Verleger: 16
Robert Ziębiński
Tragedia była zaplanowana - jedynie na deskach teatru. Uroczysta premiera Medei okazała się jednak inna niż wszystkie, a sceną naprawdę dramatycznych wydarzeń stała się widownia. Odcięty od świata Teatr Wielki. Zdeterminowani terroryści o nieznanych zamiarach. Prawie dwa tysiące zakładników, a wśród nich najważniejsze osoby w państwie. Maks "Diabeł" Achtelik ma tylko 159 minut, by zapobiec finałowi niczym z greckiej tragedii. Czy podoła zadaniu, mimo że jedynym wsparciem, na jakie może liczyć, są zęby i cztery łapy jego wiernej Suki? Kontynuacja zekranizowanego Diabła.
Eurypides
Pięcioaktowa tragedia Eurypidesa oparta na micie o Jazonie i Medei. Medea to barbarzynka, która mści się na swoim mężu Jazonie po tym, gdy ten porzuca ją dla greckiej księżniczki Koryntu. Zabija więc jego nową żonę oraz swoje z nim dzieci. Sztuka, z uwagi na swą brutalność, nie spotkała się z dobrym przyjęciem wśród publiczności ateńskiej. W czasach współczesnych chętnie do niej wracano z uwagi na poruszanie sytuacji kobiet w męskim świecie.
Eurypides
Medea tragedia Eurypidesa, oparta na micie o Jazonie i Medei, wystawiona po raz pierwszy w 431 roku p.n.e. Akcja skupia się na czynach Medei, barbarzynki, żony Jazona. Jej pozycja w greckim świecie staje się zagrożona, kiedy Jazon porzuca ją dla greckiej księżniczki Koryntu. Medea mści się na Jazonie, zabijając jego nową żonę oraz swoje dzieci z nim. Potem ucieka do Aten, by zacząć nowe życie.
Eurypides
Medea OSOBY DRAMATU: Piastunka Piastun Medea Chór kobiet Kreon Jazon Ajgeus Poseł Dzieci Medei Rzecz dzieje się w Koryncie. PIASTUNKA Bodajby nie był Argo krajał głębi sinej Symplegad, do kolchidzkiej pędzący krainy! Bodajżeby też nigdy na leśnym Pelionie Nie padła była sosna! Dzielnych mężów dłonie Bodajżeby nie były pochwyciły wiosła Tej łodzi, co po runo złociste ich niosła Na rozkaz Peliasa! Medea, ma pani, Nie byłaby płynęła wonczas ku przystani Jolkijskiej! [...]EurypidesUr. ok. 480 p.n.e. na Salaminie Zm. 406 p.n.e. w Pelli, stolicy Macedonii Najważniejsze dzieła: Alkestis, Medea, Trojanki, Ifigenia w Taurydzie, Ifigenia w Aulidzie, Bachantki, Cyklop (gr. ?????????) Dramatopisarz ateński, uważany za jednego z najwybitniejszych dramaturgów starożytnej Grecji. Z ponad 90 dzieł do naszych czasów przetrwało w całości 18, z innych pozostały tylko fragmenty. Charakterystyczną cechą jego twórczości było ukazanie mitologicznych bohaterów jako zwykłych ludzi postawionych w niezwykłych, tragicznych sytuacjach życiowych. Przypisuje się mu wielki wpływ na kierunek rozwoju teatru europejskiego, jako że podstawą fabuły swoich sztuk uczynił splot namiętności bohaterów, ich miłości i nienawiści, powodujących, że ich działania prowadzą do nieuchronnej klęski. W swoich dziełach Eurypides ujmował się za pokrzywdzonymi, zwracał uwagę na los kobiet, a poglądy wygłaszane przez bohaterki jego sztuk mogły szokować ówczesną konserwatywną opinię publiczną. Eurypides jest też autorem Cyklopa, jedynego zachowanego do dziś dramatu satyrowego (wczesnej odmiany komedii, w której komizm pojawiał się dzięki chórowi satyrów, wywodzącemu się z obrzędów ku czci Dionizosa). Sam autor kilkakrotnie został opisany w komediach, m.in. występuje jako jedna z postaci w trzech komediach Arystofanesa. Ostatnim, wydanym już po śmierci pisarza dziełem były Bachantki. Eurypides zmarł na dworze króla Macedonii, Archelaosa I, w Pelli. Dramatopisarz żył w czasach, gdy jego rodzinne miasto prowadziło wojnę ze Spartą i nawiązywał do tego w swojej twórczości, nie dożył jednak klęski. Plutarch podaje, że Ateńczycy po przegranej bitwie ze Spartanami byli zmuszeni wymieniać teksty sztuk Eurypidesa na wodę i żywność i że Spartanie zrezygnowali ze zburzenia Aten, ponieważ były one ojczyzną tego dramatopisarza. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Robert Ziębiński
Tragedia była zaplanowana - jedynie na deskach teatru. Uroczysta premiera Medei okazała się jednak inna niż wszystkie, a sceną naprawdę dramatycznych wydarzeń stała się widownia. Odcięty od świata Teatr Wielki. Zdeterminowani terroryści o nieznanych zamiarach. Prawie dwa tysiące zakładników, a wśród nich najważniejsze osoby w państwie. Maks "Diabeł" Achtelik ma tylko 159 minut, by zapobiec finałowi niczym z greckiej tragedii. Czy podoła zadaniu, mimo że jedynym wsparciem, na jakie może liczyć, są zęby i cztery łapy jego wiernej Suki? Kontynuacja zekranizowanego Diabła.
Krystyna Jarocka
"Medea z kraju Lechitów" to saga rodzinna, której akcja toczy się od 1968 roku do czasów współczesnych. Opowiada o losach Marii i Romana, których życie toczy się w czasach komunizmu, transformacji lat 90. i w czasach współczesnych. To wnikliwa analiza człowieka, który musi dostosować się do zmieniających się warunków. Bohaterowie, często nieświadomie wplątani w wir wydarzeń, codziennie walczą o swoje szczęście i próbują odnaleźć się w niełatwych czasach - najpierw w PRL-u, a później we współczesnej Polsce. "Medea z kraju Lechitów" to druga książka Krystyny Jarockiej opublikowana nakładem Wydawnictwa Borgis (pierwsza, "Kocie szlaki", ukazała się w 2019 roku).
Media i dziennikarstwo w XX wieku. Studia i szkice
red. Michał Kaczmarczyk, Magdalena Boczkowska
"(...) Oddajemy do rąk Szanownych Czytelników pracę zbiorową Media i dziennikarstwo w XX wieku. Studia i szkice, poświęconą dziejom komunikacji społecznej w minionym, jakże ważnym dla rozwoju mediów, stuleciu. Autorzy, którzy opracowali poszczególne rozdziały, dokonali analizy owych dziejów w dwóch, równoległych perspektywach: historii poszczególnych mediów (prasy, radia, telewizji, filmu, Internetu) oraz ogólnej historii komunikacji. Założeniem książki, w której znalazły się artykuły naukowe i komunikaty przygotowane przez badaczy reprezentujących ośrodki akademickie z całej Polski i wiele różnych dyscyplin naukowych (m.in. historię, politologię, socjologię, językoznawstwo), jest przedstawienie problematyki historycznoprasowej w ujęciu interdyscyplinarnym (...)".
Media i poznanie. Pojęciowe dylematy teorii komunikacji społecznej z Toronto
Marcin Trybulec
Książka podejmuje niezwykle ważne problemy współczesności, epoki w której większość naszych reakcji jest upośredniona symbolami pochodzącymi z mediów masowej komunikacji, a życie społeczne, łącznie z wojnami i rewolucjami, przenosi się do Internetu. Podjęte w recenzowanej tu pracy analizy mają kluczowe znaczenie dla stworzenia teorii masowej komunikacji przez to, że pokazują trafnie i oryginalnie epistemologiczny i psychologiczny jej kontekst. z recenzji prof. dra hab. Jerzego Bobryka (PAN) Autor poświęca mniej uwagi historycznym uwarunkowaniom szkoły z Toronto, a więcej założeniom przyjętym przez wybranych jej przedstawicieli. Bardziej zajmuje się podstawami teoretycznymi i filozoficznymi niż zależnościami historyczno-społeczno-politycznymi, w jakie często obfitują opracowania dotyczące poglądów członków tej szkoły. Ta metodologiczno-epistemologiczna orientacja stanowi ciekawe i miejscami nowatorskie ujęcie, a wprowadzenie do rozważań koncepcji rozszerzonego umysłu i upatrywanie w niej rozwiązania problemów kojarzonych ze szkołą z Toronto jest twórczym i oryginalnym wkładem autora, którego zdaniem włączenie koncepcji podmiotu rozszerzonego do omawianej teorii mediów pozwoli uniknąć uproszczeń w analizie fenomenu komunikacji i oskarżeń o determinizm technologiczny. z recenzji prof. dra hab. Zbysława Muszyńskiego (UMCS) Problemy z interpretacją dorobku szkoły z Toronto wynikają ze stosowania upraszczających sformułowań dotyczących relacji miedzy mediami a poznaniem. Chcąc wyrazić, na czym polegają poznawcze funkcje mediów niezwykle trudno uniknąć kłopotliwych sformułowań, takich jak: „technologie przekształcające świadomość”, "wpływ mediów" lub "logika pisma". Sformułowania te są problematyczne, ponieważ sugerują, że istnieją jakieś zewnętrzne w stosunku do biernego i reaktywnego człowieka czynniki, które z koniecznością przekształcają jego poznawcze funkcjonowanie. Czy można tak doprecyzować te wypowiedzi, aby nadać im jednoznaczną i nierodzącą oskarżeń o determinizm technologiczny interpretację? Aby udzielić odpowiedzi na tak zadane pytanie konieczna staje się refleksja dotycząca podstawowych kategorii służących ujmowaniu relacji między technologiami komunikacyjnymi a podmiotem poznania. Przedstawiona w książce koncepcja umysłu rozszerzonego może służyć jako narzędzie umożliwiające zmianę sposobu myślenia o tej kluczowej dla szkoły z Toronto relacji. Marcin Trybulec – doktor nauk o poznaniu i komunikacji społecznej, absolwent socjologii (KUL) i filozofii (UMCS), pracuje na Wydziale Filozofii i Socjologii UMCS w Lublinie. Jego zainteresowania naukowe skupiają się wokół problematyki technologicznego zapośredniczenia poznania, epistemologii technologii poznawczych i filozofii komunikacji. Publikował m.in. w „Filozofii Nauki”, „Dialogue and Universalism”, „Pragmatics and Cognition”.