Publisher: 16
Jacek Olędzki
Praca opisuje i analizuje świadomość, myśli, sądy. poglądy, uczucia, wierzenia i wyobrażenia społeczeństw z różnych grup społecznych wielu kontynentów, które autor poznał w bezpośrednich badaniach naukowych.
Bogusław Sabuda
Co byś zrobił, gdybyś któregoś razu obudził się osiemdziesiąt osiem lat później w nowym, obcym świecie? To nie sen, to rzeczywistość nowa i obca; nowy, choć ten sam świat, tylko osiemdziesiąt osiem lat później. Cezary w tajemniczy sposób trafia do przyszłości, gdzie wszystko ograniczone jest do niezbędnego minimum. Ludzie nie muszą spać dzięki temu mogą pracować więcej i są wydajniejsi. Mieszkają w nieskazitelnie czystych mieszkaniach, wyposażonych w nowoczesne urządzenia, a ich codzienność usprawniają nowe technologie i wynalazki. Bohater dowiaduje się, że ostatnim etapem rozwoju człowieka staje się jego umysł, którym każdy potrafi posługiwać się coraz lepiej. Nie godząc się na codzienność, którą gardzi, usiłuje rozwikłać zagadkę swojej podróży w czasie i wrócić do dawnego życia. Po drodze odkrywa nieoczekiwane skutki wydarzeń i stara się nauczyć nowego świata. A może musi zrobić coś więcej, by z niego powrócić? Zmienić przeszłość, by wpłynąć na przyszłość. ...Starałem się odgonić wszystkie myśli. Chciałem mieć to już za sobą. Przeszedł mnie zimny dreszcz. Dygotałem coraz bardziej, zęby szczękały z każdym kolejnym krokiem. Nie było to zwykłe uczucie zimna. Mróz nie był na tyle siarczysty, by pozbawić mnie świadomości ciepła od promieni słońca, które wzeszło na dobre. To strach przed tym, co zamierzałem zrobić..."
Bohdan Petecki
Solidna, klimatyczna SF na bardzo przyzwoitym poziomie. Międzyukładowa misja ratunkowa, a na niej dość niespodzianie okazuje się, że członkowie zaginionej załogi żyją, acz zostali kubek-w-kubek skopiowani/sklonowani przez jedną z rozumnych ras i potraktowani dalej jako mięso armatnie w wojnie przeciwko rasie drugiej, zamieszkującą tę samą planetę. Czy owe superklony, nie różniące się pomiędzy sobą absolutnie niczym, to jeszcze ludzie, czy jednak już obce humanoidalne ksera-cyborgi? Załoga misji ratunkowej musi rozstrzygnąć ową kwestię, ratując ich jednocześnie z wojennych tarapatów. [Vattghern76, lubimyczytac.pl] Trzecią planetę Ferigo zamieszkują dwa rodzaje, będących w ostrym konflikcie, kosmitów – istoty żyjące na lądzie oraz istoty żyjące w oceanie. Ci, żyjący na lądzie zbudowali w górach białe piramidy, które najprawdopodobniej są ich schronieniem, rodzajem miasta; kosmonauci natknęli się również na drogę i światłowód. Ludziom udało się nawiązać z nimi chwilowy kontakt – nie wiadomo jednak, czy białe, sprężyste kule, jakie zobaczyli, były samymi kosmitami, czy też może pojazdami, którymi się poruszali. Istoty żyjące w oceanie wytworzyły ogromne podwodne konstrukcje, których kształt kojarzył się ludziom z liśćmi – być może były to właśnie ich miasta. W ich siedzibach znajdowały się przejrzyste „kojce”, w których trzymali schwytanych ludzi. O poziomie ich technologicznego rozwoju świadczy fakt, że potrafili zawładnąć statkiem kosmicznym bez użycia broni oraz powielać pojmanych ludzi, tworząc liczne kopie poszczególnych osobników. [Monika Siemieniacka] Końcówka XXI wieku. Na planetę w układzie Feriego dociera statek kosmiczny z załogą, mającą wyjaśnić losy wcześniejszej wyprawy. Gilly i reszta załogi stawiają pierwsze kroki na globie z podwodnymi miastami i przypominającymi gigantyczne liście konstrukacjami. Narracja bywa tu niejednoznaczna, fabuła schowana za lekką mgiełką czegoś niedookreślonego; nie wiadomo, czy mamy do czynienia z anomaliami terenu, czy też czyjąś nad wyraz pobudzoną wyobraźnią. Rozpoczyna się misja, której celem jest odnalezienie członków załogi „Animy”. Gdy odnajdują jednego z nich – martwego Reussa, biochemika i nawigatora „Animy” – jeszcze wszystko wygląda w miarę przewidywalnie. Potem jednak… spotykają go ponownie, tym razem żywego. Okazuje się, że członkowie wcześniejszej ekspedycji stali się narzędziem w rękach jednej z ras zamieszkujących planetę, rozwijającą się w oceanie. Obcy kopiują oryginały ludzi, by ich klony wykorzystać w wojnie z przedstawicielami rasy zamieszkującej ląd. Powielanie następuje podczas tzw. naświetlania, promieni przenikających ciało i umysł. Liczba sobowtórów zaczyna rosnąć w niekontrolowany sposób. Gdy udaje się odbić „więźniów”, powstaje kolejny problem, albo może bardziej moralny dylemat: czy owe kopie można uznać w takim stopniu za ludzi, by pozwolić im na powrót na Ziemię? Fantastyka przygodowa w wydaniu specjalisty od tego typu formuły Polski powojennej wydaje się bawić czytelnika w uznany dla twórczości autora sposób: jest to prosta historia nie pozbawiona pewnego przesłania oraz spostrzeżeń na temat człowieka i jego cywilizacji. [EncyklopediaFantastyki.pl, Creative Commons, CC BY-SA 3.0] Nota: przytoczone powyżej opinie są cytowane we fragmentach i zostały poddane redakcji. Projekt okładki: Albert Łukasiak.
Maciej Czerniak
Mafijna egzekucja, wielkie interesy i korupcja... Czy glina z przeszłością rozbije lokalny układ? Lata dziewięćdziesiąte. W Mieście dochodzi do szokującej zbrodni. Ofiara to Tomasz Riehlke, jeden z dyrektorów agencji ubezpieczeniowej. Śledztwo prowadzi doświadczony komisarz Andrzej Kostrzewa. Wkrótce orientuje się, że uczestniczy w grze, w której stawką może być jego życie... Co łączy tę sprawę z zabójstwem sprzed lat, prawnikiem z Chicago i policyjnym tajniakiem? Pewne tropy wiodą do lokalnych gangsterów, inne do mafii pruszkowskiej, a jeszcze inne do dowództwa policji. Kryminał Macieja Czerniaka to trzymająca w napięciu podróż do początków III RP, kiedy cinkciarze i bandyci stawali się biznesmenami, wchodzili do polityki albo zakładali przestępcze organizacje. Tak rodził się układ...
Ignacy Karpowicz
Chwała i upadek. Miłość i śmierć. Nowa powieść Ignacego Karpowicza inspirowana historią życia legendarnych lotników: pilota Franciszka Żwirki i inżyniera Stanisława Wigury. Rok 1905. Kora spędza dzieciństwo w Bieniakoniach, miasteczku na południe od Wilna. Ma brata bliźniaka i sześć sióstr: Hiacyntę, Kalinę, Różę, Dalię, Rutę i Hortensję. Jako jedyna z dziewczyn nie otrzymała imienia od nazwy kwiatu. Chodzi do tyłu jak rak, bywa psem, rozmyśla nad milionem pozornie błahych spraw. Marzy o innym świecie, tęskni za przygodą, księciem i za bratem Franciszkiem, który wyjechał do szkół, by zostać kiedyś najsłynniejszym polskim pilotem. Pewnego dnia Cyganka przepowiada jej niepokojącą przyszłość Gdy dziesięć lat później przez miasteczko przechodzą bieżeńcy, świat, który znała Kora, nagle przestaje istnieć Karpowicz w Ludziach z nieba narusza filary tradycyjnie pojmowanej tożsamości, przekracza granice czasu i wyobraźni oraz przypomina, że najważniejsze, co nam się w życiu przytrafia, to relacje z drugim człowiekiem.
Clare Pooley
Nikt nie rozmawia z nieznajomymi w pociągu. Co się jednak stanie, jeśli ktoś to zrobi? Codziennie o 8:05 Iona Iverson wsiada do pociągu, żeby jechać do pracy.Każdego dnia widuje te same osoby i snuje na ich temat różne domysły, nadając im zabawne przezwiska. Oczywiście nigdy z nikim nie rozmawia. Aż pewnego ranka Elegancki-Seksista-z-Surbiton dławi się winogronem, a Podejrzanie-Miły-z-New-Malden ratuje mu życie. To wydarzenie wywołuje reakcję łańcuchową. Różnorodna grupa pasażerów, których dotąd łączyły jedynie wspólne dojazdy, zaczyna odkrywać, jak bardzo ich wyobrażenia o sobie nawzajem mijają się z rzeczywistością. Okazuje się, że rozmowa z nieznajomymi może nauczyć czegoś więcej nie tylko o innych, ale przede wszystkim o samym sobie.
Aleksandra Lipczak
Franek Kanalarz – deweloper, który postawił miasto pośrodku pustyni. Susana, która zamówiła w banku whoppera z serem, bo przestała się bać. Manuel, który przez trzydzieści lat nie wychodził z domu. Pedro, syn obwoźnego handlarza, który zamiast mówić „Nie ma Boga, można wszystko”, powiedział „Zmarł Franco, można tańczyć w damskim szlafroku”. Pilar, która chciała stworzyć nową hiszpańską kobietę. Ada, która była skłoterką, a potem została pierwszą burmistrzynią w historii Barcelony. To o nich jest ta książka. Jest to też książka o Hiszpanii – kraju, który był przykładem sukcesu, ale z dnia na dzień zmienił się w „chorego człowieka Europy”. Wtedy na miejsce dawnej opowieści o Hiszpanii pojawiła inna: o nierozwiązanych konfliktach z przeszłości, o cenie rozwoju, o kraju, który zrobił gigantyczny skok – okazało się jednak, że ku kryzysowi. Ludzie z Placu Słońca to intymny portret kraju na rozdrożu. Miejsca, w którym coś się skończyło, a nowe jeszcze nie zaczęło. To zbiór reportaży o Hiszpanii z krwi i kości, a nie z turystycznego folderu. W 2008 roku Hiszpania, tez wzorcowo powstający z kolan tygrys Europy, wpada w ostry poślizg i przez następne lata dramatycznie się chwieje. Reporterka Lipczak jest na miejscu. Rozmawia z obywatelami, którzy chcą zrozumieć, co naprawdę stało się w ich kraju i jak przetrwać kryzys. Pisze świetny reportaż. Czytajcie i wyciągajcie wnioski – Ewa Winnicka
Krzysztof Siwczyk
Nie każdemu poecie dane jest mówić tak wyrazistym i osobistym głosem. Krzysztof Siwczyk ma własny słownik, imaginarium i sposób wypowiedzi, który czyni go autorem rozpoznawalnym po kilku wersach. Na nowy tom zatytułowany Ludzie z taksydermii składają nieraz bardzo krótkie wiersze dotykające kwestii życia i śmierci, trwałości i przemijania. Tyle że te fundamentalne zagadnienia stanowią tu mroczną podszewkę zdarzeń i scen czasem porażających, a innym razem zupełnie banalnych. Wojna, polowanie, utrata, zwyczajny piątek, zwykłe jutro i wczoraj, groza technologii. Używając tylko sobie właściwego gestu poetyckiego, Siwczyk wywraca rzeczywistość na lewą stronę. Kręgi schodzą w miejsce, w które wpadł kamień, plany poszły się kochać, dzień będzie dłuższy od najkrótszego.