Wydawca: 16
Młoda para + 1 opowiadanie erotyczne
Catrina Curant
Eliza, zamiast podać drinka, odstawiła go na stolik, a potem podeszła do dziewczyny i pocałowała ją samymi ustami, by na koniec przeciągnąć językiem po jej dolnej wardze. Eliza przymknęła oczy. Całowała się z kobietami, na imprezach podczas studiów to było modne, ale nigdy tak. Zawsze na pokaz, zawsze po to, aby wzbudzić ciekawość mężczyzn, czasem po to, aby szokować. Ten pocałunek był inny, intymny, nasycony erotyzmem. Chciałam zobaczyć, jak smakujesz powiedziała praktycznie w jej usta. I jak smakuję? wyszeptała Eliza. Jej oddech był przyśpieszony, serce waliło jej tak, że miała wrażenie, że zaraz wybuchnie, czuła, że jej wargi zrobiły się nabrzmiałe. Henry poruszał się cicho albo ona była tak bardzo skupiona na Irenie, że nie usłyszała jego kroków. Dziewczyna zadrżała lekko, gdy zdała sobie sprawę, że podszedł do niej, bardziej go poczuła, niż usłyszała. Spodziewam się, że jak grzech odparł, a jego place dotknęły grzbietu jej dłoni. Eliza chciała się odwrócić, ale Irene przyłożyła jej dłoń do policzka, a ona wtuliła się w nią odruchowo. Ja nigdy... nie kochałam się z kobietą odezwała się Eliza cicho. Dłoń Henryka głaskała jej odkryte ramiona, kobieta czuła jego obecność za sobą, blisko i daleko jednocześnie. A chciałabyś? Irene spojrzała jej w oczy badawczo. Niemal się dotykały, dziewczyna po raz pierwszy w życiu czuła się jednocześnie zawstydzona, podniecona i przestraszona." Czy związek może liczyć więcej niż jedną osobę? Czy da się żyć w trójkę i stworzyć udaną relację? Eliza poznaje Irene i Henryka w pracy ma zorganizować ich wesele. Spotkanie to jest początkiem ich wspólnego romansu, który może przerodzić się w coś głębszego, o ile dadzą radę wyjść poza schematy ogólnie przyjęte w społeczeństwie. A nie jest to proste...
Młoda para + 1 opowiadanie erotyczne
Catrina Curant
Eliza, zamiast podać drinka, odstawiła go na stolik, a potem podeszła do dziewczyny i pocałowała ją samymi ustami, by na koniec przeciągnąć językiem po jej dolnej wardze. Eliza przymknęła oczy. Całowała się z kobietami, na imprezach podczas studiów to było modne, ale nigdy tak. Zawsze na pokaz, zawsze po to, aby wzbudzić ciekawość mężczyzn, czasem po to, aby szokować. Ten pocałunek był inny, intymny, nasycony erotyzmem. Chciałam zobaczyć, jak smakujesz powiedziała praktycznie w jej usta. I jak smakuję? wyszeptała Eliza. Jej oddech był przyśpieszony, serce waliło jej tak, że miała wrażenie, że zaraz wybuchnie, czuła, że jej wargi zrobiły się nabrzmiałe. Henry poruszał się cicho albo ona była tak bardzo skupiona na Irenie, że nie usłyszała jego kroków. Dziewczyna zadrżała lekko, gdy zdała sobie sprawę, że podszedł do niej, bardziej go poczuła, niż usłyszała. Spodziewam się, że jak grzech odparł, a jego place dotknęły grzbietu jej dłoni. Eliza chciała się odwrócić, ale Irene przyłożyła jej dłoń do policzka, a ona wtuliła się w nią odruchowo. Ja nigdy... nie kochałam się z kobietą odezwała się Eliza cicho. Dłoń Henryka głaskała jej odkryte ramiona, kobieta czuła jego obecność za sobą, blisko i daleko jednocześnie. A chciałabyś? Irene spojrzała jej w oczy badawczo. Niemal się dotykały, dziewczyna po raz pierwszy w życiu czuła się jednocześnie zawstydzona, podniecona i przestraszona." Czy związek może liczyć więcej niż jedną osobę? Czy da się żyć w trójkę i stworzyć udaną relację? Eliza poznaje Irene i Henryka w pracy ma zorganizować ich wesele. Spotkanie to jest początkiem ich wspólnego romansu, który może przerodzić się w coś głębszego, o ile dadzą radę wyjść poza schematy ogólnie przyjęte w społeczeństwie. A nie jest to proste...
Weronika Wierzchowska
W 1890 roku Przytułek Położniczy numer dwa przez niemal dekadę prowadzony wyłącznie przez kobiety zyskuje nowego doktora. Zarządzająca szpitalem Anna Dobrska dzięki długim staraniom sprowadza młodego, acz już wybitnego pediatrę, Józefa Jaworskiego, naukowca z samego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szybko się okazuje, że lekarz musiał uciekać z Krakowa w tajemniczych okolicznościach i tylko dlatego zgodził się podjąć pracę w warszawskim przytulisku dla ubogich kobiet. Nie wiadomo, jak znaczące konsekwencje dla przytułku może mieć jego przeszłość. Akuszerka Karolcia po latach starań zachodzi w ciążę i niespodziewanie sama staje się pacjentką przytułku, w dodatku poród odbiera jej najlepsza przyjaciółka Zosia. Nad małym kobiecym szpitalikiem gromadzą się jednak czarne chmury. Główny inspektor szpitali cywilnych nadal zamierza go zniszczyć, a jego najnowszym sprzymierzeńcem zostaje doktor Konitz, szef konkurencyjnego Przytułku Położniczego numer pięć. Ambitny młody lekarz ma szalony plan i nie waha się wykorzystać pacjentek w walce o dominację. Nie zdaje sobie jednak sprawy, z kim tak naprawdę zadarł. Weronika Wierzchowska z zawodu chemiczka, dawniej związana z przemysłem farmaceutycznym i kosmetycznym. Lubi mieszać, zarówno w reaktorach chemicznych, jak i w losach wymyślonych postaci. Fascynuje się historią nauki, zwłaszcza medycyny, kultury materialnej i ulubionego XIX wieku. Dociekliwie zgłębia historie kobiet, najbardziej tych zapomnianych lub lekceważonych, które chętnie przypomina w powieściach. Perypetie postaci historycznych zestawia z losami współczesnych dzielnych i niezwykłych Polek, tworząc opowieści o życiu kobiet. Audiobook zrealizowano przy wsparciu narzędzi AI.
Weronika Wierzchowska
W 1890 roku Przytułek Położniczy numer dwa przez niemal dekadę prowadzony wyłącznie przez kobiety zyskuje nowego doktora. Zarządzająca szpitalem Anna Dobrska dzięki długim staraniom sprowadza młodego, acz już wybitnego pediatrę, Józefa Jaworskiego, naukowca z samego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Szybko się okazuje, że lekarz musiał uciekać z Krakowa w tajemniczych okolicznościach i tylko dlatego zgodził się podjąć pracę w warszawskim przytulisku dla ubogich kobiet. Nie wiadomo, jak znaczące konsekwencje dla przytułku może mieć jego przeszłość. Akuszerka Karolcia po latach starań zachodzi w ciążę i niespodziewanie sama staje się pacjentką przytułku, w dodatku poród odbiera jej najlepsza przyjaciółka Zosia. Nad małym kobiecym szpitalikiem gromadzą się jednak czarne chmury. Główny inspektor szpitali cywilnych nadal zamierza go zniszczyć, a jego najnowszym sprzymierzeńcem zostaje doktor Konitz, szef konkurencyjnego Przytułku Położniczego numer pięć. Ambitny młody lekarz ma szalony plan i nie waha się wykorzystać pacjentek w walce o dominację. Nie zdaje sobie jednak sprawy, z kim tak naprawdę zadarł. Weronika Wierzchowska z zawodu chemiczka, dawniej związana z przemysłem farmaceutycznym i kosmetycznym. Lubi mieszać, zarówno w reaktorach chemicznych, jak i w losach wymyślonych postaci. Fascynuje się historią nauki, zwłaszcza medycyny, kultury materialnej i ulubionego XIX wieku. Dociekliwie zgłębia historie kobiet, najbardziej tych zapomnianych lub lekceważonych, które chętnie przypomina w powieściach. Perypetie postaci historycznych zestawia z losami współczesnych dzielnych i niezwykłych Polek, tworząc opowieści o życiu kobiet.
Młode wino. O owocach Ducha Świętego
Wilfrid Stinissen OCD
Gdy nieustannie koncentrujemy się na tym, co powinniśmy zrobić, a zapominamy o tym, co otrzymaliśmy, wywracamy wszystko do góry nogami. Zapominamy, że życie chrześcijańskie nie jest przede wszystkim pracą do wykonania, lecz darem do przyjęcia. Otrzymaliśmy nowe życie, aby je przeżyć; młode wino, aby je wypić. To jest naszym podstawowym i w zasadzie jedynym celem. Ufajmy bardziej Duchowi Świętemu niż własnym możliwościom. W tej książce, która w całej pełni czerpie z chrześcijańskiej mistyki, spotykamy się z wyzwaniem, które daje nam wolność. Korzystajmy z tego daru!
Adam Asnyk
Młodości sen Młodości sen, uroczy sen Roztacza krąg cudownych scen, Wśród których walczym na przedzie, I złotem lśniąc, Szlachetnych żądz W kraj bohaterstwa nas wiedzie. Z młodości mar, skrzydlatych mar, Tak szybko złudny znika czar, Tak mało życie nam ziszcza! Topnieje w łzach Fantazyi gmach, Zostają gruzy i zgliszcza! [...]Adam AsnykUr. 11 listopada 1838 r. w Kaliszu Zm. 2 sierpnia 1897 r. w Krakowie Najważniejsze dzieła: Pijąc Falerno, Piosnka pijacka, Między nami nic nie było, Gdybym był młodszy, Jednego serca..., Nad głębiami (cykl sonetów), Daremne żale, Do młodych Poeta, epigon romantyzmu tworzący w epoce pozytywizmu i Młodej Polski, autor dramatów i opowiadań. Syn powstańca 1831 r., zesłańca. Podejmował różne kierunki studiów (rolnicze, medyczne, nauki społeczne), prowadząc działalność spiskową. Był więziony w Cytadeli (1860). W powstaniu styczniowym zaangażowany po stronie ?czerwonych?, był członkiem rządu wrześniowego. Po upadku zrywu uzyskał stopień dra filozofii w Heidelbergu (1866), zaczął wydawać pierwsze utwory w prasie lwowskiej (1864-65). W 1870 r. osiadł w Krakowie, brał czynny udział w życiu samorządowym, był posłem na Sejm Krajowy z ramienia demokratów (1889). Amator Tatr, wiele podróżował (Włochy, Tunezja, Algieria, Cejlon, Indie). Pochowany na Skałce. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Joseph Conrad
Joseph Conrad Młodość i inne opowiadania Młodość tłum. Aniela Zagórska ISBN 978-83-288-2158-3 Mogło się to wydarzyć tylko w Anglii, gdzie ludzie i morze niejako przenikają się wzajemnie: morze wchodzi w życie większości ludzi, a ludzie wiedzą o morzu coś niecoś lub też wszystko, czy to jako o rozrywce, czy terenie podróży, czy wreszcie warsztacie pracy. Siedzieliśmy wokoło mahoniowego stołu, wsparci na łokciach; gładki blat odbijał butelkę, kieliszki z czerwonym win... Joseph Conrad Ur. 3 grudnia 1857 w Berdyczowie Zm. 3 sierpnia 1924 w Bishopsbourne k. Canterbury Najważniejsze dzieła: Lord Jim (1900), Nostromo (1904), W oczach Zachodu (1911), Gra losu (1913), Smuga cienia (1917), Jądro ciemności (1902) Właśc. Józef Teodor Konrad Korzeniowski, ang. pisarz polskiego pochodzenia; pseudonim artystyczny utworzył od dwóch ze swych imion. Syn literata Apolla Korzeniowskiego zaangażowanego w przygotowania do powstania styczniowego, jako małe dziecko towarzyszył rodzicom skazanym w 1862 r. na zesłanie do Wołogdy; oboje zmarli na gruźlicę osierocając go wcześnie. Mając 17 lat młody Korzeniowski związał swoje życie zawodowe z morzem, początkowo pracując na statkach francuskich. W tym okresie był zamieszany w przemyt broni, popadł w długi i podjął nieudaną próbę samobójczą. Jako poddany rosyjski, od 1878 r. przebywający za granicą nielegalnie, nie mógł służyć w marynarce we Francji, za to w Anglii zatrudniono go bez trudności (od też tego momentu zaczął uczyć się angielskiego). W 1886 r. uzyskał stopień kapitana i otrzymał obywatelstwo brytyjskie. Po zrezygnowaniu ze służby w 1894 r. zajął się ratowaniem zdrowia i pracą pisarską (debiutancka powieść Szaleństwo Almayera ukazała się w 1895 r.), wkrótce też ożenił się. W jego prozie pewne motywy i problemy właściwe epoce romantyzmu (np. honor, figura samotnika, idea bezwzględnej wierności samemu sobie) łączą się z etyką i ideami pozytywistycznymi (etos pracy), przy czym Conrad wykorzystuję estetykę symbolizmu oraz impresjonizmu. Najistotniejszy temat jego prozy to kwestia zachowania jednostki wobec zagrożenia własnego oraz współtowarzyszy niedoli, społeczne poglądy pisarza określa termin ,,etyka conradowska". Większość polskich przekładów jest dziełem kuzynki pisarza, Anieli Zagórskiej. Kupując książkę wspierasz fundację Nowoczesna Polska, która propaguje ideę wolnej kultury. Wolne Lektury to biblioteka internetowa, rozwijana pod patronatem Ministerstwa Edukacji Narodowej. W jej zbiorach znajduje się kilka tysięcy utworów, w tym wiele lektur szkolnych zalecanych do użytku przez MEN, które trafiły już do domeny publicznej. Wszystkie dzieła są odpowiednio opracowane - opatrzone przypisami oraz motywami.
Joseph Conrad
"Młodość" to opowiadanie Josepha Conrada, wybitnego angielskiego pisarza polskiego pochodzenia. Opowiadanie opisuje losy marynarza i jego heroicznej walki z żywiołem morza. Oparte jest ono na prawdziwych przeżyciach Josepha Conrada, który w latach 1882-83 kilkakrotnie wypływał z Anglii na starym żaglowcu, wiozącym ładunek węgla do odbiorcy w Bangkoku. Doszło wtedy do katastrofy morskiej, którą Conrad prawie przypłacił życiem.