Wydawca: 16
George Sand
Le roman Leon Leoni raconte comment son personnage principal est victime de sa fatale passion pour les cartes et comment son désintéressement sans fin pour lamour féminin souffre de son égosme et de sa dépravation. Juliette est une jeune fille. Elle est belle, pleine de désirs et despoirs, de rves de mariage heureux. Il apparaît ici lhorizon.Pas un homme, mais un idéal. Mais avec lavenement de Leone, toutes les aventures commencent.
Henry Bedford-Jones
Readers are treated to authentic historical dramas, all centering on the mysterious jewel that seems to contain a miniature image of the sphinx. This image hypnotizes its owners and inspires them to make history-changing decisions. That malign and magic jewel the Sphinx Emerald comes again on the scene to play its part in a stirring drama of the Crusades.
Leopold Tyrmand. Pisarz, człowiek spektaklu, świadek epoki
Znakomity pisarz, miłośnik literatury, jazzu, filmu, wnikliwy obserwator i komentator rzeczywistości. Do odkrywania twórczości Leopolda Tyrmanda, nie tylko jako autora Dziennika 1954 i Złego, zachęcają eseje zebrane w tomie jubileuszowym Narodowego Centrum Kultury.
Marianna Gierszewska
Rodzicielstwo to proces. Rodzicielstwo to relacja. Rodzicielstwo to bliskość. Każde dziecko przeżywa trudne emocje frustrację, smutek, złość, lęk. To, jak my, dorośli, na nie odpowiadamy, kształtuje jego poczucie bezpieczeństwa i zdolność do radzenia sobie z wyzwaniami w przyszłości. A co by było gdybyśmy zamiast chronić dzieci przed trudnymi doświadczeniami, pomagali im je oswajać? Gdybyśmy pokazywali, że można czuć w pełni i bez lęku przy wsparciu uważnego dorosłego? Leoś i trudny poranek to opowieść o dniu, który od samego początku był wymagający. Leoś obudził się bardzo wcześnie, a zmęczenie sprawiło, że każda kolejna czynność źródłem napięcia i frustracji. Jedzenie, zabawa, spacer z psem wszystko wydawało się trudniejsze niż zwykle. Emocje narastały, a małe przeciwności stawały się wielkimi wyzwaniami. Na szczęście obok był tata... Leoś i trudny poranek to książeczka, która pokazuje, jak wspierać dziecko, gdy jego dzień przypomina jeden wielki tor przeszkód. Jak być obok w sposób, który daje poczucie bezpieczeństwa. Seria Uczę się uczuć to historie, które pomagają dzieciom oswajać emocje doświadczać ich w pełni, rozumieć i wyrażać bez lęku, że są niewłaściwe. Dorosłym przypominają, że ich obecność i sposób reagowania to fundament dziecięcej pewności siebie i emocjonalnej odporności na przyszłość.
Arkady Pylch
Historia opowieści rozgrywa się we współczesnych czasach, w jednej z wielkich aglomeracji miejskich, jakich wiele. Postacie pierwszoplanowe zamieszkują dzielnicę obskurnych kamienic, gdzie aż gęsto od patologii rodzinnych, w środowisku ludzi na pozór dobrych i uczynnych, którzy nawet nie są w stanie dostrzec swojej fałszywej moralności. Kaśka i jej osiemnastoletnia koleżanka Anka zmuszone warunkami socjalnymi, wkraczają w świat sex biznesu, którego przedstawicielem jest Tulipan, ale nie jest on jedynym drapieżcą w tym brudnym i brutalnym świecie, gdzie rządzi pieniądz i przemoc. Świadkiem tej historii jest głodny duch, który wchodzi w rolę przewodnika, gdyż chce sobie zasłużyć na wejście w świetlisty wir i wznieść się na wyższy poziom świadomości. Przebywa pomiędzy piekłem a niebem i przekazuję wiedzę tam zdobytą, co nadaje parapsychologicznego smaczku tej nawiedzonej opowieści. Fragment: Samobójczyni zaczęła się dusić, łapała powietrze łapczywie niczym ryba wyrzucona na brzeg. Byłem obok niej i czekałem trzymając ją za astralną rękę. Jeszcze chwila i poczuje się lekka. Przeszedłem wraz z nią przez dach karetki i już po chwili byliśmy na zewnątrz. W tym momencie powstał wir, który ukształtował się w świetlisty tunel i przeniknął nas strumień ciepła bijący z jasnego wnętrza. Wiedziałem, co teraz Anka czuje. Pragnęła tam wejść i miała przeświadczenie, że tam czeka na nią dobra i kochająca istota, ale jeszcze nie była gotowa. Piękne zjawisko zanikło. Nagle w dole powstał kolejny wir. Miał inną kolorystykę, był trupio szary z ognistym, bezkresnym środkiem, który wabił podnieconymi szeptami i tęsknym wołaniem, wystarczyło tylko skoczyć. - Tak, zasłużyłam na karę. Zniszczyłam ciało, o które powinnam dbać... Co bym dała, aby dostać kolejną szansę? Potężna siła porwała nas w górę i zaczęliśmy krążyć nad miastem niczym ptaki. Karetka pogotowia zanikła w potoku innych samochodów. Toczyło się gwarne życie, jakby nic się nie stało. - Czy ja umarłam? Co się ze mną dzieje? - Witaj, Aniu! Ujrzała mnie. Zobaczyła, że obok niej unosi się jasnowłosy mężczyzna w białym habicie i uśmiecha się miło, jakby spotkał kogoś bliskiego. Anka zapytała zdziwiona: - Jesteś aniołem? A może diabłem? - Nazywają mnie przewodnikiem, a istoty, o które pytasz zainteresują się tobą, kiedy pochłonie cię wir, oczywiście od ciebie zależy, który? - Popełniłam samobójstwo i zasługuje na piekło... - Gdyby tak było, już byś tam była. Zobacz, co masz w rejonie pępka, widzisz? - Co to jest, co to za nić, co się dzieje? - Jesteś w śpiączce. Widocznie masz coś do zrobienia pomiędzy niebem apiekłem. A ja jestem po to, aby ci pomóc. Jesteś jeszcze związana ze swoim materialnym ciałem, ale w każdej chwili może zostać zerwana nić i zostaniesz wchłonięta w wir. Oczywiście od ciebie zależy, który. Jest jeszcze trzecia ewentualność. Możesz pozostać w tym stanie zawieszenia na dłużej.
Lepiej nie myśleć lesbijskie opowiadanie erotyczne
Annah Viki M
Podchodzę do niej, nachylam się i wciągam słodkawy zapach. Mruczy delikatnie przez sen, jakby wyczuwając moją obecność, i obraca się na bok. Mogę podziwiać linię jej pleców. To właśnie plecy lubię w niej najbardziej. Pociągam delikatnie kołdrę, a ta zjeżdża jej do bioder. Patrzę chwilę, czując, jak moja c***a reaguje na to, co widzę, i wyciągam rękę, która zawisa niezdecydowana centymetr nad jej ciałem..." W domu i życiu Anny pojawia się Małgorzata, o wiele od niej młodsza córka koleżanki. Anna trzyma ją na dystans... ale może lepiej nie myśleć i dać się ponieść emocjom?
Lepiej nie myśleć lesbijskie opowiadanie erotyczne
Annah Viki M.
Podchodzę do niej, nachylam się i wciągam słodkawy zapach. Mruczy delikatnie przez sen, jakby wyczuwając moją obecność, i obraca się na bok. Mogę podziwiać linię jej pleców. To właśnie plecy lubię w niej najbardziej. Pociągam delikatnie kołdrę, a ta zjeżdża jej do bioder. Patrzę chwilę, czując, jak moja c***a reaguje na to, co widzę, i wyciągam rękę, która zawisa niezdecydowana centymetr nad jej ciałem..." W domu i życiu Anny pojawia się Małgorzata, o wiele od niej młodsza córka koleżanki. Anna trzyma ją na dystans... ale może lepiej nie myśleć i dać się ponieść emocjom?
Lepiej palić fajkę niż czarownice
ks. Adam Boniecki
Zbiór Lepiej palić fajkę niż czarownice został wydany w akcie sprzeciwu po nałożeniu na Adama Bonieckiego pierwszego zakazu wypowiedzi w mediach. Czytany po latach wybór felietonów nabiera nowych znaczeń i staje się cennym historycznym zapisem. Pojawiają się w nich istotne dla zrozumienia postaci Adama Bonieckiego wspomnienia i wątki biograficzne, jak wstrząsający zapis ostatniego spotkania z ojcem, który kilka dni później został rozstrzelany przez Niemców podczas masowej egzekucji. Część tekstów ma charakter wyraźnie medytacyjny. Niektóre to rodzaj notatnika z przygotowań do wejścia w wiek podeszły. Lepiej palić fajkę niż czarownice to również bardzo wartościowy opis atmosfery politycznej sprzed dekady, dzięki któremu lepiej zrozumiemy to, co dzieje się wokół nas dziś.