Verleger: 16
Magdalena Artomska-Białobrzeska
Nie możesz liczyć na prawdziwe szczęście, jeśli nie masz odwagi, by rozliczyć się z przeszłością Dla Sebastiana, wyrachowanego biznesmena, liczy się tylko kariera i jego wygoda. Nie stroni od ciemnych interesów, gardzi innymi ludźmi i świetnie się czuje we własnej skórze. Wszystko zmienia się w momencie, gdy ulega tragicznemu wypadkowi. Widmo kalectwa, samotność i przedłużający się pobyt w szpitalu stają się okazją do przemyśleń i szczerego rozliczenia z dotychczasowym życiem oraz popełnionymi błędami. Jedyną osobą, która bezinteresownie mu pomaga, jest pielęgniarka Marta. Doświadczona przez życie kobieta, borykająca się z problemami finansowymi i alkoholizmem męża, coraz bardziej go fascynuje. Dzień po dniu zbliżają się do siebie, a walka o lepszą przyszłość staje się dla nich początkiem prawdziwej przyjaźni i zalążkiem głębokiego uczucia. Ale czy dla dwojga ludzi z tak różnych światów wspólna przyszłość jest w ogóle możliwa? Magdalena Artomska-Białobrzeska autorka powieści pod tytułem Mielizna przeszłości po raz pierwszy wydanej w 2023 roku.
Mierniki oceny bieżącej i inwestycyjnej działalności przedsiębiorstw
Lech Gąsiorkiewicz, Wanda J. Pazio
Celem, jaki postawili sobie autorzy podręcznika, było zaprezentowanie szerokiego zestawu mierników odnoszących się zarówno do działalności bieżącej, jak i inwestycyjnej przedsiębiorstwa. Zrozumienie oraz nabycie umiejętności posługiwania się nimi w praktyce stanowi niezbędny element edukacji ekonomicznej przyszłych menedżerów. Z tego też względu w podręczniku położono główny nacisk na sposób obliczania i interpretację poszczególnych mierników. Podręcznik składa się z dwóch wyraźnie zarysowanych części. Pierwsza dotyczy podstawowych metod i mierników wykorzystywanych do oceny działalności bieżącej przedsiębiorstwa, zaś druga – jego działalności inwestycyjnej.
Mierzenie się z esejem. Studia nad polskimi badaniami eseju literackiego
Małgorzata Krakowiak
Mierzenie się z esejem to książka o tym, jak zakorzeniał się esej literacki w polskiej świadomości literackiej XX wieku, jak pisywali o tej formie badacze i krytycy oraz jak różnie pojmowany jest sam termin „esej”. Autorka proponuje przyjęcie modelu teoretycznego gatunku oraz przedstawia hipotezy dotyczące ewolucji form wyprowadzanych z eseju. Część zatytułowana Obecność eseju w literaturze polskiej to historyczne ujęcie zagadnienia. Autorka przyjęła założenie, że świadome pisanie esejów – jako utworów wyraźnie odróżniających się od innych – datuje się od lat dwudziestych minionego wieku. Odrębną, równolegle wyodrębniającą się kwestią było zakorzenianie się nazwy „esej” w świadomości uczestników polskiego życia literackiego oraz rozmaite propozycje określenia jej zakresu. W części nazwanej W kręgu teorii znalazło się pięć przekrojowych ujęć eseju, traktowanego już jako określony model genologiczny. Analizując różne stanowiska teoretyczne oraz obserwując współczesne tendencje językowe, Autorka przedstawiła najpierw nieporozumienia terminologiczne i zaproponowała (w celu zyskania efektywności komunikacyjnej) uściślenie desygnatu nazwy. Ukazała skomplikowane z dzisiejszego punktu widzenia uwarunkowania orzekania o literackości eseju oraz rozpowszechnianie się form pisarskich, wykształcających się z eseju literackiego w jego tradycyjnej postaci (wciąż zyskującej nowe realizacje tekstowe). Recenzja książki ukazała się w czasopiśmie „Forum Akademickie” 2013, nr 4 (recenzja książki dostępna pod adresem: www.forumakademickie.pl)
Miesiąc z komisarzem Montalbano
Andrea Camilleri
Komisarz Montalbano, sympatyczny, nieco nerwowy detektyw, samotnik, erudyta i smakosz, tym razem jako bohater trzydziestu opowiadań po jednym na każdy dzień miesiąca. Wielbiciele talentu Andrei Camilleriego zapewne z radością się przekonają, że okazał się on także mistrzem krótkiej formy. Wszystkie historie odznaczają się prostą, logiczną konstrukcją, zaskakującą nieoczekiwanymi zwrotami akcji i oryginalnymi puentami. Bez względu na to, czy chodzi o morderstwo, przestępczy proceder czy zbrodnicze zamiary, pod czujnym okiem komisarza wydarzenia ujawniają swoją drugą stronę, na pozór skrzętnie ukrytą. Mamy tu więc serię prawdziwych perełek, prozatorskich miniaturek, które wytrzymują porównanie z podobnymi utworami Poego, Chestertona czy Simenona.
Irena Krzywicka
Opowiadania o zwierzętach kot, pies, niedźwiadek, lis, ptaki, a wreszcie gady, płazy, owady... Wszystkie odznaczają się sprytem, energią, są wszędobylskie i doskonale wiedzą, jak sobie poradzić. Przygody zawadiackich zwierząt, niejednokrotnie zachowujących się jak ludzie, zaadresowane zostały do dorosłych czytelników. Prezes Wiewiórczej Kasy Oszczędności, urocze zwierzątko, jadające wyłącznie smakołyki; Wobo kotka, która jest mistrzynią uwodzenia; pochodzący z tajgi niedźwiadek przywodzący na myśl uroczego brzdąca. Szczególną uwagę autorka poświęca kotom, które i tym razem zawsze spadają na cztery łapy.
Irena Krzywicka
Opowiadania o zwierzętach kot, pies, niedźwiadek, lis, ptaki, a wreszcie gady, płazy, owady... Wszystkie odznaczają się sprytem, energią, są wszędobylskie i doskonale wiedzą, jak sobie poradzić. Przygody zawadiackich zwierząt, niejednokrotnie zachowujących się jak ludzie, zaadresowane zostały do dorosłych czytelników. Prezes Wiewiórczej Kasy Oszczędności, urocze zwierzątko, jadające wyłącznie smakołyki; Wobo kotka, która jest mistrzynią uwodzenia; pochodzący z tajgi niedźwiadek przywodzący na myśl uroczego brzdąca. Szczególną uwagę autorka poświęca kotom, które i tym razem zawsze spadają na cztery łapy.
Andrzej Heyman Stankiewicz
Słowiański szwagier mojego słowiańskiego dziadka zakończył życie z sowiecką kulą w tyle głowy w Katyniu. Żydowski szwagier mojego żydowskiego dziadka zakończył życie z sowiecką kulą w tyle głowy w Charkowie. Dziwi się pan, że mówię słowiański i żydowski, nie polski i żydowski? Przecież to oczywiste oni obaj byli Polakami i zginęli jako Polacy. A ja Ja istnieję na tym świecie dzięki temu, że Stalin napadł na Polskę. Makabryczne szyderstwo historii. Cóż mogą mieć wspólnego brodaci średniowieczni rabini, lotaryńscy tkacze, łódzcy fabrykanci, amerykańscy konfederaci i greccy książęta z doktorem Januszem Korczakiem, japońskim konsulem Chiune Sugiharą, syjonistycznym przywódcą Nahumem Sokołowem lub z drugim marszałkiem Rzeczypospolitej, Edwardem Rydzem-Śmigłym? Wszyscy oni to postacie powiązane z dziejami rodzinnymi, które autor książki badał przez blisko dziesięć lat. Choć książka ta ma bardzo osobisty charakter, wyłaniający się z niej obraz pokazuje całą złożoność historii, relacji etnicznych i ekonomicznych oraz stosunków politycznych w Polsce na przestrzeni wieków. Mieszaniec" Andrzeja Stankiewicza dowodzi, że duchy naszych przodków naprawdę istnieją. Wcielają się w swych żyjących potomków i kierują ich poczynaniami. Dzięki nim poznałem Andrzeja. Napisał do mnie tuż po ukazaniu się Dziadów i dybuków. Okazało się, że jesteśmy spowinowaceni przez Heymanów! Dwa mieszańce rozdarte duchowo między dwa narody, przesiąknięte tragizmem historii, przeklinające nacjonalizm ów genetyczny fatalizm wieku XX. Zaraz się zaprzyjaźniliśmy. Ja swoją książkę pisałem w imieniu tych, którzy milczą. Eksponują jedynie polskie wątki swego rodowodu, a pomijają z wielu powodów wątki żydowskie. Andrzej tymczasem nie milczy i niczego nie ukrywa! Opisał wzruszająco historię wieloletnich poszukiwań oraz dramatyczne losy swej polsko-żydowskiej rodziny. Bez upiększeń, za to z dziecięcą wręcz ciekawością i pasją Indiany Jonesa stawia pomnik swoim zmarłym, ocala Ich od zapomnienia. Kryguje się, że umysł ma ścisły i nie umie pisać. Ale to nieprawda. Pisze świetnie! Jarosław Kurski
Molier
-- Jak to? Więc kiedy mówię: Michasiu, podaj mi pantofle i przynieś krymkę - to proza? (...) Daję słowo, zatem ja już przeszło czterdzieści lat mówię prozą, nie mając o tym żywnego pojęcia! Jestem panu najszczerzej obowiązany, żeś mnie pouczył. Pragnąłbym więc napisać w owym bileciku: Piękna markizo, twoje piękne oczy sprawiły, iż umieram dla ciebie z miłości - ale chciałbym, aby to wyrazić w sposób doborowy, żeby to było jakoś zgrabnie powiedziane. (Fragment)