Verleger: 16
Marek Kozubal
Rok 2022. Polski geolog zostaje porwany w Iraku, a następnie przerzucony przez grupę bojowników szyickich do Iranu. Bojówka, za którą stoją irackie służby specjalne za jego uwolnienie żąda przekazania konkretnych typów uzbrojenia. Polskie służby wojskowe podejmują grę, aby w tajemnicy przed sojusznikami uwolnić zakładnika. Uczestniczy w tym Antoni Cydejko handlarz bronią związany w przeszłości z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. W sprawę angażuje się Milusha - agentka polskiego wywiadu, która szybko staje się celem polowania zabójców. Korupcja na szczytach władzy, manipulacja mediami, nagłe zwroty akcji i sensacyjne zakończenie, którego nikt się nie spodziewa!
Marek Kozubal
Rok 2022. Polski geolog zostaje porwany w Iraku, a następnie przerzucony przez grupę bojowników szyickich do Iranu. Bojówka, za którą stoją irańskie służby specjalne za jego uwolnienie żąda przekazania konkretnych typów uzbrojenia. Polskie służby wojskowe podejmują grę, aby w tajemnicy przed sojusznikami uwolnić zakładnika. Uczestniczy w tym Antoni Cydejko handlarz bronią związany w przeszłości z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. W sprawę angażuje się Milusha - agentka polskiego wywiadu, która szybko staje się celem polowania zabójców. Korupcja na szczytach władzy, manipulacja mediami, nagłe zwroty akcji i sensacyjne zakończenie, którego nikt się nie spodziewa!
Wacław Potocki
Miła jest różność w rzeczach Cóż nad to jawniejszego, że jako w potrawach, Ta we wszytkich odmiany ludzie swych zabawach Szukają, choć ledaco, tylko że nowina, Nie co miesiąc, nie co dzień, ale co godzina, Ba i częściej, radziby we wszytkiem odmianie. Ztąd owo kilkorakie stołów zastawianie: Choć już drugi dosiągnie palcem w gardle żeru, Czeka konfitur, czeka chińskiego imbieru Dla zawarcia żołądka, a zawrzeć go kata, Kiedy przez dzień i przez noc nie stanie wiwata. Jakie u równej szlachty, gdzie za ojców kasze Stawiano, piramidy widzą oczy nasze. Nie do kwadry odmiana: miasto kapust, grochów, Cukry stawiać na końcu obiadu od Włochów. Wskórają też tak jako Zabłocki na mydle, Wynicowawszy modę staropolską w żydle; Rzadki pół wieku swego dopędzi pradziada. Jednę zwierz, jednę bydło i ptak strawę jada; Każde też z nich dożyje naznaczonej pory; Nie stękają, nie ważą z ludźmi na doktory. Przy ciężkiej pracy jedząc pokrzywy i osty, Jako pan od rozkoszy, chłop umiera prosty. [...]Wacław PotockiUr. 1621 w Woli Łużańskiej Zm. 1696 w Łużnej Najważniejsze dzieła: Wojna Chocimska, Ogród Fraszek Poeta o wyjątkowo obfitej spuściźnie, najważniejszy przedstawiciel tzw. baroku sarmackiego. Autor fraszek (zebranych w książce, której tytuł rozpoczynał się od słów Ogród, ale nie plewiony, bróg, ale co snop, to inszego zboża; kram rozlicznego gatunku...), pieśni, wierszowanych romansów, dzieł heraldycznych, trenów na śmierć dzieci (przeżył je wszystkie) i poematów. Pochodził z ariańskiej rodziny herbu Szreniawa, w 1658 przeszedł jednak na katolicyzm, by uniknąć przymusowej emigracji po wygnaniu arian z Polski. Pomijając to wydarzenie, wiódł typowe życie szlachcica: gospodarzył, sprawował urzędy (m.in. podczaszego krakowskiego w latach 1678-1685), uczestniczył w walkach z Kozakami i ze Szwedami, procesował się o majątek. Przez historyków literatury oskarżany niekiedy o prymitywizm i ograniczone horyzonty, w istocie Potocki często przywdziewał retoryczną maskę prostaczka i programowo odcinał się od stylu uprawiania poezji dworskiej. Twórczość jego charakteryzuje plastyczność opisu i konkretny charakter metafor - przy jednoczesnym zamiłowaniu do konceptów i odległych porównań (Żywot ludzki do golenia, Nagrobek grobowi). Spora część jego utworów miała charakter moralizatorski. Widać to także w dygresjach z Transakcji wojny chocimskiej - poematu opowiadającego przebieg kampanii wojennej z 1621 roku a opartego m. in. na diariuszu naocznego świadka, Jakuba Sobieskiego. Potocki świadomie zrezygnował z wydania poematu drukiem za życia, zyskując w ten sposób wolną rękę w pisaniu fragmentów krytycznych i polemicznych. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Miła robótka. Polskie świerszczyki, harlekiny i porno z satelity
Ewa Stusińska
Gdy z początkiem lat dziewięćdziesiątych szeroko otwarły się w Polsce wrota kapitalizmu, do szarej rzeczywistości wdarła się zachodnia frywolność i kolorowa obietnica seksualnego spełnienia. Zniknęła cenzura, lecz nikt nie wyjaśnił, co wolno, a czego nie wypada, ani gdzie przebiega granica między erotyką a pornografią. VHS-y, sekstelefony, erotyczne anonse. Pornoimperia i pierwsze sex-shopy. Choć nowych form przeżywania seksualności pojawiło się wiele, doświadczenie całego pokolenia nie wystarczyło, by filmy, zdjęcia i literatura porno stały się jawną częścią polskiej kultury. Zabrakło odwagi, byśmy jako społeczeństwo przyznali, że pornografia jest elementem naszego życia. A jednak bawiliśmy się dobrze. Miła robótka Ewy Stusińskiej to nietuzinkowa kronika czasów przełomu. Czasów, gdy pod ladą każdej wypożyczalni ukrywano segregator pełen wytartych okładek filmów porno, w słuchawce po wykręceniu 0-700 kusiły ponętne głosy, w domach kultury przy ptysiu i paluszkach organizowano pokazy erotyków, a pozornie niewinne pani pozna pana wyczytane w dziale ogłoszeń było zaproszeniem do eksploracji nowych obszarów seksualnej wolności.
Barbara Serafin, Aleksandra Achtelik
Podręcznik adresowany jest do cudzoziemców pragnących poznać podstawy języka polskiego. Autorki wykorzystują metodę komunikacyjną, organizując poszczególne jednostki lekcyjne wokół konkretnej sytuacji komunikacyjnej. Uczący się poznaje podstawowe słownictwo i zwroty używane np. podczas wizyty u lekarza, zakupów w sklepie, kiosku itp. Sytuacjom komunikacyjnym podporządkowana jest gramatyka oraz ćwiczenia utrwalające. Książka przeznaczona jest do nauki z nauczycielem i samodzielnej pracy, ponieważ zawiera tłumaczenia dialogów w siedmiu wersjach językowych: angielskiej, francuskiej, hiszpańskiej, niemieckiej, rosyjskiej, włoskiej i duńskiej oraz klucz do ćwiczeń. Płyta CD zawiera nagrania wszystkich dialogów w języku polskim. Ponadto cały materiał gramatyczny uporządkowany został w tabelach, co ułatwia rozstrzygnięcie ewentualnych wątpliwości. Podręcznik został wzbogacony licznymi ilustracjami, reprodukcjami, zdjęciami oraz innymi materiałami przybliżającymi elementy kultury polskiej i realia życia codziennego w Polsce. Wersja elektroniczna nie zawiera płyty CD.
Maria Konopnicka
Miłosierdzie gminy Dziewiąta dochodzi na zegarze gminy. Przez lekką mgłę poranną przebijają ciemniejsze lazurowe głębie, zapowiadając cudowną i cichą pogodę. Przed kancelarią snują się gromadki, oczekując przybycia pana Radcy Storcha, którego szary filcowy kapelusz i laskę ze srebrną gałką widać przed bliską kawiarnią Gehra, u stolika pana sędziego pokoju, czytającego tu przy cienkiej kawie swój poranny dziennik. Pan Radca może przybyć lada chwila; tak przynajmniej sądzi woźny, stojący w półurzędowej postawie na ganku kancelarii i odpowiadający na pozdrowienia przechodniów przytknięciem dwu palców do granatowej czapki z białą wypustką. [...]Maria KonopnickaUr. 23 maja 1842 r. w Suwałkach Zm. 8 października 1910 r. we Lwowie Najważniejsze dzieła: O Janku Wędrowniczku, O krasnoludkach i sierotce Marysi, Nasza szkapa, Miłosierdzie gminy, Rota, Dym, Mendel Gdański Poetka, publicystka, nowelistka, tłumaczka. Zajmowała się krytyką literacką. Pisała liryki stylizowane na ludowe i realistyczne obrazki (W piwnicznej izbie). Wydawała cykle nowel (Moi znajomi, Nowele, Na drodze). W otoczeniu ośmiorga swoich dzieci tworzyła bajki (Na jagody). Jako poetka, inspiracji szukała w naturze (Zimowy poranek). Swoje wiersze publikowała głównie w prasie. Wiersz patriotyczny Rota konkurował z Mazurkiem Dąbrowskiego o miano hymnu Polski. Wiele jej utworów powstało podczas podróży po Europie (Italia). Ostatnie lata życia poświęciła poematowi Pan Balcer w Brazylii. autor: Bartłomiej Chwil Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Maria Konopnicka
Opowiadanie opisujące nieludzki proceder wystawiania osób starszych i niedołężnych na licytacje, jaki w drugiej połowie XIX wieku był praktykowany w niektórych gminach w Szwajcarii. Do sali zostaje wprowadzony 81-letni Kuntz Wunderli, były tragarz. Mężczyzna próbuje zaprezentować się jako osoba silna i zdrowa, jednak upokarzająca procedura oględzin jego ciała nie pozostawia złudzeń. Na licytacji pojawia się syn Kuntza, ale wyraźnie nie jest zainteresowany przygarnięciem ojca. Wygrywa bezwzględny mleczarz, który proponuje najniższą kwotę, jaką będzie pobierał od gminy w zamian za "opiekę" nad starcem. Po zakończeniu licytacji zaprzęga starca do wózka mleczarskiego.
Maria Konopnicka
Żebrać przecież nie pójdą, nie wolno. Czy tylko będzie w czym wybrać? Pod jesień słabnie to jak muchy. Wolałaby babę Phi! weźmie i dziada, jak baby nie będzie. Aby od biedy, aby od biedy! A czy to mało tej hołoty w gminie? Tygodnia nie ma, żeby do kancelarii nie ściągła jaka mizerota, której się zdaje, że już nie poradzi robocie. Nieprawda! Takiego dobrze docisnąć, to i za młodego obstanie od nagłego razu. A i to błogie, co tam gmina doda. Nie raz, nie dwa jeszcze taki swego nie przeje, a już go śmierć ściśnie. Hoppingerom się trzydzieści franków po starej Reguli zostało, co ją na wiosnę z kancelarii wzięli. A Egli? Egli więcej niż w parobka Aloisa orał, a jeszcze połowy zapomóg nie wydał, kiedy stary zipnął. Pan Bóg miłosierny niczyjej krzywdy nie chce! (Fragment)