Wydawca: 16
Karol Marks, Fryderyk Engels
"Manifest Komunistyczny" to słynny tekst autorstwa Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. Jeśli interesujesz się historią i chcesz poznać jedno z najważniejszych dzieł politycznych w historii, powinieneś sięgnąć po "Manifest Komunistyczny" napisany przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa. To jedno z najbardziej wpływowych i kontrowersyjnych dzieł literatury politycznej, które miało ogromny wpływ na kształtowanie polityki i ideologii w XIX i XX wieku. W "Manifest Komunistycznym" autorzy przedstawiają swoje poglądy na społeczeństwo i klasową walkę, a także opisują, jak komunizm może pomóc w rozwiązaniu problemów społecznych, ekonomicznych i politycznych. To kluczowy tekst dla tych, którzy chcą lepiej zrozumieć historię ruchów socjalistycznych i marksistowskich, a także dla tych, którzy chcą poznać argumenty i idee, które miały wpływ na całą epokę.
Manifest Unabombera. Przyszłość społeczeństwa przemysłowego
Ted Kaczynski
Napisany w 1995 roku przez Teda Kaczynskiego esej "Przyszłość społeczeństwa przemysłowego" zwany powszechnie jako "Manifest Unabombera", to próba przebudzenia ludzkości uwikłanej w tryby cywilizacji. Wiele zawartych w nim tez jest zaskakująco aktualnych, a niektóre z nich można wręcz uznać za prorocze. Tekst ten stawia pytania, których nie zadajemy sobie na co dzień. Jest intelektualnym wyzwaniem. Jego wpływ na debatę o technologii, wolności i przyszłości człowieka trwa do dziś. Kaczyński ostrzega przed dehumanizacją człowieka przez system technologiczny, który - jego zdaniem - odbiera nam autonomię, sens życia i wolność. SERIALE I FILMY. Postaci Teda Kaczynskiego poświęcone są dwa seriale Netflixa: "Manhunt. Unabomber" (rok 2017, 8 odcinków) i "Manhunt. Deadly Games" (rok 2020, 10 odcinków) oraz dwa pełnometrażowe filmy: "Ted K" (rok 2021, reż. Tony Stone) oraz "Stemple Pass (rok 2012, reż. James Benning). Diagnoza jak najbardziej prawidłowa. Tu nie chodzi o bycie lewicowym czy prawicowym, a o wyjście poza schemat i zmierzenie się z większym problemem, który doprowadził nas do miejsca, w którym jesteśmy - dehumanizująca współczesność, niszcząca wszystko na swej drodze, byleby utrzymać system. Postęp dla samego postępu, samoregulujący się system gdzie człowiek i natura schodzą na margines. [Hmcky_, lubimyczytac.pl] W porównaniu z "Manifestem Unabombera" poglądy takich postaci jak Jean Jacques Rousseau, Thomas Paine czy Karol Marks są tylko trochę mniej szalone. [James Q. Wilson, New York Times, rok 1988] System nas wchłania. Szkoda, że Ted Kaczyński wybrał terroryzm żeby zwrócić uwagę na swój przekaz. Uważam, że trafił w punkt, jeżeli chodzi o rozwój technologii i jej wpływ na ludzi. [Kris, lubimyczytac.pl] Dlaczego zdecydowaliśmy się wydać tę książkę? Ostatnie 10 lat funkcjonowania w świecie cyfrowym to nieustanne zmiany na gorsze, totalna cenzura, upadek wolnych mediów i zabieranie nam kolejnych fragmentów życia przez elektroniczne urządzenia, od których staliśmy się po prostu uzależnieni. [ze wstępu do wydania papierowego, 3DOM, rok 2023] Geniusz na ścieżce szaleństwa. Tak określiłbym autora. Jest w tej książce wiele ciekawych spostrzeżeń, nad którymi warto się co najmniej zastanowić. Ale jest także wiele postulatów, które wręcz z odrazą odrzucam. Na pewno nie żałuję lektury, a nawet ją polecam. Jako zwolennik wolności słowa nie uznaję zakazywania żadnych książek, nawet gdy autor jest mordercą. [Kuba, lubimyczytac.pl] O AUTORZE I JEGO MANIFEŚCIE. Theodore John Kaczynski (1942-2023) - amerykański matematyk polskiego pochodzenia. W 1967 obronił doktorat z matematyki na University of Michigan. W latach 1967-1969 był adiunktem na University of California - z posady tej sam zrezygnował. W latach 1978-1995 wysłał pocztą 16 bomb, które zabiły 3 osoby a 23 raniły. Przesyłkom z bombami towarzyszyły teksty, w których pisał, że cywilizacja techniczna jest złem, a jej rozwój doprowadzi do degeneracji ludzkości oraz wzywał do powrotu do natury i życia według jej reguł. W roku 1995 wysłał do wielu gazet esej zatytułowany "Przyszłość społeczeństwa przemysłowego", który przedstawiamy w niniejszym audiobooku/e-booku, deklarując, że jeśli zostanie opublikowany to zaprzestanie wysyłania kolejnych bomb. Esej ten opublikował w 1995 roku m.in. The Washington Post. Jego publikacja przyczyniła się do identyfikacji Kaczynskiego, który został aresztowany rok później, a następnie skazany na dożywocie. Ten audiobook/e-book powstał w wyniku współpracy z wydawnictwem 3DOM. Tekst zaczerpnięto z książki papierowej opublikowanej przez to wydawnictwo (Częstochowa, 2023), poddając go adaptacji koniecznej do nagrania audiobooka (m.in. wszystkie przypisy zostały wkomponowane w tekst główny). Projekt okładki: Natalia Ucieplak. Ilustracja na okładce: Jolanta Wielugs.
Manifest Unabombera. Przyszłość społeczeństwa przemysłowego
Ted Kaczynski
Napisany w 1995 roku przez Teda Kaczynskiego esej "Przyszłość społeczeństwa przemysłowego" zwany powszechnie jako "Manifest Unabombera", to próba przebudzenia ludzkości uwikłanej w tryby cywilizacji. Wiele zawartych w nim tez jest zaskakująco aktualnych, a niektóre z nich można wręcz uznać za prorocze. Tekst ten stawia pytania, których nie zadajemy sobie na co dzień. Jest intelektualnym wyzwaniem. Jego wpływ na debatę o technologii, wolności i przyszłości człowieka trwa do dziś. Kaczyński ostrzega przed dehumanizacją człowieka przez system technologiczny, który - jego zdaniem - odbiera nam autonomię, sens życia i wolność. SERIALE I FILMY. Postaci Teda Kaczynskiego poświęcone są dwa seriale Netflixa: "Manhunt. Unabomber" (rok 2017, 8 odcinków) i "Manhunt. Deadly Games" (rok 2020, 10 odcinków) oraz dwa pełnometrażowe filmy: "Ted K" (rok 2021, reż. Tony Stone) oraz "Stemple Pass (rok 2012, reż. James Benning). Diagnoza jak najbardziej prawidłowa. Tu nie chodzi o bycie lewicowym czy prawicowym, a o wyjście poza schemat i zmierzenie się z większym problemem, który doprowadził nas do miejsca, w którym jesteśmy - dehumanizująca współczesność, niszcząca wszystko na swej drodze, byleby utrzymać system. Postęp dla samego postępu, samoregulujący się system gdzie człowiek i natura schodzą na margines. [Hmcky_, lubimyczytac.pl] W porównaniu z "Manifestem Unabombera" poglądy takich postaci jak Jean Jacques Rousseau, Thomas Paine czy Karol Marks są tylko trochę mniej szalone. [James Q. Wilson, New York Times, rok 1988] System nas wchłania. Szkoda, że Ted Kaczyński wybrał terroryzm żeby zwrócić uwagę na swój przekaz. Uważam, że trafił w punkt, jeżeli chodzi o rozwój technologii i jej wpływ na ludzi. [Kris, lubimyczytac.pl] Dlaczego zdecydowaliśmy się wydać tę książkę? Ostatnie 10 lat funkcjonowania w świecie cyfrowym to nieustanne zmiany na gorsze, totalna cenzura, upadek wolnych mediów i zabieranie nam kolejnych fragmentów życia przez elektroniczne urządzenia, od których staliśmy się po prostu uzależnieni. [ze wstępu do wydania papierowego, 3DOM, rok 2023] Geniusz na ścieżce szaleństwa. Tak określiłbym autora. Jest w tej książce wiele ciekawych spostrzeżeń, nad którymi warto się co najmniej zastanowić. Ale jest także wiele postulatów, które wręcz z odrazą odrzucam. Na pewno nie żałuję lektury, a nawet ją polecam. Jako zwolennik wolności słowa nie uznaję zakazywania żadnych książek, nawet gdy autor jest mordercą. [Kuba, lubimyczytac.pl] O AUTORZE I JEGO MANIFEŚCIE. Theodore John Kaczynski (1942-2023) - amerykański matematyk polskiego pochodzenia. W 1967 obronił doktorat z matematyki na University of Michigan. W latach 1967-1969 był adiunktem na University of California - z posady tej sam zrezygnował. W latach 1978-1995 wysłał pocztą 16 bomb, które zabiły 3 osoby a 23 raniły. Przesyłkom z bombami towarzyszyły teksty, w których pisał, że cywilizacja techniczna jest złem, a jej rozwój doprowadzi do degeneracji ludzkości oraz wzywał do powrotu do natury i życia według jej reguł. W roku 1995 wysłał do wielu gazet esej zatytułowany "Przyszłość społeczeństwa przemysłowego", który przedstawiamy w niniejszym audiobooku/e-booku, deklarując, że jeśli zostanie opublikowany to zaprzestanie wysyłania kolejnych bomb. Esej ten opublikował w 1995 roku m.in. The Washington Post. Jego publikacja przyczyniła się do identyfikacji Kaczynskiego, który został aresztowany rok później, a następnie skazany na dożywocie. Ten audiobook/e-book powstał w wyniku współpracy z wydawnictwem 3DOM. Tekst zaczerpnięto z książki papierowej opublikowanej przez to wydawnictwo (Częstochowa, 2023), poddając go adaptacji koniecznej do nagrania audiobooka (m.in. wszystkie przypisy zostały wkomponowane w tekst główny). Projekt okładki: Natalia Ucieplak. Ilustracja na okładce: Jolanta Wielugs.
Manifest w sprawie natychmiastowej futuryzacji życia
Bruno Jasieński
Artyści na ulicę! Sztuka gnieżdżąca się w kilkuset, a nawet kilkutysięcznoosobowych salach koncertowych, wystawach, pałacach sztuki itp. jest śmiesznym anemicznym dziwolągiem, ponieważ korzysta z niej 1/100 000 000 wszystkich ludzi. Człowiek współczesny nie ma czasu na chodzenie na koncerty i wystawy, 3/4 ludzi nie ma po temu możności. Dlatego sztukę muszą znajdować wszędzie: Latające poezokoncerty i koncerty w pociągach, tramwajach, jadłodajniach, fabrykach, kawiarniach, na placach, dworcach, w hallach, pasażach, parkach, z balkonów domów, itd. itd. itd. o każdej porze dnia i nocy. Sztuka musi być niespodzianą, wszechprzenikającą i z nóg walącą. (Fragment)
Ireneusz Iredyński
Jest to przede wszystkim tekst bardzo zabawny, w którym groteska i parodia grają główne role. Tekst atrakcyjny, dynamiczny, o komiksowej, plastycznej narracji z wątkami sensacyjnymi, kryminalnymi i, oczywiście, erotycznymi. Czasem, niespodziewanie dla czytelnika, akcja odrywa się od rzeczywistości przekształcając się psychodeliczną wizję, w której pojawiają się „Murzyn” (w niebieskim fraku), „śmierć” i „muszy pan”. Iredyński bardzo sprawnie manipuluje uczuciami czytelnika (z mistrzostwem godnym Quentina Tarantino) do czego, być może, nawiązuje tytuł jego powieści. Pewnego dnia Stefan Pękała – awangardowy rzeźbiarz, otrzymuje list z zaproszeniem od znanej szwajcarskiej galerii sztuki, w którym określany jest jako „artysta znany międzynarodowej publiczności”. Galeria ta zaprasza go na półroczne stypendium do Zurychu gwarantując „środki umożliwiające dowolne działanie artystyczne”. Do listu dołączony jest opłacony bilet lotniczy. Stefan oczywiście korzysta z tego zrządzenia losu. Jego perypetie „na obczyźnie” stanowią treść tej książki. Całość zakończona efektownym finałem. Z FISZKI BIBLIOTECZNEJ Z LAT 70-TYCH XX WIEKU: Powieść współczesnego prozaika i poety (ur. 1939), drukowana pierwotnie na łamach tygodnika „Literatura”, prezentuje historię młodego rzeźbiarza, który wyjeżdża do Zurychu na wystawę swych awangardowych prac. Bohater utworu, niezrównoważony i chimeryczny Stefan Pękala, nawiązuje kontakty ze środowiskiem anarchizującej młodzieży i zostaje wplątany w aferę kryminalno-polityczną. Interesująco przedstawiona została konfrontacja postawy bohatera, pozującego na kontestatora i hippisa, ze światopoglądowymi problemami typowymi dla społeczeństw świata zachodniego. Autor przeprowadza w powieści ostrą krytykę współczesnej pseudoawangardowej sztuki i jej twórców, nakreśla ironiczny portret swego bohatera, opętanego nałogami i słabościami. Zręczne i wartkie dialogi, swoiste poczucie humoru czynią z powieści interesującą lekturę dla oczytanego odbiorcy. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA ALEKSANDRA URBAŃCZYK (2013): „Manipulacja” została ciepło przyjęta przez krytykę. Nie oznacza to, że nie było oponentów, twórczość Iredyńskiego zawsze budziła skrajne emocje. Manipulacja w dużej mierze opiera się na biografii autora. Jest utworem dosyć awangardowym, wykorzystuje elementy surrealizmu i groteski. Tym razem spoglądamy ironicznym okiem autora na rolę artysty i jego sztuki oraz na mechanizm, który powoduje, w jaki sposób widz odczytuje jego intencje. Bohaterem utworu jest polski rzeźbiarz, Stefan Pękała. Nieco wypalony i zmęczony rutyną artysta otrzymuje zaproszenie od szwajcarskiej galerii sztuki w Zurychu, dla której ma przygotować wystawę prac. Artysta widzi w wyjeździe (pamiętajmy – to czasy PRL) szansę na zarobek. Niepokoi go nieznajomość języków, postanawia więc „podbić zachód” przybierając pozę artysty awangardowego, który w dziwnym przebraniu, z kuriozalną fryzurą pozostaje wierny swojej „szeleszczącej mowie”. Bariera językowa okazuje się rzeczywiście dużym problemem. Staje się powodem wyobcowania artysty. Odseparowany od ludzi ma dużo czasu na rozmyślanie, autoanalizę i walkę z własnymi demonami. Przez znaczną część utworu bohater prowadzi wewnętrzny monolog z sumieniem, śmiercią, pisze listy do nieżyjącej matki. Sytuacja zmienia się, gdy Stefan zaprzyjaźnia się z młodym człowiekiem mówiącym po polsku. Andreas staje się tłumaczem i przewodnikiem. W zamian Stefan udziela mu gościny. Andreas jednak nie jest typem samotnika, ma wielu przyjaciół. Dom artysty wypełnia się gwarem, gorącymi dyskusjami, alkoholem i flirtami. Stefanowi nie przeszkadza fakt, iż nie rozumie żywiołowej wymiany myśli. Dopiero po czasie dotrze do niego prawdziwy sens spotkań. Andreas jest przywódcą grupy terrorystycznej i okazuje się manipulantem rozdającym karty… Młody człowiek wplątuje rzeźbiarza w kryminalną aferę i powoduje jego aresztowanie. Punktem kulminacyjnym powieści jest wernisaż, który okazuje się głośnym skandalem, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi i oczekiwaniom artysty – przynosi mu poklask. Wkrótce jednak, dość przewrotnie (jak to u Iredyńskiego) ma miejsce tragiczne wydarzenie, w wyniku którego rzeźbiarz zostaje uwięziony. Manipulacja uchodzi za jedno z lepszych dokonań pisarza, wcześniej krytyka zarzucała mu „błahość treści” i łatwiznę „filmowych ujęć". Powieść napisana jest w innej konwencji i stylu. Narracja jest zmienna, miejscami czytelnik jest świadkiem przenikania świata realnego, majaków, snów czy narkotycznych wizji bohatera. Tekst jest bogaty w neologizmy, które dodają prozie smaczku. (Powyższa recenzja została opublikowana po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com) ZE STUDIUM „IREDYŃSKI I ACEDIA”, KTÓRE NAPISAŁ MAKSYMILIAN WRONISZEWSKI (2019): „Manipulację” można odczytywać jako powieść o sytuacji „Polaka za granicą”, a co za tym idzie plasować w polu literackich odniesień wyznaczanych chociażby – jak przekonuje Zdzisław Marcinów – przez „Trans-Atlantyk” Gombrowicza i „Monizę Clavier Mrożka”. Wolno także widzieć w niej utwór o „wylęgarni goszystowskiej na Zachodzie”, w którym kpiąca, ironiczna postawa głównego bohatera konfrontuje się z zapałem młodych anarchizujących rewolucjonistów. W końcu jest również „Manipulacja” powieścią o sztuce i artyście.
Klaudia Muniak
Kiedy śnisz, mogę ci wmówić wszystko, co chcę. Irmina to uznana psychoterapeutka, która leczy za pomocą nowoczesnej metody - ukierunkowanej inkubacji snów. Jedną z jej pacjentek jest Anna, młoda kobieta przeżywająca dramat związany z kolejnymi poronieniami. Będąca w fatalnym stanie psychicznym Anna zaczyna dostawać niepokojące wiadomości od nieznanego nadawcy. Jej mocno już pogmatwane życie wali się teraz w gruzy. Wkrótce okazuje się, że historia Anny łączy się z życiem innych pacjentek leczących się u Irminy, w tym z Lidką - byłą prawniczką zmagającą się z uzależnieniem od alkoholu. Na ile lęki dręczące kobiety są realne, a na ile są skutkiem terapii? I czy skumulowane mogą doprowadzić do... morderstwa? Klaudia Muniak po raz kolejny udowadnia, jak fascynujący, a zarazem mroczny może być świat nauki i medycyny.
Ireneusz Iredyński
Jest to przede wszystkim tekst bardzo zabawny, w którym groteska i parodia grają główne role. Tekst atrakcyjny, dynamiczny, o komiksowej, plastycznej narracji z wątkami sensacyjnymi, kryminalnymi i, oczywiście, erotycznymi. Czasem, niespodziewanie dla czytelnika, akcja odrywa się od rzeczywistości przekształcając się psychodeliczną wizję, w której pojawiają się „Murzyn” (w niebieskim fraku), „śmierć” i „muszy pan”. Iredyński bardzo sprawnie manipuluje uczuciami czytelnika (z mistrzostwem godnym Quentina Tarantino) do czego, być może, nawiązuje tytuł jego powieści. Pewnego dnia Stefan Pękała – awangardowy rzeźbiarz, otrzymuje list z zaproszeniem od znanej szwajcarskiej galerii sztuki, w którym określany jest jako „artysta znany międzynarodowej publiczności”. Galeria ta zaprasza go na półroczne stypendium do Zurychu gwarantując „środki umożliwiające dowolne działanie artystyczne”. Do listu dołączony jest opłacony bilet lotniczy. Stefan oczywiście korzysta z tego zrządzenia losu. Jego perypetie „na obczyźnie” stanowią treść tej książki. Całość zakończona efektownym finałem. Z FISZKI BIBLIOTECZNEJ Z LAT 70-TYCH XX WIEKU: Powieść współczesnego prozaika i poety (ur. 1939), drukowana pierwotnie na łamach tygodnika „Literatura”, prezentuje historię młodego rzeźbiarza, który wyjeżdża do Zurychu na wystawę swych awangardowych prac. Bohater utworu, niezrównoważony i chimeryczny Stefan Pękala, nawiązuje kontakty ze środowiskiem anarchizującej młodzieży i zostaje wplątany w aferę kryminalno-polityczną. Interesująco przedstawiona została konfrontacja postawy bohatera, pozującego na kontestatora i hippisa, ze światopoglądowymi problemami typowymi dla społeczeństw świata zachodniego. Autor przeprowadza w powieści ostrą krytykę współczesnej pseudoawangardowej sztuki i jej twórców, nakreśla ironiczny portret swego bohatera, opętanego nałogami i słabościami. Zręczne i wartkie dialogi, swoiste poczucie humoru czynią z powieści interesującą lekturę dla oczytanego odbiorcy. RECENZJA, KTÓRĄ NAPISAŁA ALEKSANDRA URBAŃCZYK (2013): „Manipulacja” została ciepło przyjęta przez krytykę. Nie oznacza to, że nie było oponentów, twórczość Iredyńskiego zawsze budziła skrajne emocje. Manipulacja w dużej mierze opiera się na biografii autora. Jest utworem dosyć awangardowym, wykorzystuje elementy surrealizmu i groteski. Tym razem spoglądamy ironicznym okiem autora na rolę artysty i jego sztuki oraz na mechanizm, który powoduje, w jaki sposób widz odczytuje jego intencje. Bohaterem utworu jest polski rzeźbiarz, Stefan Pękała. Nieco wypalony i zmęczony rutyną artysta otrzymuje zaproszenie od szwajcarskiej galerii sztuki w Zurychu, dla której ma przygotować wystawę prac. Artysta widzi w wyjeździe (pamiętajmy – to czasy PRL) szansę na zarobek. Niepokoi go nieznajomość języków, postanawia więc „podbić zachód” przybierając pozę artysty awangardowego, który w dziwnym przebraniu, z kuriozalną fryzurą pozostaje wierny swojej „szeleszczącej mowie”. Bariera językowa okazuje się rzeczywiście dużym problemem. Staje się powodem wyobcowania artysty. Odseparowany od ludzi ma dużo czasu na rozmyślanie, autoanalizę i walkę z własnymi demonami. Przez znaczną część utworu bohater prowadzi wewnętrzny monolog z sumieniem, śmiercią, pisze listy do nieżyjącej matki. Sytuacja zmienia się, gdy Stefan zaprzyjaźnia się z młodym człowiekiem mówiącym po polsku. Andreas staje się tłumaczem i przewodnikiem. W zamian Stefan udziela mu gościny. Andreas jednak nie jest typem samotnika, ma wielu przyjaciół. Dom artysty wypełnia się gwarem, gorącymi dyskusjami, alkoholem i flirtami. Stefanowi nie przeszkadza fakt, iż nie rozumie żywiołowej wymiany myśli. Dopiero po czasie dotrze do niego prawdziwy sens spotkań. Andreas jest przywódcą grupy terrorystycznej i okazuje się manipulantem rozdającym karty… Młody człowiek wplątuje rzeźbiarza w kryminalną aferę i powoduje jego aresztowanie. Punktem kulminacyjnym powieści jest wernisaż, który okazuje się głośnym skandalem, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi i oczekiwaniom artysty – przynosi mu poklask. Wkrótce jednak, dość przewrotnie (jak to u Iredyńskiego) ma miejsce tragiczne wydarzenie, w wyniku którego rzeźbiarz zostaje uwięziony. Manipulacja uchodzi za jedno z lepszych dokonań pisarza, wcześniej krytyka zarzucała mu „błahość treści” i łatwiznę „filmowych ujęć". Powieść napisana jest w innej konwencji i stylu. Narracja jest zmienna, miejscami czytelnik jest świadkiem przenikania świata realnego, majaków, snów czy narkotycznych wizji bohatera. Tekst jest bogaty w neologizmy, które dodają prozie smaczku. (Powyższa recenzja została opublikowana po raz pierwszy w 2013 roku na obliczakultury.pl i ksiazkioli.blogspot.com) ZE STUDIUM „IREDYŃSKI I ACEDIA”, KTÓRE NAPISAŁ MAKSYMILIAN WRONISZEWSKI (2019): „Manipulację” można odczytywać jako powieść o sytuacji „Polaka za granicą”, a co za tym idzie plasować w polu literackich odniesień wyznaczanych chociażby – jak przekonuje Zdzisław Marcinów – przez „Trans-Atlantyk” Gombrowicza i „Monizę Clavier Mrożka”. Wolno także widzieć w niej utwór o „wylęgarni goszystowskiej na Zachodzie”, w którym kpiąca, ironiczna postawa głównego bohatera konfrontuje się z zapałem młodych anarchizujących rewolucjonistów. W końcu jest również „Manipulacja” powieścią o sztuce i artyście.
Wiesław Łukaszewski, Dariusz Doliński, Tomasz Maruszewski, Rafał...
Motywem przewodnim pierwszego tomu serii "Bliżej psychologii" staną się tytułowe manipulacje. Czym są i co tak naprawdę można zrobić z drugim człowiekiem? Kto czuje się szczególnie uprawniony do manipulowania innymi? Czy istnieją jakieś środki zaradcze, które można zastosować w formie obrony przed manipulacją? W książce, którą chcielibyśmy Państwu polecić, znaleźć można błyskotliwe odpowiedzi na te i wiele innych pytań, które padły podczas pierwszego z cyklu spotkań Bliżej psychologii. W niiejszej książce, oprócz zapisu dyskusji toczonych przez najwybitniejsze osobowości współczesnej polskiej psychologii, znaleźć można eseje uzupełniające i wzbogacające treści poruszane w trakcie spotkań.Zarówno cały cykl spotkań, jak i książki będące ich plonem, to niesamowite odzwierciedlenie idei przewodniej - a mianowicie przybliżania dokonań naukowych laikom oraz odnajdywania praktycznych zastosowań dla wyników naukowych badań i eksperymentów. Psychologia nie jest czarną magią, współczesną alchemią czy wróżeniem z kart - nie jest także hermetycznie zamkniętą sferą, którą można wyizolować z codziennego życia. Być bliżej psychologii - to żyć pełniej, mądrzej, lepiej. Chyba warto?