Verleger: 16
George Gordon Byron
"Melodie hebrajskie" to zbiór wierszy George'a Gordona Byrona, jednego z największych angielskich poetów i dramaturgów. Znany jest przede wszystkim jako autor takich dzieł jak "Giaur" czy "Mazepa". Ten wspaniały zbiór wierszy składa się z 23 pięknych utworów poetyckich, w tym takich dzieł jak Rozbita harfa, Płakałaś, Gdy śmierci chłód lub Po brzegach Jordanu.
Meloksykam vs diklofenak w reumatologii
Katarzyna Sikorska-Siudek
Niesteroidowe leki przeciwzapalne stosowane w chorobach reumatycznych mają zmniejszać nasilenie bólu i reakcji zapalnej. Pacjent powinien je przyjmować przewlekle, dlatego wybrany preparat powinien charakteryzować się nie tylko skutecznością, ale także bezpieczeństwem. Obecnie w praktyce stosowane są preparaty nieselektywne i preferencyjne inhibitory COX-2. W pracy na przykładzie diklofenaku (lek nieselektywny) i meloksykamu (inhibitor COX-2) porównano skuteczność przeciwzapalną i przeciwbólową obu grup.
Piotr Borlik
Byłą policjantkę Agatę Stec dawno już przestały szokować najdziwniejsze pytania. Nawet o to, jaki dźwięk wydaje krew. W pogoni za kolejnym niebezpiecznym psychopatą, nad którym opiekę roztaczał słynny psychiatra, a prywatnie jej brat, Stec jedzie do Bydgoszczy, gdzie na celownik bierze Henryka Wysockiego, gwiazdę lokalnej sceny teatralnej. Aktor obraca się w gronie wpływowych ludzi, a status celebryty zapewnia mu bezkarność. Agata, pozbawiona policyjnych narzędzi, na własną rękę próbuje zinfiltrować środowisko teatralne, Wysocki jednak skutecznie tuszuje efekty swojej zbrodniczej działalności, a wierni fani gotowi są do wszelkich poświęceń, by dobre imię idola nie ucierpiało. Meloman brutalnie pokazuje, jak łatwo zatracić się w popularności. Rozpoznawalność i uwielbienie w oczach fanów pozwalają myśleć o sobie jako o kimś lepszym. A skoro wolno więcej, to czemu z tego nie korzystać?
Piotr Borlik
Byłą policjantkę Agatę Stec dawno już przestały szokować najdziwniejsze pytania. Nawet o to, jaki dźwięk wydaje krew. W pogoni za kolejnym niebezpiecznym psychopatą, nad którym opiekę roztaczał słynny psychiatra, a prywatnie jej brat, Stec jedzie do Bydgoszczy, gdzie na celownik bierze Henryka Wysockiego, gwiazdę lokalnej sceny teatralnej. Aktor obraca się w gronie wpływowych ludzi, a status celebryty zapewnia mu bezkarność. Agata, pozbawiona policyjnych narzędzi, na własną rękę próbuje zinfiltrować środowisko teatralne, Wysocki jednak skutecznie tuszuje efekty swojej zbrodniczej działalności, a wierni fani gotowi są do wszelkich poświęceń, by dobre imię idola nie ucierpiało. Meloman brutalnie pokazuje, jak łatwo zatracić się w popularności. Rozpoznawalność i uwielbienie w oczach fanów pozwalają myśleć o sobie jako o kimś lepszym. A skoro wolno więcej, to czemu z tego nie korzystać? Piotr Borlik inżynier, autor trzynastu powieści kryminalnych, mistrz Holandii i laureat trzeciego miejsca w otwartych mistrzostwach Czech w grach logicznych. Uhonorowany stypendium prezydenta Bydgoszczy dla osób zajmujących się twórczością artystyczną i upowszechnianiem kultury.
Meluzyna Noctis i Mroczna Głębia
Philip Reeve
Odkryjcie otchłań oceanu i wyobraźni w nowej książce Philipa Reevea, autora bestsellerowych Zabójczych maszyn. Mieszkańcy Burzomorza żyli w ciągłym strachu przed wielką wodą i czającą się w niej tajemniczą, legendarną Gorm. Ich jedyną ochroną był czuwający w Strażnicy Zachodzącego Słońca potomek rodziny Noctis, który codziennie wypatrywał na zachodzie dziwnych zjawisk. Pojawiały się w godzinie zmierzchu, kiedy ściany między światami stają się coraz cieńsze, a przez powstałe w nich szczeliny może prześlizgnąć się zło. Meluzyna była inna, śniła o oceanie. To wielka woda przywiodła ją na Jesienne Wyspy, które stały się domem dziewczynki. Kiedy była niemowlęciem na brzegu odnalazł ją i przygarnął Strażnik Burzomorza, Andrewe Noctis. Spokojny świat jedenastoletniej Meluzyny zachwiał się jednak w posadach, gdy jej opiekun utonął, trzymając straż. Teraz to ona musi pilnować brzegów wyspy i zachodnich rubieży. Z jaką tajemną siłą czyhającą w Mrocznej Głębi przyjdzie się zmierzyć dziewczynce? Czy odkryje od dawna skrywany sekret i ocali Burzomorze? W Meluzynie Noctis i Mrocznej Głębi znajdziecie przygodę, tajemnicę i pierwotną magię, a także silną bohaterkę, która zmienia się i dojrzewa w trakcie lektury.
Jacek Podsiadło
Jacek Podsiadło Wychwyt Grahama Melzak. Piegowata piękność Oktogon ceglanej, zabytkowej wieży mierzy w niebo jak rakieta gotowa do startu Stoję w oknie pustego internatu szkolnego obok płonącej słabo świeczki. Łukiem szosy w dole z rzadka przejeżdża auto o dwojgu płonących oczu I dwaj rowerzyści bez świateł wypadają zza zakrętu, ogumione widma. Magda śpi zawinięta w siebie na jednym z trzech żelaznych łóżek Wśród posterów gwiazd... Jacek Podsiadło ur.7 lutego 1964 Najważniejsze dzieła:Nieszczęście doskonałe (1987), Niczyje, boskie (1998), Wychwyt Grahama (1999), Kra (2005), Przez sen (2014), Włos Bregueta (2016) Poeta, prozaik, tłumacz, dziennikarz, felietonista. Publikował w wielu czasopismach literackich, a jego twórczość przetłumaczono na angielski, niemiecki, słowacki, słoweński i ukraiński. Czołowy obok Marcina Świetlickiego poeta pokolenia bruLionu. Głosił poglądy anarchistyczne i pacyfistyczne. W latach 1993-2008 prowadził audycję Studnia w Radiu Opole, a od 2009 roku prowadzi internetowe Domowe Radio Studnia. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Memento. Antologia o życiu i śmierci
Praca zbiorowa
Siedem autorek i autorów tej brawurowej antologii w czternastu opowiadaniach bierze na warsztat dwa wielkie tematy i z odwagą, humorem, grozą, smutkiem i nadzieją stawia im czoła. Memento vivere, memento mori. Pamiętaj o życiu, pamiętaj o śmierci. Pamięta Agnieszka Hałas, od prozy życia przechodząc do poezji śmierci i odwrotnie, w świecie znajomym, a u progu nieznanego kresu. Pamięta Joanna Maciejewska, szukając granic między złem i dobrem, potępieniem i wybawieniem, łatwością i znojem. Pamięta Grzegorz Piórkowski, wytyczając drogi do ułudy szczęścia i miłości między niemożliwymi wyborami. Pamięta Hanna Fronczak, porzucając znane koncepcje życia po życiu, by sięgnąć ku innym. Pamięta Bartłomiej Dzik, snując opowieści o mnichach, magach i monstrach. Pamięta Katarzyna Kowalewska, malując czasy, których nigdy nie chcielibyśmy dożyć, ale być może będziemy musieli. Pamięta Dawid Juraszek, porzucając swojego bohatera i bohaterkę na rozdrożach świata i egzystencji. Pamiętaj i ty.
Memłary i inne teksty przy życiu i sztuce
Zbylut Grzywacz
To jest książka malarza, który był także pisarzem. A dokładniej: eseistą, prozaikiem, pamiętnikarzem, recenzentem, mówcą-publicystą, poetą, felietonistą, popularyzatorem nauki i sztuki. Lubił pisać nie mniej niż malować, choć w oczach opinii publicznej był jednak przede wszystkim artystą pędzla. Należał do sławnej niegdyś grupy Wprost (1966-1986), która w latach 60. ubiegłego wieku wystąpiła przeciw artystycznej abstrakcji, by zająć się relacjami między życiem a sztuką, zadając sobie podstawowe pytanie: co znaczy być artystą w zniewolonym kraju. "Memłary" są świadectwem życia pełnego pasji i niezgody na załgany świat. Opowieścią tyleż autobiograficzną, co świadectwem epoki, w której pisarze i artyści stawali przed moralnymi wyzwaniami nieznanymi w czasach pełnej swobody twórczej i politycznej. 12 kwietnia 1982 Myśli mi się ostatnio coraz częściej o pisaniu autobiografii. Chciałbym taki wyrazisty tekst o sobie samym napisać o prawdziwych, tkwiących we mnie motorach malowania, bycia z ludźmi, o prawdziwych przyczynach moich złości, napięć. Chciałbym, mam taką potrzebę, rozebrać się i opisać swoją anatomię. Zwiedzić siebie wstecz. I z tych moich narastających tęsknot do pisania, do tego, żeby usiąść i pisać tak, jak się maluje, wynika, że do słowa pisanego mam więcej zaufania niż do czegokolwiek innego. I moje malarstwo także jest tego dowodem. Ale bo też dlaczego by takiego autoportretu nie napisać? Przecież te malowane nic o mnie nie mówią. A po co o sobie mówić? Bo w widzeniu i opisywaniu siebie więcej może się zmieścić tak zwanej prawdy o widzeniu świata. Zbylut Grzywacz, Memłary