Publisher: 16
Ludzie elektryczni. Powieść fantastyczna
Edmund Jezierski
Ludzki umysł rzuca śmiałe wyzwanie gorącym piaskom Sahary. Zabójczo niebezpieczne tereny północnej Afryki, mają zostać podporządkowane woli człowieka i stać się rajem na Ziemi. Do tego jednak, potrzeba także bezbłędnie funkcjonującego mechanizmu społecznego. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów z których pochodzi.
Ludzie elektryczni. Powieść fantastyczna
Edmund Jezierski
Ludzki umysł rzuca śmiałe wyzwanie gorącym piaskom Sahary. Zabójczo niebezpieczne tereny północnej Afryki, mają zostać podporządkowane woli człowieka i stać się rajem na Ziemi. Do tego jednak, potrzeba także bezbłędnie funkcjonującego mechanizmu społecznego. Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów z których pochodzi.
Andrzej Piechocki
W krowach siła! Wszystkich interesują krowy Dziadka Rycha. Kiedy jego wnuk Ignaś słyszy, że prędzej krowa nauczy się czytać niż on, postanawia to sprawdzić. Kolejne tygodnie spędza na nauczaniu swoich łaciatych przyjaciółek. Efekty mogą być zaskakujące. Tymczasem potężny koncern chce wykupić gospodarstwo Dziadka i zbudować na jego miejscu fermę mleczną. I nie przebiera w środkach, by osiągnąć swój cel. Kto będzie miał największy wpływ na rozwój wypadków? Bystry uczeń, były komandos, uniwersyteccy badacze czy... same krowy? Powieść, z której kart bije zapach siana, słychać śpiew ptaków, muczenie krów i szczekanie pasterskiego psa. Pani Lonia, osoba niezwykle cierpliwa, nie wytrzymała i ryknęła na całą klasę: Krowa by przeczytała! Jesteś skończonym osłem! Wracającego do domu chłopca nurtowała plątanina problemów. Zupełnie nie dotknął go osioł, do którego został przyrównany. To co, że ma duże uszy, przynajmniej dobrze słyszy, można mu tylko zazdrościć pomyślał. Skupił się jednak na krowach i dodał: Sprawdzę, czy Bacha przeczyta, czy ona nauczy się liter. (...) Zobaczymy, czy pani Lonia, zawsze taka mądra, ma rację. Postanowił działać.
Ludzie i ludziska. Na marginesie sprawy panny E.R
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Do warszawskiego urzędu śledczego zgłasza się dojrzały wiekiem mężczyzna. Donosi, że poprzedniego wieczoru do jego mieszkania przybyła młoda nieznajoma kobieta, prosząc go o pomoc w znalezieniu jakiejkolwiek pracy. Gdy pokrzywdzony wyszedł na chwilę z pokoju, dziewczyna ukradła jego portfel i uciekła. W środku znajdowała się znaczna suma pieniędzy. Po aresztowaniu kobiety okazuje się, że oskarżyciel zataił przed policją wiele faktów. Choć dziewczyna ostatecznie przyznaje się do winy, jej postępowanie w świetle nowych informacji wzbudza współczucie... Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Ludzie i ludziska. Na marginesie sprawy panny E.R
Daniel Bachrach
Opowiadanie kryminalne warszawskiego Sherlocka Holmesa" z pierwszej połowy XX wieku, podane z pierwszej ręki. Daniel Bachrach, aspirant Urzędu Śledczego w Warszawie, wspomina sprawę kryminalną, którą prowadził. Do warszawskiego urzędu śledczego zgłasza się dojrzały wiekiem mężczyzna. Donosi, że poprzedniego wieczoru do jego mieszkania przybyła młoda nieznajoma kobieta, prosząc go o pomoc w znalezieniu jakiejkolwiek pracy. Gdy pokrzywdzony wyszedł na chwilę z pokoju, dziewczyna ukradła jego portfel i uciekła. W środku znajdowała się znaczna suma pieniędzy. Po aresztowaniu kobiety okazuje się, że oskarżyciel zataił przed policją wiele faktów. Choć dziewczyna ostatecznie przyznaje się do winy, jej postępowanie w świetle nowych informacji wzbudza współczucie... Język, postacie i poglądy zawarte w tej publikacji nie odzwierciedlają poglądów ani opinii wydawcy. Utwór ma charakter publikacji historycznej, ukazującej postawy i tendencje charakterystyczne dla czasów, z których pochodzi.
Ludzie i pismo. Gliwiccy pisarze miejscy do 1744 roku
Piotr Boroń
Pisarz miejski był głównym, a czasami jedynym urzędnikiem w dawnym mieście. Władze miasta wybierały na to stanowisko najlepszego kandydata, który składał przysięgę wierności, posłuszeństwa, a przede wszystkim uczciwości. Pisarz pełnił rolę sekretarza rady, a często także sądu burmistrzowskiego lub wójtowskiego, sporządzał dokumenty, prowadził księgi miejskie, wydawał wypisy natury własnościowej. W książce przedstawiono sylwetki 14 pisarzy miejskich działających w Gliwicach od końca XV wieku do 1744 roku. W każdym biogramie zwrócono uwagę na pochodzenia pisarza, jego karierę i spuściznę pisarską, rodzinę oraz majątek. Przedstawiono podstawy prawne funkcjonowania gliwickiego magistratu oraz działalność miejskiej kancelarii. Praca zawiera także próbę ukazania portretu zbiorowego miejskich pisarzy oraz tablice przedstawiające przykłady pisma gliwickich notariuszy.
Maria Konopnicka
Ludzie i rzeczy" to zbiór siedemnastu nowel spod pióra wybitnej polskiej pisarki Marii Konopnickiej. Autorka w krótkich formach przygląda się ludzkim postawom i przedmiotom, którymi otaczają się bohaterowie. Zwraca uwagę na społeczne problemy i stara się dotrzeć do przyczyn ludzkich zachowań. Udowadnia, że świat nigdy nie był czarno-biały, a ludzi nie da się podzielić na dobrych i złych. O godności człowieka nie świadczy jego status materialny i pochodzenie, a wrażliwość na los innych.
Maria Konopnicka
“Ludzie i rzeczy” to zbiór nowel Marii Konopnickiej, poetki i nowelistki okresu realizmu. Jest ona uznawana za jedną z najwybitniejszych polskich pisarek. W skład tego zbioru wchodzi 17 nowel w tym takie utwory jak: Za kratą, Luźne kartki, Szkice z cmentarzy, Jasełka czy Na ostrzu pióra.