Wydawca: 16
Fryderyk Nietzsche
"Ludzkie, arcyludzkie" to dzieło Fryderyka Nietzschego, wybitnego niemieckiego filozofa oraz poety, tworzącego w XIX wieku. "Ludzkie, arcyludzkie" skupia się na podstawowych pojęciach etyki takich jak: odpowiedzialność, sumienie, kara, wina i wolność woli. Nietzsche poddając analizie istotę tych pojęć miał zamiar uświadomić sobie i światu funkcje oraz znaczenie etyki normatywnej.
Ludzkie klepisko. Historie z Pogranicza: Białorusi, Litwy i Polski
Marcin Sawicki
Czytam Sawickiego i znów wraca do mnie ten dziwny proces, jakim jest poznawanie Białorusi. O ile Ghana, Meksyk, czy wulkaniczna wyspa Stromboli są miejscami, do których można po prostu jechać, Białoruś jest przypadkiem odmiennym. Nie jest to miejsce geograficzne ani czyste wyobrażenie. Zajmuje przestrzeń, którą można przemierzyć, ale - w przeciwieństwie do innych krain - nie rozciąga się wzdłuż, lecz pomiędzy ludźmi, w głąb historii. A przede wszystkim - w głąb serca. Być na Białorusi to nie tyle jechać gdzieś, ale bardziej - odnaleźć ją w sobie. Wtedy ta dziwna kraina, uwolniona od banalnych wytycznych geograficznych, zaczyna mówić czystym językiem ludzkich losów. Mateusz Marczewski, reporter, autor, m.in. Kolistych jezior Białorusi Lodzia, moja babcia ze strony ojca, była z Pogranicza. Przed wojną pobierała nauki w trzech kresowych miastach, w Grodnie, Wilnie i w Suwałkach, a po wojnie okazało się, że to trzy odrębne państwa. Dziadek Piotr był także z Pogranicza. Przyjechał "za babcią" na Augustowszczyznę z Sonicz, z Polski do Polski. Zanim się zorientowali, okazało się, że Sonicze to Białoruś. Dziadka Piotra nie znałem. Zmarł, gdy mój ojciec miał trzy lata. Znałem za to mit dziadka Piotra, który w skrócie można ująć tak: gdyby żył, wszystko byłoby inaczej... Jak to na Wschodzie, wszystko byłoby inaczej, gdyby... A dlaczego Państwu tym głowę zawracam? Bo Ludzkie klepisko Marcina Sawickiego, to opowieść, jaką sam powinienem był napisać... Powinienem był pojechać do tych Sonicz... Dlaczego tego nie zrobiłem? Bałem się zburzyć mit, a mit na Wschodzie to świętość. Wszyscy tu żyją mitem (Polski od morza do morza, Wielkiego Księstwa Litewskiego) lub w micie. Bo co by było, gdyby okazało się, że dziadek Piotr nie mówił w "tutejszym", że był "tylko" Polakiem, a nie mieszańcem, kundlem z Pogranicza? Czym bym karmił swoją wyobraźnię i na czym budowałbym tożsamość? Bo dla mnie "Polak" to za mało... A Sawicki się nie bał... Wsiadł, cholera, i pojechał na to Pogranicze, śladem swoich dziadków i pradziadków... I przywiózł stamtąd przepiękną opowieść o kundlach z Pogranicza, o ludziach, którzy za jednego życia byli obywatelami kilku państw, nie ruszając z miejsca, których traktowano jak bezpańskie psy, i do których wszyscy mieli pretensje, że są stąd, są "tutejsi"... Ludzkie klepisko to opowieść odpamiętana, utkana z odprysków pamięci, a opisane losy kilku rodzin to metafora losu, jaki stał się udziałem wszystkich tych, którzy - nie z własnej przecież winy czy zasługi - żyli na obrzeżach, a nie w środku... Piotr Brysacz, dziennikarz, dyrektor artystyczny festiwalu literackiego Patrząc na Wschód INFORMACJA O AUTORZE MARCIN SAWICKI (ur. w 1978 r. w Głogowie) - historyk i nauczyciel z doświadczeniem akademickim oraz licealnym. Obronił pracę doktorską z zakresu historii kultury, dotyczącą mentalności nowożytnych elit ziem białoruskich. Autor artykułów naukowych, opublikowanych w takich czasopismach jak "Acta Universitatis Wratislaviensis", "Nasza Przeszłość", "Wschodni Rocznik Humanistyczny" czy "Białoruskie Zeszyty Historyczne". Od czasów studenckich podróżuje regularnie po krajach dawnego Związku Radzieckiego. Mieszka w Świętej Katarzynie koło Wrocławia. Autor książek reporterskich, m.in.: Pestki winorośli i trzy jabłka. Reportaże z podróży do Gruzji i Armenii (2014) oraz Morze światła. Opowieści tadżyckie (2015). FRAGMENT KSIĄŻKI "Tych najstarszych mieszkańców wioski - same staruszki spędzające zimy u krewnych w miastach - można policzyć na palcach jednej ręki. Pozostało ich wśród żywych tyle, co przypadkowo niewytłuczonych kłosów po wielkiej młócce na glinianym klepisku - takim, jakie zastać można było w tej części świata przy każdym obejściu. Miejscowi wioskoucy, mężczyźni i kobiety, umierali przedwcześnie, tłuczeni na oślep, na odlew i bez opamiętania bijakiem kolejnych wojen, rewolucji, kolektywizacji, pożarów i zwyczajnej mużyckiej nędzy. Nie oszczędzono im żadnej zimy na tym ludzkim klepisku. Jakby skazani na odwieczną poniewierkę, cierpieli na swoje mużyckie hore - wieczną mękę, los tak bolesny i dotkliwy, że nie dało się tego wszystkiego zagłuszyć nawet pędzoną na potęgę po lasach gorzałą. Mimo wszystko, sponiewierani przez ciężkie życie ludzie, zostawali na swoich klepiskach. Po części pewnie z przyzwyczajenia, po części z przymusu lub sentymentu do ziemi, zapewne przeświadczeni o nieuchronności losu. Nieliczni wyjeżdżali, by szukać lepszego życia w dalekim świecie, próbując wymknąć się z łap hore. Jednak długaśne dzierżaki cepów podążały w ślad za nimi i młóciły, nadal ich młóciły - tak jakby przekleństwo losu zrodzonego na tej ziemi zabierali ze sobą, jakby od tutejszego hore nie sposób było się uwolnić...".
Ludzkie, niezbyt ludzkie. Esej o podmiotowości prawnej i wyzwaniach XXI wieku
Tomasz Pietrzykowski
„Choć zgodnie ze znanym powiedzeniem wszelkie przewidywania są trudne, zwłaszcza gdy dotyczą przyszłości, istnieją racje, aby spodziewać się, że problemy podmiotowości prawnej staną się jednymi z najpoważniejszych, o ile nie najpoważniejszymi wyzwaniami etycznymi prawa w następnym stuleciu. Z tego względu porządek prawny pod koniec XXI wieku może znacznie bardziej różnić się od prawa obowiązującego u schyłku wieku XX, niż to ostatnie różniło się od prawa XIX-wiecznego. Odpowiednio wczesne podjęcie dyskusji nad właściwym sposobem reakcji prawa na pojawiające się i nabrzmiewające problemy przekraczające konkretne, szczegółowe łamigłówki dogmatycznoprawne stanowi zadanie w pierwszej kolejności teoretyków i filozofów prawa. Muszą oni iść niejako pół kroku przed praktycznymi problemami i potrzebami porządku prawnego, przygotowując grunt pod szczegółowe koncepcje i rozwiązania, których wypracowanie należy już do specjalistów poszczególnych dziedzin i dogmatyk prawniczych. Z takim przekonaniem poruszam w niniejszym eseju problemy rysujące się przed koncepcjami i założeniami, na jakich opiera się prawne ujęcie podmiotowości. Przedstawione dalej rozważania i uwagi stanowią jedynie bardzo wstępny zarys poruszanej w nich problematyki. W żadnym razie nie pretendują do roli gotowej, dojrzałej koncepcji prawniczej. Chodzi raczej o zasygnalizowanie znaczenia problemów, z jakimi prawoznawstwu przyjdzie mierzyć się w nadchodzących latach i dekadach, oraz o zainicjowanie dyskusji nad możliwymi kierunkami, w jakich poszukiwać można dostatecznie satysfakcjonujących rozwiązań. Najważniejszym celem niniejszego eseju jest jednak zwrócenie uwagi prawników na nieuchronność odchodzenia od dotychczasowego, radykalnie antropocentrycznego ujęcia fundamentalnych problemów etyczno-prawnych, wśród których podmiotowość zajmuje miejsce centralne. Jeżeli czytelnik zostanie do tego rodzaju refleksji — nawet krytycznej — w jakikolwiek sposób pobudzony, będę uważał swoje zadanie za wypełnione.” (fragment Wstępu)
Ludzkie potwory. Kobiety Mansona i banalność zła
Nikki Meredith
Nocą z 8 na 9 sierpnia 1969 roku członkowie rodziny Charlesa Mansona na jego rozkaz dokonali przerażającej zbrodni: zamordowali będącą w zaawansowanej ciąży żonę Romana Polańskiego Sharon Tate i kilkoro jej gości. Wśród oprawców były Leslie Van Houten i Patricia Krenwinkel. Podczas procesu prokurator nazwał je ludzkimi potworami, ale ci, którzy znali je wcześniej, nie mogli uwierzyć, by były zdolne do tak brutalnych czynów. Dziennikarka Nikki Meredith przez dwadzieścia lat odwiedzała kobiety Mansona w więzieniu, próbując zrozumieć, co zmieniło normalne na pozór dziewczyny w morderczynie i jak można żyć dalej po popełnieniu tak potwornej zbrodni. Jej książka to mroczna podróż w samo serce zła. Wciąga już od pierwszej strony. Doskonałe połączenie psychologii kryminalnej i reporterskiej dokładności. Clues and Reviews Meredith stawia pytania, z którymi wciąż zmagamy się po tylu latach od tamtych tragicznych wydarzeń jak mogło dojść do takich zbrodni? Shelf Awareness
Lars Kjdegaard
Bezludna duńska wyspa na spokojnym jeziorze, grupa głośnych nastolatków i przerażające odkrycie szczątków kobiety, które otwiera drzwi do świata pełnego intryg i niewyjaśnionych tajemnic. V i ostatnia część serii o komisarz Agnes Hillstrm. Komisarz Agnes Hillstrm i Otto Vang prowadzą szczegółowe dochodzenie we współpracy z lokalną policją. Zmarła kobieta cierpiała na depresję, ale odpowiedzi na pytania o przyczyny jej śmierci nie udzielają ani jej tajemniczy mąż, ani córka Diana. Czy to było samobójstwo, czy może ktoś "pomógł" jej umrzeć? W miarę jak Agnes i Otto odkrywają kolejne, dramatyczne fakty, rozwiązanie zagadki staje się coraz bardziej przytłaczające. Kiedy zbliżają się do prawdy, stają w obliczu przerażających odkryć dotyczących zaginięcia i śmierci Vibeke Raben-Smith. Idealna propozycja dla miłośników kryminałów skandynawskich, którzy cenią sobie twórczość Jo Nesb czy Stiega Larssona!
Lars Kjdegaard
Bezludna duńska wyspa na spokojnym jeziorze, grupa głośnych nastolatków i przerażające odkrycie szczątków kobiety, które otwiera drzwi do świata pełnego intryg i niewyjaśnionych tajemnic. V i ostatnia część serii o komisarz Agnes Hillstrm. Komisarz Agnes Hillstrm i Otto Vang prowadzą szczegółowe dochodzenie we współpracy z lokalną policją. Zmarła kobieta cierpiała na depresję, ale odpowiedzi na pytania o przyczyny jej śmierci nie udzielają ani jej tajemniczy mąż, ani córka Diana. Czy to było samobójstwo, czy może ktoś "pomógł" jej umrzeć? W miarę jak Agnes i Otto odkrywają kolejne, dramatyczne fakty, rozwiązanie zagadki staje się coraz bardziej przytłaczające. Kiedy zbliżają się do prawdy, stają w obliczu przerażających odkryć dotyczących zaginięcia i śmierci Vibeke Raben-Smith. Idealna propozycja dla miłośników kryminałów skandynawskich, którzy cenią sobie twórczość Jo Nesb czy Stiega Larssona!
Patryk Berger
Tysiące ludzi, setki historii każdy inny, lecz wszyscy, w pewnym sensie, tacy sami. Wyparte makabryczne wspomnienia, które dobijają się do świadomości w sennych koszmarach. Zblazowanie dorosłego mężczyzny, który jako dziecko doświadczał fantastycznych przygód. Poczucie utraty kontaktu ze światem przy zachowaniu sprawności wszystkich zmysłów. Niepokojący narratorzy tych opowiadań snują swoje oryginalne historie, trudno nie odnieść jednak wrażenia, że wszystkich toczy ten sam robak poczucie pustki i braku sensu. Czy tę czarną dziurę melancholii da się jakoś załatać? Historie przywołują skojarzenia z dziełami literackich mistrzów grozy, jak H.P. Lovecraft, Thomas Ligotti czy Stefan Grabiński oraz reżyserów, jak Ridley Scott albo John Carpenter. Patryk Berger (ur. 1994) autor miniatur prozatorskich i esejów filozoficzno-publicystycznych, organizator cyklu rozmów filozoficznych. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej, pracował w międzynarodowym zespole jako analityk danych. Trener personalny, uczestnik zawodów sportowych w dyscyplinie martwy ciąg.
Martin Cross
Kolejny cykl opowiadań o codziennym życiu i niecodziennych sytuacjach autora zbioru Single – męski świat. Tym razem motywem przewijającym się we wszystkich opowiadaniach jest motyw śmierci, czasu i życia. Opowiadania nie są mroczne, pesymistyczne – wręcz przeciwnie - mnóstwo w nich afirmacji zwykłym codziennym życiem, radości, ludzkiej witalności. Każde opowiadanie jest inne, porusza inny problem, ale wywołuje sympatię do przedstawianych osób. Walory zbioru opowiadań „Ludzkie zdjęcie”, to sprawnie opisane stany emocjonalne, motywacja bohaterów. Zaskakuje przede wszystkim podejście głównych postaci do życia i relacji damsko-męskich, dzięki czemu postacie nie są jednakowe i schematyczne. Każda jest inna, indywidualna, każda dokonuje innych wyborów, które powodują zaskakujące konsekwencje. Wszystkie zmuszają czytelnika do refleksji: czy to co widzimy jest takie w rzeczywistości? W opowiadaniu „Dobry glina” poznajemy tragiczną historię policjanta drogówki, który chciał być miły, a zapłacił za to najwyższą cenę. Tytułowe „Ludzkie zdjęcie” pokazuje jakie mogą mieć konsekwencje nasze czasem nie do końca przemyślane działania. Jest to opowieść o fotoreporterze, który jednym zdjęciem zmienił czyjeś życie… „Niezła bryka” to historia używanych samochodów, opowieść, której wolelibyśmy nie wysłuchać kupując w komisie sprowadzone auto. „Wielki kontrakt” z kolei doprowadzić może do nieprzewidywalnej katastrofy. W opowiadaniach Martina Crossa konsekwencje działań bohaterów splatają się w misterną nić wzajemnych powiązań międzyludzkich. Z pozoru przypadkowe zdarzenia okazują się być elementami skomplikowanej układanki, jaką jest życie. Martin Cross rocznik 1968, Wielkopolanin, absolwent Uniwersytetu Łódzkiego i Wyższej Szkoły Handlowej w Warszawie. Realizuje się w trzech projektach: krótkich opowiadaniach obyczajowych, dłuższych nowelach fantastycznych i długich thrillerach. Pracuje w instytucjach samorządowych. W dniu jego 44 urodzin Majowie zaplanowali koniec świata...