Verleger: 16
Alek Rogoziński
Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull staje się przypadkowym świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Kiedy próbuje ustalić, dlaczego zdecydował się on na tak desperacki krok, pisarka przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajduje się też ktoś gotowy na wszystko, aby zdobyć sławę i lukratywne kontrakty reklamowe. I że nie zawaha się on przed niczym. Nawet… morderstwem! "Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull, której w amatorskim śledztwie pomaga tym razem sam Mister Polski, Rafał Maślak.
Jan Woleński
Lustracja wzbudziła i nadal wzbudza emocje i kontrowersje, zwłaszcza w takim jej kształcie, jak to zostało zaproponowane przez Prawo i Sprawiedliwość w latach 2006-2007. Książka omawia historię lustracji w Polsce i niektórych innych państwach byłego bloku radzieckiego, ale przede wszystkim zajmuje się analizą ustawy lustracyjnej uchwalonej w 2007 r. i zakwestionowanej przez Trybunał Konstytucyjny. Autor wskazuje na liczne braki legislacyjne przepisów lustracyjnych, a nawet absurdalny charakter niektórych uregulowań. Próbuje dociec jakie były rzeczywiste motywy twórców rzeczonych aktów prawnych.
Piotr Ziółkowski
"Lustro" to rodzaj przypowieści o poszukiwaniu sensu życia. Książka ma charakter symboliczny i porusza ważne aspekty współczesnego człowieka. Akcja toczy się w zamkniętej wieży, w której spotykają się cztery postacie. Nieoczekiwanie bohaterowie odkrywają tajemnicze lustro, które pomaga im dostrzec prawdę o sobie. Lustro skłania ich do głębszej refleksji nad dokonywanymi wyborami, wpływem na innych ludzi. Uświadamiają sobie, w jaki sposób przeżyli dany im czas. Głównym przesłaniem książki jest dążenie do odkrycia swojego powołania, poświęcenie się temu, co można pokochać. Lustro zaprasza czytelnika do podróży w poszukiwaniu swoich własnych odpowiedzi. Fragment: - Panowie, który z was nie boi się spojrzeć w lustro? - zapytał Klucznik, a widząc brak entuzjazmu u współtowarzyszy, po chwili dodał: - Geno, ty się zgłosiłeś, prawda?Niecierpliwy, widząc wahanie Gena, również zaczął nakłaniać go do spojrzenia w lustro. - Geno, przed chwilą zgłosiłeś się taki pewny siebie, a przecież nikt nie mówił, czy trzeba w masce, czy bez niej spojrzeć. Byłem przekonany, że nic nie jest w stanie podkopać twojej decyzji, że jesteś odważny. Geno słuchał i zastanawiał się, co zrobić. Wiedział, że Niecierpliwy nie spojrzy w lustro po ostatnich jego odbiciach. Zamroczyło go wtedy na kilka dni, nic nie mówił, nie jadł, prawie nie pił. Gdy po kilku dniach doszedł do siebie, powiedział Genowi, że już nigdy więcej nie spojrzy w lustro, z maską czy bez. Od tamtej pory minęło z pewnością kilka miesięcy i jak dotąd dotrzymywał danego słowa. Opowiedział o obrazach, jakie wtedy ujrzał, dopiero po kilku bezsennych tygodniach. Zobaczył wtedy swoją córkę, którą wyrzucił z domu. Sprzedana do bezwzględnych ludzi i bita, zatraciła kontakt z rzeczywistością. Straciła wiarę w dobro i ludzi. Coraz częściej rozmyślała o zakończeniu swojego cierpienia. To właśnie jej myśli o samobójstwie zobaczył w lustrze Niecierpliwy. Tak oto lustro bezwzględnie odkrywało karty przeszłości więźniów. Mówiło im czasami wprost o konsekwencjach dokonywanych wyborów. Ciosy, jakie Niecierpliwy otrzymał, spowodowały, że nawet nie zbliżał się w okolice lustra, a jego gadatliwość z dnia na dzień zanikała. Wewnętrzny niepokój zmagał się wraz z narastającą bezsennością. Geno również odkrył kilka przygniatających faktów ze swojego życia. Jednak do tej pory nie wstrząsnęły one nim tak bardzo jak Niecierpliwym. Dlatego zastanawiał się, wahał: "A co jeśli zobaczę coś, czego nie zniosę?", mówił do siebie w myślach. "Przynajmniej przypomnę sobie chociaż, kim byłem." - Dobra - zdecydował odważyć się. Widział ulgę, spowodowaną jego decyzją. - Skoro dzięki temu możemy stąd wyjść, to zaryzykuję! - Podszedł do lustra i odsłonił kotarę. Stał tak, wpatrując się. - Co widzisz? - cicho pytali na przemian Żądam i Klucznik, a Niecierpliwy chodził przy stole z rękoma splecionymi na piersiach spoglądając co chwila w kierunku lustra. Geno jednak stał w ciszy, patrzył na to, co objawiało mu lustro, zasunął kotarę i odwrócił się w kierunku komnaty. Po chwili Klucznik zapytał:- Co zobaczyłeś? - Wizje różne, dziwne, i pytanie do nas skierowane na koniec - odpowiedział, jakby nieobecny jeszcze Geno. - Jakie wizje? Jakie pytanie? - wtrącił się Niecierpliwy. - Nie udawaj, że nie wiesz!- O czym wiem?! - zaniepokoił się Niecierpliwy. - Co widziałeś! - Wy się znacie! Ty i Żądam, widziałem to! W co gracie?!
Adam Węgłowski
Takiej Marii Skłodowskiej nie znaliście. Przyszła noblistka dorasta w czasach, gdy wielu naukowców wierzy jeszcze w hipnozę i spirytyzm. Ona sama też zostanie wystawiona na próbę. Genialna dziewczyna chciałaby pokonać czas i zajrzeć w przeszłość, by spełnić swoje największe marzenie: znów zobaczyć matkę. To wplącze szesnastoletnią Marię w mroczną aferę związaną z tajemniczym wynalazcą badającym lustra... A wszystko to w pełnej kontrastów Warszawie z czasów "Lalki", gdzie widać obok siebie piękno i niesprawiedliwość, bogactwo i nędzę, carskie wojska i polskich patriotów, obłąkanych ezoteryków i zrewoltowanych studentów, bandytów i pięknoduchów. Kiedy dorośnie, Skłodowska wprowadzi świat w nowoczesność. Kończąc gimnazjum, w 1883 roku, znalazłaby wspólny język z dzisiejszymi nastolatkami: zamknięta w sobie, nienawidząca szkolnego terroru, zmęczona oczekiwaniami rodziny, żyjąca pod ciągłą presją. Przecież jest genialna, więc zawsze powinna być najlepsza, pierwsza, wyjątkowa! Fotograficzna pamięć przydaje się w nauce, jednak szczęścia nie daje. Nie pomaga przezwyciężyć żałoby, zwalczyć kompleksy, znów wierzyć, szczerze kochać. Genialne zdolności nie zapewnią Marii nawet studiów, ponieważ w tych czasach uniwersytety w Imperium Rosyjskim są przeznaczone tylko dla mężczyzn. Czasem Maria podłożyłaby pod ten świat bombę albo rozbiłaby go jak lustro...
Adam Węgłowski
Takiej Marii Skłodowskiej nie znaliście. Przyszła noblistka dorasta w czasach, gdy wielu naukowców wierzy jeszcze w hipnozę i spirytyzm. Ona sama też zostanie wystawiona na próbę. Genialna dziewczyna chciałaby pokonać czas i zajrzeć w przeszłość, by spełnić swoje największe marzenie: znów zobaczyć matkę. To wplącze szesnastoletnią Marię w mroczną aferę związaną z tajemniczym wynalazcą badającym lustra... A wszystko to w pełnej kontrastów Warszawie z czasów "Lalki", gdzie widać obok siebie piękno i niesprawiedliwość, bogactwo i nędzę, carskie wojska i polskich patriotów, obłąkanych ezoteryków i zrewoltowanych studentów, bandytów i pięknoduchów. Kiedy dorośnie, Skłodowska wprowadzi świat w nowoczesność. Kończąc gimnazjum, w 1883 roku, znalazłaby wspólny język z dzisiejszymi nastolatkami: zamknięta w sobie, nienawidząca szkolnego terroru, zmęczona oczekiwaniami rodziny, żyjąca pod ciągłą presją. Przecież jest genialna, więc zawsze powinna być najlepsza, pierwsza, wyjątkowa! Fotograficzna pamięć przydaje się w nauce, jednak szczęścia nie daje, Nie pomaga przezwyciężyć żałoby, zwalczyć kompleksy, znów wierzyć, szczerze kochać. Genialne zdolności nie zapewnią Marii nawet studiów, ponieważ w tych czasach uniwersytety w Imperium Rosyjskim są przeznaczone tylko dla mężczyzn. Czasem Maria podłożyłaby pod ten świat bombę albo rozbiłaby go jak lustro...
Wiesław Piechocki
Życie pod znakiem przesiedleń Moi rodzice, przesiedleni ze Lwowa i z Sanoka, osiedli na Górnym Śląsku w 1945 roku. Dogasała druga wojna światowa. Urodziłem się dwa lata później – wśród żywiołu śląskiego. Na ulicach moich rodzinnych Pyskowic mówiono albo po polsku, albo po niemiecku. Albo po ślunsku. Po osiemnastu latach życia przesiedliłem się do Warszawy. Drugi etap życia. Studia romanistyki, tworzenie własnej rodziny oraz pierwsze podróże zajęły kolejne szesnaście lat. Panowały wówczas skróty: ZSRR zdominował PRL, gdzie rządziła niepodzielnie PZPR. A ja pracowałem na UW, w IR. Ci, którzy uważali się za odważnych, emigrowali. Trzeci etap życia rozpocząłem w 1981 roku. Z żoną i sześcioletnią córeczką via Norwegia przesiedliliśmy się w nieznane – do Austrii. Początek trudnej emigracji. Wokół nas Alpy, Jezioro Bodeńskie, demokratyczna Austria oraz książęcy Liechtenstein. Rodzina powiększyła się o następne dwie córki. Ren jako refren – nasze życie w dolinie szwajcarsko-austriackiej. Przez trzydzieści jeden lat jeździłem do pracy do Liechtensteinu – z Austrii przez Szwajcarię. Tam, w jedynym liceum, nauczałem po niemiecku innych języków: głównie francuskiego, łaciny i włoskiego. Wieloletnia, zdyscyplinowana walka o przeżycie rosnącej rodziny na obcej ziemi. Rok 2018 – przeprowadzka do Wiednia. Kolejne przesiedlenie, nowy etap życia.
Dorota Terakowska
Piękna baśń z gatunku fantasy przeznaczona dla dzieci. Opowiada o złych, mrocznych mocach uosabiających zgubną żądzę władzy. Mówi także o potędze miłości i odpowiedzialności, o gniewie i buncie, dzięki którym zwycięża dobro i wola życia. Powieść ma charakter uniwersalny podejmuje zagadnienia filozoficzne i moralne na miarę dzisiejszych czasów w sposób przystępny dla młodego czytelnika. Książka uznana przez dzieci za bestseller roku 1995, otrzymała też nagrodę Małego Donga za niezwykle zajmującą treść i interesujące przygody bohaterów.
Monika Sawka
Czy odważysz się zajrzeć w lustro swego serca? To miała być wyjątkowa impreza sylwestrowa w gronie znajomych sprzed lat i otoczeniu niesamowitych górskich pejzaży. Jednak od momentu, gdy Anna przyjmuje zaproszenie na wyjazd, ma same złe przeczucia. I rzeczywiście, intuicja jej nie zawodzi dziewczyna zostaje uwięziona z grupą dawnych przyjaciół w górskiej chacie, bez prądu i zapasów jedzenia. Jak na złość brak też zasięgu komórkowego, więc nie ma co liczyć na pomoc z zewnątrz. Z godziny na godzinę napięcie narasta, a strach, złość i frustracja przyćmiewają zdrowy rozsądek. Niespodziewanie wśród uczestników wyjazdu pojawia się tajemniczy wędrowiec, który zdaje się nie mieć przyjaznych zamiarów. Wkrótce wszyscy będą musieli wybierać: albo bierne czekanie na pomoc, albo ryzykowna podróż przez zasypane śniegiem górskie szlaki. Jedno jest pewne te kilka dni zmieni ich na zawsze...