Видавець: 16
Georg Büchner
Leonce i LenaKomedia PRZEDMOWA Alfieri: ,,E la fama?" Gozzi: ,,E la fame?" OSOBY Król Piotr Książę Leonce -- jego syn, zaręczony z Księżniczką Leną Valerio Guwernantka Ochmistrz Mistrz ceremonii Przewodniczący Rady Stanu Kaznodzieja nadworny Wójt Bakałarz Rozetta Służba, radcowie stanu, chłopi itd. [...]Georg BüchnerUr. 17 października 1813 w Goddelau k. Darmstadtu Zm.18 lutego 1837 w Zurychu Najważniejsze dzieła: Woyzeck; Śmierć Dantona; Lenz; Leonce i Lena Niemiecki działacz rewolucyjny, przyrodnik, pisarz i dramaturg okresu romantyzmu; jako literat zasłynął dopiero w XX wieku. Pochodził z rodziny lekarzy, cenionych chirurgów, kontynuując więc tradycję rodzinną, po ukończeniu gimnazjum rozpoczął w 1831 r. studia medyczne na Uniwersytecie w Strasburgu, które od 1833 r. kontynuował na Uniwersytecie w Giessen (z nakazu wielkiego księcia Fryderyka I, wszyscy jego podwładni, a Büchner do nich należał, byli zobowiązani kończyć studia w ojczystej Hesji). W Strasburgu zaręczył się z Minną Jaegle, córką poety Jana Jakuba Jaegle, u którego się stołował, pozostawał zanurzony w atmosferze ożywionych dyskusji filozoficznych, będąc gościem na zebraniach stowarzyszenia ,,Eugenia" w domu adwokata Stoebera, liberała i francuskiego patrioty. Tam też na fundamencie materializmu i przyrodoznawstwa ukształtował się jego światopogląd. Wydział medyczny uniwersytetu w Strasburgu był wówczas ośrodkiem republikańskiej opozycji politycznej; Büchner zaangażował się w jej dyskusje i działalność. Był zwolennikiem rewolucji, która miałaby dokonać się nie w wyniku spisku elit, ale poprzez bunt mas; podzielał po części poglądy Babeufa i Saint-Simone'a. Powrót w rodzinne strony był dla Büchnera niczym zesłanie, w porównaniu z ożywieniem intelektualnym i pozostającym pod wpływem kultury francuskiej Strasburgiem, Giessen było prowincjonalne i konserwatywne; wkrótce wskutek przygnębienia Büchner podupadł na zdrowiu i przeszedł zapalenie mózgu. Powróciwszy do zdrowia, zaangażował się w działalność polityczną, współpracując z Friedrichem Weidigiem, rektorem szkoły w Butzbach, liberalnym chrześcijańskim demokratą, od którego miał znacznie radykalniejsze poglądy. Założył partię pod nazwą Towarzystwo Praw Człowieka (Gesellschaft der Menschenrechte), do której, na jego wniosek, oprócz studentów należeli mieszczanie i rzemieślnicy. W maju 1834 r. napisał manifest polityczny p.t. Goniec Heski (Der Hessige Landbote), akcentujący sprzeczność interesów między klasami posiadającymi i nieposiadającymi, występujący przeciw monarchii, dobremu samopoczuciu burżuazji i liberalizmowi, pokazujący zakłamanie ówczesnego parlamentaryzmu; był to najbardziej radykalny dokument, jaki powstał przed ogłoszeniem Manifestu Komunistycznego; przed jego opublikowaniem Wedig wprowadził zmiany, łagodząc wymowę pisma. Adresatem manifestu w intencji Büchnera miała być klasa najuboższa: chłopi, bez których jego zdaniem rewolucja nie mogła się obejść. W tym czasie na terenie Niemiec, podzielonych po kongresie wiedeńskim na 34 drobne księstwa tworzące Związek Niemiecki kontrolowany przez Prusy i Austrię, panował Metternichowski klimat polityczny - obowiązywały uchwały karlsbadzkie z 1818 r., na mocy których osoby podejrzane o udział w niemieckim ruchu narodowym określano jako ,,demagogów", śledzono, poddawano kontroli policji i prewencyjnym aresztowaniom, a druki cenzurowano. Tuż po publikacji drugiego nakładu Gońca Heskiego, jesienią 1834 jeden z członków Towarzystwa, Minnigerode, zostaje aresztowany (nie powiodły się późniejsze próby jego uwolnienia; popadł w obłąkanie w więzieniu), skonfiskowano przy nim 150 egzemplarzy manifestu autorstwa Büchnera, który też stał się obiektem zainteresowania policji. Przeprowadzono rewizję w jego mieszkaniu, został wezwany do sądu na przesłuchanie; chwilowo uwolniony od zarzutów, na wezwanie ojca przenosi się do Darmstadt, do domu rodziców, gdzie spędza kilka miesięcy od sierpnie 1834 do marca 1835. W tym czasie, w ciągu zaledwie pięciu tygodni, napisał dramat Śmierć Dantona, w którym dotychczasowy przywódca rewolucji staje się kontrrewolucjonistą, hamując rewolucję plebejską i dlatego musi zginąć, ustępując miejsca tym, którzy poprowadzą dalsze konieczne przemiany. Pisząc w pośpiechu swoją sztukę, Büchner liczył na to, że honorarium za jej wydanie pozwoli mu na ucieczkę przed policją, będącą już na jego tropie. Nadzieje te zostały zawiedzione, Karl Gutzkow, który zajął się publikacją, nie mógł zaoferować nieznanemu w kręgu literatów autorowi satysfakcjonującego wynagrodzenia. Zresztą sztuka została uznana za niemoralną. Tymczasem 1 marca 1835 r. Büchner był zmuszony opuścić miasto; udał się potajemnie do Strasburga, gdzie pozostał do końca października 1836 r. Był to niezwykle płodny literacko okres jego życia. Powstała wówczas nowela Lenz (1835), nawiązująca do historii Jakuba Michała Reinholda Lenza, wybitnego dramatopisarza okresu Sturm und Drang, związanego z Goethem więzami uwielbienia i zawiści; ustami literackiej postaci Lenza Büchner wyłożył swoje poglądy estetyczne (nowela została opublikowana po śmierci autora w czasopiśmie ,,Telegraf" pod red. Gutzkowa). Następnie w odpowiedzi na konkurs wydawnictwa Cotty Büchner napisał komedię romantyczną Leonce i Lena (1836) o silnym zabarwieniu ironicznym, w której pod fasadą przedstawiającą perypetie miłosne kryje się ostra krytyka społeczna i polityczna. Niedotrzymanie terminu nadsyłania prac spowodowało, że sztuka nie została uwzględniona w konkursie i została wystawiona dopiero po sześćdziesięciu latach, 31 maja 1895 r. Kolejnym owocem literackim okresu strasburskiego jest najbardziej dziś znany dramat Büchnera, Woyzeck (1836), oparta na faktach autentycznych historia zbrodni i szaleństwa, będących rezultatem sytuacji materialnej i społecznej tytułowego bohatera, biednego fryzjera wojskowego. Ponadto przed opuszczeniem Strasburga Büchner przetłumaczył jeszcze dwie sztuki Victora Hugo: Maria Tudor i Lucrezia Borgia oraz ukończył pracę doktorską o systemie nerwowym ryb oraz opracował kilka wykładów z zakresu przyrodoznawstwa. W jego rodzinnych stronach doszło tymczasem do aresztowania Weidiga, który w więzieniu popełnił samobójstwo, zaś członkowie tajnego Towarzystwa Praw Człowieka ulegli rozproszeniu. Büchner opuścił Strassburg 18 października 1836, udając się do Zurichu, gdzie otrzymał posadę docenta na wydziale przyrodniczym tamtejszego uniwersytetu. W Szwajcarii ukończył Woyzecka, powtórnie nawiązał korespondencję z rodzicami (poprzez objęcie stanowiska uniwersyteckiego znalazł uznanie w oczach surowego, konserwatywnego ojca), pozostawał w przyjaznych stosunkach z kolegami na uczelni; czuł się jednak zmęczony. Wkrótce zachorował i zmarł na tyfus 19 lutego 1837 roku; w chorobie pielęgnowała go narzeczona. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Georg Büchner
Książę Leonce i księżna Lena, dwie zupełnie niezależne od siebie i nieznające się postaci, dokładnie w tym samym czasie postanawiają zbuntować się i nie wypełnić swojego społecznego obowiązku, jakim jest zaaranżowane małżeństwo. Postanawiają uciec, ale przekorny los sprawia, że ich drogi się krzyżują. W powieści autor przemyca liczne współczesne mu problemy. Mamy więc groteskowy obraz władcy, wady systemu absolutyzmu oświeconego czy też bohaterów nękanych chorobą tamtych czasów, czyli nudą.
George Sand
Le roman Leon Leoni raconte comment son personnage principal est victime de sa fatale passion pour les cartes et comment son désintéressement sans fin pour lamour féminin souffre de son égosme et de sa dépravation. Juliette est une jeune fille. Elle est belle, pleine de désirs et despoirs, de rves de mariage heureux. Il apparaît ici lhorizon.Pas un homme, mais un idéal. Mais avec lavenement de Leone, toutes les aventures commencent.
Anna Sakowicz
Pierwsza część inspirowanej faktami dylogii o skomplikowanej miłości, winie, pamięci i nieuchronności rozliczeń, ale też o duchach przodków uwięzionych w zakamarkach pewnej kamienicy. W cieniu wielkiej historii lat 30. XX wieku w Stargardzie z codziennością zmagają się zupełnie zwyczajni bohaterowie: opiekująca się chorym chłopcem Urszula, złakniona namiętności Leonie, Emma, wyrywająca się schematom, i muzyk jazzowy, próbujący robić karierę. Pewnego dnia w piwnicy teatru dochodzi do masakry, która odciska piętno na Alexandrze i Hansie świadkach i ofiarach tamtych wydarzeń. Kiedy jeden z oprawców, Walter Murtke, opuszcza więzienie, zemsta zaczyna zataczać coraz szersze kręgi. Hans pogrąża się w nałogu i samotności, Alexander wikła w liczne romanse z kobietami, a ich miasto pełne napięć i tajemnic staje się niemym świadkiem upadku oraz walki o przetrwanie. Na tle nadciągającej wojny losy bohaterów splatają się z prawdziwymi wydarzeniami, które na zawsze odmieniły Stargard i jego mieszkańców. A wszystko to w jednej kamienicy To była prawdziwa uczta literacka. Znakomicie skrojeni bohaterowie, tak różni, tak interesujący. Bez skazy i pełni blizn, dobrzy i okrutni. Prawdziwi. No i miasto akcji. Stargard. Znałam je już wcześniej, bywałam w nim wielokrotnie, pamiętałam fakty z jego historii, jednak dopiero dzięki Domowi dusz poczułam jego atmosferę, dumę, problemy i narastający strach obecny tuż pod powierzchnią codzienności. To była poruszająca podróż. Dałam się wciągnąć w wir opowieści o ludziach żyjących tam w przededniu wybuchu II wojny światowej. Wyjątkowe doświadczenie. Serdecznie polecam. Sylwia Trojanowska, pisarka Anna Sakowicz Star(o)gardzianka, powieściopisarka i bajkopisarka; absolwentka filologii polskiej oraz edukacji filozoficznej i filozofii na Uniwersytecie Szczecińskim, a także edytorstwa współczesnego na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Autorka ponad 20 powieści, w których zawsze jest blisko spraw kobiet. W latach 2021 i 2022 otrzymała tytuł Ambasadorki Kultury Pomorza. Prywatnie jest mamą, żoną i opiekunką dwóch kotów. Przemierza świat na rowerze. Kocha teatr i książki.
Henry Bedford-Jones
Readers are treated to authentic historical dramas, all centering on the mysterious jewel that seems to contain a miniature image of the sphinx. This image hypnotizes its owners and inspires them to make history-changing decisions. That malign and magic jewel the Sphinx Emerald comes again on the scene to play its part in a stirring drama of the Crusades.
Leopold Tyrmand. Pisarz, człowiek spektaklu, świadek epoki
Znakomity pisarz, miłośnik literatury, jazzu, filmu, wnikliwy obserwator i komentator rzeczywistości. Do odkrywania twórczości Leopolda Tyrmanda, nie tylko jako autora Dziennika 1954 i Złego, zachęcają eseje zebrane w tomie jubileuszowym Narodowego Centrum Kultury.
Marianna Gierszewska
Rodzicielstwo to proces. Rodzicielstwo to relacja. Rodzicielstwo to bliskość. Każde dziecko przeżywa trudne emocje frustrację, smutek, złość, lęk. To, jak my, dorośli, na nie odpowiadamy, kształtuje jego poczucie bezpieczeństwa i zdolność do radzenia sobie z wyzwaniami w przyszłości. A co by było gdybyśmy zamiast chronić dzieci przed trudnymi doświadczeniami, pomagali im je oswajać? Gdybyśmy pokazywali, że można czuć w pełni i bez lęku przy wsparciu uważnego dorosłego? Leoś i trudny poranek to opowieść o dniu, który od samego początku był wymagający. Leoś obudził się bardzo wcześnie, a zmęczenie sprawiło, że każda kolejna czynność źródłem napięcia i frustracji. Jedzenie, zabawa, spacer z psem wszystko wydawało się trudniejsze niż zwykle. Emocje narastały, a małe przeciwności stawały się wielkimi wyzwaniami. Na szczęście obok był tata... Leoś i trudny poranek to książeczka, która pokazuje, jak wspierać dziecko, gdy jego dzień przypomina jeden wielki tor przeszkód. Jak być obok w sposób, który daje poczucie bezpieczeństwa. Seria Uczę się uczuć to historie, które pomagają dzieciom oswajać emocje doświadczać ich w pełni, rozumieć i wyrażać bez lęku, że są niewłaściwe. Dorosłym przypominają, że ich obecność i sposób reagowania to fundament dziecięcej pewności siebie i emocjonalnej odporności na przyszłość.
Marianna Gierszewska
Leoś idzie do przedszkola. Tak, i to wcale nie jest łatwe. Są łzy. Jest strach. Jest pełne złości Nie chcę!. Ale są też mama, tata i bocian Kajtek, których zawsze można przytulić. Leoś idzie do przedszkola to opowieść, która powstała z prawdziwych doświadczeń. Z tych momentów, kiedy rodzic siada wieczorem i myśli Co jeszcze mogę zrobić, żeby mojemu dziecku było lżej?. Dlaczego warto mieć tę książkę? Pomaga dzieciom oswoić się z przedszkolem dzięki historii Leosia dzieci uczą się, że strach jest naturalny i że można przechodzić przez trudne rzeczy razem. Buduje język emocji dzięki spokojnemu, empatycznemu dialogowi dzieci uczą się mówić o tym, co czują. Wspiera rodziców pokazuje, że nie trzeba być idealnym, aby być wystarczającym. Wystarczy być obecnym. Rozwija bliskość to książka, którą czyta się w przytuleniu, w ciepłym świetle nocnej lampki. Jest prawdziwa napisana przez mamę, bez bajkowego lukru, za to z sercem. Jeśli Twoje dziecko właśnie zaczyna przygodę z przedszkolem albo jeśli już je zna, ale nie do końca lubi ta książka będzie dla was najpiękniejszym wsparciem. Czułym, pełnym zrozumienia i tak bardzo potrzebnym. Marianna Gierszewska w serii Uczę się uczuć z delikatnością nazywa emocje, które często skrywamy. Pisze dla najmłodszych i dla tych, którzy kochają ich najmocniej. Jej opowieść jest jak ciepła rozmowa przed snem. To historia, która daje dzieciom język do wyrażania lęków i radości. To książka, która pokazuje, że czasem trzeba się cofnąć, żeby naprawdę ruszyć do przodu. Leoś idzie do przedszkola. Tak, i to wcale nie jest łatwe. Są łzy. Jest strach. Jest pełne złości Nie chcę!. Ale są też mama, tata i bocian Kajtek, których zawsze można przytulić. Leoś idzie do przedszkola to opowieść, która powstała z prawdziwych doświadczeń. Z tych momentów, kiedy rodzic siada wieczorem i myśli Co jeszcze mogę zrobić, żeby mojemu dziecku było lżej?. Dlaczego warto mieć tę książkę? Pomaga dzieciom oswoić się z przedszkolem dzięki historii Leosia dzieci uczą się, że strach jest naturalny i że można przechodzić przez trudne rzeczy razem. Buduje język emocji dzięki spokojnemu, empatycznemu dialogowi dzieci uczą się mówić o tym, co czują. Wspiera rodziców pokazuje, że nie trzeba być idealnym, aby być wystarczającym. Wystarczy być obecnym. Rozwija bliskość to książka, którą czyta się w przytuleniu, w ciepłym świetle nocnej lampki. Jest prawdziwa napisana przez mamę, bez bajkowego lukru, za to z sercem. Jeśli Twoje dziecko właśnie zaczyna przygodę z przedszkolem albo jeśli już je zna, ale nie do końca lubi ta książka będzie dla was najpiękniejszym wsparciem. Czułym, pełnym zrozumienia i tak bardzo potrzebnym. Marianna Gierszewska w serii Uczę się uczuć z delikatnością nazywa emocje, które często skrywamy. Pisze dla najmłodszych i dla tych, którzy kochają ich najmocniej. Jej opowieść jest jak ciepła rozmowa przed snem. To historia, która daje dzieciom język do wyrażania lęków i radości. To książka, która pokazuje, że czasem trzeba się cofnąć, żeby naprawdę ruszyć do przodu.