Publisher: 16
Markiza Pompadour - miłośnica królewska
Leo Belmont
Jeanne Antoinette Poisson, markiza de Pompadour, po mężu Jeanne Antoinette Le Normant dÉtiolles, zwana Madame de Pompadour (1721-1764) markiza, metresa króla Francji Ludwika XV. Organizatorka rautów i balów na dworze królewskim w Wersalu, protektorka artystów, pisarzy i filozofów (m.in. Woltera, Monteskiusza, Diderota). Wywierała duży wpływ na awanse na dworze królewskim. Z jej inicjatywy powstała szkoła wojskowa w Paryżu i fabryka porcelany w Svres. W roku 1741 (w wieku 19 lat) poślubiła Karola Wilhelma Le Normant d'Etiolles. Miała z nim dwoje dzieci: chłopca, który zmarł w rok po urodzeniu i córkę Alexandrine-Jeanne, urodzoną 10 sierpnia 1744 roku, zwaną Fanfan. Miłość, a potem szczere przywiązanie Ludwika XV do markizy de Pompadour, trwało od pierwszego ich spotkania w 1745 roku, kiedy to rezolutna 24-latka wdarła się na bal maskowy w Wersalu, aż do jej śmierci. Skandalem dworskim było jej niskie pochodzenie (mimo którego otrzymała solidne wykształcenie), ale dla króla nie miało to znaczenia. (Za Wikipedią).
Markiza Pompadour, miłośnica królewska. Romans historyczny
Leo Belmont
Leo Belmont to żyjący w latach 19851941 polski eseista, znawca i tłumacz literatury francuskiej i rosyjskiej oraz poeta. Pisywał liczne romanse w konwencji historycznej, które z dreszczykiem sensacji opisywały romanse koronowanych głów. W powieści Markiza Pompadour, miłośnica królewska opowiada o życiu jednej z najbardziej znanych i najbardziej kontrowersyjnych kobiet XVIII wieku metresie króla Francji Ludwika XV oraz protektorce artystów, pisarzy i filozofów.
Mike Gonzalez , Katharine Cornell Gorka
Książka "Marksizm: nowa generacja. Jak z nim walczyć" M. Gonzaleza i K. Gorki to dogłębna analiza strategii i taktyk stosowanych przez radykalną lewicę w ostatnich latach w celu podważenia instytucji Stanów Zjednoczonych wraz z sugestiami, jak przeciwdziałać ich postępom. Wielu Amerykanów uważa, że Stany Zjednoczone chylą się ku upadkowi. Widzą kraj, który stał się nie do poznania: gdzie jednostki są zredukowane do swojej rasy, pochodzenia etnicznego lub tożsamości seksualnej; gdzie dzieci są indoktrynowane radykalnymi ideologiami; gdzie antysemityzm stał się powszechny. Ta książka wyjaśnia, w jaki sposób wszystkie te problemy są zakorzenione w marksizmie. Z pewnością nie jest to marksizm sowiecki, ale marksizm, który został ukształtowany przez europejskich intelektualistów, zaadaptowany i udoskonalony przez amerykańskich radykałów studenckich z lat 60. i rozpowszechniony w kulturze, gdy ci radykałowie studenccy stali się profesorami, działaczami społecznymi i przywódcami. Ostatecznym celem marksistów nowej generacji jest wywłaszczenie, redystrybucja, centralne planowanie i kolektywizm. Ich celem jest nic innego jak kulturowa transformacja Stanów Zjednoczonych - i częściowo im się to udało. Niemniej jednak książka "Marksizm: nowa generacja. Jak z nim walczyć" jest przepełniony optymizmem. Ujawnia mroczne wewnętrzne funkcjonowanie destrukcyjnego programu radykalnej lewicy w Stanach Zjednoczonych, aby nauczyć Amerykanów, jak z nim walczyć. Autorzy dzielą się swoim przekonaniem, że najlepsze dni dla Stanów Zjednoczonych są wciąż przed nami, jeśli każdego dnia Amerykanie będą mogli współpracować, aby przywrócić zdrowy rozsądek i ponownie uczynić Amerykę ostoją wolności.
Lawrence Grobel
Wyjątkowe spotkanie z legendarnym aktorem. Wywiad mistrza Lawrence’a Grobela, autora bestsellerowych rozmów z Alem Pacino. W czerwcu 1978 roku Lawrence Grobel odwiedził aktora Marlona Brando w jego samotni na tahitańskiej wyspie Tetiaroa. Wtedy po raz pierwszy od 25 lat żyjący w odosobnieniu Brando, znany z niechęci do prasy, udzielił tak długiego wywiadu. Powstał portret człowieka, aktora, opowiadającego o życiu z rodziną na samotnej wyspie, krucjacie na rzecz Indian, postrzeganiu sztuki, największych filmowych rolach, relacji z Elia Kazanem, Charlie Chaplinem, o wielu innych ważnych aspektach swego życia. Będąc w 1960 roku na Tahiti z okazji kręcenia Buntu na Bounty Marlon Brando odkrył Tetiaroa, archipelag wysp położonych sześćdziesiąt kilometrów na północ od miasta Papeete. Gdy wystawiono je na sprzedaż, Brando je kupił. W ten sposób stał się mieszkańcem dwóch światów: swojego domu przy Mulholland Drive w Beverly Hills i swoich wysp na Oceanie Spokojnym, gdzie prowadził życie Robinsona Crusoe. "- To co, może spotkamy się na Tahiti? - Brando spytał mnie w trakcie rozmowy telefonicznej 28 marca 1978 roku. Brzmiał obcesowo ale rzeczowo. (..) W końcu udało mi się dotrzeć do Brando. Po blisko sześciu miesiącach negocjacji zdecydował się osobiście odebrać telefon i porozmawiać ze mną. Gdy tylko skończyliśmy, zadzwoniłem do szefa mojej redakcji w Nowym Jorku, by powiedzieć mu, że załatwiłem wywiad. Brando zgodził się mówić, ale pod pewnymi warunkami. Chciał mianowicie rozmawiać wyłączne na temat... Indian." (...) "Marlon Brando miał wiele twarzy. Jego wybitna gra aktorska wywarła wpływ na wszystkich późniejszych aktorów. Był obywatelem świata. Miał obsesję na temat tajnych operacji rządu Stanów Zjednoczonych i śledztwa, które rząd prowadził przeciwko niemu." "Przez całe życie żywił gniew wobec własnego ojca. Fatalnie traktował kobiety i starał się nimi rządzić tylko dlatego, że mógł to robić." "Pochłaniał książki, uwielbiał grać w różne gry i miał wiele cech tyrana. Nie dbał o swoje ciało, o swój talent, psychikę i o kobiety, z którymi był. Maltretował kilkoro ze swoich jedenaściorga dzieci." "Ale jego filmy, cała jego działalność i to, co miał do powiedzenia dowodzą, że bardzo głęboko angażował się we wszystko, co miało dla niego znaczenie. "Na pewno nie zgodziłby się na to, aby wykonawca jego testamentu sprzedał prawa do wyspy Tetiaroa inwestorowi, który zamierza otworzyć tam "eko-kurort” i nazwać go "Brando”. Pomysł tej książki narodził się jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami w rodzinie Brando. Moją intencją było złożenie hołdu Marlonowi jako człowiekowi, i przedstawienie czytelnikowi tych stron jego życia, które pominięto w innych książkach na jego temat. Miałem wiele szczęścia, że mogłem spędzić tyle czasu z Brando - zarówno na jego wyspie, jak i w moim domu w Los Angeles. Lubiłem jego towarzystwo, z niecierpliwością czekałem na nasze spotkania i wiedziałem, że nigdy mnie nie znudzi." "Wśród setek osób, z którymi przeprowadziłem wywiady, nigdy nie spotkałem nikogo takiego jak Marlon Brando." "Myślę też, że już nigdy nie spotkam. (...)" "Nie tylko wzbudzał moje zainteresowanie, ale i fascynację. Sam też się fascynował – wielkimi sprawami i drobiazgami. Lubił zabawiać innych i być samemu zabawianym, nigdy nie przestawał myśleć i posiadał wyjątkowy dar obserwacji. Nie chciał mówić o aktorstwie, bo go to nudziło, ale gdy o nim mówił, robił to lepiej niż jakiklowiek aktor, z którym rozmawiałem. Potrafił mówić o wnętrzu pyska wielbłąda, o tym, jak siedział na marokańskiej plaży ze stewardesą i słuchał modlitewnych nawoływań muezina, o sędzim amerykańskiego Sądu Najwyższego Williamie O.Douglasie, o Immanuelu Kancie, albo o Pablu Picassie. - Wszystko mnie fascynuje – powtarzał. – Mogę mówić przez siedem godzin o drzazgach. (...)" "Drugiego lipca 2004 roku Marlon Brando zmarł w wieku osiemdziesięciu lat. "Prasa podaje, że Marlon Brando zmarł drugiego lipca, ale myślę, tak naprawdę odszedł czternaście lat wcześniej, szesnastego maja 1990 roku, gdy kula wystrzelona z pistoletu jego syna Christiana przeszyła lewy policzek chłopaka córki Brando. A może odszedł pięć lat później, szesnastego kwietnia 1995 roku, gdy powiodła się trzecia próba samobójcza jego córki Cheyenne." "Te tragiczne wydarzenia złamały mu serce, pozbawiły radości całe jego późniejsze życie, kazały mu jeszcze bardziej zamknąć się w sobie i w samotności zmagać się z demonami, które prześladowały go od dzieciństwa, gdy wygłupy i nieposłuszeństwo zaprowadziły go do szkoły wojskowej, skąd później został wyrzucony i rozpoczął życie tułacza. (...)" - Lawrence Grobel
T.C. Bridges
Keith Marlowe, who had just been trained at the Mounted Police Barracks, Regina, is heading to the country of Kuchin and the Rockies to gather white drug dealers. Keith has a long, painful journey, and many difficulties must be overcome before his mission is successfully completed.
Sean Scaplehorn
Modern mobile devices are capable of supporting video games of amazing quality but there are so many different devices and platforms how can you support them all? The answer is to use the Marmalade SDK to write your code once and deploy it to all popular mobile platforms at the touch of a button.Marmalade SDK Mobile Game Development Essentials will provide you with everything you need to know to transfer your existing C++ videogame programming knowledge to mobile devices. From graphics and sound to input methods and actual deployment to device, this book covers the lot.Learn how to make use of keys, touch screen and accelerometer inputs for controlling your game.Take the pain out of supporting a varied range of target devices, both across multiple platforms and multiple specifications.Step by step from Hello World to a complete game, this book will show how to use the Marmalade SDK to develop games for mobile devices.Learn how to make dazzling 2D and 3D games complete with fully animated characters, music and sound effects that can be deployed to all the leading mobile platforms, whilst ensuring it can run on a wide range of possible devices, from low specification to high end.If you want to join the exciting world of mobile videogames then Learning Mobile Game Development with Marmalade will show you how to do so, fast!
Daniel Naborowski
Marność Świat hołduje marności I wszytkie ziemskie włości; To na wieki nie minie, Że marna marność słynie. Miłujmy i żartujmy, Żartujmy i miłujmy, Lecz pobożnie, uczciwie, A co czyste właściwie. Nad wszytko bać się Boga -- Tak fraszką śmierć i trwoga. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Na oczy królewny angielskiej, Róża, Cień, Nic Syn krakowskiego aptekarza, wyznawca kalwinizmu. Studiował na zagranicznych uniwersytetach (Wittemberga, Bazylea, Padwa), później pracował jako lekarz, nauczyciel i dyplomata na dworze Radziwiłłów, niejako przy okazji dedykując im wiele wierszy. Uważany za typowego przedstawiciela barokowej poezji dworskiej, opartej na efektownych konceptach. Wyróżnia go pewna niematerialność jego utworów. Wyrafinowane komplementy z wiersza Na oczy królewny angielskiej nie mówią nic o chwalonym obiekcie, dar z dedykowanej Krzysztofowi "Piorunowi" Radziwiłłowi Róży okazuje się "mrozem spłodzonym" śladem mrozu na szybie, a brawurowy wiersz Nic stwierdza jednoznaczną przewagę "niczego" nad "czymś". Na tle barokowej poezji wiersze Naborowskiego wyróżnia też naturalna, niemal współczesna składnia i brak zamiłowania do ozdobników. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Daniel Naborowski
Marność sławy Świat obłudny, tu widząc mieszkańca swojego, We dnie i w nocy pilnie myśli koło tego, Jakoby go mógł nakryć zdradnymi sieciami; Czasem go ponętnymi łudzi rozkoszami, Czasem też strachem karmi, wnet zaś pochlebuje, A żółć z miodem zmieszaną zawsze mu gotuje. Lecz ty na wszytkie trwogi tak bądź ustalony, Abyś z obu stron umysł miał niezwyciężony. [...]Daniel NaborowskiUr. 1573 w Krakowie Zm. 1640 w Wilnie Najważniejsze dzieła: Na oczy królewny angielskiej, Róża, Cień, Nic Syn krakowskiego aptekarza, wyznawca kalwinizmu. Studiował na zagranicznych uniwersytetach (Wittemberga, Bazylea, Padwa), później pracował jako lekarz, nauczyciel i dyplomata na dworze Radziwiłłów, niejako przy okazji dedykując im wiele wierszy. Uważany za typowego przedstawiciela barokowej poezji dworskiej, opartej na efektownych konceptach. Wyróżnia go pewna niematerialność jego utworów. Wyrafinowane komplementy z wiersza Na oczy królewny angielskiej nie mówią nic o chwalonym obiekcie, dar z dedykowanej Krzysztofowi "Piorunowi" Radziwiłłowi Róży okazuje się "mrozem spłodzonym" śladem mrozu na szybie, a brawurowy wiersz Nic stwierdza jednoznaczną przewagę "niczego" nad "czymś". Na tle barokowej poezji wiersze Naborowskiego wyróżnia też naturalna, niemal współczesna składnia i brak zamiłowania do ozdobników. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.