam się wszystkiego, co [stało się powodem] waszej niechęci do mnie, a wszyscy książęta za mnie poręczą". Nowogrodzianie wysłali do niego Łazarza Mojżeszowica, [mówiąc]: "Książę, zamyślałeś zło przeciwko Świętej Sofii, więc odejdź. Już prędzej umrzemy godnie za Świętą Sofię. U nas nie ma księcia, lecz jest Bóg, sprawiedliwość i Święta Sofia, a ciebie nie chcemy!". Latopis nowogrodzki pierwszy starszej redakcji AM 6778 (AD 1270/1271)
Latopisiec Litwy i Kronika Ruska
Ignacy Daniłowicz
UWAGA! e-book jest skanem zapisanym w formacie PDF. Plik pdf uniemożliwia przeszukiwanie i kopiowanie tekstu REPRINT. Ignacy Daniłowicz (1788-1843) historyk i prawoznawca. Syn Mikołaja, księdza unickiego, i Domiceli z Michniewiczów. Wychowywany przez stryja Michała, wybitnego pedagoga pijarskiego, kształcił się już od roku 1797 w łomżyńskiej szkole pijarów, a od roku 1807 w gimnazjum pruskim w Białymstoku. Trzy lata później (1810) rozpoczął studia na wydziale moralno-politycznym Cesarskiego Uniwersytetu Wileńskiego, ukończył je z tytułem magistra praw. W roku 1812 był sekretarzem francuskiego gubernatora Białegostoku. W roku 1814 wykładał w Wilnie prawo krajowe. Pod wpływem J. W. Bandtkiego, I. Ołdakowskiego i J. Lelewela zainteresował się bliżej historią prawa polskiego. W latach 1817-1818 w celach naukowych odwiedził kolejno: Warszawę, Petersburg i Moskwę. Po powrocie nadal wykładał w Wilnie (od roku 1819 jako adiunkt, od 1822 jako profesor nadzwyczajny, a od 1823 już jako profesor zwyczajny swej alma mater). Profesor uniwersytetów kijowskiego i charkowskiego, przyjaciel i mentor Piotra Hułaka-Artemowskiego. Badał m.in. wywiezioną do St. Petersburga Metrykę Koronną. Ogłosił drukiem pomnik prawa litewskiego Statut Kazimierza Jagiellończyka z roku 1468. (z Wikipedii) Zebrał i opublikował również to cenne dzieło Latopisiec Litwy i Kronika Ruska, które oddajemy do rąk czytelników.
Sylwia Janik
Opowieść o sile miłości i przyjaźni z wątkiem kryminalnym. Na tyłach ogrodu Nadia dokonuje wstrząsającego odkrycia znajduje leżące na ziemi zwłoki swojej przyjaciółki Aleksandry. Przyjeżdża ekipa policyjna i on przystojny, pociągający, pewny siebie komisarz Marcel Zaro, który będzie prowadził tę sprawę. Już od pierwszego momentu rodzi się między nimi piorunująca wręcz fascynacja. Chociaż Nadia zdaje sobie sprawę, że w tak koszmarnej sytuacji to istne szaleństwo, nie jest w stanie oprzeć się sile ogarniającego ją uczucia. Latte to powieść, która przynosi energię, nadzieję i wiarę w prawdziwe uczucie. Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, najlepiej przy filiżance latte. Sylwia Janik autorka powieści kryminalnej pod tytułem Latte opublikowanej po raz pierwszy w 2015 roku.
Ryszard Kapuściński
Reportaże Ryszarda Kapuścińskiego z Ameryki Łacińskiej i Afryki publikowane w „Kontynentach” w latach 1971–1989 i do tej pory nie wznawiane. Opatrzone posłowiem Rene Maisner, córki Pisarza, oraz wstępem Krzysztofa Mroziewicza – publicysty, korespondenta wojennego i dyplomaty, przyjaciela Kapuścińskiego. Rok 1971. Sławny reporter Ryszard Kapuściński niedawno wrócił do kraju. Przez ponad cztery poprzednie lata był korespondentem w rozpalonej rewolucyjną gorączką Ameryce Łacińskiej. Teraz znajduje sobie nowe miejsce: w przytulnej redakcji „Kontynentów”. Niebawem obejmie w piśmie funkcję zastępcy redaktora naczelnego. Mocno się angażuje – czyta i redaguje, uczestniczy aktywnie w kolegiach i dyskusjach redakcyjnych. Koledzy wspominają, że mimo swej pozycji nie wywyższa się. Z rodzinnych przekazów wiadomo zaś, że żyje życiem „Kontynentów”, w domu to, co się dzieje w redakcji, jest jednym z głównym tematem rozmów. Pisze. O Santo Domingo, o Chile, Kubie, Panamie, Ekwadorze, Angoli i Ugandzie; o niesprawiedliwości, głodzie, nędzy, dyktaturze, socjalistycznym wrzeniu. Pisze z pasją i erudycją. Ale temat główny zawsze jest ten sam: człowiek. Dziś opowieści Kapuścińskiego, publikowane w „Kontynentach” w latach 1971–1989 i do tej pory nie wznawiane, można czytać dwojako: jako wnikliwy, uważny zapis wydarzeń, kreślony piórem światowej sławy korespondenta i reportera, ale też jako uszlachetnione upływem czasu, zuniwersalizowane studium ludzkiej natury i nieuchronności procesów społecznych – dzieło wrażliwego i czułego ich obserwatora – pisarza.
Artur Samojluk
W XXII wieku ludzkość jest wysokorozwiniętą cywilizacją, jednakże rozwój i globalne wojny nie oszczędziły planety. Gdy wydaje się już, że nadszedł czas spokoju w tych trudnych czasach, pojawiają się Oni i oznajmiają, że czas Ziemi, jak i całej Drogi Mlecznej jest policzony. Nadciąga nieodwracalna katastrofa. Nie można się jej przeciwstawić, można tylko uciekać. Droga ucieczki wkrótce zostaje opracowana, a podróż będzie trwać 10 000 lat. Cała cywilizacja zostaje zamknięta w wewnętrznym ekosystemie najpotężniejszego statku kosmicznego Nirvana i wyrusza w podróż w nieznane. Choć wszystko wydaje się poukładane, to w tak rozległym czasie nawet najmniejsze zmiany, mogą być brzemienne w skutkach. Obserwuj losy ostatniej misji ratunkowej ludzi, teraz już nic nie będzie oczywiste.
Rex Beach
Mr. William Hyde was released from Deer Lodge Jail by a different person. Of course, these results were balanced by the benefits of three years of corrective discipline at the expense of the state; the ability to talk through stone walls.