Verleger: 16
George Sand
Le roman Leon Leoni raconte comment son personnage principal est victime de sa fatale passion pour les cartes et comment son désintéressement sans fin pour lamour féminin souffre de son égosme et de sa dépravation. Juliette est une jeune fille. Elle est belle, pleine de désirs et despoirs, de rves de mariage heureux. Il apparaît ici lhorizon.Pas un homme, mais un idéal. Mais avec lavenement de Leone, toutes les aventures commencent.
Anna Sakowicz
Pierwsza część inspirowanej faktami dylogii o skomplikowanej miłości, winie, pamięci i nieuchronności rozliczeń, ale też o duchach przodków uwięzionych w zakamarkach pewnej kamienicy. W cieniu wielkiej historii lat 30. XX wieku w Stargardzie z codziennością zmagają się zupełnie zwyczajni bohaterowie: opiekująca się chorym chłopcem Urszula, złakniona namiętności Leonie, Emma, wyrywająca się schematom, i muzyk jazzowy, próbujący robić karierę. Pewnego dnia w piwnicy teatru dochodzi do masakry, która odciska piętno na Alexandrze i Hansie świadkach i ofiarach tamtych wydarzeń. Kiedy jeden z oprawców, Walter Murtke, opuszcza więzienie, zemsta zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Hans pogrąża się w nałogu i samotności, Alexander wikła w liczne romanse z kobietami, a ich miasto pełne napięć i tajemnic staje się niemym świadkiem upadku oraz walki o przetrwanie. Na tle nadciągającej wojny losy bohaterów splatają się z prawdziwymi wydarzeniami, które na zawsze odmieniły Stargard i jego mieszkańców. A wszystko to w jednej kamienicy To była prawdziwa uczta literacka. Znakomicie skrojeni bohaterowie, tak różni, tak interesujący. Bez skazy i pełni blizn, dobrzy i okrutni. Prawdziwi. No i miasto akcji. Stargard. Znałam je już wcześniej, bywałam w nim wielokrotnie, pamiętałam fakty z jego historii, jednak dopiero dzięki Domowi dusz poczułam jego atmosferę, dumę, problemy i narastający strach obecny tuż pod powierzchnią codzienności. To była poruszająca podróż. Dałam się wciągnąć w wir opowieści o ludziach żyjących tam w przededniu wybuchu II wojny światowej. Wyjątkowe doświadczenie. Serdecznie polecam. Sylwia Trojanowska, pisarka Anna Sakowicz Star(o)gardzianka, powieściopisarka i bajkopisarka; absolwentka filologii polskiej oraz edukacji filozoficznej i filozofii na Uniwersytecie Szczecińskim, a także edytorstwa współczesnego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Autorka ponad 20 powieści, w których zawsze jest blisko spraw kobiet. W latach 2021 i 2022 otrzymała tytuł Ambasadorki Kultury Pomorza. Prywatnie jest mamą, żoną i opiekunką dwóch kotów. Przemierza świat na rowerze. Kocha teatr i książki.
Henry Bedford-Jones
Readers are treated to authentic historical dramas, all centering on the mysterious jewel that seems to contain a miniature image of the sphinx. This image hypnotizes its owners and inspires them to make history-changing decisions. That malign and magic jewel the Sphinx Emerald comes again on the scene to play its part in a stirring drama of the Crusades.
Leopold Tyrmand. Pisarz, człowiek spektaklu, świadek epoki
Znakomity pisarz, miłośnik literatury, jazzu, filmu, wnikliwy obserwator i komentator rzeczywistości. Do odkrywania twórczości Leopolda Tyrmanda, nie tylko jako autora Dziennika 1954 i Złego, zachęcają eseje zebrane w tomie jubileuszowym Narodowego Centrum Kultury.
Marianna Gierszewska
Rodzicielstwo to proces. Rodzicielstwo to relacja. Rodzicielstwo to bliskość. Każde dziecko przeżywa trudne emocje frustrację, smutek, złość, lęk. To, jak my, dorośli, na nie odpowiadamy, kształtuje jego poczucie bezpieczeństwa i zdolność do radzenia sobie z wyzwaniami w przyszłości. A co by było gdybyśmy zamiast chronić dzieci przed trudnymi doświadczeniami, pomagali im je oswajać? Gdybyśmy pokazywali, że można czuć w pełni i bez lęku przy wsparciu uważnego dorosłego? Leoś i trudny poranek to opowieść o dniu, który od samego początku był wymagający. Leoś obudził się bardzo wcześnie, a zmęczenie sprawiło, że każda kolejna czynność źródłem napięcia i frustracji. Jedzenie, zabawa, spacer z psem wszystko wydawało się trudniejsze niż zwykle. Emocje narastały, a małe przeciwności stawały się wielkimi wyzwaniami. Na szczęście obok był tata... Leoś i trudny poranek to książeczka, która pokazuje, jak wspierać dziecko, gdy jego dzień przypomina jeden wielki tor przeszkód. Jak być obok w sposób, który daje poczucie bezpieczeństwa. Seria Uczę się uczuć to historie, które pomagają dzieciom oswajać emocje doświadczać ich w pełni, rozumieć i wyrażać bez lęku, że są niewłaściwe. Dorosłym przypominają, że ich obecność i sposób reagowania to fundament dziecięcej pewności siebie i emocjonalnej odporności na przyszłość.
Marianna Gierszewska
Leoś idzie do przedszkola. Tak, i to wcale nie jest łatwe. Są łzy. Jest strach. Jest pełne złości Nie chcę!. Ale są też mama, tata i bocian Kajtek, których zawsze można przytulić. Leoś idzie do przedszkola to opowieść, która powstała z prawdziwych doświadczeń. Z tych momentów, kiedy rodzic siada wieczorem i myśli Co jeszcze mogę zrobić, żeby mojemu dziecku było lżej?. Dlaczego warto mieć tę książkę? Pomaga dzieciom oswoić się z przedszkolem dzięki historii Leosia dzieci uczą się, że strach jest naturalny i że można przechodzić przez trudne rzeczy razem. Buduje język emocji dzięki spokojnemu, empatycznemu dialogowi dzieci uczą się mówić o tym, co czują. Wspiera rodziców pokazuje, że nie trzeba być idealnym, aby być wystarczającym. Wystarczy być obecnym. Rozwija bliskość to książka, którą czyta się w przytuleniu, w ciepłym świetle nocnej lampki. Jest prawdziwa napisana przez mamę, bez bajkowego lukru, za to z sercem. Jeśli Twoje dziecko właśnie zaczyna przygodę z przedszkolem albo jeśli już je zna, ale nie do końca lubi ta książka będzie dla was najpiękniejszym wsparciem. Czułym, pełnym zrozumienia i tak bardzo potrzebnym. Marianna Gierszewska w serii Uczę się uczuć z delikatnością nazywa emocje, które często skrywamy. Pisze dla najmłodszych i dla tych, którzy kochają ich najmocniej. Jej opowieść jest jak ciepła rozmowa przed snem. To historia, która daje dzieciom język do wyrażania lęków i radości. To książka, która pokazuje, że czasem trzeba się cofnąć, żeby naprawdę ruszyć do przodu. Leoś idzie do przedszkola. Tak, i to wcale nie jest łatwe. Są łzy. Jest strach. Jest pełne złości Nie chcę!. Ale są też mama, tata i bocian Kajtek, których zawsze można przytulić. Leoś idzie do przedszkola to opowieść, która powstała z prawdziwych doświadczeń. Z tych momentów, kiedy rodzic siada wieczorem i myśli Co jeszcze mogę zrobić, żeby mojemu dziecku było lżej?. Dlaczego warto mieć tę książkę? Pomaga dzieciom oswoić się z przedszkolem dzięki historii Leosia dzieci uczą się, że strach jest naturalny i że można przechodzić przez trudne rzeczy razem. Buduje język emocji dzięki spokojnemu, empatycznemu dialogowi dzieci uczą się mówić o tym, co czują. Wspiera rodziców pokazuje, że nie trzeba być idealnym, aby być wystarczającym. Wystarczy być obecnym. Rozwija bliskość to książka, którą czyta się w przytuleniu, w ciepłym świetle nocnej lampki. Jest prawdziwa napisana przez mamę, bez bajkowego lukru, za to z sercem. Jeśli Twoje dziecko właśnie zaczyna przygodę z przedszkolem albo jeśli już je zna, ale nie do końca lubi ta książka będzie dla was najpiękniejszym wsparciem. Czułym, pełnym zrozumienia i tak bardzo potrzebnym. Marianna Gierszewska w serii Uczę się uczuć z delikatnością nazywa emocje, które często skrywamy. Pisze dla najmłodszych i dla tych, którzy kochają ich najmocniej. Jej opowieść jest jak ciepła rozmowa przed snem. To historia, która daje dzieciom język do wyrażania lęków i radości. To książka, która pokazuje, że czasem trzeba się cofnąć, żeby naprawdę ruszyć do przodu.
Arkady Pylch
Historia opowieści rozgrywa się we współczesnych czasach, w jednej z wielkich aglomeracji miejskich, jakich wiele. Postacie pierwszoplanowe zamieszkują dzielnicę obskurnych kamienic, gdzie aż gęsto od patologii rodzinnych, w środowisku ludzi na pozór dobrych i uczynnych, którzy nawet nie są w stanie dostrzec swojej fałszywej moralności. Kaśka i jej osiemnastoletnia koleżanka Anka zmuszone warunkami socjalnymi, wkraczają w świat sex biznesu, którego przedstawicielem jest Tulipan, ale nie jest on jedynym drapieżcą w tym brudnym i brutalnym świecie, gdzie rządzi pieniądz i przemoc. Świadkiem tej historii jest głodny duch, który wchodzi w rolę przewodnika, gdyż chce sobie zasłużyć na wejście w świetlisty wir i wznieść się na wyższy poziom świadomości. Przebywa pomiędzy piekłem a niebem i przekazuję wiedzę tam zdobytą, co nadaje parapsychologicznego smaczku tej nawiedzonej opowieści. Fragment: Samobójczyni zaczęła się dusić, łapała powietrze łapczywie niczym ryba wyrzucona na brzeg. Byłem obok niej i czekałem trzymając ją za astralną rękę. Jeszcze chwila i poczuje się lekka. Przeszedłem wraz z nią przez dach karetki i już po chwili byliśmy na zewnątrz. W tym momencie powstał wir, który ukształtował się w świetlisty tunel i przeniknął nas strumień ciepła bijący z jasnego wnętrza. Wiedziałem, co teraz Anka czuje. Pragnęła tam wejść i miała przeświadczenie, że tam czeka na nią dobra i kochająca istota, ale jeszcze nie była gotowa. Piękne zjawisko zanikło. Nagle w dole powstał kolejny wir. Miał inną kolorystykę, był trupio szary z ognistym, bezkresnym środkiem, który wabił podnieconymi szeptami i tęsknym wołaniem, wystarczyło tylko skoczyć. - Tak, zasłużyłam na karę. Zniszczyłam ciało, o które powinnam dbać... Co bym dała, aby dostać kolejną szansę? Potężna siła porwała nas w górę i zaczęliśmy krążyć nad miastem niczym ptaki. Karetka pogotowia zanikła w potoku innych samochodów. Toczyło się gwarne życie, jakby nic się nie stało. - Czy ja umarłam? Co się ze mną dzieje? - Witaj, Aniu! Ujrzała mnie. Zobaczyła, że obok niej unosi się jasnowłosy mężczyzna w białym habicie i uśmiecha się miło, jakby spotkał kogoś bliskiego. Anka zapytała zdziwiona: - Jesteś aniołem? A może diabłem? - Nazywają mnie przewodnikiem, a istoty, o które pytasz zainteresują się tobą, kiedy pochłonie cię wir, oczywiście od ciebie zależy, który? - Popełniłam samobójstwo i zasługuje na piekło... - Gdyby tak było, już byś tam była. Zobacz, co masz w rejonie pępka, widzisz? - Co to jest, co to za nić, co się dzieje? - Jesteś w śpiączce. Widocznie masz coś do zrobienia pomiędzy niebem apiekłem. A ja jestem po to, aby ci pomóc. Jesteś jeszcze związana ze swoim materialnym ciałem, ale w każdej chwili może zostać zerwana nić i zostaniesz wchłonięta w wir. Oczywiście od ciebie zależy, który. Jest jeszcze trzecia ewentualność. Możesz pozostać w tym stanie zawieszenia na dłużej.
Lepiej nie myśleć lesbijskie opowiadanie erotyczne
Annah Viki M
Podchodzę do niej, nachylam się i wciągam słodkawy zapach. Mruczy delikatnie przez sen, jakby wyczuwając moją obecność, i obraca się na bok. Mogę podziwiać linię jej pleców. To właśnie plecy lubię w niej najbardziej. Pociągam delikatnie kołdrę, a ta zjeżdża jej do bioder. Patrzę chwilę, czując, jak moja c***a reaguje na to, co widzę, i wyciągam rękę, która zawisa niezdecydowana centymetr nad jej ciałem..." W domu i życiu Anny pojawia się Małgorzata, o wiele od niej młodsza córka koleżanki. Anna trzyma ją na dystans... ale może lepiej nie myśleć i dać się ponieść emocjom?